barcelonistaKRK
Dołączył/a: luty 2016
Kraków
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Jeśli Anita faktycznie dostanie złoto za Londyn, po zabraniu go Rosjance, to będzie pięknie.
Dwa złota pod rząd.
7
Pewnie nie wiedziała, że jest sekundy od rekordu.
9
Ale brakło mało do rekordu świata w biegu.
1
I mamy nowy rekord świata!
1
Haha Chinka dobra. Trzy spalone rzuty
1
Rekord Olimpijski, Świata, Europy i Polski należą już do Anity!
Teraz można je tylko wyśrubować.
1
Rekord olimpijski Anity Włodarczyk!
0
I piękny rzut Anita!
5
I zaczynamy konkurs rzutu młotem kobiet! Po złoto!
0
Bolt taka prawda, gdyby zawsze biegł od początku do końca na full, to rekord byłby jeszcze lepszy. W Pekinie pod koniec biegu bawił się z publicznością, w Londynie bał się falstartu jaki zaliczył na Mistrzostwach w 2011.
Pamiętam wyliczenia, że biegnąc od początku do końca na full w Londynie miałby czas 9,4-9,5.
0
2 setne i byłby trzeci.
0
Finał w piątek o 3:30.
2
Teraz jeszcze 200 metrów i sztafeta. Wtedy będzie piękne ukoronowanie Bolta na Igrzyskach!
1
9,8 ! Brawo Bolt!!!
7
Jest i on - Usain Bolt!
0
Prędzej w lutym zacznie się wypisywanie Hala Dzieci: "Odpuśćmy Ligę, Liga Mistrzów jest najważniejsza!"
3
Marca podaje że Real jak ma obsesje na punkcie ligi.
Miejmy nadzieje że skończy się ta obsesja jak co sezon.
0
W Tokio będzie ciekawie w biegach. Nie będzie Bolta, więc zwycięzca nie będzie znany wcześniej.
0
On to powinien z Zielińskimi biegać.
1
3:35 jak dobrze pamiętam.
0
Bolt nie ma po co ryzykować na starcie. I tak później wszystkich wyprzedza.
4
9,84. Brawo Bolt!
0
I pierwszy spalił.
0
To teraz czas na Bolta. Idealnie skończyli.
0
I Murray broni Mistrzostwo Olimpijskie!
Cztery godziny wyrównanego meczu za nami!
1
Wyzywali Murraya.
1
Haha na trybunach w tenisie pseudokibice jak w piłce.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Ale asa posłał ładnego.
I jeszcze jeden.
0
Racja. Pomyliło mi się z kobiecym tenisem. :D
40 godzin bez snu robi swoje.