challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Trzeba przygotowywac sie na stowke lub bliskie okolice. Zawodnik idealnie skrojony pod obecne potrzeby Barcy, wiec metka powyzej jego rynkowej wartosci uzasadniona. Mysle, ze poza oczywistym wplywem wyniku z Camp Nou swoje w postawie Verrattiego robi rok mundialu. Chce miec niekwestionowane miejsce w skladzie Wloch, to musi sie rozwijac, a PSG tego nie zapewnia.
1
zmiana dyrektora sportowego, duzo krytyki Emery'ego i wladz klubu, niepewna przyszlosc czesci pilkarzy jak Krychowiak. po tym sezonie PSG to szczegolnie slabe miejsce by zostac.
1
Robi sie blizej i konkretniej. Coraz wiecej medialnych kropli, dobrze, niech draza skale. Jak Verratti przyjdzie dla mnie pewne odejscie Rakiticia. Pierwszy sezon mial swietny taktycznie, ale ostatni jakby stracil paliwo.
1
Po Copa Libertadores. Konczy sie w listopadzie.
1
czyli potwierdzono z Valverde plan, ze w styczniu przychodzi Mina. elegancko :]
0
Xavi i Iniesta osiagneli, ile osiagneli, bo na zakrecie swoich karier w Barcy nie szli na latwizne. Zostali w klubie mimo trudnosci. Alex odszedl przy pierwszej okazji, a teraz opowiada smęty. Zupelnie nie jest go szkoda.
3
Komentowanie tego przez zawodnikow jest rownie bezcelowe jak narzekania Cristiano na jego gwizdy na Bernabeu. Kibice na stadionie moga gwizdac na kogo chca. Inaczej traktowano w kadrze Puyola, nikt nie wygwizdal bramki Deulo z Francja, wiec nie chodzi o Katalonczykow. Pique jest rzecznikiem Barcy, gdy nie sa nimi dzialacze (Jordi Mestre, Arroyo, Albert Soler, Freixa) ani inni pilkarze. Reakcje ludzi na kadrze sa tylko logiczna konsekwencja, gdy Iniesta, Alba, Busquets, Roberto czy Messi jako wychowanek i jeden z kapitanow w tematach madryckich sa niemowami.
3
mowiac o wiarygodnych zrodlach, to nie pierwszy raz probuje. moze tym razem mu sie uda. Barca znalazla sie w sytuacji, ze potrzebuje kazdego zawodnika tej klasy - zwlaszcza, ze transfer Bernardo przez City pokazuje, jak szybko kurczy sie rynek. passa Realu jest stanem wyzszej koniecznosci, w ktorym nawet kupno Di Marii bedzie do przyjecia.
1
Jako jedna z niewielu osob na stronie czujesz, jak odbierana jest Barca poza Katalonia. To rzadkosc nie tylko tu, ale ogolnie w pl barcelonismo. Poznalem sporo polskich cules, ktorzy w Katalonii byli z dziesiec razy, ale poza nia w Hiszpanii nigdzie albo przez piec minut. Wspolczesna historia niecheci do Katalonii i Barcy jako jej ambasadora ma rozne oblicza i tylko znajomosc spojrzenia "na" Katalonie - obok spojrzenia Katalonii - pozwala rzetelnie wyjasniac, skad sie ta niechec bierze i czemu od pewnego czasu nasila, w naturalny sposob oddzialujac na Barce.
Zwianie do Francji to zawsze opcja, ale przeciez oznacza poddanie sie Realowi. Przynajmniej ja tak na to patrze. Mozna dlugo gdybac, czy to w ogole realne i dlaczego niekoniecznie, ale zdobycie 10 mistrzostw Francji z rzedu nie wynagrodzi mi jako kibicowi seryjnego zwyciezania z Realem, i to w erze Pereza z jego mackami dalekiego zasiegu i sedziami grajacymi swoje mecze. W sferze sporctowej nic sie nie da porownac ze smakiem tytulu ligowego nad Floro i Cristiano, wyprzedzeniem ich w Lidze Mistrzow, zlaniem w Supercopie. Gdyby Barca uciekla do Francji czy Wloch, to sie konczy i nic temu nie dorowna.
Mysle, ze niewielu fanow Barcy, zwlaszcza ci zagraniczni, docenia, jak wiele znaczy kazde pokonanie Realu w obecnych okolicznosciach. Dlatego trzeba szanowac wszystkie zdobycze ostatnich lat, cieszyc sie taktyczna rewolucje dokonana przez tiki-take i jej tworcza ewolucje Lucho. No i zyczyc Valverde, ze odrobi zadanie domowe.
8
Inny ton wypowiedzi niz kiedys. Madrzejszy, dojrzalszy, slychac pokore. Barcelona potrzebuje swoich Lucasow Vazquezow i Nachów. Deulo sie nada, a za kwote z klauzuli moze nawet przesiedziec pol sezonu na lawie, jak sie nie spisze.
1
"W sumie to da - był okres kiedy Barca rozjeżdżała wszystkich jak walec, ale taka dominacja się okazała dla wszystkich innych nudna na dłuższą metę" - Bardzo celnie. To sie zreszta laczy na zupelnie namacalnym poziomie rozmawiania z przypadkowymi kibicami oraz ogladania jakze aktualnych reakcji na sukcesy Realu. Dominacja Barcy wywolywala u kibicow spoza pary Barca-Real postepujaca wscieklosc. Dominacja Realu jakby przeszkadzala ludziom mniej. Nawet obu sedziowskich komedii z Bayernem nikt zbytnio nie ma za zle.
Moze chodzi o to, ze styl Barcy (nawet zamglony przez Lucho) jest wyrazisty, wiec ludziom kibicujacym innym klubom trudno sie z tym utozsamiac. Mowi sie o filozofii, nie bez samozachwytu barcelonismo. Real gra prosciej. Dawno oklepany model gry polegajacy na twardej obronie, kontrach, okazjonalnym dryblingu i skutecznosci. Nikt nie zachwyca sie druzyna Zidane'a od strony taktycznej (bo nie ma czym), ale z tego samego powodu to jakby druzyna zwyczajniejsza, czyli blizsza postronnym widzom. Gdy Barca ma latke ekipy z PlayStacji czy kosmosu, Real nawet majac gwiazdy pokroju Grzmota uchodzi za druzyne, ktorej przewagi to skutecznosc i silna psychika. A to pozadane spolecznie cechy, zwlaszcza wsrod facetow. "Fajny ten Real, tez chce taki byc".
Filozofii tu brak, potega cech wolicjonalnych, no i kto lubi filozofow.
Nie wiem, czy to decydujace, ale wiem, ze odbior podobnie hurtowej serii Barcy i Realu przez ludzi w pubach, mediach i komentarzach, UEFA rowniez (po Bayernie Casemiro nie powinien dograc Atletico do konca, a wlos mu nie spadl z glowy) - jest kompletnie inny. W pewnym sensie to fascynujace.
Przy banie podzielam interpretacje. Trzeba bylo sie dogadac zamiast ruszac do sadu. Real wyciagnal lekcje i wyszedl na tym lepiej.
Przybliz mi jakims linkiem kwestie Telefoniki. I gdyby udalo sie znalezc link z kulisami tej sprawy FIFA/UEFA, kojarzylem, ze w FIFA byly na ten temat rozne frakcje, ale bez szczegolow, ktore podales. Szukalem, nic, nie widzialem artykulu, o jakim mowisz, to brakuje mi slow kluczowych jakie moge wrzucic do wyszukiwarki. Jesli znajdziesz, daj znac.
1
> Nie trzeba znac okolicznosci rozstania Laporty z partia, aby dostrzec, ze w okresie zajmowania sie polityka spraw Barcy nie komentowal. Potem pstryk. Po okresie amnezji przypomina sobie o istnieniu Rosella i Bartomeu akurat jak polityka zajmowac sie przestal.
> Choc mam lepsze zdanie o Bartomeu od ciebie, polityke komunikacyjna Barcy uwazam za realizowana nieskutecznie. Podejscie stoickie Bartomeu nie daje efektow, otwarta walka z Realem typu Laporta tylko pogarsza sytuacje Barcy. Trzeba prezesa swiadomego potegi nowych mediow, czujacego wplywy Realu i zalatwiajacego rzeczy z dyskrecja. Pique moze byc kims takim, jak z wiekiem i doswiadczeniem w biznesie ochlonie. Do zimnego wyrachowania Floro bardzo mu daleko.
> Mozesz nie przyjmowac argumentow w jakims kierunku, ale mozesz czesciej zagladac w inne zakatki Hiszpanii niz Katalonia, rozmawiac z ludzmi, pytac i sluchac.
Messi w tamtej wypowiedzi mowil, ze Faus nie zna sie na pilce. Jesli masz link do slow o Fausa kompetencjach finansowych, to sie podziel.
> Zarzuty Rosella moga dla mnie siegac nawet okresu, gdy lezal w kolysce. Mowimy o Hiszpanii i b. prezesie FC Barcelony. Afera tak sie rozhustala, ze zaraz wytkna mu sfalszowana mature. Oczywiscie bez faktycznie solidnego gnoju nic by nie bylo, ale poki nie ma w sprawie jednoznacznego watku klubu, wstrzymalbym sie z celowaniem w Rosella z madryckich dzial.
> Wizerunek to jest zawsze wzgledna sprawa. Finansowanie szpiegowania pilkarzy z kasy klubu to nieladne. Latanie czarterem klubu dla celow prywatnych tez. Za forme zakupu Neymara mam jako kibic i ex-soci pretensje umiarkowane. Bede mial jeszcze mniejsze jak kiedys sie go drogo sprzeda. Uzdrowienie sytuacji finansowej to wielka zasluga Laporty. Ale potem odlecial, a byly tez walki przy transferach Henrique i Keirrisona, na ktorych do dzis nie wiem, kto przytulil. Na pewno nie druzyna. Rosell z Bartomeu sprowadzili QF na koszulki, ale przynajmniej za te kase nie balowali w "locales nocturnos" na swoich wakacjach placac karta zarejestrowana na klub - jak Laporta.
> Mowienie o slabosci Barcy w UEFA/FIFA to przesada. 'Zrobiony' to zostal Bayern :) To raczej kwestia, czy tak nieudolni inni, czy taki mocny Perez - i czy faktycznie chodzi o UEFA. Jesli mowa o sprawie bana, zdecydowal donos z Madrytu i wsparcie, ktore RFEF udzielilo Realowi, a Barcy i Atleti nie - czyli plecy krajowe.
Z tym Argentynczykiem wiesz, jak jest. Pod wzgledem komunikacji dostosowal sie do klubu, bo "tylko gram w pilke". Do bronienia klubu i dosadzania Realowi kiedy mu sie rwalo? Ramos, Carvajal, Cristiano, Pepe, Marcelo, nawet Kroos i Modric sa w porownaniu do Messiego/Iniesty/Busquetsa jak PR'owcy Floro i wzorcowe dzieci madridismo. A najwieksza bzdura powtorzona dziesiec razy daje taki efekt, ze przeciez Arturo Vidal powinien wyleciec w tunelu przed meczem.
1
:) Odnosnie profilu prezydenta, jakiego dzis trzeba przekleje, co przed chwila napisalem Axlowi:
"w sytuacji gdy Real pilkarsko sie ogarnal i znacznie mniejsze sensacje (kilka "dobrych" bledow sedziow w lidze) wystarczaja na przewazenie szali, wybor pomiedzy miekkim podejsciem Bartomeu a madrycka zapiekloscia Laporty staje sie dylematem jak bys chcial zeby cie pobic."
Zawieszenia pilkarzy od pewnego czasu sa zawsze w jedna strone. Roznica decyzji przy podatkach Mourinho, Xabiego i Casillasa vs. Messi, Masche i Neymar. Przez ostatnie dwa lata bardziej niz zwykle zwracam uwage na bledy sedziow w meczach obu klubow. To bez znaczenia, czy w tym nasileniu sa wieksza inicjatywa wlasna sedziow prywatnie nielubiacych Barcy (zawsze sprawdzam komitet pochodzenia sedziego - przyjazni Realowi powtarzaja sie z Andaluzji, Kastylii, Kraju Baskow, Estremadury itd., czyli regionow, gdzie cules w wiekszej masie spotkasz tylko w telewizorze na stadionie), czy jakas pochodna wplywow Pereza. Liczy sie efekt koncowy. Na to jaki jest nie wystarczy 'stanowczosc' prezesa FCB, kim by on nie byl. Ostatnie trofea Barcy tak zmobilizowaly Pereza i madridismo, ze tu trzeba znow boiskowej doskonalosci, rozniesc Real manita. Pech Barcy, ze na razie sie nie zanosi.
Cicha wojna w Can Barca jest i byla zawsze. Zreszta ostatnio tracila na intensywnosci, Bartomeu doprowadzil nawet do pogodzenia z Cruyffem rok przed jego smiercia. Obecnie Barca przegrywa na wojnie zewnetrznej. Z wrogiem po prostu. Przegrywa glebia skladu, trafnoscia transferow i przede wszystkim instytucjonalnie. Puchniecie kwestii referendum i towarzyszaca temu dyskusja tez nie pomaga Barcy. Dodaje kolejnych wplywowych przyjaciol Realowi i Perezowi.
2
Haha, byla tez taka na gadu-gadu. bardzo ją laski lubily.
Nie ma co pasowiec, napedzaj wartosciowe dyskusje dalej. Za poziom dyskusji odpowiadaja wszystkie strony i do watkow w takim towarzystwie wracac przyjemnosc.
Trudno powiedziec, czy Perez inspirowal cokolwiek w sprawie Laporty. Mysle, ze nie musial. Faktem znacznie dla mnie jaskrawszym jest, ze dojscia do hiszpanskiego wymiaru sprawiedliwosci, a takze ligowych komisji sedziowskich oraz Tebasa osobiscie - Perez ma znacznie lepsze niz wladze Barcy. Obecnosc sedziow prowadzacych sprawy zwiazane z Barca w lozy Realu nie jest wpadka czy zbednym ryzykiem, ale manifestem wladzy ze strony kogos swiadomego posiadania w reku wszystkich asow na niwie instytucjonalnej.
To istotna kwestia, czy taki stan rzeczy jest bardziej wynikiem zakulisowej nieudolnosci Bartomeu i przed nim Rosella czy gleboko wsiaknietej w Madryt i hiszpanskie instytucje centralne niecheci do Katalonii i Barcy (niecheci w ostatnich 5 latach dynamicznie sie nasilajacej przez wzmozone parcie politykow - bo obywateli juz mniej - na referendum i towarzyszaca temu radykalizacje wypowiedzi). Bledem jest obarczanie wina tylko obecnych wladz Barcy - bledem powszechnym, co w tej rozmowie utozsamiaja wpisy Koriolana. Bardziej decydujacy jest ten drugi aspekt. Nabieram ostatnio przekonania, ze decydujacy do stopnia zupelnej niezaleznosci od tego, kto rzadzilby Barcą. Prezes bardziej wyszczekany medialnie (czy tez "broniacy wartosci barcelonismo", kwestia semantyki), jak Laporta - dla Madrytu bylby jak plachta na byka.
Prezerabialismy to zreszta za prezesury Joana. Skala medialnego gnoju byla ogromna, Barca byla w Hiszpanii atakowana za wszystko. Nie przynioslo to dotkliwszych skutkow, bo Real mial wtedy denny projekt sportowy - zgaga po galacticos, wymienianie trenerow i szukanie nowej tozsamosci na boisku. Jednak w sytuacji gdy Real pilkarsko sie ogarnal i znacznie mniejsze sensacje (kilka "dobrych" bledow sedziow w lidze) wystarczaja na przewazenie szali, wybor pomiedzy miekkim podejsciem Bartomeu a madrycka zapiekloscia Laporty staje sie dylematem jak bys chcial zeby cie pobic.
Potraktowanie problemow podatkowych Rudobrodego, Mourinho, Casillasa i Cristiano vs. sprawy Messiego, Neymara i Masche mowia wszystko na ten temat. Ktos naiwny wezmie to za przypadek, w tej skali to tylko dowod wplywow Pereza i Realu Madryt jako instytucji. Upieranie sie graczy Realu przeciw powtorkom wideo byloby smieszne, gdyby nie bylo tak wymowne.
Mysle, ze nie ma znaczenia, czy prezesem Barcy jest dzis Bartomeu czy ktos inny. Poki Perez urzeduje w Realu, Barca ma w plecy na starcie. Czy to jej ciagle sukcesy w ostatnich latach, czy to podnoszaca glowe Katalonia - wrogosc wobec Barcy rosnie w reszcie Hiszpanii. Widac to po faulach kolejnych druzyn (2/3 ligi gra juz z Barca jak Espanyol) i transferach mlodych talentow, ktore wola isc do Realu.
Pique jako prezes moze byc autentyczna odmiana, dac barcelonsko-madryckiej rywalizacji nowy rozdzial. Po stronie Realu nikogo podobnego, a zwlaszcza wsrod pilkarzy (Ramos hehehe) - nie widac. Jego atuty podalismy juz w komplecie, jest idealnym kandydatem na barcelonskiego Floro. Do tego czasu sie okaze, jak bardzo Real wysforuje sie w rywalizacji.
46
Obie te Ligi Mistrzow Real zdobyl w ten sam sposob: determinacja, zaangazowaniem, zawzietoscia. Dlatego rodowici madrytczycy kochaja ten zespol, bo bez wzgledu na pochodzenie pilkarzy, ich ceny i liczbe wychowankow w pierwszej jedenastce, ma taka sama dusze, co Real Di Stefano. Barcelona umie zdobywac wielkie tytuly tylko doskonaloscia. To bywa powodem jej chwaly w chwilach triumfu, we wszystkich innych upadek jednego kafla domina wystarcza, ze leca kolejne. Real gryzie glebe i żąda kazdej pilki nawet przy 3:1, Barca i Messi nabieraja tendencji do reagowania na problemy jak Radwanska i Arsenal. Real nie wymyslil zadnej nowatorskiej taktyki ani nie zatrzymal Juve w jakis wyszukany sposob. Byl skuteczniejszy, a glownie o to chodzi w pilce.
Mimo wszystko to roznica, ze goscie za 80 i 105 milionow euro w Realu siedza na lawce, a w Barcy Neymar musi grac co mecz bez wzgledu na forme. Tylko, ze takie roznice decyduja o historycznych sukcesach. Barcelona musi wydac latem jakies 150 milionow euro. Zrobi to, bo inaczej Messi nie podpisze kontraktu.
Valverde na pewno sprobuje wdrozyc w Barcelonie elementy twardego, baskijskiego stylu. Jesli skutecznie, bedzie szansa na rywalizacje. Jak nie - tak rozpedzony Real bedzie nie do zatrzymania dla nikogo. Od wszystkich zagranicznych rywali - Bayern, Anglicy, Juve - jest bardziej przebiegly i wyrachowany. Od wiekszosci lepszy pilkarsko. Atletico jest dla nich drwina, nie przeciwnikiem. Barcelona zyskala dzis nowy powod do ciezkiej pracy. Jednak musi spelnic wiele czynnikow - Valverde, druzyna, transfery, taktyka - aby na powstrzymanie nowej dynastii Realu dala sobie w ogole szansę.
1
Oby tym razem nikogo nie skontuzjowal. Co do finalu, mozna oczekiwac najwyzszej motywacji Barcy. Nie bedzie powtorki z przejscia obok meczu jak w tamtym 2:1. Jesli samo w sobie pokonanie Alaves nie jest szczegolnie mobilizujacym wyzwaniem, a zdobycie Pucharu Krola ktorys raz w ostatnich latach wybitnym osiagnieciem - to w grze jest tez przepustka do Superpucharu z Realem. Jestem pewien, ze w szatni Barcy o tym wiedza, mowia o tym i zrobia wszystko, aby przy pierwszej okazji zrewanzowac sie Realowi za caly sezon. A po to wpierw trzeba dzis wygrac.
2
Powinienes tez zlapac troche lodu po drodze, bo by sie przydal.
W paru miejscach mamy zblizone poglady, ale momentami odlatujesz wyzej niz bannery lotnicze zwalniajace Wengera.
1. Do odejscia Guardioli doprowadzil Guardiola.
Zreszta na miejscu Rosella zwolnilbym go rok wczesniej, bo gdy kluczowy pracownik firmy stanowczo odmawia kontraktow dluzszych niz rok, to jako organizacja siedzisz na szpilkach. Wybor Tito tez byl poniekad konsekwencja postawy Pepa, bo w momencie ostatecznej decyzji Pepa (po Chelsea, czyli kwiecien) na rynku nie bylo rozsadnych alternatyw.
2. Rywal zneutralizowal sie sam. Sprawą Alejandro Echevarríi, udowodnionymi naduzyciami w klubie, finansowaniem szpiegowania pilkarzy i spektakularna kompromitacja polityczna. Gdy rozwijal partie, sytuacja w klubie mu nie wadzila. Do glosnych wypowiedzi o Barcy, Rosellu i Bartomeu wrocil, jak z hukiem skonczyla sie jego polityczna kariera.
3. Co sadzisz o okolicznosciach ustapienia przez Laporte z funkcji przewodniczacego Solidaritat Catalana per la Independència? Tak zachowuje sie osoba godna publicznego zaufania? Dzis partia zakladana przez Laporte ma w Parlament de Catalunya 0 miejsc ze 135, a w dziesieciu samorzadach katalonskich prowincji 52 deputowanych / 9 137 miejsc.
4. Klub drewniany zastal i drewnianym zostawili Laporta, Rijkaard i kupiony dzieki Rosellowi Ronaldinho. Laporta nie trenowal ani nie strzelal bramek, tak jak 2 Pucharow Europy po nim nie zrobili Rosell i Bartomeu, a zespol, jakiego byli czescia.
5. O Tito napisalem tu artykul, ze nie powinien byc na drugi sezon trenerem. Masz swoj sposob wyrazania opinii, moglo zdecydowac.
6. Real wygarnia talenty, bo w calej Hiszpanii prowincji sprzyjajacych Katalonii sa maksymalnie trzy. W futbolu przeklada sie to tak, ze kluby Andaluzji, Kastylii itd. wola puszczac pilkarzy do Realu. Zwlaszcza, ze nikt nie chce wzmacniac mistrza, a od lat to Barca jest na topie, nie Real. Poza tym Perez placi klauzule, a Barca lubi sie targowac. Deszcz na wakacjach nie jest wina Bartomeu.
7. Poki na Bartomeu nie ma dowodow - zaklinasz rzeczywistosc. Bartomeu ma swoje wady, ale jest czlowiekiem kompromisu (pokazuje to naprawianie relacji z Johanem i ok. roku przed jego smiercia podjecie wspolnej fundacji Cruyffa z fundacja Barcy), stabilnosci w zarzadzaniu (w miare mozliwosci) i otwartosci na rady innych ludzi (temat Rakutenu podsuniety przez Pique). Wole takiego prezesa niz nieprzewidywalnego pod koniec kadencji awanturnika Laporte.
8. O banie FIFA zdecydowal madrycki donos i dokumenty uzyskane przez donoszacego w krolewskiej federacji.
9. Perez ma wieksze zakulisowe chody niz Barca - w Hiszpanii od lat, w Europie wyglada na to, ze ostatnio tez. To nie wina Rosella z Bartomeu, a przewaga wlasna Pereza.
10. Sprawa z Laporta nie zostala przez nikogo przegrana. Sad uznal, ze przedstawione dowody nie sa wystarczajace. To nie to samo.
11. I na koniec odnosnie "gigantycznej" roznicy skazania klubu, nie jego pracownikow: kto zostal skazany zalezalo od sformulowania aktu oskarzenia. A w jakim miescie byl sformulowany akt oskarzenia? Podpowiedz, ze nie w Reus.
1
Celne sformulowane o zmijach. Towarzystwo dawnych przyjaciol, gdzie jak juz sie rozlecialo, to na pelnej i prosto w nienawisc. Bardzo ludzkie, w sumie.
Co stanowi rzadkosc, ja Rosella od Bartomeu oddzielam. Glownie dlatego, ze na Bartomeu (jeszcze?) nie ma takich dowodow jak na Rosella. Choc czy przekrety przy zakupie Neymara (najmocniej dmuchane przez madrycka prase, a lykane gladko przez cules, taki paradoksik) to zarzut? Dla mnie nie, bo skoro na Brazylijczyka zasadzil sie Perez sprawa wymagala niestandardowego podejscia. Co sadzic o tym, ze wszystkie procesy w tej sprawie zaczynaja sie i koncza w Madrycie, to kazdy moze wyrobic sobie opinie sam.
Motywacja przy oskarzeniu Laporty nie byla imo ze strony Sandro tylko personalna. Byla usankcjonowaniem pozegnania z Laporta, a jako wyjasnienie tego, co bylo - stanowila poniekad dzialanie w interesie socis, klubu, kibicow, marki Klubu. Potwierdzenie takich rzeczy, jak lekkomyslne uzywanie przez Laportę klubowych kart platniczych czy sprawa finansowania szpiegowania pilkarzy z kasy klubu (jakby JL placil za to sam - stalbym w tej sprawie po jego stronie, to samo wyrazali Hiszpanie i Katalonczycy, ktorych znam, albo niektorzy dziennikarze) potwierdzily naduzycia Laporty i imo nie chodzilo tu tylko o samopoczucie Rosella.
To, ze Pique bedzie kiedys prezesem jest spodziewane od pewnego czasu, a dla mnie jest jasne po ogarnieciu umowy z Rakutenem. To pokazuje, jaki leb ma Pique do interesow. Skoro z pozycji pilkarza majacego kilka lat kariery przed soba zalatwia taki deal klubowi pokazuje tez jego zaangazowanie w sprawy klubu, jakiego nie bylo wczesniej widac.
Nie wiem czy swiadomie czy nie, ale Pique ksztaltuje sie na prezesa w stylu Pereza. To jest dla mnie najciekawsze. Biznesmen z dobrze prosperujaca firma, zaangazowany w sprawy lokalne, o szerokich znajomosciach wykraczajacych poza swiat pilki. Ha, Pique moze byc Perezem lepszym. Swietnie mowi po angielsku (Perez nie, co prowadzi do smiesznych rozmow z Lewandowskim i innymi pilkarzami niemowiacymi po hiszpansku), ksztalci sie na renomowanych uczelniach (kursy na Harvardzie itp), a poprzez aktywny udzial w konferencjach i znajomosci w branzy nowych technologii jego znajomosci ma nie tylko w kraju, ale globalnie. Denna forma w latach 2010-2014 nie poszla na marne. No i Shaki, ktora jest idealna kandydatka do kierowania i dalszego rozwijania fundacji FC Barcelony, a przy okazji dalsze polepszenie pozycji Barcy w Ameryce (Pld i Pln). Mysl, co moglaby osiagnac Barca z prezesem o pozycji i wplywach Pereza, jest bardzo interesujaca.
2
Axel rozmowa z Toba na dowolny barcelonsko temat to zawsze przyjemnosc. Widac, ze jestes wywazonym gosciem, bez przesadnego ekscytowania sie ktoras ze stron medalu. To rzadkosc, dlatego Twoje komentarze czytam zawsze z duzym zainteresowaniem. Umiesz sie zgadzac, ale umiesz sie tez nie zgadzac - zwlaszcza to drugie stanowi tak wielkie wyzwanie dla wielu komentujacych tu i w innych zakatkach netu osob.
To czesciowo moze byc jak mowisz motywowane powrotem do polityki (choc moim zdaniem JL tam tez jest spalony), ale wydaje mi sie, ze Laporta chce znow startowac w wyborach w klubie. W kazdym razie chodzi o oczyszczenie swojego imienia, a jako doswiadczony, renomowany przeciez dawniej prawnik wie, jak rozgrywac takie karty. Laporta walczy o korzystne wyroki, bo co mu zostaje? Danych z due dilligence KPMG nie wykasuje. KPMG jest na tyle renomowana marka, ze choc za audyt placily "nowe" wladze FC Barcelony, to KPMG potrzebowalo faktow do raportu. Wrozeniem z fusow zajmuje sie Sport, ale nie KPMG czy PwC - potrzebujace "podkladki", faktow. A fakty tu byly, bo poza przytoczonymi dowodami w Katalonii nigdy nie bylo tajemnica, ze Laporta lubil wystawny styl zycia. Wyniki due dilligence moga byc zaksoczeniem w Polsce czy Singapurze, ale nie w Katalonii.
Dochodzi do tego zycie prywatne. Rozne sensacje i rozwod (w 2008) z zona Constanzą Echevarrią, ma trzech synow. Okolicznosci tych spraw nie byly dla Laporty korzysten. Dla ludzi interesujacych sie pilka w Katalonii to znane wiadomosci. Dlatego Laporta jest tam skompromitowany na wielu frontach (kolejnym oczywiscie jest polityczny). Takie informacje do Polski docieraja wybiorczo, a na pewno nie sa tak powszechnie znane w barcelonismo jak tam. Takze jak ktos wpatrzony w Laporte jest jak w swiety obrazek, wynika to w duzym stopniu z niewiedzy, a takze z idealizowania jego osoby i ignorowania bezspornych faktow. Ludzie nie sa czarno-biali, zwlaszcza ci na stanowiskach i Laporta jest dla mnie dobrym przykladem kogos, komu po objeciu stanowiska, swietnych decyzjach kierowniczych i wielkich sukcesach sportowych zaszumialo w glowie. Gdyby kierowal prywatna firma, takie postepowanie wywolaloby inne reakcje - ale dlatego, ze to Barca, to zaglosowano za jego usunieciem. Postepowaniem post-Barca i retoryka "ja ja ja" w moim przeswiadczeniu na margines jesli mowa o ewentualnej przyszlosci w klubie - wystawil sie juz sam.
1
Widzisz, najistotniejsze w tym wszystkim, ze zarzuty wobec Laporty sa oparte na faktach. Udokumentowanych rachunkach/przelewach kartami VISA zarejestrowanymi na klub, dziwnych transferach (Keirrison za miliony, Henrique Buss za miliony, Caceres tez za miliony), braniu klubowych czarterow w celach prywatnych itd. O szpiegowaniu i posrednio szukaniu na niego hakow przez prywatnych detektywow za prezydentury Laporty mowil sam Pique.
Moj ulubiony artykul na temat pochodzi z El Mundo i nawet nie jest szczegolnie dlugi. Liczby, konkrety, mocne dane do wlasnej interpretacji.
http://www.elmundo.es/elmundo/2010/10/16/barcelona/1287230124.html
El Mundo jest tytulem madryckim, ale o renomie pare pieter wyzej od Marki, AS-a, MD i Sportu. El Mundo nie pozwala sobie na opowiadanie bajek. Podane w tym artykule liczby mialy potwierdzenie w innych relacjach i naleza do ostrozniejszych podsumowan (w innych zrodlach kursowaly i wyzsze kwoty), opieraja sie tylko na tym, na co znaleziono dowody. Krotko mowiac sa wiarygodne.
To skad wyroki uniewinniajace Laporte? Nie kazdy dowod jest dowodem w rozumieniu karnym. Mysle, ze to troche jak z morderca, o ktorym wiadomo, ze zabil, ale z jakiegos powodu nie mozna mu tego udowodnic w sadzie. Laporta jest prawnikiem, przed objeciem prezesury klubu prowadzil od lat renomowana kancelarie. Dowody przytoczone chocby przez El Mundo sa dla mnie interesujace niezaleznie od finalnych postanowien sadu, choc nie odmawiam nikomu brniecia w ulude, ze skoro sad postanowil tak, to sprawa jest czysta. Nie jest. Jest mocno szaro-bura. Keirrison z Henrique nie zagrali minuty, transfery od poczatku wygladaly mi na przekret, dochodza inne przedstawione i latami powtarzane dowodow. Dlatego nie kupuje Laporty jako krystalicznie czystego, a jesli ktos probuje mnie o tym przekonac, to 1) odmowie, a 2) mam ochote spytac, czy wierzy tez w jednorozce.
Oczywiscie zaslugi sportowe i instytucjonalne Laporty sa dla mnie jasne. Tylko, ze w ocenie osoby bylego prezesa sport i finanse to dla mnie kompletnie osobne sprawy.
Mowiac wczesniej "na miejscu" mam na mysli media katalonskie, ze sie na Laporcie poznaly. Takze argumenty o antyhiszpanskosci i antymadryckosci tu odpadaja. Krytyka Laporty w Katalonii jest obecnie naprawde wysoka. Mialo to odzwierciedlenie u lokalnych publicystow (katalonskich) w przekazie przy wyborach Bartomeu-Laporta. Praktycznie nikt nie bronil Laporty, bo jego jezyk i zacietrzewienie przyslanialy cala reszte. Brak programu wyborczego byl faktem. Kuszacy jest tu argument, ze wszyscy katalonscy publicysci siedza w kieszeni "nowej wladzy", ale to nieporozumienie - media i renomowani dziennikarze na miejscu sa wystarczajaco krytyczni wobec zarzadu i obecnych wladz przy innych okazjach (transfery, model sportowy, zgubienie sportowego modelu Barcy, rozbudowa stadionu). Chodzilo i chodzi o Laporte.
5
Kazde kolejne wypowiedzi Laporty pokonuja kolejne poziomy oszolomstwa. Gosc jest chory z nienawisci do Rosella i Bartomeu. Widac to nawet w trzech linijkach cytowanych tu wypowiedzi. Juz dawno Laporcie nie chodzi o dobro klubu, a banal osobistych wojenek. Z odleglosci poltora tysiaca kilometrow to mozna sobie patrzyc na to przez rozowe okulary, nawet mnie nie dziwi, ze az tyle osob tu Laporte ubostwia (podpowiedz: Ronaldinho przyszedl wylacznie dzieki Rosellowi). Wazniejsze, ze na miejscu media/kibice/socios wyborczy juz dawno poznali sie na "nowym Laporcie" (tym po nieudanej przygodzie z polityka i klesce jego partii, kiedy jakos rzekome "psucie" Klubu mu nie przeszkadzalo) juz dawno i jego slowa malo kto bierze dzis serio. Dlatego Laporta z tak wielkim hukiem przegral ostatnie wybory (zadzialal efekt trypletu, ale nie tlumaczy prawie dwukrotnej przewagi). Jego programem bylo negowanie wszystkiego, co robi/mowi Bartomeu i jego ludzie. Nic dziwnego, ze glosowanie bylo tak jednostronne.
Laporta mial swoj czas, ale ten czas minal. Mial tez zaslugi, wielkie i szczerze historyczne, ale na tym dyskusja o jego kadencji konczyc sie nie moze.
W kazdej dyskusji o Laporcie powinny sie znalezc wyrazy kluczowe: catering, czartery, Henrique, Keirrison, szpiegowanie pilkarzy. Wymienianie tylko dobrych momentow Laporty trolluje kazda dyskusje na jego temat i jest zwyczajnie przeklamaniem.
0
Rok temu kupiono mlodziez. Teraz beda brac starszych. Rownowaga.
Masche z Iniesta beda grac ogony i za rok odejda. Arsenal wypadl z LM, wiec pewnym transferem jest Bellerin, a to zaden dziadek. Mniej znakow zapytania i napinki, wiecej otwartej glowy radze.
1
dltg mówi się o Verattim/ Herrerze, czyli kimś, kto rozegrać TEŻ potrafi. poza innymi potrzebnymi cechami.
teksty o bzdurach zachowaj sobie dla szefa w pracy gosciu, bo jak z czyms takim wyskakujesz w 1ym komentarzu to mozna tylko obsmiac monitor. dla mnie koniec watku. ps pominę, bo to nie do mnie.
0
w tym momencie, po takim sezonie Barca potrzebuje do srodka pola zawodnika dojrzalego, ogranego w silnej lidze. Herrera jest kims takim, a do tego ma za soba swietny sezon. Roczny kontrakt = b. niska cena. Nic tylko brac.
Arda przychodzac mial faktycznie 28, ale nie gral do stycznia. I zrobilo sie 29 jak zaczal. AH ma 27, o zadnym banie w tym roku nie slyszalem. Takze bez przesady.
2
Duzo dobrych argumentow. Herrera mial swietny sezon, a do tego umie grac ostro, co u zawodnika dobrego technicznie jest dla Barcy w tym momencie bezcenne. Twardy baskijski styl plus w Anglii dodatkowo okrzepl. Czesto ogladalem MU w tym sezonie (nie wiem, wiekszosc komentujacych chyba za Fergusona jeszcze ;) i Herrera nie raz byl zawodnikiem majacym jednoczesnie najwiecej odbiorow, kluczowych podan i udanych dryblingow.
1
Bez zartow. Roberto przy Herrerze nie ten rozmiar kapelusza. Do tego mniej zadziorny, slabszy fizycznie. Poza tym SR w srodku pola nie gral poltora roku. Myslenie, ze teraz wejdzie do srodka pomocy jak szef to nieporozumienie.
1
Barcelona nie potrzebuje typowego rozgrywajacego czy zaleznie jak to rozumiec: najbardziej wysunietego ofensywnego pomocnika. Zaraz bedzie nim Messi. Trzeba tego trzeciego, nastepcy Rakiticia w skladzie. Ma umiec wesprzec defensywnie Busquetsa, rozpedzic samemu atak, otworzyc skrzydla i podac prostopadle do przodu. Verratti bylby idealny, ale nie do wyjecia i drogi. Herrera tez spelnia kluczowe warunki i bedzie duzo tanszy od MV. Ma podanie, drybling, niezla szybkosc (jak na taki profil pilkarza, nie porownuje do di Marii) i swietny obraz gry. A do tego kontrakt konczacy sie za rok i ciezka atmosfere w United. No oby.
2
celna diagnoza, tak to wygladalo.
2
bardzo bardzo dobry kandydat. umiejacy zagrac fizycznie i finezyjnie, dokladnie, czego trzeba srodkowi pola w tym momencie.
0
Oczywiscie, ze nie. A co ma powiedziec xD