"claudio, jeżeli jesteś zdania, że logo sponsora na koszulce jest początkiem utraty przez Barcelonę tego, co w niej takie wyjątkowe, to gratuluję"
- dzieki za gratulacje bo wlasnie takiego jestem zdania i mysle ze w pierwszej swojej wypowiedzi pokazalem dlaczego. Bo jest to uzycie mechanizmu ktory do tego prowadzi. Czy tak sie stanie i Barca straci inne cechy swojej wyjatkowosci? Oczywiscie mam nadzieje ze nie ale zniszczenie jednej z jej cech jest realna grozba ze nie powstrzymamy kolejnych... Bo i w imie czego? Skoro teraz porzucamy tradycje to i pozniej poswiecimy kolejna jesli taki bedzie wymog chwili...
"Czy Ty sobie zdajesz sprawę co oznacza 400 mln zadłużenia?
Odpowiedz sobie na jedno pytanie: wolisz Barcelonę tonącą w długach i upadającą z roku na rok, czy jednak napis na koszulce i stopniowe odbudowywanie budżetu? Jak masz jakieś lepsze pomysły na poprawienie kondycji finansowej klubu to może zadzwoń do Rosella."
Mysle ze zdaje sobie sprawe mniej wiecej tak jak kazdy tu sie wypowiadajacy. Jest to trudna sytuacja ale odnoszac ja do potencjalu Barcelony nie jest beznadziejna. Jest zdecydowanie lepsza niz w 2003 roku (stad powolywanie sie Rosella na tamta decyzje jest bezpodstawne i nieuczciwe) Oczywiscie ze wole Barce bez dlugow i odbudowywanie jej pozycji ale nie kosztem zlamania tradycji! Czy mam pomysly dla Rosella - kilka jasne ze mam (wymienilem nawet w drugiej wypowiedzi) ale nie mam ochoty do niego dzwonic bo jestem na niego wsciekly juz za to ze nigdy nie bede mogl zostac socios Barcy (a moze inaczej - nie bede mogl tego zrobic w zwyczajny sposob juz za jakis rok lub dwa tylko bede musial kombinowac uzywajac swoich krewnych).
Zreszta zeby byla jasnosc - nie jestem przeciwnikiem wszystkich decyzji Rosella. Np ta o oszczednosciach, transfer Afellaya za bardzo rozsadna kwote to wskazowki ze potrafi madrze dzialac. Sprzeciwiam sie decyzja o charakterze strategicznym (jak ta o socios i teraz reklamach). Zwlaszcza ta druga to absolutnie pojscie na latwizne. A skoro od pilkarzy FC Barcelony wymaga sie wielkiego poziomu to i prezydentowi nie mozna zawieszac nisko poprzeczki...
Cule a muerte
"A moze wyrownasz roznice "honorem, tradycja", Ciekawe, ktory pilkarz by chciac grac, jakby mu obiceli o 20% pensje i jescze to co by sie ostalo w 20% wyplacili by mu w kartce papieru, na ktorej by pisalo: "Bog, honor, ojczyzna".."
Pisalem juz o tym ze pilkarze to nie tylko ludzie bez uczuc dla ktorych licza sie tylko pieniadze. Zreszta kibicujemy takiemu klubowi ktory wyzszosc grania z przywiazania do barw niz do pieniedzy chyba byl juz w stanie pokazac, prawda? Z tego co pamietam Laporta na poczatku pierwszej kadencji (i to z Rosellem u boku) bedac w nieporownywalnie gorszej sytuacji nie byl w stanie przekonywac pilkarzy samymi pieniedzmi a i tak znalazlo sie troche pilkarzy ktorzy zechcieli w Barcelonie grac i chyba nie bylo to dla nas takie zle... Wiec moze nie smiejmy sie z wartosci za ktore ludzi byli w stanie oddawac zycie a nie tylko "cierpiec" zarabiajac 4 mln euro zamiast 5 mln...
Widac ze osoby dla ktorych TRADYCJA jest wazniejsza niz pieniadze nie przekonaja drugich i odwrotnie. Fajnie jednak prowadzic te dyskusje we wzajemnym szacunku i probie zrozumienia, dlatego: prosze nie piszcie o tym ze chodzi "tylko o napis" albo "dwa slowa ktorych nawet nie widac na koszulkach". Wszyscy dobrze wiemy ze dyskutujemy o pewnym SYMBOLU! Nie chcialbym tlumaczyc tego bardziej dosadnie wiec chocby z szacunku dla siebie darujmy sobie takie argumenty...
Jestem w stanie bronic decyzji dot. UNICEFu choc i z niej nie bylem szczesliwy (ale to z innych powodow - generalnie ujmujac sprawe ONZ nie jest taki piekny jak sie go maluje). Mimo wszystko gest ze strony Barcelony byl piekny a koszulka byla charytatywna (na marginesie to co teraz powiedzial Rossel niestety jest kpina!) bo to Barcelona decydowala o tym co napisze sobie na koszulkach i nie dosc ze nie ma zadnej kwoty pienieznej za ktora mozna to kupic to jeszcze to Barcelona wplaca pieniadze dla organizacji pomocowej (ktora jakby na nia nie narzekac to choc troche dzieciom pomaga). To sie nazywa charytatywnosc i jesli Rosell chce ja zachowac to prosze bardzo ale nazwe szejkow niech umiesci na niej za darmo!
Druga sprawa to krytyka osob ktore nie prezentuja tu jakis ekonomicznych wyliczen i alternatyw. Jasne, dyskusja oparta o czynniki ekonomiczne jest super ale nawet jesli w dyskusji na tym forum wezma udzial sami ekonomisci to zadnych cudow nie dokonaja a to dlatego ze do kompetentnej dyskusji potrzeba zdecydowanie wiecej danych ekonomicznych niz te ktore sa publikowane (nie wspominajac juz ze musza byc rzetelnie i bez zadnych sztuczek podane). Jednym slowem nasza dyskusje mozna porownac do meteorologow prognozujacych pogode patrzac golym okiem na niebo. Jasne ze majac pewna wiedze sa w stanie cos powiedziec ale bez niezbednych pomiarow bedzie to bardzo slaba prognoza...
Trzecia sprawa proponowanie bezkrytycznego popierania decyzji zarzadu - bo sa tam wybitni ekonomisci. Otoz na cos takiego nie wolno sie zgodzic. Kazda decyzja moze byc poddana rzeczowej krytyce. I Rosell i jego ekipa to byc moze wybitni specjalisci ale zaproponowali rozwiazanie wyjscia z dlugow na ktore bez najmiejszych trudnosci moglo wpasc 99% uzytkownikow na tym forum. Ba, powiem wiecej: pewnie i wsrod ludzi wypowiadajacych sie na tym forum znalazlezliby sie tacy ktorzy byliby w stanie wynegocjowac taka sama kwote jaka im sie udalo! Co jak co ale 30 mln euro rocznie biorac pod uwage produkt jaki sie sprzedaje i jego znaczenie to nie jest jakis cud i mam nadzieje ze wszyscy racjonalisci sa w stanie to dostrzec.
Wiec troche oszczedzcie kibicow przed wymaganiem wskazywania jakis wspanialych alternatyw bo oto macie wybitnych ekonomistow z klubu ktorzy za ciezkie pieniadze znalezli takie "genialne" rozwiazanie...
Ale zeby pokazac ze nawet na poziomie ogolnosci da sie wskazac pare kierunkow oto kilka ktore na szybko przychodza mi do glowy: od rowniez najprostszych (podniesienie skladek czlonkowskich - ponoc sami klubowi ekonomisci wskazywali ze chodzi o kwote rzedu 10-15 mln euro), wycofanie sie z blednej decyzji o zamknieciu grona socios i kampania na rzecz zwiekszenia ich liczby, moze reforma systemu socios i wprowadzenie jakiejs wersji z mniejszymi uprawnieniami i za mniejsze pieniadze, marketing na poziomie sprzedawanych gazdzetow - moze nawet jakies specjalne obnizki cen koszulek ktore pozwolilyby zmniejszyc ich cene i przynioslyby wzrost dochodow, znalezienie sponsorow (ale nie do reklamowania sie na koszulkach... ), no i to co kluczowe - szukanie oszczednosci!!! Ponoc Rosell znalazl juz 12 mln euro -chwala mu za to. Obnizki dla pilkarzy oczywiscie tez wchodza w gre! Pilkarz to nie cyborg ktory klub wybiera na podstawie wysokosci pensji. Wiec jesli ktos nie chce grac za nizsze (ale i tak ogromne pieniadze!) to niestety ale w obecnych warunkach finansowych moim zdaniem mozna mu podziekowac! Nawet jesli nazywa sie Dani Alves! Prawych obroncow mozna znalezc wielu (calkiem przyzwoitych mamy juz w druzynie rezerw), ale klubu o tradycji takiej jak Barcelona nie! Nie warto wiec sprzedac swojej tradycji dla pilkarza nawet tak dobrego jak Dani!
Wielkie podziękowania dla tych osób które bronią tradycji klubu!!! Podbudowałem się ze nie jestem jedynym dinozaurem dla ktorego istnieje na tym swiecie cos co jest BEZCENNE.
Jestem zszokowany faktem wprowadzenia reklam na koszulkach, ale chyba jeszcze bardziej mnie zszkowało to że widziałem tak mały protest kibiców! Nie rozumiem co sie nagle stalo ale obawiam sie ze obecne sukcesy przeslonily znacznej grupie osob pewne WARTOSCI... A szkoda bo droga ktora przybieraja jest bardzo krotkowzroczna - najpierw godzi sie na zlamanie jednej potem innych. Najpierw jest "to tylko napis", potem jest "to tylko wychowankowie" (najemnicy aktualnie graja lepiej), "to tylko ofensywny styl" (wszystkie mecze wygrane 1-0 daja nam takze 6 pucharów), "to tylko piekny futbol" (autobus w bramce byl po prostu skuteczniejszy). I potem przychodzi chwila w ktorej zostaje sie z niczym...
Dlatego warto zadac sobie pytanie "czy warto osiagnac SUKCES ZA WSZELKA CENE?" juz na poczatku drogi ktora sie obiera...Bo kazdy musi zauwazyc ze ta decyzja to nie kwestia kupna wysokiego czy niskiego napastnika, wirtuoza czy rzemieslnika - tu chodzi o pewna FILOZOFIE, o WARTOSCI w ktore sie wierzy, ktore sie wyznaje!
Na szczescie widze ze jest troche wiecej osob dla ktorych najpiekniejszym prezentem na gwiazdke byloby anulowanie tej fatalnej decyzji! A jesli sie tak nie stanie to przynajmniej wiadomo z kim na pewno bedzie sie po latach kibicowalo Barcelonie - nie za to ze bedzie nalepsza czy najbogratsza na swiecie, nie bedzie gromila 8-0 czy 5-0 nie bedzie miala w skladzie geniusza pokroju Messiego czy Xaviego... Ale za to ze bedzie po prostu BARCELONĄ - jedyną i wyjatkowa!
Niestety znajac Pepa wystawi go z Almeria i bedzie bardzo duze kuszenie losu...
Z reszta z Villareal bedzie sedziowal czarodziej wiec tez trzeba uwazac zeby z kapelusza nie wyjal czerwonej kartki dla ktoregos z podstawowych zawodnikow...
Najciekawsze jest jednak to ze w dziale statystyk na tej samej oficjalnej stronie Ligii jest podane ze Xavi ma 4 kartki... A wszystko wskazuje ze w tej tabeli wprowadzono juz dane za mecz z Sevilla bo np przy Valdesie widnieje 1 zolta kartka a taka zobaczyl wlasnie w ostatnim meczu...
Nie rozumiem dlaczego robia wiec zamieszanie, dlaczego informacje o 4 kartkach podaje MD? Wyglada jednak na to ze to bledy w statystykach tych ktorzy zapomnieli o kartce z Superpucharu...
Za oficjalna strona LA LIGA: Xavi ma zolte kartki za mecze:
z Realem (wyjazd), Getafe (dom), Almeria (dom). Nie wprowadzono jeszcze kartek za ostatni mecz z Sevilla wiec tu jest czwarta. Nie ma informacji o jakiejkolwiek kartce dla Xaviego za mecz z Villareal.
Jedynym sensownym wyjasnieniem jest wiec informacja ze 5 zolta kartka jest za mecz rewanzowy Superpucharu Hiszpanii bo tam faktycznie Xavi zolta kartke dostal.
Najciekawsze jest jednak to ze w dziale statystyk na tej samej oficjalnej stronie Ligii jest podane ze Xavi ma 4 kartki... A wszystko wskazuje ze w tej tabeli wprowadzono juz dane za mecz z Sevilla bo np przy Valdesie widnieje 1 zolta kartka a taka zobaczyl wlasnie w ostatnim meczu...
Nie rozumiem dlaczego robia wiec zamieszanie, dlaczego informacje o 4 kartkach podaje MD? Wyglada jednak na to ze to bledy w statystykach tych ktorzy zapomnieli o kartce z Superpucharu...
Jeden watek co do zmiany - Ibrahimovic - Abidal...
Zwroccie uwage ze zmiana byla przygotowana jeszcze przed bramka na 3-1... Czyli jesli piszecie ze Pep chcial bronic wyniku to raczej 2-1 a nie 3-1...
No chyba ze Pep zmienil decyzje kogo zmienic w chwili bramki (mial na pewno odpowiednio duzo czasu, ale nie wiadomo tego do konca... watpie czy da sie to rozstrzygnac bo realizator pokazywal gola a nie nasza lawke i sedziego technicznego...)
ja oceniam to ze wejscie Abidala bylo jak najbardziej sluszne bo potrzeba bylo wzmocnic lewa obrone ktora sunal atak za atakiem. Mam watpliwosci dlaczego kosztem Ibrahimovicia, ktory nawet w takiej formie dawal spore szanse na strzelenie czegos...? Chyba ze chodzilo o fakt ze jest po kontuzji...
Ale wszystkich blagam o rozsadek. Guardiole mozna krytykowac za ten mecz, pewnie jeszcze za troche innych, za transfery ale pisanie o nim ze jest slabym trenerem jest po prostu zenujace! To bardzo dobry trener, a juz szczegolnie swietny dla Barcelony...
Jesli sie komus zarzuca brak pokory to moze warto sie takze tym wykazac...? wiec moze warto poczekac z takimi komentarzami...? Bo Inter w finale Ligii Mistrzow jeszcze nie jest, mistrzostwa jeszcze nie zdobyl i pucharu jeszcze nie wygral...
Ja sie nie do konca zgadzam ze musial zdjac Ibre... Skoro koncowke gralismy z Pique na srodku ataku to nie lepiej bylo zostawic juz tam Ibrahimovicia?
Lewa obrone musial wzmocnic wiec oczywiste bylo wejscie Abidala. Ale ciagle uwazam ze lepiej bylo to zrobic za Maxwella (lub ostatecznie za Keite). Zreszta obrone wzmocniloby takze wejscie Toure za Sergio. No i nie rozumiem braku reakcji na zejscie Maicona... Jesli Ibra juz koniecznie musial zejsc to bardzo dziwne ze nie wszedl w tym momencie Bojan (o henry'ego sie nie dopominam bo ostatnimi meczami przekonal dobitnie ze jest kompletnie bez formy...)
Przy okazji: mam nadzieje ze Maiconowi nic powaznego sie nie stalo... Wygladalo na bardzo powazny uraz :(
Komentarze
0
Jeszcze pare odpowiedzi:
dejf
"claudio, jeżeli jesteś zdania, że logo sponsora na koszulce jest początkiem utraty przez Barcelonę tego, co w niej takie wyjątkowe, to gratuluję"
- dzieki za gratulacje bo wlasnie takiego jestem zdania i mysle ze w pierwszej swojej wypowiedzi pokazalem dlaczego. Bo jest to uzycie mechanizmu ktory do tego prowadzi. Czy tak sie stanie i Barca straci inne cechy swojej wyjatkowosci? Oczywiscie mam nadzieje ze nie ale zniszczenie jednej z jej cech jest realna grozba ze nie powstrzymamy kolejnych... Bo i w imie czego? Skoro teraz porzucamy tradycje to i pozniej poswiecimy kolejna jesli taki bedzie wymog chwili...
"Czy Ty sobie zdajesz sprawę co oznacza 400 mln zadłużenia?
Odpowiedz sobie na jedno pytanie: wolisz Barcelonę tonącą w długach i upadającą z roku na rok, czy jednak napis na koszulce i stopniowe odbudowywanie budżetu? Jak masz jakieś lepsze pomysły na poprawienie kondycji finansowej klubu to może zadzwoń do Rosella."
Mysle ze zdaje sobie sprawe mniej wiecej tak jak kazdy tu sie wypowiadajacy. Jest to trudna sytuacja ale odnoszac ja do potencjalu Barcelony nie jest beznadziejna. Jest zdecydowanie lepsza niz w 2003 roku (stad powolywanie sie Rosella na tamta decyzje jest bezpodstawne i nieuczciwe) Oczywiscie ze wole Barce bez dlugow i odbudowywanie jej pozycji ale nie kosztem zlamania tradycji! Czy mam pomysly dla Rosella - kilka jasne ze mam (wymienilem nawet w drugiej wypowiedzi) ale nie mam ochoty do niego dzwonic bo jestem na niego wsciekly juz za to ze nigdy nie bede mogl zostac socios Barcy (a moze inaczej - nie bede mogl tego zrobic w zwyczajny sposob juz za jakis rok lub dwa tylko bede musial kombinowac uzywajac swoich krewnych).
Zreszta zeby byla jasnosc - nie jestem przeciwnikiem wszystkich decyzji Rosella. Np ta o oszczednosciach, transfer Afellaya za bardzo rozsadna kwote to wskazowki ze potrafi madrze dzialac. Sprzeciwiam sie decyzja o charakterze strategicznym (jak ta o socios i teraz reklamach). Zwlaszcza ta druga to absolutnie pojscie na latwizne. A skoro od pilkarzy FC Barcelony wymaga sie wielkiego poziomu to i prezydentowi nie mozna zawieszac nisko poprzeczki...
Cule a muerte
"A moze wyrownasz roznice "honorem, tradycja", Ciekawe, ktory pilkarz by chciac grac, jakby mu obiceli o 20% pensje i jescze to co by sie ostalo w 20% wyplacili by mu w kartce papieru, na ktorej by pisalo: "Bog, honor, ojczyzna".."
Pisalem juz o tym ze pilkarze to nie tylko ludzie bez uczuc dla ktorych licza sie tylko pieniadze. Zreszta kibicujemy takiemu klubowi ktory wyzszosc grania z przywiazania do barw niz do pieniedzy chyba byl juz w stanie pokazac, prawda? Z tego co pamietam Laporta na poczatku pierwszej kadencji (i to z Rosellem u boku) bedac w nieporownywalnie gorszej sytuacji nie byl w stanie przekonywac pilkarzy samymi pieniedzmi a i tak znalazlo sie troche pilkarzy ktorzy zechcieli w Barcelonie grac i chyba nie bylo to dla nas takie zle... Wiec moze nie smiejmy sie z wartosci za ktore ludzi byli w stanie oddawac zycie a nie tylko "cierpiec" zarabiajac 4 mln euro zamiast 5 mln...
0
Widac ze osoby dla ktorych TRADYCJA jest wazniejsza niz pieniadze nie przekonaja drugich i odwrotnie. Fajnie jednak prowadzic te dyskusje we wzajemnym szacunku i probie zrozumienia, dlatego: prosze nie piszcie o tym ze chodzi "tylko o napis" albo "dwa slowa ktorych nawet nie widac na koszulkach". Wszyscy dobrze wiemy ze dyskutujemy o pewnym SYMBOLU! Nie chcialbym tlumaczyc tego bardziej dosadnie wiec chocby z szacunku dla siebie darujmy sobie takie argumenty...
Jestem w stanie bronic decyzji dot. UNICEFu choc i z niej nie bylem szczesliwy (ale to z innych powodow - generalnie ujmujac sprawe ONZ nie jest taki piekny jak sie go maluje). Mimo wszystko gest ze strony Barcelony byl piekny a koszulka byla charytatywna (na marginesie to co teraz powiedzial Rossel niestety jest kpina!) bo to Barcelona decydowala o tym co napisze sobie na koszulkach i nie dosc ze nie ma zadnej kwoty pienieznej za ktora mozna to kupic to jeszcze to Barcelona wplaca pieniadze dla organizacji pomocowej (ktora jakby na nia nie narzekac to choc troche dzieciom pomaga). To sie nazywa charytatywnosc i jesli Rosell chce ja zachowac to prosze bardzo ale nazwe szejkow niech umiesci na niej za darmo!
Druga sprawa to krytyka osob ktore nie prezentuja tu jakis ekonomicznych wyliczen i alternatyw. Jasne, dyskusja oparta o czynniki ekonomiczne jest super ale nawet jesli w dyskusji na tym forum wezma udzial sami ekonomisci to zadnych cudow nie dokonaja a to dlatego ze do kompetentnej dyskusji potrzeba zdecydowanie wiecej danych ekonomicznych niz te ktore sa publikowane (nie wspominajac juz ze musza byc rzetelnie i bez zadnych sztuczek podane). Jednym slowem nasza dyskusje mozna porownac do meteorologow prognozujacych pogode patrzac golym okiem na niebo. Jasne ze majac pewna wiedze sa w stanie cos powiedziec ale bez niezbednych pomiarow bedzie to bardzo slaba prognoza...
Trzecia sprawa proponowanie bezkrytycznego popierania decyzji zarzadu - bo sa tam wybitni ekonomisci. Otoz na cos takiego nie wolno sie zgodzic. Kazda decyzja moze byc poddana rzeczowej krytyce. I Rosell i jego ekipa to byc moze wybitni specjalisci ale zaproponowali rozwiazanie wyjscia z dlugow na ktore bez najmiejszych trudnosci moglo wpasc 99% uzytkownikow na tym forum. Ba, powiem wiecej: pewnie i wsrod ludzi wypowiadajacych sie na tym forum znalazlezliby sie tacy ktorzy byliby w stanie wynegocjowac taka sama kwote jaka im sie udalo! Co jak co ale 30 mln euro rocznie biorac pod uwage produkt jaki sie sprzedaje i jego znaczenie to nie jest jakis cud i mam nadzieje ze wszyscy racjonalisci sa w stanie to dostrzec.
Wiec troche oszczedzcie kibicow przed wymaganiem wskazywania jakis wspanialych alternatyw bo oto macie wybitnych ekonomistow z klubu ktorzy za ciezkie pieniadze znalezli takie "genialne" rozwiazanie...
Ale zeby pokazac ze nawet na poziomie ogolnosci da sie wskazac pare kierunkow oto kilka ktore na szybko przychodza mi do glowy: od rowniez najprostszych (podniesienie skladek czlonkowskich - ponoc sami klubowi ekonomisci wskazywali ze chodzi o kwote rzedu 10-15 mln euro), wycofanie sie z blednej decyzji o zamknieciu grona socios i kampania na rzecz zwiekszenia ich liczby, moze reforma systemu socios i wprowadzenie jakiejs wersji z mniejszymi uprawnieniami i za mniejsze pieniadze, marketing na poziomie sprzedawanych gazdzetow - moze nawet jakies specjalne obnizki cen koszulek ktore pozwolilyby zmniejszyc ich cene i przynioslyby wzrost dochodow, znalezienie sponsorow (ale nie do reklamowania sie na koszulkach... ), no i to co kluczowe - szukanie oszczednosci!!! Ponoc Rosell znalazl juz 12 mln euro -chwala mu za to. Obnizki dla pilkarzy oczywiscie tez wchodza w gre! Pilkarz to nie cyborg ktory klub wybiera na podstawie wysokosci pensji. Wiec jesli ktos nie chce grac za nizsze (ale i tak ogromne pieniadze!) to niestety ale w obecnych warunkach finansowych moim zdaniem mozna mu podziekowac! Nawet jesli nazywa sie Dani Alves! Prawych obroncow mozna znalezc wielu (calkiem przyzwoitych mamy juz w druzynie rezerw), ale klubu o tradycji takiej jak Barcelona nie! Nie warto wiec sprzedac swojej tradycji dla pilkarza nawet tak dobrego jak Dani!
0
Wielkie podziękowania dla tych osób które bronią tradycji klubu!!! Podbudowałem się ze nie jestem jedynym dinozaurem dla ktorego istnieje na tym swiecie cos co jest BEZCENNE.
Jestem zszokowany faktem wprowadzenia reklam na koszulkach, ale chyba jeszcze bardziej mnie zszkowało to że widziałem tak mały protest kibiców! Nie rozumiem co sie nagle stalo ale obawiam sie ze obecne sukcesy przeslonily znacznej grupie osob pewne WARTOSCI... A szkoda bo droga ktora przybieraja jest bardzo krotkowzroczna - najpierw godzi sie na zlamanie jednej potem innych. Najpierw jest "to tylko napis", potem jest "to tylko wychowankowie" (najemnicy aktualnie graja lepiej), "to tylko ofensywny styl" (wszystkie mecze wygrane 1-0 daja nam takze 6 pucharów), "to tylko piekny futbol" (autobus w bramce byl po prostu skuteczniejszy). I potem przychodzi chwila w ktorej zostaje sie z niczym...
Dlatego warto zadac sobie pytanie "czy warto osiagnac SUKCES ZA WSZELKA CENE?" juz na poczatku drogi ktora sie obiera...Bo kazdy musi zauwazyc ze ta decyzja to nie kwestia kupna wysokiego czy niskiego napastnika, wirtuoza czy rzemieslnika - tu chodzi o pewna FILOZOFIE, o WARTOSCI w ktore sie wierzy, ktore sie wyznaje!
Na szczescie widze ze jest troche wiecej osob dla ktorych najpiekniejszym prezentem na gwiazdke byloby anulowanie tej fatalnej decyzji! A jesli sie tak nie stanie to przynajmniej wiadomo z kim na pewno bedzie sie po latach kibicowalo Barcelonie - nie za to ze bedzie nalepsza czy najbogratsza na swiecie, nie bedzie gromila 8-0 czy 5-0 nie bedzie miala w skladzie geniusza pokroju Messiego czy Xaviego... Ale za to ze bedzie po prostu BARCELONĄ - jedyną i wyjatkowa!
0
Niestety znajac Pepa wystawi go z Almeria i bedzie bardzo duze kuszenie losu...
Z reszta z Villareal bedzie sedziowal czarodziej wiec tez trzeba uwazac zeby z kapelusza nie wyjal czerwonej kartki dla ktoregos z podstawowych zawodnikow...
0
Najciekawsze jest jednak to ze w dziale statystyk na tej samej oficjalnej stronie Ligii jest podane ze Xavi ma 4 kartki... A wszystko wskazuje ze w tej tabeli wprowadzono juz dane za mecz z Sevilla bo np przy Valdesie widnieje 1 zolta kartka a taka zobaczyl wlasnie w ostatnim meczu...
Nie rozumiem dlaczego robia wiec zamieszanie, dlaczego informacje o 4 kartkach podaje MD? Wyglada jednak na to ze to bledy w statystykach tych ktorzy zapomnieli o kartce z Superpucharu...
0
Za oficjalna strona LA LIGA: Xavi ma zolte kartki za mecze:
z Realem (wyjazd), Getafe (dom), Almeria (dom). Nie wprowadzono jeszcze kartek za ostatni mecz z Sevilla wiec tu jest czwarta. Nie ma informacji o jakiejkolwiek kartce dla Xaviego za mecz z Villareal.
Jedynym sensownym wyjasnieniem jest wiec informacja ze 5 zolta kartka jest za mecz rewanzowy Superpucharu Hiszpanii bo tam faktycznie Xavi zolta kartke dostal.
0
Najciekawsze jest jednak to ze w dziale statystyk na tej samej oficjalnej stronie Ligii jest podane ze Xavi ma 4 kartki... A wszystko wskazuje ze w tej tabeli wprowadzono juz dane za mecz z Sevilla bo np przy Valdesie widnieje 1 zolta kartka a taka zobaczyl wlasnie w ostatnim meczu...
Nie rozumiem dlaczego robia wiec zamieszanie, dlaczego informacje o 4 kartkach podaje MD? Wyglada jednak na to ze to bledy w statystykach tych ktorzy zapomnieli o kartce z Superpucharu...
0
Jeden watek co do zmiany - Ibrahimovic - Abidal...
Zwroccie uwage ze zmiana byla przygotowana jeszcze przed bramka na 3-1... Czyli jesli piszecie ze Pep chcial bronic wyniku to raczej 2-1 a nie 3-1...
No chyba ze Pep zmienil decyzje kogo zmienic w chwili bramki (mial na pewno odpowiednio duzo czasu, ale nie wiadomo tego do konca... watpie czy da sie to rozstrzygnac bo realizator pokazywal gola a nie nasza lawke i sedziego technicznego...)
ja oceniam to ze wejscie Abidala bylo jak najbardziej sluszne bo potrzeba bylo wzmocnic lewa obrone ktora sunal atak za atakiem. Mam watpliwosci dlaczego kosztem Ibrahimovicia, ktory nawet w takiej formie dawal spore szanse na strzelenie czegos...? Chyba ze chodzilo o fakt ze jest po kontuzji...
Ale wszystkich blagam o rozsadek. Guardiole mozna krytykowac za ten mecz, pewnie jeszcze za troche innych, za transfery ale pisanie o nim ze jest slabym trenerem jest po prostu zenujace! To bardzo dobry trener, a juz szczegolnie swietny dla Barcelony...
visca el Barca!
0
Jesli sie komus zarzuca brak pokory to moze warto sie takze tym wykazac...? wiec moze warto poczekac z takimi komentarzami...? Bo Inter w finale Ligii Mistrzow jeszcze nie jest, mistrzostwa jeszcze nie zdobyl i pucharu jeszcze nie wygral...
0
Ja sie nie do konca zgadzam ze musial zdjac Ibre... Skoro koncowke gralismy z Pique na srodku ataku to nie lepiej bylo zostawic juz tam Ibrahimovicia?
Lewa obrone musial wzmocnic wiec oczywiste bylo wejscie Abidala. Ale ciagle uwazam ze lepiej bylo to zrobic za Maxwella (lub ostatecznie za Keite). Zreszta obrone wzmocniloby takze wejscie Toure za Sergio. No i nie rozumiem braku reakcji na zejscie Maicona... Jesli Ibra juz koniecznie musial zejsc to bardzo dziwne ze nie wszedl w tym momencie Bojan (o henry'ego sie nie dopominam bo ostatnimi meczami przekonal dobitnie ze jest kompletnie bez formy...)
Przy okazji: mam nadzieje ze Maiconowi nic powaznego sie nie stalo... Wygladalo na bardzo powazny uraz :(