fc_barcelona_1899
Dołączył/a: listopad 2014
14 obserwujących
7 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
A co jeśli to białe światło w tunelu, które ludzie widzą po śmierci, to tak naprawdę wyjście z "brzuszka" nowej mamy, jako zupełnie nowa osoba?
0
No dobra, załóżmy jednak, że to lustro już tam jest. 20 lat świetlnych od nas.
Kierujemy na nie teleskop właśnie dzisiaj, czyli za równe 20 lat w teleskopie zobaczymy lustro, a za 40 lat od dzisiaj zobaczymy w nim moment chwilę po wysłaniu teleskopu 40 lat wcześniej?
0
Ej, czyli jeśli obserwuje nas obca cywilizacja, to przecież widzi średniowiecze lub nawet starożytność i może uważa, że nie jesteśmy jeszcze warci kontaktu z nimi :O
Ale z drugiej strony, przecież wiedzieliby, że przez "niewielką" prędkość światła widzą nas z wynoszącym określoną liczbę lat opóźnieniem.
Czemu się z nami nie skontaktują?
A co jeśli już to zrobili, ale informacja ta jeszcze do nas nie dotarła?
0
:O
Ale przecież ty to próbowałeś mi uświadomić kilka komentarzy wyżej...
0
No dobra, jednak nie rozumiem.
Lustro jest 20 lat świetlnych od nas. Patrzymy na skrawek nieba, gdzie jest ono ustawione i przecież nie widzimy nic. Dopiero za 20 lat zobaczymy lustro, a za kolejne 20 lat, czyli łącznie za 40 lat, zobaczymy rok 2017.
0
Dobra, nieważne, zrozumiałem :D
0
Pewnie ja coś źle zrozumiałem. Wytłumacz to najprościej jak potrafisz :D
0
Piszesz, że jeśli lustro by było 20 lat świetlnych od nas, to za 40 lat zobaczyłbym rok 2017. A co zobaczę za, powiedzmy, 5 lat? :D
0
A godzinę po zaczęciu patrzenia przez teleskop, który moment bym zobaczył?
1
Gwiazda, znajdująca się 50 lat świetlnych od nas, która umarła 40 lat temu, z naszego punktu widzenia nadal żyje, bo światło, które wyemitowała, nadal do nas leci i dopiero za 10 lat przyleci do nas ostatnia wiązka światła przez nią wyemitowanego :)
0
Ale ile musielibyśmy stać przed tym teleskopem, żeby zobaczyć 2017 rok?
0
Ej, a to nie było by tak, że musielibyśmy przed tym teleskopem stać 40 lat, żeby rzeczywiście coś w tym lustrze zobaczyć? :O
0
Niech będzie chociaż rok świetlny od nas :D
Możliwość oglądania siebie dwa lata temu byłaby niesamowita.
Ciekawe ile zajęłoby dostarczenie tam lustra z obecnymi możliwościami ziemskiej technologii :)
0
No, to z tym lustrem to prawda.
Jeśli pojazd, który wyniósłby to lustro w przestrzeń poruszałby się z prędkością światła (co jest niemożliwe), to zajęłoby to 20 lat.
Ciekawe ile setek lat zajęłoby to, gdybyśmy wysłali go właśnie teraz.
0
No coś ty, Teleskop Hubble'a pozwala na oglądanie galaktyk odległych o dziesiątki miliardów lat świetlnych. Oczywiście są to tylko jakieś piksele, ale 20 lat świetlnych na pewno nie byłoby dla niego problemem :)
0
Mamy chyba identyczny tok myślenia :D
A co z o wiele bardziej rozwiniętymi cywilizacjami, które już dawno mogły nas odnaleźć i do nas przybyć, ale tego nie zrobiły?
23
Taka rozkmina.
Czy jak postawimy wielkie lustro 20 lat świetlnych od Ziemi i spojrzymy się na nie przez teleskop, to czy zobaczymy nasz świat 40 lat temu?
0
Dokładnie tak, jak powiedział kolega wyżej. Nawet nasza galaktyka zawiera miliony gwiazd, a co za tym jeszcze więcej planet. To jest NIE-MOŻ-LI-WE, żeby w całym wszechświecie, w którym są miliardy galaktyk i tryliardy planet i gwiazd była tylko jedna planeta na której istnieje życie.
0
A w poniedziałek gościu się pewnie wycofa :D
0
Niee tam, na żaden turniej się nie wybieram (chociaż może warto o tym pomyśleć :D). Po prostu grałem pierwszy raz od kilku lat z bratem i mieliśmy spinę czy trzeba mówić czy nie xD
0
Ok, wielkie dzięki ;)
0
A powiedz mi jeszcze co jest liczone jako błąd
0
Ale muszę mu mówić? Czy to tylko taki swego rodzaju fair-play? A w ogóle to można cofać ruchy?
0
No ale przecież jak nie zauważy, to go zamatuję :D
0
W normalne szachy, no chodzi mi o zamatowanie.
Ale jeśli ja ruszę się na pozycję, która zaszachuje króla mojego przeciwnika, to czy muszę powiedzieć szach na głos?
0
A jak ja mam szacha na królu przeciwnika, to muszę mówić szach, czy nie? Bo jak nie powiem i nie zauważy, to i tak go zbiję.
1
A tak serio? Bo na jakichś turniejach może to rozpraszać przeciwnika. A poza tym jeśli on tego nie zauważy, a powiemy szach, to dzięki temu zdąży się obronić. Gdybyśmy mu nic nie powiedzieli, to byśmy mogli go zaskoczyć.
3
A no właśnie tak myślałem xd
0
Czy trzeba mówić "szach", gdy mamy okazję zbić króla? Mowa oczywiście o szachach
0
Czy te 100 punktów to dużo? Bo jeśli nie, to nie będę się fatygował z odpowiadaniem.
hehe