fcbarcakamil
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Powiem szczerze nie wiem jak bardzo dobry jest Liverpool a jak słaby Real. Wiem jedynie, że nawet taki świetny bramkarz nic nie pomorze drużynie, kiedy koledzy z pola nie grają. Kołodziejczyk ma racje niewiadomo, kiedy Real podniesie się po takie porażce Barcelona teraz powinna to wykorzystać. Dzisiejsze mecze pokazały gdzie jest elita mam nadzieje, że Barca również do nich dołączy. Zresztą Barcelona w dołu lepiej gra od Realu.
0
Ostatni mecz Liverpoolu z ekipą półwyspu Iberyjskiego o podobną stawkę spotkania, który przychodzi mi na myśl to pojedynek z Barceloną. Wówczas tytułu LM broniła ekipa z Katalonii. Pierwszy mecz na Camp Nou zakończył się porażką gospodarzy 1:2. Jak dobrze pamiętamy Barcelona wówczas w rewanżu pokonała gospodarzy 1:0. Wówczas Riise w pierwszej połowie obijał słupki i poprzeczki bramki Valdesa. W drugiej połowie Roni strzelił w słupek, zwycięską bramkę strzelił rezerwowy Gudi. Jednak o powtórzenie tamtego wyniku nawet nie zapewniającego awans Realu może okazać się ciężkim do osiągnięcia. Przeciwnik grający na Anfield Road musi grać na zdwojonym farcie. W przypadku Realu większym niż w pojedynku z Atletico. Jak to okazało się w pojedynku z Barceloną trzeba mieć dobrego zmiennika który zna angielskie zespoły. Właściwie pojedynki takich rywali zazwyczaj kończą się różnicą jednej bramki być może właśnie ten pojedynek skończył się przed 90 minutą na Santiago Bernabeu.
0
Zapewne sposób wypowiedzi ludzi Barcelony jest o niebo dostojniejszy od madrismo. Co nie zmienia faktu, iż Cruyff powiedział to, co kibice Barcelony chcieli najbardziej usłyszeć. Oczywiście szanuje tego pana oraz wyrażam pełne poparcie do tego, co powiedział. Do dzisiejszego dnia to madrismo powinno wypowiadać się z szacunkiem o Barcelonie. Gdzie Realowi do nas w tej chwili. Ekipa Blancos w swojej najwyższej dyspozycji przegrywa z Liverpoolem. Taki okres gry Blancos w Barcelonie można nazwać najsłabszym, kiedy faktycznie ekipa z Katalonii jest w niedyspozycji. Widać, iż Cruyff jest faktycznie stonowany w swoich wypowiedziach jeden świetny pojedynek Barcelony jeszcze o niczym nie świadczy. Ponieważ Baskowie zdecydowanie więcej sił włożyli w mecz CdR, którzy faktycznie mogą okazać się cięższym przeciwnikiem u siebie niż tym z Camp Nou. Sprawa tytułu jak zawsze jest otwarta nawet, jeśli będzie to 9 punktów przewagi. Gra tak naprawdę rozpocznie się od 30 kolejki gdzie zmierzymy się z tymi najlepszymi. Przewaga zdecydowanie stawia Barcelonę w uprzywilejowanej pozycji.
0
Kreator, walczak, magik touch takiego Deco zapamiętam do końca życia. Wielka postać wielkiej drużyny z tamtych pamiętnych lat. Trzeba pamiętać o takich postaciach, które wyniosły Barcelonę na szczyty zarazem wprowadzając finezję. Deco stał się mentorem wielu potomnych kadetów. Co do wypowiedzi nie bierzmy tego poważnie za kilka dni pojawi się sprostowanie, bo źle został zrozumiany. Postać porównywalna dla mnie do Deco jest Fabregas.
0
Zdecydowanie Barcelona potrzebowała tego pojedynku u siebie, których ostatnio bardzo brakowało. Podróże miały decydujący wpływ na te wyniki nie było czasu na odpoczynek. Takie są koszty rywalizacji o najwyższe cele. Teraz trzeba się rozpędzić tak, aby wygrać 10 pojedynków z rzędu i tytuł jest nasz. Oczywiście z całych sił kibicujmy Baskom w następnym pojedynku.
0
EndryuVB nie tłumacz Eto. Do jego obowiązków należy strzelanie bramek oraz stwarzanie sytuacji dla kolegów. Oczywiście tyczy się to całej trójki. Valdesa czy obrony nikt nie tłumaczył brakiem szczęścia. W moich oczach żaden zawodnik nie może być uprzywilejowany. Gra się dla zespołu a nie indywidualnych osiągnięć.
0
Praktycznie Barcelona pokazała wczoraj cały swój potencjał świetne szybkie akcje groźne stałe fragmenty gry. Mnóstwo sytuacji. Świetna obrona. Aby tak do końca panowie to sukcesy jak najbardziej nam pisane.
0
Eto jest fantastyczny to prawda również jest bezcenny. Jednak taka wypowiedź Guardioli sądzę jednak jest zwiastunem krytyki, która spadła na Eto nie tylko po tym spotkaniu. Faktycznie nie miał szczęścia wczoraj jednak również można by powiedzieć nie przyłożył się do tych sytuacji z rozgrywaniem piłki najwyraźniej również miał kłopoty. Trzeba pogodzić tych 3 panów z przodu. Nie idzie mi gram dla kolegi czy zespołu.
0
Real przegra z Baskami. Wiele za tym stoi. Real gra w LM. Oba mecze na wyjeździe. Na pewno przyjdzie zmęczenie. Zresztą Bilbao wiele sił włożyło w mecz Copa del Rey. Za tydzień to już, co innego. Żałuje jedynie, że sędzia uratował Realowi 1 punkt zawsze ten lepszy dla Barcelony.
0
Oczywiście scala81 nie jest tak źle. Jednak przy mniejszym szczęściu Barcelony po jakiś kartkach czy kontuzjach może być krucho. Marne zaplecze obrony ma Barcelona kolejnych ważnych meczy nie można powierzać niedoświadczonym graczom.
0
Szczerze straszliwie obrona się sypie Puyol ma już chyba trzeci uraz w tak krótkim czasie. A już nie wspominam o innych.
0
Zdecydowanie Eto gra zbyt siłowo w tych sytuacjach mógłby się bardziej przyłożyć. Henry natomiast zbyt dostojnie czasami aż przesadza mam wrażenie czasem jak by piłka nie miała zamiaru dolecieć do bramki.
0
Jak już kiedyś wspomniałem Eto jest arogancki na boisku czasami sam nie wie, co ma zrobić z piłką. Pamiętajmy jednak, że będzie mecz, w którym takie sytuacje mogą się zemścić. Guardiola powinien wziąć pod uwagę, że gra się dla zespołu a nie dla gwiazdorstwa. Trzeba jakoś pogodzić tych 3 panów z przodu jak to miało miejsce w kilku innych kolejkach.
0
Dziś normalnie oczy same mi się rozkleiły czy nadszedł czas na fenomen jesieni. Faktycznie ten mecz należał do jednego z tamtych nawet nie myślę o skuteczności. Dziś Real niech się cieszy z pomocy sędziego i rywali.
0
Właściwie nadszedł czas na pojedynek, który ma pokazać jak świetnie trzyma się ekipa Guardioli. Trzeba zagrać tak by Baskom odechciało się gry po 45 minutach. Atletico jeszcze tak szybko bym nie skreślał, co prawda sądzę jednak, że pojedynek skończy się remisem.
0
Potentaci wielkiego futbolu nagle doszli do słowa. A ja pytam się kosztem, czego CdelR oraz prawdopodobnie LM. Trzeba uświadomić tych ludzi, że Real to nie jest klub elity prawdziwi mistrzowie potrafią grać tak jak Barcelona. Zbytnia pewność siebie zgubi Real, oni muszą znaleźć swoje miejsce w szeregu niższych kategorii.
0
Robertinho ubawiłeś mnie na całego.
0
Ramon59 czy nie sądzisz, że idealnym podziękowaniem dla Pinto jego wspaniałej postawy będzie najbliższy mecz oraz przywitanie właśnie przez kibiców.
0
Zamiast pokazać się od dobrej strony jako kibic pochwalić zespół za charakter wole walki to wy piszecie o kaszanie o kryzysie. Słuchajcie awansowaliśmy do finału osiągnęliśmy cel po ciężkich bojach. W ten mecz miał być tylko przeprawą na ten magiczny świat piłki Barcelony. Co do Pinto gość genialnie zwiódł strzelca zrobił z nim, co chciał to faktycznie ocierało się o geniusz.
0
Hahaha wielki duch Kastylii obudził się. Realmadryt11 wystarczająco już wasz klub się poniżył w tych rozgrywkach cwaniaczku. Cieszcie się, że LaLiga ma taką formę rozgrywek a nie inną.
0
Oczywiście zaliczka z poprzedniego spotkania stawia nas w bardzo komfortowej sytuacji. Najważniejsze by koledzy zmiennicy zdopingowali tych z pierwszej jedenastki swą grą. Sam Guardiola powinien zareagować na mały egoizm, aby koledzy zagrywali do tych lepiej ustawionych kosztem indywidualnych osiągnięć. Zamiast ciągle to powtarzać lepiej pokazać to w czynach.
0
Obudził się wielki duch Kastylii jak widać. Real niema już innego wyjścia dla nich jest to walka o życie. Dla wielu z nich przygoda z królewskimi może się szybko skończyć. Tak naprawdę następne 3 kolejki mogą równie szybko odwrócić role na korzyść Barcelony.
0
Fantastyczna postawa Guardioli i to, że jest przywódcą tego zespołu. Wiemy doskonale, co znaczy dla szkoleniowca Barcelony ciężka praca. Guardiola ma plan mówił po ciężkim początku będzie dobrze i było. Zaraz potem mówił przyjdzie ciężki okres i przyszedł. Tym bardziej wierzę mu na słowo, że będzie jeszcze lepiej.
0
Lookey świetna puenta
0
Osobiście jestem pod wrażeniem gry Eto wiodącym faktem jest ilość strzelonych bramek w LaLiga osobiście również nie mam większych zastrzeżeń. Irytuje mnie jedynie jedna sprawa, że Eto od wielu lat przedkłada dobro własne nad pożytek zespołu. Wiem, iż nie zgodzicie się z moją opinią. Tak naprawdę jest bardzo wartościowym graczem. Wiem, że Eto zrobił wiele dla zespołu, ale przecież może więcej dwie sytuacje z ostatniego pojedynku są jak najbardziej nie zrozumiałe dla mnie. Faktycznie, Abidal chyba od czasu gry w Barcelonie nie zaliczył żadnej asysty a najlepszym obrońcą ostatnich lat był Gio. Jednak sądzę, że z Abidalem w tyłach obrona jest stabilniejsza oraz jest równowaga. Zważywszy jak w poczynaniach ofensywnych zaangażowany jest cały zespół no prócz Valdesa. Co do Bojana chłopak jest fenomenalny jednak cały czas sądzę, że gra w Barcelonie dla niego to za wysoka półka ma chłopak czas. Właściwie Fabregas spokojnie może zasilić szeregi Barcelony. Sądzę, że śmiało można by wykorzystać wówczas rotacje w zespole widząc na ławce tak wartościowych graczy. Przyszłość to Pato trzeba go kiedyś sprowadzić ten zawodnik urodził się by grać w Barcelonie.
0
JohnnyBoy zanim napiszesz coś bez sensowego w stylu Eto nie jest taki szybki a lata lecą przywołując przy tym zmiennika w postaci Davida Villi zastanów się obaj są w tym samym wieku. Osobiście nie mam takich zastrzeżeń jak ty do tego zespołu by zmieniać wszystkich w ekipie. Faktycznie po przegranych pojedynkach warto doszukać się braków w zespole z myślą jego wzbogacenia. Oczywiście masz rację przyda się osoba kreatywna w środku tak jak Fabregas, który prawdopodobnie szybko wkomponowałby się w zarys przyszłej finezyjnej gry tej ekipy. Nie wiem jak by to było z Ribery on pewnie potrzebowałby czasu. Kwestią jest solidna obrona a nie bramkarz tak jak na początku sezonu gdzie nawet nie było, do czego się przyczepić. Twój pomysł ekipy jest silny tylko na papierze warto dokonać jedynie kosmetycznych poprawek.
0
Przyznam się szczerze byłem poniesiony grą Barcelony osiągniętymi wynikami. Oczywiście stonowałem swoje zapędy, kiedy zrozumiałem, że gra idzie o całą pulę. Spodziewałem się pojedynków wyrównanych na granicy porażki czy remisu. Tak naprawdę żyłem w jednej niewiedzy jak może wyglądać gra Barcelony jej wyniki, kiedy stanie się ona czytelna dla przeciwników. Zważywszy, że nie jest to kryzys tylko zmęczenie podróżami od momentu gry w reprezentacjach. Większość pojedynków graliśmy na wyjeździe. Tak, więc Guardiola nie szukając myśli taktycznej, bo cóż można zrobić w cztery dni, które są przeznaczone na trening oraz przejazdy zdecydowanie pracować nad wytrzymałością fizyczną. Zestawiając na kolejne pojedynki żelazną, 11 która osiągała pożądane wyniki, czyli zwycięstwa. Zważywszy na ten terminarz osobowości Barcelony potencjalnie stwarzające największe zagrożenie stawały się, co raz łatwiejsze do wyeliminowania. Co na każdym kroku na konferencjach prasowych powtarzali przeciwnicy. Szczerze nie pamiętam sytuacji, w których po podaniach Alvesa nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia po bramką przeciwnika ja już nie mówię o sytuacjach bramkach tylko o podaniach, które nie dochodzą do kolegów. Oczywiście szkoda urazów Abidala oraz Iniesty. Jeden świetnie gra w obronie wspomagając kolegów na środku. Oraz ten, który zdecydowanie ostatnio był takim przywódcą w zespole. Wart uwagi jest również Gudi zagrał kilka kapitalnych piłek w ostatnim pojedynku. Szkoda Pique ostatnio praktycznie bezbłędny w obronie być może dla tego nie zagrał w ostatnim pojedynku, bo w oczach Guardioli jest za wolny na szybkich graczy, Ateltico. Ciekawe, że być może obecnie najlepsza para stoperów na papierze Marquez oraz Puyol okazała się słabsza od pary Caceres Pique. Ciężko jest eksperymentować niesprawdzone warianty gry być może gdyby Guardiola spodziewał się takiego przebiegu sytuacji to pewnie zaryzykowałby. Czyli Gudi za Xaviego, Puyol za Alvesa Henry na środku, który ostatnio robi to, co do niego należy. Pamiętam, kiedy za kadencji Ryjka był okres, w którym Xavi też gdzieś zniknął doskonale wiem jak wchodził jako rezerwowy strzelając bardzo ważne bramki. Oczywiście do meczu z Lyonem nie mam zastrzeżeń do jego gry stworzył dwie najgroźniejsze sytuacje. Jednak w ostatnim pojedynku źle to wyglądało. Dlatego wole takiego Gudiego niż Xaviego bez wyrazu w całym pojedynku. To samo tyczy się Eto zdecydowanie Henry bardziej pomaga ekipie. Oczywiście można by tak długo. Jeszcze słowo o ostatnich potyczkach Barcelony sądzę, że ostatnie dwie porażki zdecydowanie nie są związane z kryzysem. Pierwsza to zdecydowanie pokrzywdzenie przez los nie zależny od nas. Pojedynek z Atletico sądzę, że Barcelona zbyt szybo uwierzyła w łatwą wygraną, przez co chciała pokazać w Madrycie jak świetnie ma się drużyna. Przez co została solidnie skarcona. Nie oszukujmy się Barcelona to taka ekipa, która wie jak wygrywać w meczach gdzie prowadzić nie to, że 2:0 ale właśnie 3:2
0
Henry ostatnio bierze ciężar gry na swoje barki. Zrobił wszystko ja należy strzelił bardzo ważne gole. Jak się okazało nie przyniosły oczekiwanego sukcesu. Oczywiście Eto trzeba zmobilizować. Henry moim zdaniem w tej chwili powinien grać na środku. Po powrocie Iniesty oczywiście, który by zajął jego miejsce. Eto gra czasami zbyt egoistycznie i nieskutecznie normalnie koszmar w tej sytuacji sam na sam nie wypada najlepszemu strzelcowi LaLiga.
0
Ciężki terminarz zbliża się ku końcowi. Damy radę prowadzenia nie straciliśmy jedynie 3 punkty. Najważniejsze by wygrywać w spotkaniach decydujących o ostatecznych triumfach
0
No i trudno trzeba patrzeć przed siebie to już za nami. Szkoda, że jedynie sami urządziliśmy sobie trudniejszą drogę po tytuły teraz więcej jeszcze sił stracimy. Nie takie porażki już przeżywałem cały czas prowadzimy. Tragedii jeszcze nie ma. Pocieszające jest, że ten ciężki terminarz zbliża się ku końcowi. Fakt na razie bilans jest mało zachwycający. Teraz póki, co pozostało nam dopingować by chłopcy przebudzili się z tej traumy. Żyjemy chwilą, kiedy przyjdą sukcesy wszyscy puszcza w niepamięć te niepowodzenia. Najważniejsze by Barcelona wygrywała w meczach najważniejszych decydujących. Ten póki, co nic nas strasznego nie kosztował. Wiara umiera ostatnia. Nie okazujmy chwili słabości nie dajmy się ponieść emocją czy też sprowokować to niegodne klubu FC BARCELONA.