1

Jeszcze zobaczymy czy to prawda, ale tego się chyba każdy, kto zna Messiego, spodziewał - że Messi zostanie w Barcelonie. On jednak nie lubi zmieniać otoczenia, najlepiej czuje się w znanym sobie, bezpiecznym środowisku jak Barcelona, którą zna na wylot. Natomiast przekroczenie limitu wynagrodzeń nie jest, w dłuższej perspektywie, dobrą informacją dla Barcelony. Chociaż to, że Laporta zmienił swoje podejście z racjonalnego, na bardziej emocjonalne, to już wiedziałem od dawna, bo czytałem o tym/słyszałem/ i czułem to, już w czasie jego kampanii wyborczej. Dlatego spodziewałem się pozostania Messiego, nawet jeśli finanse klubu się jeszcze bardziej skomplikują (pełnych stadionów od razu nie będzie i straty wciąż będą w budżecie). Zobaczymy.

0

@JarekS Tylko że na razie to wciąż jedynie informacja medialna, kolejna spekulacja - nic nie wiadomo na pewno.

2

No i te medialne bzdury i spekulacje jeszcze będą trwały i trwały. Najpierw news, że prezesi klubów la ligi chcą się dołożyć do kontraktu, teraz że spadnie i będzie wynosić 60 mln euro. I jeszcze dużo plot i bzdet usłyszymy, jeszcze ta saga potrwa.

1

@sokot Nie jest akurat kibicem Realu w ogóle. Śmieszne, że jest dokładnie odwrotnie - poczytaj jego wypowiedzi dłużej, to się przekonasz, a nie powtarzacie dyrdymały, bo jak ktoś tylko skrytykował Barcelonę, to już od razu jest za Realem. Tebas mówi tu po prostu prawdę - jeśli nie sprzedamy piłkarzy, to nie zatrzymamy Messiego. To są same fakty, taka jest sytuacja. Proste, prawda? Czytam wywiady z nim od lat, i Tebas znacznie częściej wypowiadał się negatywnie o Realu, a z Perezem to już w ogóle nie cierpią się nawzajem, od dawna. Przypomnij sobie z jaką wręcz nienawiścią wypowiadał się o Perezie Tebas w związku z Superligą. A Barcy i Laporty wtedy Tebas wręcz bronił - usprawiedliwiał, mówił, że Laporta nie znał całej prawdy, że to Barto jeszcze podpisał itd. Zatem on w ogóle nie jest fanem Realu. Zresztą to prosto sprawdzić - wróć do tych jego wypowiedzi sprzed kilu tygodni - były publikowane i tu, i na stronie Realu, to się przekonasz, że mam rację.

1

@Gustlik89 Szkoda że każdy z was dopisuje sobie swoją interpretację tego co mówi Tebas. A jeśli się śledziło jego wypowiedzi na temat odejścia wielkich piłkarzy, to akurat on jest tu konsekwentny - od zawsze powtarza, że żaden piłkarz nie jest większy od la ligi, a liga sobie poradzi nawet bez Messiego. Powtarzał to już kilka razy w różnych wywiadach, tłumaczonych na naszej stronie, czy stronie Realu. Wygoogluj sobie. Także nie - Tebas akurat uważa, że strata Messiego aż tak bolesna nie będzie. Ludzie zawsze będą oglądać hiszpańską piłkę, Barcę i Real, i to jest akurat prawda.

1

@Coronado Nie aż tak, sam Tebas o tym mówił. Że żaden piłkarz nie jest większy od całej la ligi i to jest prawda. La Liga sobie poradzi.

0

@liamgreyhate Tobie odbiera rozum. Chiellini żartował, to było oczywiste xD

0

@liamgreyhate Tobie odbiera rozum. Chiellini żartował, to było oczywiste xD

15

@Herbert Tylko wiesz, że zwykle, na normalnie organizowanych Euro czy innych mistrzostwach, które zazwyczaj urządzał jeden kraj czy dwa kraje, wszystkie drużyny zawczasu miały wybraną bazę i ośrodek treningowy w danym kraju organizatorskim, wszyscy przylatywali wcześniej do tych krajów , więc wszyscy mieli te same warunki. Tutaj sytuacja była zupełnie inna - tutaj niektóre drużyny latały ciągle, setki kilometrów (sprawdź sobie), a niektóre, jak Anglia, niemal siedziały w miejscu. O tę nierówność chodzi.

1

@Herbert Tylko wiesz, że zwykle, na normalnie organizowanych Euro czy innych mistrzostwach, które zazwyczaj urządzał jeden kraj czy dwa kraje, wszystkie drużyny zawczasu miały wybraną bazę i ośrodek treningowy w danym kraju organizatorskim, wszyscy przylatywali wcześniej do tych krajów , więc wszyscy mieli te same warunki. Tutaj sytuacja była zupełnie inna - tutaj niektóre drużyny latały ciągle, setki kilometrów (sprawdź sobie), a niektóre, jak Anglia, niemal siedziały w miejscu. O tę nierówność chodzi.

9

Co za żenada. Angole dostali prezent od sędziów i tyle. Grali niemal przez cały turniej u siebie, nie podróżowali tyle ile inne zespoły, a teraz jeszcze prezent od UEFY w postaci finału. Wkurzyłem się tym dzisiejszym meczem jak nigdy. Mam nadzieję, że Włosi Angoli rozjadą w finale!!

4

@Konriii Obrażał Azjatów. A oni zaliczają się do ''people of color''.

2

Nawet jeśli dla kogoś nie jest to rasizm, to jest zachowanie żenujące dla dorosłych mężczyzn. I kropka. Oni już nie są dziećmi, prawda? To profesjonaliści, w dodatku sławni. Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że takie zachowania nie tylko dojrzałemu człowiekowi nie przystoją, ale zwyczajnie jest to zachowanie nieskończenie głupie w ich przypadku, bo nawet ze względu na ich sławę, wiadomo, że kiedy coś takiego zostanie nagrane, to jest katastrofa wizerunkowa dla nich samych i dla klubu. Na boisku Antek potrafi być świetnym grajkiem, ale poza boiskiem niestety okazuje się, że brakuje mu szarych komórek, w dodatku straszny z niego wymoczek, taki infantylny dzieciak.

2

@axegrinder Nie mówimy o ching-chong, tylko bardziej o pierwszej sytuacji, w hotelu.

6

@Roobo Komedia i humor może kpić/robić sobie żarty z każdego, nie ma z tym problemu, ale wtedy, kiedy to wyraźnie komedia, skecz, żarty, bo prawdziwy humor ma zazwyczaj też jakiś cel/puentę, a nie taka sytuacja jak tu, w której wyraźnie nie było żadnego szacunku do tej określonej grupy ludzi, a celem nie był humor, tylko prostackie nabijanie się i wyśmiewanie ludzi, a to jest różnica. Oni nabijali się z języka tych ludzi, jeszcze wyzywali od brzydkich, w tym czasie, kiedy pracownicy hotelu pracowali i naprawiali coś dla nich. To twoim zdaniem nic takiego? Pomyśl, czy Tobie byłoby przyjemnie, gdybyś jako Polak pracował ciężko na chleb gdzieś w Anglii, w hotelu, i nagle jacyś bogaci-goście Angole, zaczęliby się nabijać stereotypowo z Polaków, z Ciebie - że o, ale oni leniwi, głupi, pewnie pijacy, brudni, brzydcy itd. Nawet jeśli ci ludzie tego nie rozumieli po francusku, to i tak takie rzeczy się wyczuwa, kiedy ktoś się z ciebie nabija, bez względu na to, w jakim języku.

3

@Roobo Komedia i humor może kpić/robić sobie żarty z każdego, nie ma z tym problemu, ale wtedy, kiedy to wyraźnie komedia, skecz, żarty, bo prawdziwy humor ma zazwyczaj też jakiś cel/puentę, a nie taka sytuacja jak tu, w której wyraźnie nie było żadnego szacunku do tej określonej grupy ludzi, a celem nie był humor, tylko prostackie nabijanie się i wyśmiewanie ludzi, a to jest różnica. Oni nabijali się z języka tych ludzi, jeszcze wyzywali od brzydkich, w tym czasie, kiedy pracownicy hotelu pracowali i naprawiali coś dla nich. To twoim zdaniem nic takiego? Pomyśl, czy Tobie byłoby przyjemnie, gdybyś jako Polak pracował ciężko na chleb gdzieś w Anglii, w hotelu, i nagle jacyś bogaci-goście Angole, zaczęliby się nabijać stereotypowo z Polaków, z Ciebie - że o, ale oni leniwi, głupi, pewnie pijacy, brudni, brzydcy itd. Nawet jeśli ci ludzie tego nie rozumieli po francusku, to i tak takie rzeczy się wyczuwa, kiedy ktoś się z Ciebie nabija, bez względu na to, w jakim języku.

6

Tylko Dania ! Anglicy to prawdopodobnie najlepiej zorganizowany zespół Euro - brak utraty choćby jednego gola mówi sam za siebie, ale mimo tego, grają bardzo nudną piłkę. Poza tym, jakoś nigdy nie lubiłem zadufanych w sobie Anglików i nie kibicowałem im. Danii będzie ciężko, rozum mówi, że niestety raczej Anglicy awansują, ale ostatecznie w piłce, zawsze wszystko się może zdarzyć. Sercem będę za Danią.

2

@korolocik Ty chyba go nie rozumiesz, w ogóle. Wiesz, że w Hiszpanii większość klubów się opiera na socios, prawda? Ponieważ zapisy nie pozwalają w Hiszpanii na kluby- państwa. Pepowi chodzi o to - jeżeli Tebas i reszta nie chcą klubów-państw, a nie robią tez nic w tym kierunku, żeby przebić tę chorą bańkę z wciąż rosnącymi w piłce wydatkami, to niech wymyślą coś, co będzie działać i przynosić większe pieniądze. Bo Tebas pierniczy o czystości i romantyzmie w piłce (jak przy okazji Superligi), sam pobiera wielką pensję (i przy tych zarobkach też nie ma żadnej przejrzystości, to nawet Perez mu ostatnio zarzucał i słusznie), pompują w tę piłkę kasę bez żadnych limitów, także na swoje pensje w zarządzie La Ligi, a potem, kiedy jest kryzys to wszystko się wali, a La Liga naprawdę jest daleko w tyle za EPL aktualnie, ta przepaść będzie się tylko powiększać. A oni nic nie robią w tym zarządzie La Ligi, to jest ich praca, żeby opracować plan jak to zmienić! Pep zwraca tu uwagę pośrednio na hipokryzję tych kretynów - krytykują kluby-państwa, ale mają lepszy pomysł? Skoro nie chcą też obniżyć swoich apanaży?

2

@korolocik Ty chyba go nie rozumiesz, w ogóle. Wiesz, że w Hiszpanii większość klubów się opiera na socios, prawda? Ponieważ zapisy nie pozwalają w Hiszpanii na kluby- państwa. Pepowi chodzi o to - jeżeli Tebas i reszta nie chcą klubów-państw, a nie robią tez nic w tym kierunku, żeby przebić tę chorą bańkę z wciąż rosnącymi w piłce wydatkami, to niech wymyślą coś, co będzie działać i przynosić większe pieniądze. Bo Tebas pierniczy o czystości i romantyzmie w piłce (jak przy okazji Superligi), sam pobiera wielką pensję (i przy tych zarobkach też nie ma żadnej przejrzystości, to nawet Perez mu ostatnio zarzucał i słusznie), pompują w tę piłkę kasę bez żadnych limitów, także na swoje pensje w zarządzie La Ligi, a potem, kiedy jest kryzys to wszystko się wali, a La Liga naprawdę jest daleko w tyle za EPL aktualnie, ta przepaść będzie się tylko powiększać. A oni nic nie robią w tym zarządzie La Ligi, to jest ich praca, żeby opracować plan jak to zmienić! Pep zwraca tu uwagę pośrednio na hipokryzję tych kretynów - krytykują kluby-państwa, ale mają lepszy pomysł? Skoro nie chcą też obniżyć swoich apanaży?

4

No i o tym wczoraj pisałem - Pep ma 100% rację. Tebas nie potrafi zarządzać zasobami, które ma, nie potrafi wymyślić nic, żeby konkurować z Premier, chociaż sukcesy La Ligi były ogromne. Jeśli się nie chce klubów-państw, to niech Tebas wymyśli coś lepszego. Dokładnie tak. Problem polega na tym, że Tebas i reszta, która tym wszystkim rządzi, nic nie robi albo robi zdecydowanie za mało.

2

No, Tebas jak zwykle arogancko. On nigdy nie popełnia błędów, świętoszek. Tylko że, jeśli się nie pozwala, przez zapis przepisów, na kapitał obcych państw, czy kapitał milionerów w lidze, tylko większość klubów się opiera na socios, jak to jest w Hiszpanii, to wówczas trzeba skuteczniej zarządzać całością ligi, tak jak powiedział Pep. Trzeba szukać nowych rynków, sponsorów itd. Coś trzeba wybrać. Jeżeli Tebas i reszta tych, co zarządza w Hiszpanii sportem, w tym piłką nożną, nie chcą klubów-państw, to niech znajdą rozwiązanie. Bo nie da się pierniczyć o romantycznym futbolu opartym na wartościach, a jednocześnie nic nie robić z tą finansową bańką. Kluby- państwa zaczęły się pojawiać w piłce tylko dlatego, że kasa w tym sporcie się stała absurdalna - na transfery, na pensje, na utrzymanie tego wszystkiego, a nie każdy jest oparty na socios, nie każdy system jest taki sam w każdej lidze, wszędzie są inne warunki i potrzeby, a takie struktury socios powstają dekady, i były odpowiednie lata temu w piłce. Rzeczywistość się zmienia, Tebas chyba tego nie widzi dość dobrze. Albo on odpowie na te potrzeby współczesnego rynku piłkarskiego innym sposobem, albo będą niedługo wszędzie kluby-państwa, albo jeszcze lepiej - niech zreformują porządnie piłkę. Tylko Tebas każde rozwiązanie odrzuca, mało robi, i w tym problem. Pep miał rację i kropka. Po prostu Premier League wpuściło do udziału szejków i inny kapitał, bo takie są wymagania rzeczywistości - nie każdy się opiera na socios i kapitale prezesa jako zabezpieczeniu, tam jest inny model. Anglicy są praktyczni, czy to się komuś podoba, czy nie.

1

@JarekS Perez mówił też bardzo konkretnie o sytuacji całej La Ligii, tylko trzeba było słuchać całości :)

2

@pluszek Może właśnie dlatego, że w La lidze są na razie przepisy, które nie pozwalają wykupować dużej części hiszpańskich klubów bogatym obcokrajowcom czy w ogóle biznesmenom. Większość klubów w Hiszpanii się opiera na socios. A jednocześnie jest generalnie złe zarządzanie. Do tego Guardiola pije. A musi być jakieś jedno, dobre rozwiązanie. Jeśli Tebas nie chce kapitału bilionerów, to niech sam zarządza lepiej.

2

@pluszek Może właśnie dlatego, że w La lidze są na razie przepisy, które nie pozwalają wykupować dużej części hiszpańskich klubów bogatym obcokrajowcom czy w ogóle biznesmenom. Większość klubów w Hiszpanii się opiera na socios. A jednocześnie jest generalnie złe zarządzanie. Do tego Guardiola pije. Jeśli Tebas nie chce kapitału bilionerów, to niech sam zarządza lepiej.

1

@JarekS Perez mówił też bardzo konkretnie o sytuacji całej La Ligii, tylko trzeba było słuchać całości :)

2

@majkel02 Ja nikogo nie skreślam, napisałem wyraźnie, że cierpliwie czekam, ale jestem sceptyczny. Bo nie wiem, jak przy takich warunkach Barca ma to zrobić. Jeśli Ty w takich okolicznościach jesteś wciąż optymistą, to naprawdę, masz wielką wiarę. I nie mówię tu o szybkim rozwiązaniu całego kryzysu, tylko mówię o wstępnym planie na nadchodzący sezon - o zatrzymaniu Messiego, jednoczesnym obniżeniu zarobków reszty. Tylko o to mi teraz chodzi. A przy takim limicie płacowym, który jest wymagany, to się wydaje misja niemożliwa.

6

@natanvip No i pierwszy audyt był robiony rok temu. A Laporta w kampanii wiele obiecywał, znał już tę złą sytuację i mówił, że ma taki świetny plan. Ja cierpliwie czekam, ale jestem sceptyczny, bo już mało czasu zostało do rozpoczęcia nowego sezonu, a sytuacja z Messim wciąż nie jest jasna. A Messi blokuje/pobiera największe środki, więc klub nie wie na czym stoi. A przy tych warunkach to w ogóle nie wiem, co oni zrobią. Jakim cudem oni chcą zatrzymać Messiego.

14

Tak jak pisałem - sytuacja finansowa Barcelony jest tragiczna. Ponoć Laporta miał na to plan. Gdzie ten plan? Bo przy takich warunkach, to życzę powodzenia przy ponownym zakontraktowaniu Messiego. xD A oczywiście wiara w to, że piłkarze obniżą pensję, żeby pomóc klubowi, to naiwne marzenia. Zobaczymy. Wyjdzie teraz kto naprawdę kocha ten klub.

3

@integral92 Tak, ale EPL też może sobie na to pozwolić właśnie dlatego, że oni już dawno zapisali tam w statucie pewne odrębne zasady jakimi podlegają tam chociażby umowy sponsorskie, reklamodawcy, sponsorzy - którzy w ogóle płacą większe stawki klubom w Anglii niż np. w Hiszpanii. Po prostu Angole jak zwykle pomyśleli zawczasu o swoim i zrobili sobie ekskluzywny klub z EPL już dawno temu. Właśnie dlatego im tak naprawdę żadna Superliga nie była potrzebna. Oni już mają swoją Superligę, a reszta lig będzie za chwilę dramatycznie od nich odstawać, w tym liga hiszpańska, jeśli Tebas nie wymyśli lepszego zarządzania, reklamowania i finansowania La Ligi.

18

No ale, gdy Perez mówił dokładnie to samo i krytykował Tebasa w tym względzie, kiedy wybuchła afera z Superligą - to była na niego nagonka xD Ach, ta wieczna ludzka hipokryzja. Superliga to był zły pomysł pod względem sportowym - tak, ale jeśli chodzi o model biznesowy - zarobki, reklama na wielu rynkach (tak jak mówi tu Pep), limity pensji - to był świetny pomysł. Dla mnie oni mogliby po prostu lepiej opracować ten pomysł Superligi jeśli chodzi o kryteria rywalizacji sportowej i mogą z tym wrócić kiedyś. Ten pomysł będzie warty rozpatrzenia, jeżeli będzie miał naprawdę ręce i nogi, i nie zatraci się istoty sportu - czyli zdrowej, prawdziwej rywalizacji. Bo Anglia właśnie ma już swoją super ligę - Premier League. La Liga będzie coraz bardziej tracić : brak reklamy, brak nowoczesnych działań na polu internetowym i medialnym, źle napisany system podatkowy w Hiszpanii - trzeba by zrobić zdrowe limity pensji piłkarzy jak w NBA, a potem normalne, a nie zdziercze podatki - i to byłby zdrowy system. Wtedy nie byłoby i absurdalnych pensji, i fiskus by już tak nie polował na najbogatszych. A tak, to obawiam się, że niedługo La Liga przestanie być konkurencyjna pod wieloma względami, dokładnie to co przewiduje Perez od dawna. A ostatecznie z czegoś piłka też musi się utrzymywać. Samym romantyzmem nie wyżyje. Także to, że Tebas kiepsko zarządza, to akurat prawda, Pep ma rację.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?