guru43
Dołączył/a: maj 2015
5 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Odesseiron Problemy 1 świata. Kolega po prostu zapytał, jakiego polecamy szampana w budżecie jakim dysponuje. Nie można było po ludzku zapytać: "Ok, podałeś budżet, ale możesz się jeszcze określić co do rodzaju, jakieś konkretne wymagania?" Nie rozumiem po co tak spinać tyłek. Może kolega się po prostu całkowicie nie zna na szampanach i nie wie jaka jest różnica w doznaniach, między piciem szampana naturalnie gazowanego, a gazowanego dodatkowo CO2.
2
@klemens100 To pytanie o katolikach to mogłeś już sobie darować. Mniej więcej tak ma to się do tego newsa, jak "Gracze Fortnite to nieodpowiedzialne i leniwe osoby!!!" do wybryków Dembele.
0
@sonek Polecam z budżetowych: ADATA SU900, jeżeli chciałbyś jeszcze taniej to SU800 (oba pojemność 256GB).
5
@MarioVeB! Sevilla: Mamo kup mi Coutinho
Mama: Mamy Coutinho w domu
Coutinho w domu:
1
@Huck https://www.flashscore.pl/mecz/txRpLDzd/#wideo
1
@BarcaInfo Dalej nie wiemy przez kogo został wybrany :D
7
@jeyx77x Akurat brak Puig'a to jedna z najmniej istotnych rzeczy, których brakuje w PES'ie xD
3
Tym bardziej Bartomeu o czymś zapewnia, to tym większe stają się moje obawy, że tak się nie stanie :D
55
Złoto
https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/78093101_2939574976075173_7367047692184190976_o.jpg?_nc_cat=111&_nc_ohc=U1l9trwr6bcAQlLqZTE_PkrTyKoErR_74wN7mYiZY3GSoF0wHkUz6wsXw&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=0e24d64fd3b8609a1f307ef61a9306da&oe=5E414C7B
12
Mówcie co chcecie, ale ten Brzęczek to nam z nieba spadł...
0
@Kompletny To jest bardziej niż pewne, że uznają to za swój sukces, a przynajmniej będą tak sugerować.
@Wilczeq Akurat w teorii jest to prawda (mam na myśli kolaborantów itd.), ale ona insynuuje, jakoby to Polacy byli odpowiedzialni za Holocaust, a były to tylko nieliczne przypadki, które zdarzały się zawsze i wszędzie (oczywiście nie należy przesadzać w drugą stronę i próbować je negować).
2
@Kompletny Dziwne, jakby o Eurowizji dzisiaj nie wspomnieli... A pani Tokarczuk, to akurat sama nie do końca się identyfikuje z Polską (nie wspominając, że PIS też skory do ocieplenia wizerunku wzajemnych relacji, nie był).
0
@TR3YWAY Domyśliłem się, że to miałeś na myśli. Chodziło mi o to, jak chaotycznie to napisałeś.
0
@TR3YWAY Co?
(limit znaków)
0
@Danny Gaucho I pomyśleć, że jeden z nich grał w Wiśle Kraków.
1
Jaki był jego najpiękniejszy moment w sportowej karierze?
0
@ukaszz Puyol nie potrzebował koca, bo go grzało, żeby na boisko wejść.
0
@monsterrize Nudny trener, nudna gra. Szczerze, to już bym nawet wolał świra Maradonę.
0
@Rewolucja123 Napił się tyle samo razy soku z pomarańczy (2) ile Van Dijk ma czystych kont w tym sezonie.
0
@IronSanHybrid Mógłbyś rozwinąć, co dokładnie cię rozczarowało w Stranger Things? Chodzi ci o wszystkie sezony czy tylko pierwszy?
6
Oglądałem mecze Las Palmas ze względu na Pedriego
6
@anton95 Przy Valverde nie
0
Caio nie jest zawodnikiem na nasz poziom. W ogóle nie rozpatrywałbym jego kandydatury. Jakby miał 19 lat, a nie 26 to może i by to miało jakiś sens. Everton mimo, że już całkiem uznany zawodnik i pokazał w reprezentacji, że to nie byle jaki grajek, to wydaje mi się, że ponad 50 mln (bo pewnie tyle by chciało Gremio), nie licząc zapewne bonusów dla agenta i od praw wizerunkowych, to jednak zbyt duża kwota jak na 23- latka, nieobytego w mocnej lidze.
3
@Persyfl "i tak to mniej więcej traktowałem"- zauważyłem, że zdanie każdej osoby (w tym wątku), która ma odmienne zdanie od ciebie tak właśnie traktujesz.
"A jak mam się niby inaczej niż śmiechem odnieść do tak wartościowych argumentów jak to, że nie umiesz o czymś poważnie dyskutować? Poradzisz sobie z ironią tym razem?"- Wpierw zarzucasz mi, że nie umiem o czymś poważnie dyskutować, a potem wycierasz sobie buzię ironią? I tu znowu odwracanie kota ogonem i w momencie, którym wytknąłem ci karygodny błąd (wait, ty przecież ich nie popełniasz), to piszesz o jakimś "niewartościowym argumencie", fakt to fakt i dobrze, żebyś się umiał do błędu, który popełniłeś przyznać, bo cały czas wieje od ciebie hipokryzją.
"Żadne z nich nie były istotne."- Masz rację, do żadnego, z tych których się odniosłeś, nie były istotne, a że pisałeś x razy o pisaniu niewartościowych/nieistotnych rzeczy, to tylko dodaje tej sytuacji absurdu.
"Nawet się do tego nie odniosę."- Spodziewałem się tego...
""Tak samo" to tożsamość, znak równości, więc nie możesz sensownie. Ewentualnie możesz "podobnie, ale też nie za bardzo, bo zły wspólny mianownik wybrałeś."- O tym pisałem już kilka komentarzy wyżej.
"Pomidor."- Coś dużo tych bezsensownych i bezwartościowych odpowiedzi, jak na kilka zdań.
"Owszem, nie wspomniałem też, że Turing był homoseksualistą."- Kolejne... Jak ci nie wstyd, tak zaśmiecać wątek.
"Nie, nie popełniam. Najlepsze jest to, że nie wiesz, dlaczego to nie był błąd."- To mi wytłumacz, chętnie się dowiem. A w zamian, wytłumaczę dlaczego wszystkie błędy, które popełniłem, też nie były błędami ;)
"Strasznie łatwo uwierzyłeś, że się machnę w zdaniu o niepotykaniu się o język."- Otóż nie. Myślałem, że jesteś bardziej rozgarnięty.
"Heh, nie przyznałem ci racji tamtym zdaniem. Stwierdziłem, że w w tym wypadku nie tyle rodzaj błędów, co ich nagromadzenie jest problemem. Przepraszam, jeśli zbyt elokwentnych słów użyłem."- Kolego drogi, jak sam mi zarzuciłeś wcześniej, tak ty tym razem, nie zauważyłeś ironii.
"Przepraszam, jeśli zbyt elokwentnych słów użyłem."- Ze zrozumieniem przeze mnie znaczenia, tych jakże "ciężkich" słów, nie musisz się martwić. Jak sam wspomniałeś, nie jest to wiedza, do posiadania, której potrzebne jest wykształcenie kierunkowe.
"To nie ma już nauki o języku?"- Nikt tak nie twierdził.
"O ile "semantyka" funkcjonuje głównie w teorii języka"- No właśnie, no właśnie...
"to "adekwatność" jest w dość powszechnym użyciu. "- chyba nie zrozumiałeś. Nie chodzi o pojedyncze słowa, bo słowa "nie" oraz "wykluczenie" znają już przedszkolaki. Jest różnica miedzy znaczeniem pojedynczych słów, a ich połączeniem. I nie pisz głupot, bo jeżeli spytasz kogokolwiek, czy w podstawówce wiedział co to znaczy "adekwatność semantyczna" to obstawiam, że może w najlepszym wypadku z 5 na 1000 odpowie ci, że tak. Już nie wspominam, o tym, że zapewne większość dorosłych tego nie wie.
"Ale wspomniałeś o elokwentnych intelektualistach, więc na wszelki wypadek zaznaczyłem, że to nic więcej niż wiedza powszechna."- Bagsik miał chyba rację, że masz problemy, z czytaniem ze zrozumieniem. To, że jest to wiedza powszechna to ok zgadzam się, ale mimo, że często obracam się w środowisku osób bardzo wykształconych i to często po kierunkach stricte humanistycznych, to żadna z tych osób, nie próbuje zabłysnąć swoim zasobem słów i nie poprawia innych na każdym kroku.
"Tak samo załóż, że ci wierzę."- To czy mi wierzysz i czy cię obchodzi moje zdanie, tak samo mnie interesuje, jak rozgrywki B-klasy okręgu sieradzkiego.
"Odpowiedziałem na pytanie w formie, w jakiej było postawione, a nie - w jakiej brzmiało w twojej głowie."- Znowu się kłania czytanie ze zrozumieniem.
"Tak i bardzo chciałbym zobaczyć, jak bardziej się starasz."- Śmiesznie wygląda ripostowanie swoich własnych słów.
"Tak się może wydawać, bo nie poprawiam tych twoich wypowiedzi, które wklejam."- To jest główna przyczyna popełniania błędów, które tak bardzo piętnujesz. Ps. Naprawdę, tych przykładów hipokryzji w twoich wypowiedziach, jest na pęczki.
"To nawet tego, czym jest ironia nie uczą już w podstawówkach?"- Oby nie, bo jakby to świadczyło o nas, skoro obaj nie zauważamy ironii w naszych wypowiedziach...
"I jak to zmienia postać rzeczy. Gdy Ja wypowiadam te słowa, to brzmi trochę budująco, że mimo wszystko w ciebie wierzę. gdy ty mówisz to samo, to brzmi tak depresyjnie"- to zdanie jest tak żenujące, że też oszczędzę sobie odpowiedzi na nie.
"ale cierpliwość administracji też ma swoje granice."- No właśnie, ile można weryfikować tych zgłaszanych komentarzy, administracja to w końcu też ludzie. Tobie pewnie, też się już znudziło zgłaszanie wszystkich, z nadzieją, że spadną i będziesz miał kolejny "mocny argument".
Mimo wszystko pozdrawiam i mam nadzieję, że gdy następnym razem, będziemy mieli okazję do "podyskutowania", odbędzie się to w znacznie przyjaźniejszych okolicznościach.
2
@Persyfl
"A one czegokolwiek dotyczyły?"- Nie niczego, tak sobie złożyłem przypadkowe słowa w zdanie.
"Tak, wycinam fragmenty, żeby wskazać, do czego się konkretnie odnoszę."- Zauważyłem, ale zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania, odniosłeś się do praktycznie nieistotnych słów i napisałeś coś jeszcze bardziej nieistotnego, tylko po to, żebym nie mógł ci zarzucić, że się do tych zdań nie odniosłeś.
"Ja przynajmniej dyskutuję w tym wątku z jeszcze innymi osobami i tam już merytoryki dostarczam"- I co w związku z tym? Tak samo mogę ja powiedzieć, że na innych forach, wręcz obsypuję innych użytkowników argumentami, ale co to ma do naszej dysku... wróć, wymiany zdań.
"Pomijając fakt"- nie tylko ten fakt pominąłeś.
"że nie popełniam, jak MÓWIŁA PEWNA mądry starszy człowiek"- Nie popełniasz powiadasz?
"Różnica jest ilościowa."- No właśnie, czyli jednak zauważyłeś.
"Ty tak chyba na krawędzi balansujesz."- Dobrze, że administracja jest bardziej pobłażliwa w takich kwestiach, bo chyba 4/5 La Rambli by spadło.
"siódmej klasie było na wiedzy o języku."
Nie wydaje mi się, by w podstawówce dzieci wiedziały, co to jest adekwatność semantyczna. Jedyne co znajduje się w podstawie programowej podstawówki, to figura stylistyczna.
"ale nadal, to nie jest wiedza wymagająca wyższego, czy specjalistycznego wykształcenia."- Nikt tu nie wspominał, by do władania taką wiedzą potrzebne były studia wyższe.
"Ty lajkujesz komentarze Bagsika tylko dlatego, że się ze Mną nie zgadza." Po uprzednim przeczytaniu, kilku ostatnich waszych komentarzy, dałem herb tylko tym, z którymi się zgadzałem. Czyli dokładnie 4, a komentarzy napisał, chyba z 20. I tak samo, nie zakładam, żeby Bagsik czy ktokolwiek inny z tak niskich pobudek like'owałby kogoś komentarze.
"Zauważyła administracja i zauważyłem Ja"- zauważyła osoba, do której komentarz był kierowany i administracja, do której było wysłane zgłoszenie. Czyli tak naprawdę, żadna osoba trzecia.
"Bgasik, któremu próbujesz się podlizać lajkowaniem."
Jak powiedział kiedyś pewien użytkownik LaRambli: "Na prawdę myślisz, że zależy Mi na popisywaniu się przed losowymi ludźmi z internetu?" W miejsce "popisywaniu" wstaw "podlizywaniu".
Ps. Tych literówek to naprawdę dużo popełniasz, ale dobrze, że chociaż ty "nie balansujesz na granicy" ;)
"A napisałem to tylko dlatego, że m się powołałeś na 4 lajki."- Patrząc po twoich statystykach, to akurat komentarz z 4 like'ami powinien być dla ciebie wzorem trafnej wypowiedzi. (Ironia)
"Ja nie potrzebuję poparcia i nigdy się na nie nie powoływałem."
A dopiero wspominałeś, że mnie nikt nie popiera, po zrzuceniu komentarza? Ale abstrahując, muszę całkowicie bez ironii, zaznaczyć, że taką postawę bardzo popieram, i "duży plus" dla ciebie.
"Zapewne nikt poza Mną nie wierzy, że rozmową cię można naprostować."- To samo bym mógł napisać. I tu znów abstrahując, cieszę się, że nie natrafiłem na rozmówcę, który zadałby tradycyjne pytanie "Gdzie mieszkasz?" w celu "naprostowania".
7
Aktualnie Lewy prowadzi w kwalifikacji strzelców tegorocznego sezonu LM z dorobkiem 5 bramek. Ale go Brzęczek odblokował.
3
@Persyfl W 3 pierwszych zdania od razu widać, że zamiast odnieść się do tego czego faktycznie dotyczyły te zdania, to wyciąłeś wybrane przez siebie fragmenty i... co chciałeś odwrócić kota ogonem? Żeby nie było, że popełniłeś błąd (i tutaj przyznam ci rację logiczny, a nie alogiczny błąd). Cały czas piszesz o o zaśmiecaniu wątku i niewnoszeniu nic do tematu i jeszcze wspominając o umiejętności wstrzymania się od głosu gdy nie ma się nic do powiedzenia, a robisz dokładnie to o czym piszesz.
"Umiejętność wstrzymania się od głosu, gdy nie ma się nic do powiedzenia i niepotykanie się o własny język"- Sam takie błędy popełniasz, więc czemu od innych oczekujesz, by sami ich nie popełniali?
"Nie żeby w regulaminie było o kaleczeniu języka."
Nie widzisz różnicy, między błędami, dotyczącymi źle postawionego przecinka, lub źle sformułowanego zdania, a kaleczeniem języka?
"umiejętności językowe, jakie powinno się posiadać po skończeniu podstawówki"-
"Adekwatność semantyczna nie wyklucza figur stylistycznych." Nie przypominam sobie by takich zdania, wypowiadały ze zrozumieniem dzieci po podstawówce.
""mój komentarz zleciał i co z tego? To od razu dowodzi tego, że jest bezwartościowy?" Mniej więcej."- Przejrzałem twoje komentarze i też kilka administracja usunęła, więc tobie chyba też zdarza się napisać coś co wg. administracja uznała za bezwartościowe ;) Natomiast, jeżeli uważasz, że opinia o kimś i jego poczynaniach, którą poparło kilka osób, jest bezwartościowa, to masz do tego święte prawo i nie będę się z tobą o to kłócił, bo i tak do niczego nie dojdziemy.
"A jednak twój komentarz spadł z rowerka i nikt cię tutaj nie broni."- Pozwolę sobie zacytować pewne pytanie... "Zechcesz rozjaśnić logikę, które cię do tego doprowadziła?" Myślisz, że na forum, na którym dziennie pojawia się zapewne ponad tysiąc komentarzy, ktoś w ogóle zauważy, że spadł jakiś komentarz, z dnia poprzedniego? Już sam ten wątek jest "zapomniany" i obecnie zaglądamy tu my i Bagsik. Szczególnie, że nie ma możliwości podglądu zbanowanego komentarza, więc ja sam dokładnie nie pamiętam co tam było napisane. A najśmieszniejsze, jest to, że piszesz, że nikt nie wywołuje zamieszek i nie protestuje czemu, mój komentarz spadł. A to właśnie twoje komentarze nie dostały ani jednego herbu, nie wspominając już o jakimś komentarzu, gdzie ktoś cię popiera. Więc radzę zastanowić się na przyszłość, co się pisze, bo to za tobą się właśnie nikt nie wstawia.
Podsumowując:
Takiego przykładu hipokryzji ze świecą szukać.
2
@Persyfl "Bo ciężko to nazwać dyskusją. W odróżnieniu do reszty tego wątku, gdzie czasem się coś merytorycznego przewinie. Ty nie wniosłeś nic ani do jednej, ani do drugiej."- I jak mam poważnie pisać z osobą, która słowo "naszej" daje w cudzysłów, dlatego że nie uważa naszej wymiany zdań za dyskusję? Ty w ogóle czytasz to co piszesz? Masz taki duży zasób słownictwa i poprawiasz mi coś co jest ogólnie przyjęte i nikt w luźnej rozmowie ci tego nie wypomni, a sam popełniasz błędy całkowicie alogiczne.
"przychodzenie na forum dyskusyjne, by nic do dyskusji nie wnieść jest słabe samo w sobie, a co dopiero jeśli forma nie jest pierwszych lotów."- Chyba ci się kolego drogi, La Rambla pomyliła z forum dla wyjątkowo elokwentnych intelektualistów. Nikt z nas w przeciwieństwie do ciebie się tu nie napina, i nie zwraca uwagi na błędy stylistyczne czy interpunkcyjne. La Rambla w założeniach jest miejscem, gdzie prowadzone są luźne dyskusje na tematy wszelakie, a nie miejsce na popisywanie się elokwencją. Sorry, ale jeżeli czujesz wewnętrzną misję, poprawy poziomu władania słowem współobywateli, to proponuję nauczać w szkołach, bo może po prostu jest z ciebie niespełniony talent.
"Zwróciłem ci uwagę, że zaśmiecasz wątek"- przeszkadza ci "zaśmiecanie" wątku, to czemu nie zgłosiłeś mojego komentarza i nie napisałeś do mnie w wiadomości prywatnej? Kolejny raz sam sobie zaprzeczasz.
"wskazanie, że usunięto twój pierwotny komentarz jest absurdalne i jak to określiłeś "hipokrytyczne". Zechcesz rozjaśnić logikę, które cię do tego doprowadziła?"- napisałeś, że już nie ma o czym rozmawiać, bo mój komentarz zleciał i co z tego? To od razu dowodzi tego, że jest bezwartościowy? Mi się jednak wydaje, że zleciał, gdyż osoba, której ten komentarz dotyczył poczuła się urażona tym co o niej napisałem i tym, że nie zgadzam się z tym co ona pisze. Wyraziłem swoją opinię, z którą kilka osób się zgodziło (i te osoby nie uznały komentarza za bezwartościowy), wiem, że "herbiki" to jest do jakiś niesamowity wyznacznik wartości komentarza, jednak kilka osób miało odmienne zdanie od ciebie.
2
@Persyfl ""tylko i wyłącznie" to pleonazm."- I?
"nie napisałeś, że nic nie wniosłem do "naszej" dyskusji."- bo nie mam nicku Persyfl... Ciekaw jestem, czemu słowo "naszej" dałeś w cudzysłów.
"nie mów o dyskusji"- nic nie mówiłem, jak już się tak czepiamy o wszystko ;)
"w momencie, gdzie nie używasz niczego, co byłoby chociaż w okolicy merytorycznego argumentu."- Chciałem zauważyć, że zacząłeś naszą "wymianę zdań" (czy jak ty to sobie nazywasz), zarzucając mi, że nie wniosłem absolutnie nic do tamtej dyskusji (co jak już wcześniej napisałem, nie było moim celem). Więc nie wiem, kto w tej sytuacji jest zobowiązany do podania argumentu.
"Ale argumenty za czym, czy przeciw czemu? W twoich wypowiedziach nie było niczego, co by wymagało merytorycznej odpowiedzi."- Znów przypomnę, że to ty do mnie pierwszy napisałeś. I jak rozumiem, zapomniałeś "po drodze", dlaczego zwróciłeś się do mnie i później to już pisałeś dla samego pisania?
"Z resztą, twój pierwotny komentarz już zdaje się poleciał, więc o czym mowa?"-
I co w związku z tym, że poleciał? Jak na osobę, która co drugie zdanie pisze, że nic nie wnoszę do tematu i nie podaję, żadnych argumentów, to trochę absurdalna i hipokrytyczna uwaga.
3
@Persyfl Ale wiesz, że ja cały czas dyskutowałem z tobą, tylko i wyłącznie na temat naszej wymiany zdań? A nie o tym, co ty tam piszesz z voytoosem i Bagsikiem? Więc cofnijmy się w czasie o "jeden komentarz wyżej"... Zarzucasz mi brak argumentów, a dyskutujesz ze mną, nie podając w tym czasie ani jednego. Lekka hipokryzja, nie?