Czy w tej drużynie jest ktoś, kto jest w stanie oddać na bramkę groźny i skuteczny strzał z 20 metrów czy juz tak wyćwiczyli sobie podania do najbliższego, że na taki strzał ich nie stać?
Bombowo, Real padł (szacun za pogoń), mimo, ze w drugiej połowie przeciwnicy nic nie grali. Jak zagra Barca jak w ostatnich meczach to piąteczka pewna.
Po pierwsze fauli nie było tylko walka o piłkę. Więc o karnych z tego powodu nie ma mowy.
Po drugie ręki Pique nie mógł żaden sędzia zauważyć, główny zasłonięty przez ciało zawodnika, boczny za daleko. Ręka była, ale jak sędzia jej nie widzi to karnego nie ma.
Po trzecie ręka Eto'o problematyczna - piłka trafiła pod pachę zawodnika. Sędzia stał blisko i to jest wbrew pozorom powód dla którego nie zauważył dokładnie miejsca uderzenia. Za szybko się to działo. Musił głowę obracać. Gdyby był z boku, jakieś 10 metrów dalej to by może zagwizdał karnego.
To do karnych.
Chelsea mogło wykorzystywać swoje okazje jak je miało. Sami są sobie winni. A najbardziej Drogba, którego pomyłki w ataku kosztowały awans. Chelsea dostało w dwumeczu kilka prezentów: brak czerwonej kartki dla Balacka, pudło Bojana z 5 metrów i czerwoną kartkę Abidala.
Poza tym z bramką Essiena miało sporo szczęścia. Wyszedł mu strzał życia, na dziesięć powtórzeń mógłby już nie trafić ani razu. Natomiast bramka Iniesty to nie przypadek. Łatwa pozycja, dobre, ale nie tak dobre jak Essiena uderzenie. Przyspali w końcówce i się im to nie opłacało. Mogli lepiej bronić wyniku, a nie zapuszczać się obrońcami pod pole karne przeciwnika. Guus za wcześnie uwierzył w swoją wielkość i sukces, nie dopilnował swoich piłkarzy. Szło im dobrze przez 185 minut. Takie życie.
Nie zmienia to faktu, że Barca miała fuksa, że była słabsza wczoraj. Ale to jest dowód na wielkość drużyny. W takiej sytuacji się wybronili... niesamowite.
Zepsują tylko rynek - szybko im się znudzi, podejrzewam, że za jakieś 3-4 lata jak nic nie zdobędą. Arabi są w gorącej wodzie kąpani, przyzwyczaili się do szybkich efektów za dużą kasę. Uda się im sprowadzić paru graczy w ramach odmładzania innych drużyn.
Komentarze
0
Podpucha. Cena wzrośnie, rywal więcej zapłaci.
0
Żadnych reklam! I tak oszczędzamy na transferach bo mamy wychowanków.
0
Najgorsze: Valdes
Cwaniak.
Jak się taki mur ustawia to i się kłopoty robią. Trafi się ktoś pokroju Juninho i co strzał to gol...
0
Xerez z uwagi na nierówne boisko nie jest miejscem dobrym na pierwszy mecz po kontuzji, zwłaszcza kolana...
0
Abidal 5 - za łatwo dał się ogrywać, zwłaszcza "na raz", zmaścił dobrą okazję - nie ściął do środka tylko uciekł za piłką do boku
0
Łomatko!
Czy w tej drużynie jest ktoś, kto jest w stanie oddać na bramkę groźny i skuteczny strzał z 20 metrów czy juz tak wyćwiczyli sobie podania do najbliższego, że na taki strzał ich nie stać?
0
Bombowo, Real padł (szacun za pogoń), mimo, ze w drugiej połowie przeciwnicy nic nie grali. Jak zagra Barca jak w ostatnich meczach to piąteczka pewna.
0
Po pierwsze fauli nie było tylko walka o piłkę. Więc o karnych z tego powodu nie ma mowy.
Po drugie ręki Pique nie mógł żaden sędzia zauważyć, główny zasłonięty przez ciało zawodnika, boczny za daleko. Ręka była, ale jak sędzia jej nie widzi to karnego nie ma.
Po trzecie ręka Eto'o problematyczna - piłka trafiła pod pachę zawodnika. Sędzia stał blisko i to jest wbrew pozorom powód dla którego nie zauważył dokładnie miejsca uderzenia. Za szybko się to działo. Musił głowę obracać. Gdyby był z boku, jakieś 10 metrów dalej to by może zagwizdał karnego.
To do karnych.
Chelsea mogło wykorzystywać swoje okazje jak je miało. Sami są sobie winni. A najbardziej Drogba, którego pomyłki w ataku kosztowały awans. Chelsea dostało w dwumeczu kilka prezentów: brak czerwonej kartki dla Balacka, pudło Bojana z 5 metrów i czerwoną kartkę Abidala.
Poza tym z bramką Essiena miało sporo szczęścia. Wyszedł mu strzał życia, na dziesięć powtórzeń mógłby już nie trafić ani razu. Natomiast bramka Iniesty to nie przypadek. Łatwa pozycja, dobre, ale nie tak dobre jak Essiena uderzenie. Przyspali w końcówce i się im to nie opłacało. Mogli lepiej bronić wyniku, a nie zapuszczać się obrońcami pod pole karne przeciwnika. Guus za wcześnie uwierzył w swoją wielkość i sukces, nie dopilnował swoich piłkarzy. Szło im dobrze przez 185 minut. Takie życie.
Nie zmienia to faktu, że Barca miała fuksa, że była słabsza wczoraj. Ale to jest dowód na wielkość drużyny. W takiej sytuacji się wybronili... niesamowite.
0
Zepsują tylko rynek - szybko im się znudzi, podejrzewam, że za jakieś 3-4 lata jak nic nie zdobędą. Arabi są w gorącej wodzie kąpani, przyzwyczaili się do szybkich efektów za dużą kasę. Uda się im sprowadzić paru graczy w ramach odmładzania innych drużyn.
0
Podpucha. Cena wzrośnie, rywal więcej zapłaci.