0

Piket dostał czerwoną kartkę za ostatni mecz??

6

Przeczytałem ciekawy artykuł o Messim w kontekście jego terapii hormonem wzrostu. Co o tym myślicie?
http://igol.pl/inne/futbolatorium-hormon-wzrostu-niszczy-messiego/

0

Rypło mi się ;)

0

Finał PK to jest dwumecz ;)

0

Bilansu wygranych meczów w sezonie zasadniczym. 72-10 to jest rekord Chicago Bulls z Jordanem i spółką z sezonu 1995-96.

0

Wielki beniz w dupę Munirowi za brak manity. Betononogi chłopak. A pomijając ten brzydki bąk, to lepszego wyniku, przez który nawet niedziela wydaje się przyjemna, nie mogłem sobie wyobrazić :)

2

Za Laportą przemawia jedna bardzo ważna według mnie rzecz. To jest człowiek, który potrafił nie tylko wznieść klub na wyżyny sportowe, ale również na marketingowe i PR. Pod tym względem był nieoceniony. On jedyny może stawić czoło Perezowi z jego znajomościami i wpływami. I tak naprawdę od tego bardzo wiele zależy, choć nawet na pierwszy i drugi rzut oka na co dzień tego nie widać.To są przecieki w mediach, wpływ na afery, chęć/niechęć służb skarbowych na sprawdzanie zawodników, spokój w szatni. To są możliwości transferowe - przekonanie wielkich zawodników do reprezentowania barw Barcelony. A, że przy okazji złamie się parę reguł...No cóż, jak to w sporcie, żeby wygrać zdarza się i największym naciągać zasady.

0

Najwyższy czas, stanowczo, acz z szelmowsko-wulgarnym uśmiechem, należy podziękować Nike za projekty wykonane w szkółce niedzielnej i zaprosić na kolację szefów Adidasa.

0

Za Laportą przemawia jedna bardzo ważna według mnie rzecz. To jest człowiek, który potrafił nie tylko wznieść klub na wyżyny sportowe, ale również na marketingowe i PR. Pod tym względem był nieoceniony. On jedyny może stawić czoło Perezowi z jego znajomościami i wpływami. I tak naprawdę od tego bardzo wiele zależy, choć nawet na pierwszy i drugi rzut oka na co dzień tego nie widać.To są przecieki w mediach, wpływ na afery, chęć/niechęć służb skarbowych na sprawdzanie zawodników, spokój w szatni. To są możliwości transferowe - przekonanie wielkich zawodników do reprezentowania barw Barcelony. A, że przy okazji złamie się parę reguł...No cóż, jak to w sporcie, żeby wygrać zdarza się i największym naciągać zasady.

0

Gdzie są teraz ci, którzy kpili z mojej prognozy, że skończyć się może na 3:1?
Więcej realizmu Panie i Panowie a mniej bujania w obłokach ;)
Obyśmy z rozrzewnieniem nie wspominali już Martino ;)

1

Niestety Panie i Panowie, krótkie czasy niestraconych bramek dziś się skończą. I to przewiduję w sposób dla nas brutalny. Obym się mylił, ale wydaje mi się, że będzie bolało aż 3:1.

0

Niwrad
Tak, Oliver Torres jest już chyba naszym zawodnikiem. Stąd cena za Davida była taka niska.

0

Chciałbym tu widzieć jakiś szerszy plan i odwagę Taty dla otwarcia drzwi do pierwszej drużyny dla Bagnacka..., ale obawiam się, że jest to łabędzi śpiew tego zarządu...

0

Krótko:
Man City, Juve i Celtic.

0

Oj Diego, Diego, ściemniaczu ty ukryty za płotem rzekomego realizmu ;)
Moim zdaniem wszystko jest możliwe i rozstrzygnie się dopiero w rewanżu po ciężkim boju :)

0

Paplanina na specjalną okoliczność przed dwumeczem ;)

0

Odejście Thiago nie jest dramatem, tylko stratą bramki ze spalonego. Może i wypaczy taki błąd jeden mecz, ale tylko jeden mecz. Przypomnijcie sobie, jak grał presezon poprzedni: błyszczał, strzelał bramki, a potem? Pomijając już kontuzję, to w ważnych meczach raczej zawodził. Podobnie gra teraz w Bayernie, a co będzie w sezonie? Raczej podobnie jak w Barcelonie. W Monachium mają nadurodzaj środka pola, chyba jeszcze większy niż u nas. Ciężko mu będzie w tej lidze, choć życzę mu wszystkiego dobrego.
Fabs musi złapać wiatr w żagle, to Barça popłynie z nim na szerokie i głębokie wody :)

0

Słuchajcie wszyscy.
Winne jest konto Messiego, owszem i to ono najwyżej poniesie straty.
Jak niemal wszyscy bogaci ludzie, on również, ma doradców podatkowych i wszelkiej innej maści.
Nie może bowiem znać się na wszystkim, a zwłaszcza na niuansach prawa. Od tego ma "swoich" ludzi, którym zaufał (czy raczej jego ojciec).
To jest jak się wydaje jedyny jego błąd i wina.
Bo czy wyobrażacie sobie, że on czy inni piłkarze, sportowcy, muzycy itd. sami siadają raz w roku i rozliczają się z milionowych fortun?
On ma się skupić na grze, dziecku i rodzinie.
Jak każdy w jego przypadku ma do tego prawo i co więcej możliwości.

0

MartyMcfly:
Również już pod koniec zeszłego sezonu uważałem, że odejście ekipy od przygotowania fizycznego na czele z Buenaventurą to był najsilniejszy cios w tę drużynę.
Z takich samych danych wyciągnąłem podobne wnioski :)
Kluczem jest często to, o czym się nie mówi i czego nie widać na pierwszy rzut oka :)

0

Ja się tylko obawiam, żebyśmy się bardziej tym nie zaskoczyli niż przeciwnika..:)

0

Chciałbym tylko przypomnieć, jaki chaos to ustawienie wprowadzało na początku zeszłego sezonu. Pep (już chyba tworząc sztukę dla sztuki) próbował zmienić idealny mechanizm na coś co określał "maszynką do strzelania bramek". Zwłaszcza w meczach z trudnymi rywalami. I zazwyczaj kończyło się to porażką (np. w meczu z Valencią).
Zatem ten schemat byłby może właściwy, gdybyśmy strzelili Milanowi 8 bramek. W innym przypadku przepadniemy, gdyż z obroną w obecnej formie i tym ustawieniu stracimy minimum dwie. Minimum dwie.
To się nie uda. Tym bardziej, że chłopaki mają dół, nie są ograni w takim zestawieniu, a każda stracona bramka oddala nas o lata świetlne do awansu.

0

oldboy77
Obaj siebie warci. Ale Niesioł to furiat, Mou jednak pod płaszczykiem i z kąta oka puszcza brednie ;)

0

Od dłuższego czasu, a zwłaszcza odkąd Mou razi w LFP, mam niedparte wrażenie, że przypomina mi on kogoś z polskiej sceny potylicznej. Żeby nie wdawać się w zbędne epitety: to taki Jarosław, tyle, że międzynarodowy ;)

0

Koszulki idealne.
Gdyby tylko nie ten.., nie ten,... nie ten A PSIK!

0

Ludzie, troszkę pokory. Real jest niby bez formy, ale to jest drużyna, która biła rekordy. Mou nie może sobie pozwolić na zupełnie najgorszy start w karierze. Będzie okrutnie ciężki mecz. Pierwsze zawody Realu, mecze w lidze, NICZEGO nie przesądzają! Niestety domyślam się, że zagra Kaka i strzeli nam, oby tylko jedną, bramkę ;)

0

@KingLeonidas
Dokładnie. Van Gaala przeżyłem, to i z brakiem Pepa sobie poradzę i płakać nie będę ;)

0

Na wstępie chciałbym podziękować Pepowi za wspaniałą pracę przez te wspaniałe, ostatnie sezony, w których momentami czułem się niczym w onirycznej rzeczywistości. Jednak Pep przejawiał ostatnimi czasy pewne oznaki brawury i pewnej chaotyczności w prowadzeniu zespołu w trakcie meczów. Spóźnione i raczej nieudane zmiany okazały się stałym elementem widocznym podczas trudnych spotkań. Eksperymenty z ustawieniem 3-4-3 od końca poprzedniego sezonu przyniosły wyłącznie klapę i nic innego przynieść nie mogły. Zwłaszcza, że głównie te zabawy ustawieniem dokonywał w meczach ważnych (zaczął od Valencii). Wydaje się, że to było formowanie zestawienie dla samej sztuki i chęci zmiany doskonałego i wypracowanego modelu przez lata. Wyglądało to trochę tak, jakby z braku pomysłów, lub z nudów(!) zmieniał drużynę w myśl zasady: "Nieważny wynik, ważna duża ilość bramek". A dużo goli i wyniki ukształtował już system 4-3-3. Trudno wytłumaczalne transfery ostatnich lat również dowodzą, że Pep nie jest chodzącą wyrocznią, choć bez wątpienia jego osiągnięcia w najbliższych dziesięcioleciach nikt nie pobije. A TERAZ RÓWNIE WAŻNE. Mojego zdania nie zmieniłyby wyniki ostatnich dwóch meczów. Od dłuższego czasu konkluzje takie tupią po mej głowie. Na jego obronę i nie obronę można przyznać, że detale, pech i marna forma Wielkich w ostatnich meczach zadecydowała o takim przebiegu spraw. Ale to samo można powiedzieć o meczach półfinałowych, po których Barca dochodziła do finałów LM (detale i wielkie szczęście). Choć my pamiętamy wyniki, w tych meczach decydował włos, wręcz nanometry szczęścia i detale, które pogrzebały naszych przeciwników. W każdym razie na koniec tego przydługiego wywodu Visca!

0

Poproszę o kompilację dla typerów FcBarca.com. Jakoś w ważnych meczach są to niestety pobożne życzenia. Wystarczy mieć zdrowy rozsądek i trochę pokory przed przeciwnikiem, a nie ślepą wiarę w drużynę. Wynik dla nas gorszy niż wczorajszy RM, ale chyba tłumaczyć tego nikomu nie trzeba. Proszę mi wybaczyć tużpomeczową złość;)

0

Jest bardzo trudno. Real w brodziku się tapla od fazy grupowej. Zobaczymy, jak się sprawi z dobrą drużyną, która marzy o finale na własnym stadionie:) A poza tym, jak wygrać drugi raz z rzędu LM, to trzeba grać i wygrać ze wszystkimi, na przekór Ułefie i ich schodom i kłodom rzucanym pod nomen, omen nasze, nogi.

0

Czytam komentarze dotyczące różnych artykułów i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niewiele z nich wynika. A to z prostego powodu, że mam nadzieję, iż "teorie spiskowe" skłaniające się na sędziowanie przeciw nam są wyssane z palca. Powtarzam, chciałbym w to wierzyć. Choć dało mi do myślenia, że za rządów Laporty było zgoła inaczej... Było, jak było, ale najpewniej byłby bardziej zdeterminowany, ażeby wyprostować całą tę narastającą, śmierdzącą sprawę. A Sandro tylko liczy, liczy i liczy i pewnie się niestety przeliczy...
Tak czy inaczej sami straciliśmy wiele punktów, bo w poprzednich sezonach, mimo gry pod górkę, potrafiliśmy przechylić szalę na swoją korzyść.
Teraz tego szczęścia i odrobiny pozytywnych zbiegów okoliczności trochę nam zabrakło.
Szkoda, wielka szkoda, bo robi się z tego niepotrzebny ferment i rozdmuchuje się do rozmiarów apokalipsy.
A jeszcze finał LM mam nadzieję z pucharem w naszych rękach:)
Pozdrawiam wszystkich i nie dajmy się zwariować wszystkim doniesieniom prasowym, czy to katalońskim, czy madryckim.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?