1

@bartekvisca Renault Clio III.

0

@Cotutajsiedzieje Też znam wiele kobiet, na pewno wielu z nas zna tak cudowne kobiety, ale coś w tym jest jednak. :)

16

Dzień mężczyzny. Co to za gówno? A tak poważnie, zobaczcie różnicę jak bardzo kobiety są adorowane, wielbione przez facetów, kochane, ubóstwiane, a gdy przychodzi dzień mężczyzn to życzenia składają się w większości z listy wymagań i tego jacy powinniśmy być my jako prawdziwi mężczyźni. I ktoś potem powie, że faceci mają łątwiej, a zmagają się z presją, której nikt nie zrozumie, jak drugi facet, chyba, że trafi się na odpowiednią sobie kobietę, ale ilu mężczyzn męczy bułę dla jakichś suk, ilu facetów zapierdala od rana do nocy, bo jego dupa życzy sobie tego co najlepsze i tego co ma jej brat i sąsiad i nie wiadomo kto jeszcze. Oczywiście to wszystko znika jak macie obok siebie naprawdę osobę z którą się kochacie, ale patrzę tak po przekroju społecznym. Mężczyźni mają na sobie bardzo dużą presję, którą wcale nie jest tak łatwo zaspokoić, a przy tym musza pozostać sobą. A każda chwila słabości robi z Ciebie ciotę. No cóż. Na koniec tej mojej frustracji, życze wam Panowie po prostu tego, żebyście zawsze byli sobą i nie dali sobie w kaszę dmuchać. Żebyście mieli również odwagę mówić o swoich emocjach, czuli je i mieli w dupsku to, co ktoś pomyśli, bo nikt inny nie zajmie się Wami tak jak zajmiecie się sami sobą. :)

ps @Danny Gaucho czekam na jakiś kurde komentarz. :D

1

@ProMILs Ja wiem jak to się skończy, przerobi go na papkę. I to taką, że chłop nie będzie pamiętał o tym co w gimnazjum odjebał.

4

@Medium Samotne matki mają coś nie tak z głową. A wcześniej z dupą. Często.

2

Komentarz usunięty

0

@Worny Kto to jest?

1

Łój kretoszczura. Gothic. Zwykła scena obyczajowa. xD


4

Magister sztuki Kuban. Ciesze się z jego powrotu. :)


1

@Pawel13sz cuda natury.

1

@Toretto O to, że znajdę kogoś się nie martwię. Raczej po prostu dziwne, że to ona mnie przyciągneła aż tak. To jest dziwne. I to co piszesz, to wszystko racja, bo tak własnie działają takie laski. Dzięki. :)

0

@Katalończyk 99 Będzie trzeba, bo wszystko ku temu zmierza. Trochę mi jej szkoda, bo tyle co ona dostała od mojej osoby takiej ludzkiej cierpliwości, to już nie dostanie od nikogo kto będzie patrzył na nią tylko jak na mięso.

0

@!34RC3!_0N4 Dzięki. :) Tylko dlaczego człowiek musiał wpaść w pułapkę przy takiej co chu** wafla? Masakra. Trzeba oczyścić głowę.

1

@Toretto Dzięki za potwierdzenie, bo już tak w łeb dostaję, że moja koleżanka psychoterapeutka to ma pewnie nawet ona dość mojego pierdolenia.

1

@Conradxc I omijałem, az do czasu kiedy ją poznałem. Dziecko ma 8 lat, więc to było 100 lat temu.

2

@Danny Gaucho Messiemu już dawno zwróciłem honor, najgorsze, że zdaje sobie sprawę z ułomności tej baby. Myślę, że granica jest blisko ogólnie. I tak za daleko to zaszło z mojej strony, bo mówię mam pokiereszowany łeb.

1

@Conradxc Odpowiedzialności wyobraź sobie. Zazwyczaj matki z dzieckiem miałem totalnie w dupsku, a tu hop.

9

Przestrzegam Państwa przed manipulatorkami. Nie chcę się tu stać nowym Vegetą czy coś, a jak bedzie smiechu co nie miara to chociaż tyle będziecie mieli zabawy, bo wpadłem jak małolat. Poznałem dziewczynę, pisaliśmy dość sporo, dzwonilismy, gadalismy na kamerce, gralismy, nie wiem dlaczego bardzo przebiła się przez taką moją skorupę, którą mam już od paru lat, ale jej się udało. Gdzie ja odmawiałem wielu rzeczy, wielu relacji i różnych takich. Była słodka, życzliwa, cierpliwa, taka hmmm. Kropla drąży skałę. W końcu się otworzyłem, szło ku rozwojowi tej relacji. Umówione spotkanie, non stop konwersacje, telefony, wymiana zdjęć i podobnych zainteresowań. Minął już jakis czas, a ja mam pokiereszowany łeb. Dziewczyna potrafi mnie tak sprowokować, że co by się nie działo, to ja jestem zły i moja wina jakiejś sytuacji. np. wyszedłem na PKP, 10 min do pociągu na spotkanie z nią. I pisze mi, źle się czuje, wszystko idzie nie tak, bla bla bla. Pytam więc "to co? Odwołujesz?" ona, że jestem wariatem, ze w taką wichurę itp wyszedłem w ogóle na PKP i nie pomyslałem o tym, że dziecko chore, że ją bolą plecy i głowa, bo ma migreny itp. Zamiast jakichś przeprosin najmniejszych, to przerzucenie winy na moją osobę. Porównanie mnie do jakiegoś goscia, co kiedys przyjechał do jej miasta bez zapowiedzi itp bo był nieodpowiedzialny i wiedząc, że ona ma dziecko, a nie mogła wyjść przyjechał. No nie ważne. Gdzie ja jestem dość spokojny w kontaktach z z ludźmi na żywo. Chwile potem pisze, żebym się nie gniewał. No ok. Jednak to jedna z wielu sytuacji. Wiem, ze wokół niej kręci się masa typów. Dosłownie masa. A temat seksu jest dla niej luźny i bardzo go lubi. Specjalnie robi mi przykrość różnymi hasłami, różnymi takimi rzeczami, które nie są dosłowne, ale mają na celu mnie prowokować. np. że jakby dziś uprawiała seks albo ja, to nie mogę mieć zadnych pretensji, bo nie jestesmy w związku, ale to nie oznacza, że nie zależy. No super, ale umówić się z kims na seks, to nie takie hop siup kurw*, a słowa które były zarezerwowane dla mnie idą teraz ku komuś innemu np. chociaż znowu nie wiadomo czy mnie prowokowała czy faktycznie poszła z kimś heh... I kiedy już mam ochote to wszystko po prostu pierdolnąć, ta potrafi tak się dostosować, że zadzwoni, że pokaże zainteresowanie znowu, że coś tam. Wpadłem we wnyki jak taka śliwka w kompot, na ten moment ta dziewczyna, mimo mojej świadomości kłopotów, robi po prostu ze mną co chce. Jestem psychicznie wyczerpany znajomością z nią, a jednoczesnie nie potrafię się do końca odciąć wierząc w jej lepszą stronę. Jednak każdy człowiek ma granicę za którą już nie będzie. I zbliżam się do tej granicy. Trochę mi szkoda, ale niestety. Dziwne jest to jak kobieta potrafi się przybliżyć i oddalić, byle tylko przytrzymać kogoś na smyczy. I ja doskonale znam te mechanizmy, a tu coś jest nie tak, że wpadam w każdy z nich jak ślepiec. Nie bez powodu czytałem lalkę niedawno, akurat jak ją poznałem i to jest po prostu taka Łęcka, a ja jestem jak ten debil Wokulski. Nie chce mi się grac z kobietami w akcje typu "jak ona sie przybliza, to ty sie dystansuj" i inne tego typu rady. Po wielu latach, na kimś stopniowo zaczęło mi zależeć i chciałem jasnej i przejrzystej relacji. Zamiast tego dostalem gówno i psychiczną jazdę. Może jest w tym jakaś moja wina, pewnie Wy mi pokazecie również inną perspektywę, ale wedle mnie. Ta kobieta to kokieterka, manipulatorka, która ogólnie jest bardzo inteligentna, żywo prowadzić potrafi rozmowę i jest po prostu ciekawa, ma zainteresowania, ale chyba nie wie sama czego chce od zycia. Ja jestem sobie winny, poznałem przez parę lat multum lasek ładnych, brzydkich, stabilnych, rozchwianych, ciekawych i nudnych, ale żadna mnie nie zainteresowała w taki sposób. A to mój błąd. Nie wiem nawet dlaczego.

Musiałem się wygadać.

Miłej niedzieli.

16

@arsenallondyn0 Wiadomo, że autentyk.

0

@VegetaPolska Nie wierz w to jaką rzeczywistość kreują kobiety. Nie wierz, bo zginiesz. One same często nie wierzą w to co mówią albo nie wiedzą co mówią.

0

@IAmLegend Kurde, a ja tam dziś jadę spotkać się z koleżanką. Ja bym się wkurwi* :D

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?