kuczyniak
Dołączył/a: marzec 2018
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Yiamuiaijahaima oni chyba to samo prezentują
1
Benzema XD (ZNAKI)
0
Co oni mają w obronie jak Nacho gra w pierwszym, gość prezentuje lvl Ekstraklasy
4
Hahaha gdzie ten faul? Osmarkał go chyba gilem i Vinicjusz upadł na murawę
0
@tristan87 niby tak, ale gość pracuje dla Eleven, a nie bezpośrednio dla klubu.
@NaFazieHitman a co to jest LucekTeam? :D
0
Z tym ustawieniem pięknie kontrolujemy ten mecz, świetnie się to ogląda
0
Może to głupie, ale czy zastanawialiście się czy jest możliwość pracy dla klubu FCB? Strzelam, że klub ma w swoich szeregach administracyjnych dział Sourcingu, Marketingu, IT, Logitsyki i Transportu etc. Obecnie mnóstwo z nas pracuje dla międzynarodowych korporacji zdalnie po prostu bywając raz na jakiś czas w siedzibie firmy, więc dlaczego nie możnaby złożyć CV do FCB? Znacie kogoś kto pracuje dla FCB? Na Linkedin widziałem, że obecnie są dwie oferty, ale praca stacjonarna.
0
szkoda że legenda Barcy wypowiada takie słowa, ale cóż
0
Święcicki odklejony jak dzisiaj Busquets i Fati
5
Busquets tragedia...
12
"Lahoz nie zamierza kończyć kariery sędziowskiej i lubi sędziować"
lubi sędziować :D też bym lubił za 300k EUR
0
'....i ja do niego wtedy....'
1
"Bardzo dziękuję 38 kibicom" - to chyba taka szpilka dla organizatorów odnośnie miejsca rozgrywania tego turnieju :D
5
Prawie się zesrałem
3
Ter Stegen jakoś odmłodniał z twarzy
0
Ter Stegen ufam Tobie
0
@draxidox zgadza się. Każdy chce coś innego i dąży do czegoś innego i nie ma w tym nic złego :)
3
@Tatazolwinia czyli Twoje dziecko od samego dnia narodzin przesypiało całą noc? Ciężko w to uwierzyć, no ale nich Ci będzie.
Dużo zależy komu na czym zależy w danej chwili, jeśli marzył o dzieciach od 10 lat albo starał się o ciążę od kilku lat to jak już to dziecko się urodzi to nawet największa kupa w pampersie będzie dla takiej osoby pachniała liliami.
Do nas ta nowa sytuacja przyszła niespodziewanie, jak do tego doszło nie wiem :D Podróżowaliśmy, robiliśmy na co mieliśmy ochotę, byliśmy w trakcie budowy domu, żona kończyła studia, rozwijaliśmy się w pracy i z sukcesami poprawialiśmy swoje stanowiska i nagle cyk - trzeba było wszystko przestawić o 180 stopni. Nikt mi nie wmówi, że to było łatwe do ogarnięcia. Może było warto, ale na pewno nie było łatwo.
5
@Hellrider zgadzam się. Kiedyś na to nikt nie zwracał uwagi. Świadomość dzisiaj jest o wiele większa u młodych ludzi.
Jeszcze jest jeden istotny temat, który mnie wnerwia niesamowicie. Niestety świat mediów społecznościowych, instagrama czyli idealnego obrazu na każdej płaszczyźnie życia, w tym także macierzyństwa, powoduje spory problem w głowach młodych rodziców. Z każdej strony atakują Cię: "jak rodzić to tylko naturalnie, to najlepsze dla dziecka", "jak karmić to tylko cycem, to najlepsze dla dziecka". Wtedy rzeczywistość okazuje się inna. Kobieta nie mogła urodzić sama tylko przez cesarkę. Karmienie cycem nie wychodzi z różnych powodów (w tym ze stresu) więc karmi butelką i zastanawia się co jest nie tak, gdzie jest błąd, czy może jednak się ona nie nadaje? Przecież na FB czy IG wszystkie pokazują jak to jest świetnie karmić cycem wszędzie gdzie popadnie. Następna rzecz to wychowywanie dziecka to huśtawka nastrojów, od ogromnej radości i miłości po zmęczenie, ograniczenie własnej swobody i braku czasu dla siebie. A potem jak widzisz w necie jak o wychowywaniu dziecka ludzie wypowiadają się w sposób tylko idealny, że wszystko da się pogodzić, można zajmować się dzieckiem, a jednocześnie studiować zaocznie, pracować na pół etatu i zwiedzać co miesiąc nowy kraj i TO WSZYSTKO ZALEŻY TYLKO OD ORGANIZACJI CZASU to też zadajesz sobie pytanie, kur... co ze mną jest nie tak? Oczywiście nie możesz nikomu powiedzieć, że jak są trudne momenty to najchętniej byś cofnął czas jak jeszcze bobasa nie było i pojechał na wakacje, że wtedy to było fajnie, miałeś mnóstwo wolnego czasu i robiłeś co chciałeś, bo pomyślą żeś debil i nie kochasz swojego dziecka :D Nie możesz powiedzieć co czujesz, bo przecież posiadanie dziecka to najwspanialsze co mogło Ci się przytrafić, tak jak pisze @Tatazolwinia :D To jest wspaniałe - zgadzam się, ale mówmy prawdę i wprost to jest jednocześnie hardkor. Poświęcasz jednak swoje życie na wychowanie innego.
6
@FCB_dimiC mogę bardzo ogólnie powiedzieć na dwóch pierwszych lepszych przykładach, siostrzeniec (obecnie ma 2,5 roku) ma taki sposób 'zabawy' że drze się na cały regulator jak ktoś z nim sobie żartuje czy się bawi. Jak się śmieje to nie tak jak bobasy z yt tylko nie wiem jak to napisać, ale drze się śmiejąc. Generalnie prawie cały czas się drze xD a problem polegał nam tym, że jak był malutki to siostra nie zdawała sobie sprawy, że bawiąc się z nim w taki sposób że robili sporo hałasu (np robienie takiego 'buuuu' i wyskakiwanie przed twarz bobasa, on się śmiał, wszyscy się śmiali - było zabawnie) pokazała mu, że ten sposób zabawy i zachowania jest dobry i zabawny. Żona mi potem po spotkaniach już u nas w domu mówiła, że to nie jest dobry pomysł na zabawę z dzieckiem. Myślałem, że trochę przesadza, BO PRZECIEŻ KRZYWDY MU NIE ROBIĄ, SIĘ ŚMIEJE I JEST ZABAWNIE. No a teraz niestety on tak robi cały czas. Dziecko naśladuje i bardzo szybko się uczy.
A druga ważna rzecz to mama i tata muszą mówić tym samym językiem i być konsekwentnymi. To co mówi mama to mówi i tata do dziecka. U nich jest tak, że szwagier pokonuje sporo kilometrów dziennie służbowo - rusza rano i wraca wieczorem. Występuje w tej sytuacji w roli dobrego taty. Mimo że mama w ciągu dnia ustaliła zasady co jest dobre, a co nie, co można a co nie, ale tata w ramach wynagradzania, bo go nie ma całymi dniami to wieczorami pozwala na więcej. Dziecko wtedy jest w potrzasku bo ma sprzeczne informacje. To dopiero początek, ale mały już zaczyna to wykorzystywać (przykład: dawanie telefonu do zabawy czy coś słodkiego do jedzenia mimo, że cukier to zło) Myślę, że najgorsze efekty tego dopiero przed nimi.
Takich rzeczy, na które warto zwrócić uwagę jest całe mnóstwo. Na początku denerwowałem się na żonę jak jeszcze będąc w ciąży czytała i słuchała (tak mi się wydawało) modnych i nowych ekspertów od wychowania dziecka, a potem mi tłumaczyła jak to powinno wyglądać. Brzmiało to dla mnie jak jakaś abstrakcja i dziwactwo, ale biję się w pierś... Chodzi o obcowanie z dzieckiem, czytanie jego emocji, odpowiadanie na te emocje i potrzeby. To bardzo złożony temat i warto się do tego przygotować wcześniej. My byliśmy wychowywani inaczej, ale były zupełnie inne czasy, możliwości, technologie. Nie mieliśmy tylu bodźców z zewnątrz. Aż się boję co będzie się działo i na co to dziecko będzie wystawione jak przyjdą czasy szkoły podstawowej.
1
@FCB_dimiC tylko i wyłącznie zależy od jego rodziców. Widzę ogromną różnicę w zachowaniu mojego rocznego syna, a mojego siostrzeńca w jego wieku. Są to dwa różne światy, ale i dwa różne sposoby wychowania. Mimo, że oczywiście siostra z mężem starają się wychowywać dziecko jak najlepiej to niektóre kwestie wydające się na pierwszy rzut oka błahe - zaniedbali. Wychowanie dziecka to ogromna odpowiedzialność i poświęcenie. Moja żona mimo trudności wykonuje tu świetną robotę, w której staram się wspierać. W pełni rozumiem obawy @draxidox, są uzasadnione. Natomiast wszystko jest kwestią chęci i organizacji - jak wszystko. Żona do figury wróciła, co prawda mamy nadal kotwicę przy sobie jeśli chodzi o podróże, bo to nie czasy gdy pakowaliśmy się w dwie kabinówki i lecieliśmy na długi weekend w ciepłe miejsce, ale da się podróżować z bobasem. Nam się na razie nie chce jak sobie pomyślimy z czym się to wiąże, ale powoli chyba trzeba będzie o tym pomyśleć, bo można zwariować :D
0
@Champs_Elysees chyba myśleli że jeszcze jedna seria
5
Moriba jaki kozaczek :o
0
Trzymam kciuki za Valencie ale Kurtła raczej da radę
6
Valencia, musisz
0
@Nazio87 polecam wyciszyć dzbana
0
Oby dowieźli te 1:1 do karnych, chyba jedyna szansa dla Valenci na finał
0
@Mads no tak, ale autor postu nie napisał czym się zajmuje, jaki ma staż pracy na tym lub podobnym stanowisku itd. Sam na pewno wiesz, że wiele zmiennych ma wpływ na odpowiedź, której oczekuje autor. Inaczej wygląda odpowiedź na pytanie w stylu: 'czy zarobki 3k na rękę to spoko opcja dla 25 latka? Pracuję od 3 lat w szatni w szpitalu' i 'czy zarobki 3k na rękę to spoko opcja dla 25 latka? Pracuję jako elektromechanik od 3 lat w SUR w firmie produkcyjnej'.
1
@Mads bo mnie wpieniają takie głupie odpowiedzi kozaków z internetu. Co prawda z drugiej strony nie rozumiem pytania czy kwota X w wieku Y to spoko kwota. Wygląda to jakby ktoś się miał tym chwalić wśród znajomych. Ale może w dobie mediów społecznościowych i wrzucania każdego posiłku i wypiętego tyłka partnerki na Instagrama to normalne, nie wiem. Tak jak @Ojciec5tkidzieci napisał, ktoś słabszy psychicznie może depresji dostać po takich tekstach.
9
@s0nar Miałem się nie wypowiadać w tym temacie, ale jak czytam te bzdury to się zastanawiam jaki cel mają ludzie pisząc takie głupoty. O czym Ty piszesz chłopie? 10k netto/osoba to minimum egzystencjalne? :D W takim razie to oznacza, że 90% Polaków żyje (grubo) poniżej minimum egzystencjalnego?
Wcześniej mądrze napisał @Kidd :
"dobra kwota to taka, za którą możesz godnie przeżyć i coś odłożyć.
Jeżeli dla Ciebie, na zaspokojenie potrzeb życiowych, jakąś rozrywkę i coś odłożyć, wystarczy 3,5 tysiąca złotych to są to dobre zarobki.
Dla kogoś innego będzie to 5 tysięcy. Nie ma jednego wzoru i jednego poziomu, mówiącego o dobrej wysokości zarobków."
My z żoną (ja 31, a Ona 29lat) obecnie zarabiamy ~15k PLN, mamy roczne dziecko. Mieszkamy w mieście ok. 29 km2 i 52k ludności. Żona ma celiakię, więc jest skazana na żywność bez glutenu, która jest droższa niż 'normalna'. Mimo naszych wydatków uważam, że to bardzo dobre zarobki. Stać nas na wszystko na co mamy ochotę, obecnie budujemy dom i nadal wyjeżdżamy na wakacje i korzystamy z życia. Istotne jest planowanie wydatków, zarządzanie własnym budżetem i możliwościami tego budżetu. Oczywiście nie kupujemy co 2 miesiące nowej pary Air Maxów, nowego Iphone co pół roku czy nie wyjeżdżamy na Dominikanę co rok.
Nie piszcie głupot młodej osobie, bo to może mu popsuć światopogląd. Jako randomowe osoby z internetu możecie tu napisać wszystko.
@tomek8756 pobierz sobie raport płacowy np Michael Page albo Hays i będziesz widział na jakich stanowiskach ile można zarobić w podziale na regiony PL.
Ze swojej strony polecam znaleźć firmę, która ma ugruntowaną pozycję na rynku, ma możliwość awansu i określoną ścieżkę rozwoju. Widzę w tym duży plus z własnego doświadczenia, gdzie w 4 lata z lokalnego zespołu jako specjalista przeszedłem do międzynarodowego zespołu na stanowisku managerskim. Startowałem z totalnie zerowym doświadczeniem i bez wykształcenia w tej dziedzinie. Podstawa to skupić się na pracy, na własnym rozwoju i pokazaniu na co Cię stać. Oczywiście ma to swoje minusy jak to w dużych korporacjach bywa, ale patrząc na całokształt to chyba warto.