marian_konopka
Dołączył/a: czerwiec 2013
6 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Panowie,
Poratuje ktoś linkiem?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
6
Nie zrozumcie mnie źle, ale osobiście uważam, że jeżeli Leo & amigos nie odejdą będzie to zmarnowana szansa na odbudowanie klubu.
Realia są takie, że w ostatnim dziesięcioleciu Barcelona z Bartomeu i Messim została prawdziwym kombajnem do zdobywania tytułów oraz pieniędzy. Każdy zarząd który przyjdzie po tej dwójce (szczególnie po Bartomeu) będzie miał zdecydowanie łatwiej właśnie dzięki Rosellowi i Bartomeu.
Starzy zawodnicy odejdą, budżet Barcelony zostanie mocno odciążony czego efektem będą dodatkowe środki na realizacje celów nowego zarządu.
Osobiście nudzę się oglądając Barcę od odejścia Neymara z otyłym Suarezem, człapiącym Messim, wlokącym się Busquetsem i biznesmenem Pique (który mógłby się przysłużyć klubowi działając w jego zarządzie).
Pora na rewolucję i ewolucję a tego nie zrealizujemy pozostawiając wypalonych zawodników. Rozumiano to pozbywając się Ronaldinho.
Chciałbym w końcu zobaczyć nowe warianty taktyczne; coś innego niż "podaj do Messiego on zrobi resztę" a to wymaga również jego odejścia.
Edit:
Błagam, nie wierzcie w populistów. Jeżeli nie wiecie dlaczego nie warto wierzyć w ludzi obiecujących złote góry spójrzcie na obecny rząd RP :D.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
2
@challenger
"Rewelacyjny. Nosi tytuł „Hell or High Water”. Tak popularny u nas, że wymień ulubioną scenę, abym uwierzył, że go znasz. „Pochłonie nas piekło albo fala powodzi” – to dzisiejsza perspektywa członków szatni FC Barcelony. Jedni odejdą. Rola innych drastycznie spadnie. Dla piłkarzy Koeman będzie wyzwoleniem albo końcem kariery w klubie. To powinno Was mało obchodzić.
"
Tak jak kolega wcześniej Ci wytknął – dramat. Idiom, który przytoczyłeś pasuje jak pięść do nosa.
„Marianie, Twój kuzyn Andrzej z pewnością powiedziałby coś ciekawszego. Niekoniecznie w roli DH. Np. w wywiadzie dla mediów.”
Żenujące.
„Nawet jeśli zabrzmi to komuś arogancko (a nie musi) potrafię ocenić, który mój tekst jest mniej lub bardziej "popłynięty".
Ten jest spójny, konkretny, kompaktowy, merytoryczny z dość barwnie (mea culpa; mniej ważne), wyczerpująco (dosyć ważne) i konsekwentnie (najważniejsze) uargumentowaną tezą jadącą od tytułu i leadu 200 po wstriecznoj do ostatniego zdania.”
Niestety, nie potrafisz.
„Przyznaję, trudniej to dostrzec, jeśli forma przysłania komuś kontent. Biorę za to odpowiedzialność, widocznie wyraziłem się tu i tam nader swobodnie, aby uwypuklić meritum.”
Forma nędzna; kontent? Chyba chodzi o content albo zawartość, bo „kontent” w języku polskim oznacza coś zupełnie innego niż to, co miałeś na myśli.
„nader swobodnie, aby uwypuklić meritum”
Wielokrotny brak korelacji. Masakra.
W walce z niewiedzą, ignorancją, pustosłowiem - autor zawsze stoi na straconej pozycji. To nie "Wiedźmin trójka". Brakuje oręża w wyrazistości, wydajności i pod ręką. Nie sz”kodzi. Gdybym pisał do szuflady, odzew pewnie byłby mniejszy.”
Do czyjej niewiedzy, ignorancji i pustosłowia się odnosisz? Jeżeli czytelnicy rozważając to, co popełniłeś w formie tekstu, mówią, że ciężko się to czyta, to chyba coś w tym jest biorąc pod uwagę, że nie jest to odosobniony przypadek. Pomijam, że w drugim, trzecim i czwartym zdaniu znowu płyniesz i nawiązujesz do Bóg wie czego.
„Sid Lowe odpowiada pod swoimi artykułami, to pomyślałem: "a co mi tam" ;)”
Megalomania. Nawet nie masz do tego człowieka podejścia.
„Z dużych emocji biorą się duże nieporozumienia. Jeśli ktoś ugrzązł w aluzjach i stracił zainteresowanie meritum - szkoda, nie poradzę.”
Mógłbyś poradzić pisząc z sensem.
„Jednak meritum wciąż tam jest, bardzo klarowne dla kibica/czytelnika z otwartym umysłem, który odpuścił sobie werbalne unoszenie po dostrzeżeniu pierwszego heretyckiego swemu światopoglądowi zdania.”
Innymi słowy wszyscy, którym się nie podoba są przygłupami. Druga część zdania totalnie beznadziejna.
„Taktyczne analizy zonal_marking vel Michaela Coksa też są nazywane ciężkostrawnymi. Żeby dopłynąć do mety "Imienia róży" Eco i "Odlotu" McDonnella trzeba pokonać zdania zajmujące stronę.”
Kolejny pokaz megalomanii. Chcesz porównywać się do fachowców oraz uznanych mistrzów pióra?
„Żeby hipstersko śmigać se hulajnogą, hulajduszą – trzeba”
Piłeś? Nie pisz.
„@GreatGig : nie jest moją zasługą ani winą, że pojęcia trawestacji czy choćby parafrazy (fyi: to synonimy) są Ci obce. Tylko czemu robisz z tego rzekomy zarzut dla tekstu?
Potraktowanie oryginału dosłownie jest jedną z możliwości, jakie daje dobry przekład (w odróżnieniu od dobrego tłumaczenia).
Za takie potraktowanie "Hell or High Water" na angielskim w liceum dostałbym dwóję, to jasne. Za takie potraktowanie tego samego cytatu w artykule dostałem pięć lajków. Wolę pięć lajków. Ich autorzy poza zasadami, czują też duszę języka. To cenne. Spróbuj kiedyś.”
Chłopie, z parafrazy należy umieć korzystać. To, że znasz terminologię nie oznacza, że jesteś mistrzem w jej stosowaniu. Idiomy i parafrazy nie podlegają nadawaniu nowego, innego znaczenia danym słowom. Zamiast przyznać się, że popełniłeś gafę za wszelką cenę próbujesz się bronić atakując ad personam totalnie nie mając racji.
Nie chce mi się już kopiować poszczególnych elementów tekstu. Pierwsze akapity powodują, że tekst staje się karykaturą felietonu. Bije od Ciebie butą, arogancją a do tego wartość merytoryczna jest niska jak poziom wody w Odrze.
Wiadomość przekazuję jako były nauczyciel języka angielskiego z wieloletnim stażem, aktualnie przedsiębiorca zatrudniający grono copywriterów w ramach własnego wydawnictwa.
22
Nieczęsto loguję się żeby cokolwiek skomentować na stronie, choć korzystam z niej od lat dzień w dzień. Jednakże muszę to napisać:
ten "artykuł" jest popisem grafomanii. Treść oraz sposób jej przedstawienia jest totalnie beznadziejny. Czy ktokolwiek z prowadzących serwis sprawdza co jest wrzucane na stronę? Szczytem jest, że to w ogóle ląduje jako headliner. Ma-sa-kra.
0
@BarcaInfo
Chamskie i niesprawiedliwe
1
@VamosGirl z całym szacunkiem, ale jak ma go zweryfikować liga w której drużyny są 100 lat za juventusem?
0
@ViscaBarca123
Na czym oglądasz?
0
Podpinam się pod prośbę
1
Zostawiam komentarz - jutro Ci odpowiem (jestem nauczycielem ang i prowadzę swoją szkołę językowa
0
Mogę prosić o link?
5
Według nowych przepisów nie było spalonego.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,przepisy-o-spalonych,artykul,179490,1,381.html
5
Właśnie problem polega na tym, że "stara" zasada nie jest już aktualna.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,przepisy-o-spalonych,artykul,179490,1,381.html
8
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,przepisy-o-spalonych,artykul,179490,1,381.html
A po szkoleniach macie test sprawdzający wiedzę? Bo byś oblał, amigo
5
Amigos, proszę nie podniecać się Suarezem na skrzydle, bo tak stawiany był w Liverpoolu. To nie Fifa, ze zawodnik ustawiony na rozpisanej taktyce porusza się po kwadracie wyznaczonym przez system.
3
+ Adriano i Piszczek
9
Niestety komentarz może mieć jedynie 2000 znaków i zabrakło miejsca na dodanie: Inną kwestią jest cena transferu, ale przy transakcjach typu David Luiz za 50 milionów (paranoja) każdy inny zawodnik kosztowałby nas co najmniej dwa razy tyle, a przecież potrzebujemy jeszcze jednego obrońcę! @Shaggys Założę się, że jeżeli przeczytałeś cały mój wpis był to najdłuższy tekst jaki przeczytałeś w życiu.
23
Decyzja o zatrudnieniu Mathieu jest jedną z najlepszych decyzji podjętych przez Barcelonę w tym oknie transferowym. Już spieszę z wytłumaczeniem dlaczego. Mathieu został sprowadzony ze względu na to, że Luis będzie grał między innymi formacją z trzema obrońcami w której Mathieu może grać jako hybryda stopera z lewym obrońcą - tak jak za najlepszych czasów Guardioli - wtedy tę funkcję pełnił Abidal. Mathieu swoją uniwersalnością pozwala na ustawienie go w formacji z czwórką w obronie na stoperze lub lewym obrońcy dzięki czemu staje się alternatywą dla Alby i kontuzjogennego Adriano. Dodatkowo, jest osobą która będzie grała drugie skrzypce. Najczęściej zobaczymy go jako zmiennika dla graczy z podstawowej jedenastki, gracza na mniej wymagających przeciwników lub jako typowego zadaniowca - silny i szybki obrońca na drużyny grające z kontry (Real Madryt) lub kluby które stwarzają zagrożenie przy stałych fragmentach gry (czego brakowało nam w zeszłym sezonie). Oczywiście to co napisałem nie skreśla go z walki o miejsce w pierwszym składzie. Należy również zwrócić uwagę na to, że WSZYSTKIE tegoroczne transfery miały na celu podnieść średni wzrost naszej drużyny żebyśmy byli konkurencyjni w walce w powietrzu, bo niby kto miał to robić w zeszłym sezonie? Messi z Pedro i Albą na czele? Co więcej, pobór zawodników do Barcelony jest również uzależniony od kwestii charakterologicznych - jedną z wartości wyznawanych przez klub jest skromność i tego wymaga się przede wszystkim od tych na boisku. Mathieu charakteryzuje wola walki (jak niegdyś Puyola i Abidala), wszechstronność, wzrost, szybkość oraz coś czego nie można jemu odmówić - doświadczenie. Muszę również podkreślić, że pomimo wieku, w zeszłym sezonie zagrał w aż czterdziestu dwóch meczach(!) co dobrze świadczy o jego wytrzymałości. Ilu znam zawodników o jego profilu? Ani jednego.
2
Widzę, że gimbaza nie rozumie, że gość jest niezbędny do ustawienia z trójką w obronie. Do tego znajdźcie gościa który pasuje do Barcy, jest doświadczony i do tego zgodzi się na bycie jedynie opcją awaryjną...
0
Ja jednego nie rozumiem. Pojawila sie informacja, ze Marquinhos w wywiadzie dla RAC1 mowi, ze chce przejsc do Barcelony. Nastepnie pada informacja, ze RAC1 przeprowadzila wywiad z nie tym chlopakiem co trzeba i wszystko zostaje zdementowane. Mnie tu sie wydaje, ze faktycznie powiedzial im, ze chce sie przeniesc do Barcelony ALE informacja ta miala charakter nieformalny. Wsciekly agent zawodnika zadzwonil do radia, powiedzial, ze albo zdementuja ta informacje, albo widzimy sie w sadzie. I ot wymyslili, ze rozmawiali z nie tym zawodnikiem, o ktorym mowi sie jako o przyszlym transferze do klubu. Czy wy na prawde myslicie ze BARDZO DOBRZE poinformowana, z WIELOLETNIM stazem, z INFORMATORAMI w klubie i DOBRYMI dziennikarzami rozglosnia radiowa strzelila az taka gafe i POMYLILA zawodnikow? Wedlug mnie łykacie wszystko jak pelikany....
0
Masip ma 25 lat. Jego czas najdejdzie albo teraz albo nigdy.
8
Według mnie Alexis i Mascherano powinni zostać. Obydwaj w kazdym meczu daja z siebie wszystko. Przykro mi, ale Song powinien odejsc nie z powodu slabej gry (bo zbyt malo gralo zeby oceniac go w tym kontekscie) ale za samo to, ze nie przebil sie do pierwszego skladu. Masche na DM na druzyny grajace z kontry i jako zmiennik. Nikt tak dobrze nie czyta gry jak on.
0
czyli jednak jest wyjatek ;) logika wypowiedzi lvl 1000
0
Dowiedz sie dlaczego alba i alves wchodza bardzo ofensywnie. Kibicujesz od wczoraj?
0
to mialo byc w odpowiedzi na:
hu8ert, 1 godzinę temu:
Ja myślałem ze To problem unowocześnienia stadionu a w przypadku liczby krzesełek zawsze można powiększyć stadion na razie nie widzę potrzeby budowy nowego może dopiero za 10 - 20 a w tedy na CN barca b
0
super pomysl! a wiesz ile kosztuje utrzymanie takiego kolosa? jak na barce b przychodzi 5k max to z biletow starczyloby na papier toaletowy dla klientow i pracownikow
0
P.S. Ja tam uwazam Rosella za dobrego prezydenta, ktory ma jaja zeby wprowadzic kilka niepopularnych zmian w klubie. Niestety, ale to za jego kadencji sprzata sie po zlotych czasach wydawania pieniedzy bez pokrycia. Z Rosellem przynajmniej nie trzeba sie martwic ze klub za 5 lat zlozy wniosek o upadlosc, ale nie, Rosell to menda i illuminati.
0
Non stop marudzicie, ile mozna czytac o tym, ze Rosell zly i niedobry? Przynajmniej ze sponsorow beda pieniadze na kontrakty dla nowych zawodnikow. Chce sie wygrywac? Potrzebne do tego sa pieniadze a one nie rosna na drzewach.
0
Btw. w czasach gdy trenowałem kick-boxing ('zawodowo) i piłkę nożną jednocześnie (rekreacyjnie) na k-b nie doznałem żadnej kontuzji, natomiast podczas gry w piłkę nożną skręciłem sobie nadgarstek (dwa razy), zwichnąłem rzepkę w kolanie, złamałem palca i doznałem kilku innych mikrourazów. I jeszcze jedno, obciążenie organizmu piłkarza jest znacznie większe, niż profesjonalnego zawodnika jakiegokolwiek sportu walki, bo po prostu piłkarze mają około miesiąca (i to raz na ruski rok) urlopu w roku a zawodowy 'fighter' ma znacznie mniej walk i dłuższe przerwy pomiędzy nimi (chyba, że taki z Ciebie zawodowiec, że klepiesz się po wiejskich imprezach sztachetami 3 razy w tygodniu).