mekston
Dołączył/a: wrzesień 2012
42 obserwujących
23 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Niekoniecznir - wystarcxy zwyciestwa z Barceona i brak awansu na mundial ARG i wowczas dziennikarze moga glosowac na Neya
2
Szczegolnie nie robil tego z Celta i Valencia ...
0
Poczekajmy chociaz do maja z tym przyznawaniem ZP
2
Np z PSG wcale zlosliwie nie kopnal Marquinosa
0
Jesli mowimy o oststnich tygodniach czy miesiacach to ten kolega ma sporo argumentow za Lewym.
0
nie wiem czy ogladali setke powtorek - moze po prostu uznrali bramke bo tak sedzia wpisal do protokolu a pozniej nikt tego specjalnie nie analizowal.
Przeciez nie raz oficjele sie mylili i po prsotu wg mnie sie pomylili, ale to nie jest jakas bardzo istotna pomylka bo gol byl.
0
jak najbardziej tak - skoro zaliczyli to zaliczyli. Jedne gol dla Luisa wiecej :)
Ja mowie ze w artykulu jest jednak błąd - bo trofeo Pichichi przyznaje Marca i tam Suarez ma jedno trafienie mniej. Mowa w nim jest o klasyfikacji Pichichi. Oczywiscie moze tu tez chodzi po prostu o 'Pichichi' czyli najlepszych strzelcow - ale to mamy taka dwuznacznosc :)
Kiedys podobna sytuacja byla z Messim - przed podobna mowie, ze Marca mu nie zaliczyla trafienia, a LFP tak - z tym ze wowczas pilka jednak zmierzala w swiatlo bramki. W tym przypadku bylo jednak inaczej i dlatego mowie, ze jestem w stanie zrozumiec podejscie Marci (wyjatkowo!), gdyz strzal nie szedl w swiatlo bramki.
0
Na pewno Messi jest lepszy w trj statysyce - bo w lidze jest drugi pod katem strzalow, a jest liderrm strzelcow.
0
Strzelil kluczowe bramki Realowi i Celcie w kampanii 14/15
0
Ktore byly silniejsze?
0
Nie ma znaczenia - do oceny tego czy gol jest samobojczy czy nie wazne jest to czy pilka po strzale gracza leci w swiatlo bramki czy nie. w tym przypadku nie leciala. Sedzia zaliczyl Luisowi i oficjalnie ma tego gola i tyle :)
4
Jesli chodzi o trofeo Pichichi to Suarez ma 22 trafienia. Jeden gol z Gijon bodajze to byl samoboj. Lfp uznala ta bramke ale tutaj akurat przychilibym sie do zdania Marci ze gol byl samobojczy - pilka po strzale el pistolero nie leciala w swiatlo bramki - tak jak dzisiaj to nie byl gol rakitica.
0
I spalony :)).
11
Na jesieni 2015/2016 mielismy okazje ogladac najlepsza wersje Neymara. W tym sezonie jak Messiego brakowalo to widac bylo ze nie wyglada to dobrze:
mecze z Malaga i Celta to pokazaly
Poza tym w tej statystyce zawarte sa spotkania pierwszych rund PK (gdzie graja nasi rezerwowi), ale gramy z 3-cio ligowcem.
Jednak skoro Neymar jest w takiej formi obecnie - podobnej jak na jesieni 15/16, to powinno byc ok.
1
Sevilla ponownie gubi punkty i zgodnie z przewidywaniami w koncu w tym wyscigu definitywnie spuchła ( 9 kolejek do konca, 7 pkt straty i dwa mecze mniej od bialych, do tego mecze wyjazdowe zarowno z bialymi jak i znami). Oby tylko w srode podtrzymali swoja formę i nie pozbawili w praktyce kolejnego rywala do tytułu.
0
Moze beda mogli liczyc na wsparcie Chile i Brazylii. Ekwador gra na wyjezdzie dwa spotkania z tymi zespolami i jesli nie zdobedzie ktoregos z tych terenow, to ARG wystarczy wygrac z Peru i Wenezuela u siebie.
Drugim warunkiem jest tutaj Paragwaj - ktory nie moze zdobyc wowczas wiecej niz 9 pkt, a tez maja trudnych rywali (Chile, Urugwaj i Kolumbie)
Wowczas ARG bedzie miala 5 miejsce i walke o awans stoczy w barazu.
0
Aubamayenag tez ma 24 trafienia - czyli 48 punktów
0
Albo Dost. Suarez tez nie jest daleko - do ZP ma 22 bramki (tego samoboja mu oficjalnie zaliczyli, do Pichichi ma 21) i moze maksymalnie rozegrac 10 spotkan.
Do tego jest Aubameyang - ktory tez ma 24 trafienia
Te roznice sa tak male, ze narazie trudno wyrokowac. Jeden mecz i ktos moze odjechac.
CR nawet moze powalczyc - ma wprawdzie tylko 19, ale jutro graja z Alaves i tez moze sie mocno zblizyc.
0
"aha czyli Robben i Ribery są takimi piłkarzami, że wtedy by Bayern wygrał z Barceloną w której grał Messi w świetnej formie, tak samo Messi w formie odwróciłby na 100% 7:0:D" - czy ja gdzies tak napisałem? (powinienm uzyc tego Twojego wielkropka tutaj)
Ale dobrze jak widac potrzebujesz wyjasnienia:
Napisalem ze sa okolicznosci ktore trzeba brac pod uwage. Wowczas w meczu z nami Bayern mial wieksze oslabienia niz tylko Robben i Ribery. Nie można powiedziec co by bylo gdyby. Oczywistym jest jednak to, ze mieli wowczas spore oslabienia, tak jak my w sezonie 12/13 (poza Messim mielismy problemy w obronie - brak Puyola i bodajze Masche tez grac nie mogl). Czy gdyby wowczas Barca zagrala bez Messiego - to czy TY bys powiedzial, ze przeszlibysmy Bayern? (a Tito de facto nie dysponowal Messim na etapie 1/2 LM) Ja nie wiem, ale porownania bylyby miarodajne gdyby oba dwumecze odbywaly sie w najsilniejszych skladach.
Tak samo jak my w sezonie 2012/2013
"czyli nie można brać jego osiągnięć...ok ale styl gry oraz zarządzanie drużyną można poddać w wątpliwość. a tu nie było zbyt dobrze." - ty chyba zupelnie nie rozumiesz, co? Sytuacja byla wyjatkowa - z uwagi na jego stan zdrowia. Trudno sie zarzadza druzyna ze Stanów... (ze tez musze to powtarzac) i po prostu dlatego moim zdaniem nie mozna zrobic rzetelnego porownania, gdyz Tito nie mogl byc na stale z druzyna. MImo to sezon ten zkaonczylismy lepiej niz np. nastepny z Martino. Znowu podkresle nie chce wyciagac jakis wnioskow, bo sytuacja byla wyjatkowa.
Juz nie mowiac o tym, ze porownywanie trenerow tylko na podstawie jednego sezonu - to tez jest srednio miarodajne (zwlaszcza gdy dysponuje sie inna kadra).
Gdyby Tito mial szanse prowadzic zespol przez 2-3 sezony to porownanie byloby bardziej miarodajne. A Ty chcesz wyciagac wnioski z pracy trenera przez pol roku (ktore bylo zreszta bardzo dobra polowa roku) + pozostala czescia sezonu (gdzie jednoczesnie musial zmagac sie z choroba nowotworowa, musial opuscic druzyne i sporo obowiazkow przekazac Rourze)? Wg mnie jest to zupelnie niemiarodajne i co wiecej niewiele wnoszace porownanie - dyskuje uwazam za zamkniętą.
0
to moze byc za malo - zeby byc pewnymi gry w barazach to musza wygrac 3 spotkania.
Ekwador gra z Chile i Brazylia na wyjezdzie. Ciezko bedzie im o komplet punktow tam.
Peru i Paragwaj maja 4 pkt straty do Argentyny, wiec nawet jakby wszystko wygraly (a male szanse) to przy 3 wygranych ARG ich nie wyprzedza.
Jesli Ekwador wygra dwa z trzech spotkan i ARG tak samo, to ARG musi co najmniej zremisowac w ostatnim spotkaniu.
Jesli zakladamy, ze EKWADOR nie wygra ktoregos z dwoch spotkan z Brazylia (oby byli zmotywowani) i Chile, to ARG faktycznie wystarcza dwie wygrane. (chyba ze Paragwaj zaliczylby 3 wygrane i 1 remis).
Najlepiej zeby choc remis w Urugwaju ugrali juz
0
mieli dolek i to tez byl fakt, - ale nie bylo to spodowane czynnikami pozasporotwymi, a przynajmniej nie takimi. (rownie dobrze moge napisac, ze gdyby Barca nie byla gorsza od Bayernu w 2013 to by awansowala) NIe chodzi o gdybanie w sensie " gdyby nie (zal taktyka) to bysmy awansowali, albo gdyby nie karny, gdyby nie skutecznosc to". Mowimy o porownywaniu pewnych okresow, trenerow gdzie trzeba brac pod uwage okolicznosci (taka byl nowotwór, taka tez byly kontuzje) - wiec jesli nie widzisz roznicy w tym co pisalem to trudno.
Do grudnia prowadzil Barce i wowczas mielismy juz ogromna przewage nad Realem, wiec w przypadku ligi jego udzial byl ogromny i to jest fakt. To byla najlepsza w historii la liga pierwsza czesc sezonu, wiec jego udzial w wygraniu ligi jest niepodwazalny. (moze dokladnie 100 pkt nie jest w pelni jego zasluga). W drugiej czesci sezonu stracilismy tych punktow zdecydowanie wiecej, ale co zrobilsimy wowczas w pierwszej czesci sezonu wlasciwie zalatwilo sprawe. Moze gdyby nie ta sytuacja to i byloby wiecej niz 100 pkt, wiec faktycznie przypisanie 100 pkt jest niewlasciwe, ale ogromny udzial w wygraniu ligi jak najbardziej.
Jednak ocenianie pracy Tito w perspektywie polowy sezonu to za malo, dlatego jak pisalem pare razy porownania sa niemiarodajne i nie ma co porownywac jego pracy do innych trenerów, gdyz nawet w pelni nie poprowadzil Barcy w jednym sezonie.
0
z punktu widzenia kibica - jak juz sa dwa zespoly ktore bija sie o mistrza a jest jeden pewniak to roznica jest kosmiczna. Czy beda sie bic 3 zespoly a dwa to ten przeskok zwiazany z emocjami nawet dla kogos kto nie jest kibicem zadnej z druzyn juz nie jest tak duzy jak przeskok z ligi "jednej druzyny" do ligi gdzie co roku do ostatniej/ostatnich kolejek walka o mistrza miedzy dwoma zespolami jest zacieta. A jak dodamy do tego ze tymi zespolami sa Barca i Real to tym bardziej roznica w emocjach miedzy Bundeliga i La Liga staje sie ogromna.
0
pod katem rywalizacji i liczby druzyn aspirujacych do mistrza to pewnie tak :), ale teraz jest tez to sztuczne dzielenie punktow wiec trudno ja porownywac z innymi.
0
w NIemczech i we Wloszech w ostatnich latach sprawa jest prosta: Bayern i Jvuentus. Co wiecej jeszcze zeby wygrywaly i rywalizacja trwala do konca, ale najczesciej konczy sie kilka kolejek przed koncem.
Dorzucilbym tutaj lige francuska i Paryż (4 lata dominacji), ale w tym sezonie wyrosl im solidny konkurent.
W lidze angielskiej czy hiszpanskiej jednak rywalizacja jest (przynajmniej dwa zespoly bija sie realnie o ten tytul)
1
wlasnie lepsza - bo to sa juz dwa zespoly i w ostatnich latach emocje w koncowce sa swietne. W ostatnim sezonie Atletico odpadlo z rywalizacji dopiero w przedostatniej kolejsce
W sezonie 13/14 zdobylo mistrza.
Jednak spora roznica to jest dla kibica.
0
jakby Barca i Real polecialy w 1/4 LM, to mialby szanse i na krola strzelcow LM, a jakby nie patrzec ostatni raz ZP krol strzelców LM nie wygrał w roku 2006 - Cannavaro. Pozniej Kaka i w kolejnych lata Cr i Messi wygrywali ZP zawsze bedac krolem strzelcow LM.
0
jesli tak - to Bayern moze byc bez dwoch istotnych ogniw na 1/4 z bialymi. Nie wiadomo jak sie Neuer ogarnie, a tera Muller
0
"gdyby nie dolek w kwierniu" - to jest gdybanie - rownie dobrze mozna napisac gdyby nie dolek Realu na jesieni - to moze bysmy ligi nie wygrali. W kwietniu mielismy wszystkich kluczowych zawodnikow zdrowych, trenera ktory nie byl chory na nawowtwór i po prostu przegralismy rywalizacje w LM na boisku.
To sa roznice - istotne wydarzenia ktore nie sa kwestia formy pilkarskiej / skutecznosci napastnikow / nieprawidlowej taktyki i ktore nalezy po prostu uwzglednic lub nie robic porownan ktore niewiele wnosza, bo nie sa miarodajne.
0
Tak jak napisalem bylo wiele innych czynikow i zmiennych - jako, ze przez druga czesc sezonu na lawce czesto siedzial Roura - to trudno oceniac Tito.
Znal swoj stan zdrowia - ale moze nie wiedzial, ze nowotwor wroci? Ze wroci tak szybko? A jednak w grudniu musial poleciec do Stanów. Tego zapewne nie wiedzial.
Dlatego proby jakiejkolwiek oceny Tito i mowienia czy byl swietny / slaby czy przecietny sa moim zdaniem daremne z uwagi na to.
"gdybać to sobie można....gdyby nie dołek w kwietniu tam tego roku to Barcelona by obroniła LM." - To nie jest gdybanie - to sa fakty i okolicznosci.
Czy Messi byl kontuzjowany (tuz po kontuzji) na rywalizacje z Bayeren w sezonie 12/13 - TAK byl - FAKT - uraz nie byl do konca wyleczony
Czy w sezonie 2014/2015 Bayern gral bez swoich głównych ogniw napedowych - Arjena Robbena i Ribberyiego? Gral to tez jest FAKT
Jesli cos oceniamy to trzeba brac pod uwage wszystkie czynniki, a nie dokonac jedynie porownania:
Enrique wygral w pierwszym sezonie - tryplet, a z Tito wygralismy lige i koniec porownania
0
to nalezy traktowac bardziej jako formalnosc. :)