Podsumowanie dnia 20. nowej serii "Od 1.14 do Typera".
Dla przypomnienia mocno w skrócie zasady: każdego dnia podajemy typ z danym kursem, w przypadku trafienia - w drugim dniu podajemy kolejny typ z kursem o 0,01 większym, jak ktoś nie trafi, to po prostu próbuje ponownie startowy kurs. Startowy kurs to 1,14, osoby, które trafiły - podają na dzisiaj typ z kursem 1.15 i tak byle do przodu.
PS. jak kogoś pominąłem to upominać się w komentarzach, najwygodniej podawać typy w podsumowaniach, wtedy po prostu wchodzę w taki post i lecę ładnie z góry na dół :)
Propozycja z kursem 1.65: Cheltenham - Walsall FC, X2
Podsumowanie dnia 19. nowej serii "Od 1.14 do Typera".
Dla przypomnienia mocno w skrócie zasady: każdego dnia podajemy typ z danym kursem, w przypadku trafienia - w drugim dniu podajemy kolejny typ z kursem o 0,01 większym, jak ktoś nie trafi, to po prostu próbuje ponownie startowy kurs. Startowy kurs to 1,14, osoby, które trafiły - podają na dzisiaj typ z kursem 1.15 i tak byle do przodu.
PS. jak kogoś pominąłem to upominać się w komentarzach, najwygodniej podawać typy w podsumowaniach, wtedy po prostu wchodzę w taki post i lecę ładnie z góry na dół :)
Propozycja z kursem 1.65: DART/LOTKI: Kelling J. - Bellmont S., TYP 2
@Inko piszesz bzdury, ponieważ VAR niejednokrotnie rozpatrywał czy np. dany faul zasługuje na kartkę. Bywały przypadki, gdzie sędzia anulował czerwoną kartkę czy ogólnie kartkę, gdy nie było faulu. To samo się ma w sytuacji gdy był ostry faul i sędzia podbiega do monitorka :-)
Ulubiony temat ludzi to pieniądze, a najlepiej to już cudze: -masz dużo kasy: ŹLE, bo przecież na pewno nakradłeś, dostałeś spadek lub rodzinka utrzymuje -masz mało kasy: ŹLE, bo jesteś mało zaradny, nie możesz sobie pozwolić na większe chwile przyjemności i w ogóle nieudacznik -kupujesz coś drogiego: ŹLE, bo przecież jak mogłeś wydać tyle pieniędzy na taką głupotę (czyt. rzecz, która akurat takiego człeka nie interesuje, ale nie wiadomo czemu boli go wydanie aż takiej kwoty na coś.
@Krzysztof1987 w zasadzie wszystko co się dzieje w trakcie meczu to wypadkowa, nawet jakiś gol i chcąc nie chcąc warto je uwzględniać w kontekście dawania swoich typów, bo najczęściej takie zdarzenia mają dużo lepsze kursy, a przy odpowiedniej analizie ich trudność nie jest wcale taka, jak sugerowałby to logiczny rozkład na czynniki pierwsze :)
Za przykład może posłużyć dosłownie każdy mecz, w którym niefaworyt wygrywa i w jakiś sposób zaprzecza logice i zaburza te słupki procentowe. Dlatego też nie warto podchodzić do typowania zdarzeń na zasadzie, "łee Cadiz nie strzeliło gola od 5 meczów? to brak gola w 6 meczu to pewniak!", bo to samo Cadiz może teraz strzelić gola w 10 kolejnych meczach, czyli coś na co przedmeczowo nie ma większej postawy :-)
@Tom0VeB akurat Barcelona to nie jest dobry przykład, bo jednak oni (Katalonia) najchętniej odcięliby się od Hiszpanii, ale już sobie podam kolejny przykład: "Real Madryt", ich sukcesy w LM to automatycznie sukcesy hiszpańskiej piłki i ludzie o tym akurat lubią mówić, gdy wylicza się, że np. "4 hiszpańskie zespoły są w fazie pucharowej", jak to miało nie raz miejsce, albo dominacji zespołów hiszpańskiej w LM czy LE i ma to też charakter narodowy, a nie wyłącznie klubowy.
Ludzie są kibicami sukcesu i faktycznie jakby Legia wygrała dwie pierwsze kolejki w grupie LM, to przy 3. kolejce kibicowałaby jej Polska, ale to akurat inna rzecz.
Jeśli ktoś kibicuje Polsce i krytykuję to, gdy ktoś kibicował Portugalii gdy z nami grali (a był Polakiem) lub teraz w najbliższym czasie z Argentyną, argumentując to tym, ze powinno się wspierać naszych bez względu na wszystko, to w przypadku polskich zespołów powinien stosować identyczną zasadę i w tym jest cale sedno :-)
Monza jest tak beznadziejnym zespołem, że ten kurs 4.00 na Juve jest wart spróbowania za drobne, a jeszcze bym się wstrzymal i poczekał do 70 minuty, z nadzieją, że to 0-0 się utrzyma :)
@Tom0VeB nie musze nikomu nic wciskać, po prostu przedstawiam swój punkt widzenia, by zachęcić ludzi do dyskusji. Wszystko co przewija się gdzieś na europejskich imprezach i nie tylko - w jakiś sposób reprezentuje Polskę, występuje pod jej flagą, nazwą itp i przy losowaniu z udziałem Legii nie jest podana informacja (Warszawa), tylko (Poland / Polska), gdyby Legia wygrała Ligę Mistrzów, to nie mówiłoby się o sukcesie warszawskiej piłki tylko polskiej, bez względu na ilość zawodników z polskim obywatelstwem. Same ścisłe zasady odnośnie narodowości też nie są do końca oczywiste, co widać po zawodnikach, którzy z Polską mają tyle wspólnego co ich nazwisko, ale nagle sobie przypominają, że jednak warto byłoby grać dla reprezentacji Polski, bo np. w Anglii nie ma żadnych szans.
Ludzie po prostu lubią wybiorczość, nawet gdy nie ma w tym żadnej logiki i sensu - kibicowanie Polsce czy pojście na mecz reprezentacji to nie jest kwintesencja patriotyzmu, tak samo jak nie pojście na ten mecz, nie kibicowanie naszej reprezentacji czy wręcz kibicowanie rywalom nie jest jego brakiem. Natomiast jeśli ktoś już wyznaje taką pro-polską zasadę i kibicuje Polsce, Świątek, Polsce w koszykowce itp, to komicznie wygląda brak tego wsparcia w kontekście polskich drużyn klubowych :-)
@Tom0VeB nie dostrzegam tu żadnej odklejeczki czy tez braku podstaw, kluczem do tego, by ślepo wierzyć w sukces tego co nasze jest to, że jest to Polskie, a Lech Poznań też jest Polski, więc jeśli ktoś pomija wyłącznie aspekty sportowe, to powinien kibicować wszystkim, inaczej nie powinien powoływać się na patriotyzm :P
@Lisek a i tak znajdą się mało inteligentne osoby delikatnie mówiąc, które będą rozpisywać jego gole i podważać, bo ten na pustaka, ten przeciwko Elche, ten znowu z Cadizem itp, to ręce opadają. Tak jakby gol na wagę zwycięstwa w rywalizacji ze słabeuszem czy gol na pustaka mniej ważył od gola przeciwko Realowi w 40 metrów też na wagę 3 punktów.
@dziaraka taka puenta przewija się u mnie akurat często, szczególnie przy relacjach ludzi i wyrokowaniu wyniku koncowego po 20 minutach czy po 5 kolejkach :P
Tak sobie przejrzałem wyrywkowo najciekawsze mecze, które były do godziny 15:00 i tak:
Brentford - Arsenal, przewidywania i ulubiona u wielu logika wskazywały na ciekawy i wyrównany mecz, natomiast najczęstszym przewidywanym rezultatem, który się przewijał było 2-2 / 2-1 / 1-1 / 1-2 WYNIK: 0-3
Reims - AS Monaco, w zasadzie kopiuj wklej tego co wyżej, tyle że na papierze Monaco miało jeszcze mniej argumentów niz np. taki Arsenal we własnym meczu, tutaj dość mocno pompowany był remis. WYNIK: 0-3
Udinese - Inter, tutaj było mocne wahanie, bo jednak Udinese w świetnej formie, a Inter dość gwałtowny, po meczu w LM i na wyjeździe, raczej nie spotkalibyśmy mimo to w sieci wyniku, który sugerowałby wygraną Udine. WYNIK 3-1
Osasuna - Getafe (TRWA), sam fakt że grałem gola Getafe wynikał z tego, że bukmacher w to po prostu nie wierzył, kurs na gości ponad 5, a Osasuna podobnie jak Udinese jest rewelacją La Liga. WYNIK: Aktualnie 0-1 dla Getafe i można zakładać po tym czerwie, że maks remis z perspektywy Osasuny.
Tak więc 4 najbardziej medialne mecze do tej godziny z 4 rezultatami, które mało kto by przewidział, a już na pewno nie razem. Teraz sobie pomyślcie, że większośc kuponów zaczyna się od typów z tych meczów i macie odpowiedź, dlaczego wygrywa w bukmacherce zaledwie mały procent.
@Kgorecki2500 przed meczem jakie byś strony ze statystykami czy przewidywaniami nie obejrzał, to było najczęściej 2-2 / 1-1 / 1-2, czyli paradoksalnie jakbyś grał Arsenal na czysto, to robiłbyś to wbrew statystykom i takiej szeroko rozumianej logice, a co za tym idzie - gol Brentfordu miał sens, nie był głupi :P
@dziaraka trzeba też podchodzić z odpowiednia wyrozumiałością do wszystkiego, tak jak Polska zawiodla na ostatnich MŚ, tak samo zawodzą nie raz polskie ekipy np. z niszowymi ekipami z małych krajów. Z drugiej strony jak dochodzi do meczu Raków - Slavia, to nie można cisnąć Rakowa bo odpadł z ekipą, ktora ma dużo większe możliwości finansowe i lepszą kadrę i tutaj awans Rakowa moglby byc rozpatrywany w kategorii sensacji. W przypadku Lech - Karabach też nie wiem skąd taka pewnośc siebie przed dwumeczem, skoro ten sam Karabach gra dość regularnie w fazach grupowych europejskich rozgrywek :-)
@Kgorecki2500 akurat ja nie dostrzegam tutaj wielkie różnicy, bo nawet jak się cofniesz wstecz, to były momenty gdy Polska była wręcz skazywana na pożarcie i tak się też to kończyło, a ta ślepa wiara była i tak często nawet bez większych argumentów. W rywalizacji Lech Poznań - Austria było to samo - spory hejt, jeszcze parę meczów i do domu, a podstaw do tego, by wierzyć w Lecha z Austrią bylo bardzo dużo, szczegolnie po dobrym meczu z Villarrealem
@KrychaFCB Przypomina mi się jak po meczach Barcy i Realu, jedna strona wyśmiewała drugą, żeby potem w meczu swojej drużyny oglądać jeszcze większą klapę xD Sporo było takich kolejek w poprzednich latach, gdy i Barca i Real się potykały, a godziny meczów np. 16:00 i 18:30
Tak jeszcze korzystając z napoczętego wątku "kibicowania Polakom i wszystkiemu co polskie",rozumiem że dla co niektórych takie ekipy jak Lech Poznań, Legia itp nie są polskie, skoro w związku z meczami tych drużyn w kwalifikacjach itp. zazwyczaj już przed meczem jest spora krytyka, wyśmiewanie i wyrokowanie, że na pewno będzie najgorzej.
Polska reprezentacja czy np. Wisła Kraków to w dalszym ciągu jest Polska i coś, co wychodzi z tego samego państwa, tak wiec jak gra Lech np. z Villarrealem, to powinniśmy im kibicować i ślepo wierzyć w ich sukces, tak jak to ma miejsce w przypadku Polski na MŚ, praktyka jest jednak zupelnie inna, bo przed meczem z Villarrealem wyliczaliśmy ile Moreno nam strzeli goli, a w przypadku meczu Polski doszukujemy się jakiś czynnikow i wierzymy np. w zwycięstwo :P
@Kondziubarca akurat taka krytyka mnie w żaden sposób nie rusza, bo tak jak można mieć gust muzyczny, tak można mieć też gust w piłce nożnej i nijak ma się to do patriotyzmu, w przeciwnym razie krytyce mogloby podlegać wszystko np. dlaczego sluchasz jakiegoś zagranicznego popu, skoro powinieneś polskiego; albo dlaczego chodzisz na mecze Szachtara w LM z niepolskimi ekipami, a na tym samym stadionie nie byłes nigdy jak grała Legia i tak w kółko :-)
@Cariones który może wpaść nawet w 95 minucie meczu z przypadku (...) @WilliamTheBloody ja myślę, że w przypadku drużyn z PL oczekuje się tego, że taka Legia będzie wygrywało wszystko i zawsze, a tak naprawdę to nie jest realne. I tak jak potknię się np. takie Juve czy Milan, to w sumie nie rozstrząsa się tego tak, jak np. taka Legia/Raków u szczytu formy przegrywaly 1 na 10 spotkań.
Na dobrą sprawę każda liga jest nieprzewidywalna, tyle że tutaj te niespodziewane wyniki są szerzej komentowane :-)
@Majczel97 to akurat takie szukanie dziury w całym, gdyby w miejce tych dwoch panow dać jakikolwiek inny duet, to przy tak dobrze dysponowanym Brentfordzie "nie daloby nic". Rownie dobrze klub ktory przegrywa każdy mecz po 3-0, móglby totalnie z dupy dokonać jedną zmianę i np. w miejsce randomowego PO dac jakiegoś 17-letniego łebka juniorow i jak nagle wyniki uległyby poprawie, to można byłoby dorabiać ideologię, że 17 latek był kluczowy i to przez tego wczesniejszego :p
@masq skończmy z narracją, że jak gra Polska czy polski zespół to trzeba im kibicować bo to Polska, gdyby w finale MŚ była Argentyna i Polska to kibicowałbym drużynie, która mimo wszystko mi się bardziej podoba i lubię z niej większą ilość zawodników - tak, właśnie Argentyna :-)
A o tym jak piłka jest nielogiczna i nie tak oczywista jak się wydaje co niektórym to prosty przykład: Brentford doslownie rozjeżdża Manchester United u siebie, żeby ten sam zespół poradził sobie z Arsenalem, który z kolei mimo wszystko jako jedyny w tym sezonie wybił piłkę Brentfordowi. Oczywiście można mowić, że każdy mecz jest inny, że forma dnia itp, ale to tylko dowód na to, że w piłce nie ma oczywistych typow i wyników :P
Ale mi to Getafe imponuje ostatnio, z Realem Sociedad można było ustrzelić na ich golu kursy 1.60 czy nawet 4 przy dwoch golach, a teraz cyk brameczka z pięknym kursem 1.83
@Krzysztof1987 sęk właśnie w tym, że analizowanie meczów wyłącznie przez pryzmat takiej jednej zmiennej jest bezsensu, bo nie dopuszcza dziesiątki innych zmiennych, które przewijają się w danym meczu i jeszcze dodatkowo pojawiają się nowe np. czerwona kartka, błąd sędziego, kontuzja najlepszego zawodnika itp. itd.
W ostatecznym rozrachunku jaki pojedynczy typ nie wziąłbyś pod uwagę, to zawsze bazowo będzie to 50/50 przez zbyt dużą ilość zmiennych :P
@barcelonaLM rzut monetą bardziej przyrównałbym ogólnie do serii podanych przez kogoś typu. Podaje swoje typy od ponad 2 lat z mniejszą lub większa regularnością i silą rzeczy przewijały się takie naprawdę fajne serię, ale też naprawdę słabe, wręcz frustrujące. Wniosek w zasadzie taki, jak jest seria np. 10 trafionych, to prawdopodobieństwo trafienia typu nr. 11 jest takie samo, jak potencjalne trafienie typu przy serii 10 ostatnich nietrafionych, niby oczywiste, a jednak ludzie często podświadomie ślepo wierzą lub mocno krytykują dany typ z xxx serii.
Z takiego wąskiego myślenia to podałbym za przykład Cracovie (na samym początku), potem Wisłę Płock, a kiedyś jeszcze Górnik Zabrze z Angulo w składzie. Kazda z tych ekip miała jakieś serie na początku sezonu, a ludzie i tak oczami wyobraźni widzieli już te ekipy w przynajmniej TOP3 na koniec ;P
0
Podsumowanie dnia 20. nowej serii "Od 1.14 do Typera".
Dla przypomnienia mocno w skrócie zasady: każdego dnia podajemy typ z danym kursem, w przypadku trafienia - w drugim dniu podajemy kolejny typ z kursem o 0,01 większym, jak ktoś nie trafi, to po prostu próbuje ponownie startowy kurs. Startowy kurs to 1,14, osoby, które trafiły - podają na dzisiaj typ z kursem 1.15 i tak byle do przodu.
Każdy może dołączyć w dowolnym momencie zabawy, link do mojego głównego posta tutaj: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-12155401#comment-12155401 - bardzo proszę przeczytać ten wątek przed przystąpieniem, żeby nie było bałaganu :-)
Ważna poprawka od 02.09: W przypadku trafienia typu dochodzi do zwiększenia następnego kursu zamiast o 0,01, to 0,05*.
Podsumowanie dnia 20
@okiemtypera_lucaxx95 (NIETRAFIONY KURS 1.65)
@Viajero (TRAFIONY KURS 1.70)
@Mario96w (NIETRAFIONY KURS 1.80)
@ElTomas (TRAFIONY KURS 1.20)
@Krzysztof1987 (TRWA)
PS. jak kogoś pominąłem to upominać się w komentarzach, najwygodniej podawać typy w podsumowaniach, wtedy po prostu wchodzę w taki post i lecę ładnie z góry na dół :)
Propozycja z kursem 1.65: Cheltenham - Walsall FC, X2
0
@Chada dopiero dołączyłeś do zabawy, więc zaczynasz od 1.14 :P
1
PROPOZYCJA 19.09.2022
Spotkanie: Tenerife - Malaga
Typ: gol Malagi
Kurs: 1.63
5
Podsumowanie dnia 19. nowej serii "Od 1.14 do Typera".
Dla przypomnienia mocno w skrócie zasady: każdego dnia podajemy typ z danym kursem, w przypadku trafienia - w drugim dniu podajemy kolejny typ z kursem o 0,01 większym, jak ktoś nie trafi, to po prostu próbuje ponownie startowy kurs. Startowy kurs to 1,14, osoby, które trafiły - podają na dzisiaj typ z kursem 1.15 i tak byle do przodu.
Każdy może dołączyć w dowolnym momencie zabawy, link do mojego głównego posta tutaj: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-12155401#comment-12155401 - bardzo proszę przeczytać ten wątek przed przystąpieniem, żeby nie było bałaganu :-)
Ważna poprawka od 02.09: W przypadku trafienia typu dochodzi do zwiększenia następnego kursu zamiast o 0,01, to 0,05*.
Podsumowanie dnia 19
@okiemtypera_lucaxx95 (NIETRAFIONY KURS 1.65)
@Mario96w (TRAFIONY KURS 1.75)
@AllBundy (TRAFIONY KURS 1.15)
@Viajero (TRAFIONY KURS 1.65)
@ElTomas (TRAFIONY KURS 1.15)
@Krzysztof1987 (TRAFIONY KURS 1.20)
@Patryczek1426 (NIETRAFIONY KURS 1.19)
PS. jak kogoś pominąłem to upominać się w komentarzach, najwygodniej podawać typy w podsumowaniach, wtedy po prostu wchodzę w taki post i lecę ładnie z góry na dół :)
Propozycja z kursem 1.65: DART/LOTKI: Kelling J. - Bellmont S., TYP 2
0
@Inko piszesz bzdury, ponieważ VAR niejednokrotnie rozpatrywał czy np. dany faul zasługuje na kartkę. Bywały przypadki, gdzie sędzia anulował czerwoną kartkę czy ogólnie kartkę, gdy nie było faulu. To samo się ma w sytuacji gdy był ostry faul i sędzia podbiega do monitorka :-)
0
I po co VAR, który wykluczyłby uderzenie w twarz, a co za tym idzie symulkę?
1
Ulubiony temat ludzi to pieniądze, a najlepiej to już cudze:
-masz dużo kasy: ŹLE, bo przecież na pewno nakradłeś, dostałeś spadek lub rodzinka utrzymuje
-masz mało kasy: ŹLE, bo jesteś mało zaradny, nie możesz sobie pozwolić na większe chwile przyjemności i w ogóle nieudacznik
-kupujesz coś drogiego: ŹLE, bo przecież jak mogłeś wydać tyle pieniędzy na taką głupotę (czyt. rzecz, która akurat takiego człeka nie interesuje, ale nie wiadomo czemu boli go wydanie aż takiej kwoty na coś.
0
@Krzysztof1987 w zasadzie wszystko co się dzieje w trakcie meczu to wypadkowa, nawet jakiś gol i chcąc nie chcąc warto je uwzględniać w kontekście dawania swoich typów, bo najczęściej takie zdarzenia mają dużo lepsze kursy, a przy odpowiedniej analizie ich trudność nie jest wcale taka, jak sugerowałby to logiczny rozkład na czynniki pierwsze :)
Za przykład może posłużyć dosłownie każdy mecz, w którym niefaworyt wygrywa i w jakiś sposób zaprzecza logice i zaburza te słupki procentowe. Dlatego też nie warto podchodzić do typowania zdarzeń na zasadzie, "łee Cadiz nie strzeliło gola od 5 meczów? to brak gola w 6 meczu to pewniak!", bo to samo Cadiz może teraz strzelić gola w 10 kolejnych meczach, czyli coś na co przedmeczowo nie ma większej postawy :-)
0
@Tom0VeB akurat Barcelona to nie jest dobry przykład, bo jednak oni (Katalonia) najchętniej odcięliby się od Hiszpanii, ale już sobie podam kolejny przykład: "Real Madryt", ich sukcesy w LM to automatycznie sukcesy hiszpańskiej piłki i ludzie o tym akurat lubią mówić, gdy wylicza się, że np. "4 hiszpańskie zespoły są w fazie pucharowej", jak to miało nie raz miejsce, albo dominacji zespołów hiszpańskiej w LM czy LE i ma to też charakter narodowy, a nie wyłącznie klubowy.
Ludzie są kibicami sukcesu i faktycznie jakby Legia wygrała dwie pierwsze kolejki w grupie LM, to przy 3. kolejce kibicowałaby jej Polska, ale to akurat inna rzecz.
Jeśli ktoś kibicuje Polsce i krytykuję to, gdy ktoś kibicował Portugalii gdy z nami grali (a był Polakiem) lub teraz w najbliższym czasie z Argentyną, argumentując to tym, ze powinno się wspierać naszych bez względu na wszystko, to w przypadku polskich zespołów powinien stosować identyczną zasadę i w tym jest cale sedno :-)
2
Monza jest tak beznadziejnym zespołem, że ten kurs 4.00 na Juve jest wart spróbowania za drobne, a jeszcze bym się wstrzymal i poczekał do 70 minuty, z nadzieją, że to 0-0 się utrzyma :)
0
@Tom0VeB nie musze nikomu nic wciskać, po prostu przedstawiam swój punkt widzenia, by zachęcić ludzi do dyskusji. Wszystko co przewija się gdzieś na europejskich imprezach i nie tylko - w jakiś sposób reprezentuje Polskę, występuje pod jej flagą, nazwą itp i przy losowaniu z udziałem Legii nie jest podana informacja (Warszawa), tylko (Poland / Polska), gdyby Legia wygrała Ligę Mistrzów, to nie mówiłoby się o sukcesie warszawskiej piłki tylko polskiej, bez względu na ilość zawodników z polskim obywatelstwem.
Same ścisłe zasady odnośnie narodowości też nie są do końca oczywiste, co widać po zawodnikach, którzy z Polską mają tyle wspólnego co ich nazwisko, ale nagle sobie przypominają, że jednak warto byłoby grać dla reprezentacji Polski, bo np. w Anglii nie ma żadnych szans.
Ludzie po prostu lubią wybiorczość, nawet gdy nie ma w tym żadnej logiki i sensu - kibicowanie Polsce czy pojście na mecz reprezentacji to nie jest kwintesencja patriotyzmu, tak samo jak nie pojście na ten mecz, nie kibicowanie naszej reprezentacji czy wręcz kibicowanie rywalom nie jest jego brakiem.
Natomiast jeśli ktoś już wyznaje taką pro-polską zasadę i kibicuje Polsce, Świątek, Polsce w koszykowce itp, to komicznie wygląda brak tego wsparcia w kontekście polskich drużyn klubowych :-)
0
@Tom0VeB nie dostrzegam tu żadnej odklejeczki czy tez braku podstaw, kluczem do tego, by ślepo wierzyć w sukces tego co nasze jest to, że jest to Polskie, a Lech Poznań też jest Polski, więc jeśli ktoś pomija wyłącznie aspekty sportowe, to powinien kibicować wszystkim, inaczej nie powinien powoływać się na patriotyzm :P
6
@Lisek a i tak znajdą się mało inteligentne osoby delikatnie mówiąc, które będą rozpisywać jego gole i podważać, bo ten na pustaka, ten przeciwko Elche, ten znowu z Cadizem itp, to ręce opadają.
Tak jakby gol na wagę zwycięstwa w rywalizacji ze słabeuszem czy gol na pustaka mniej ważył od gola przeciwko Realowi w 40 metrów też na wagę 3 punktów.
0
@dziaraka taka puenta przewija się u mnie akurat często, szczególnie przy relacjach ludzi i wyrokowaniu wyniku koncowego po 20 minutach czy po 5 kolejkach :P
3
Tak sobie przejrzałem wyrywkowo najciekawsze mecze, które były do godziny 15:00 i tak:
Brentford - Arsenal, przewidywania i ulubiona u wielu logika wskazywały na ciekawy i wyrównany mecz, natomiast najczęstszym przewidywanym rezultatem, który się przewijał było 2-2 / 2-1 / 1-1 / 1-2
WYNIK: 0-3
Reims - AS Monaco, w zasadzie kopiuj wklej tego co wyżej, tyle że na papierze Monaco miało jeszcze mniej argumentów niz np. taki Arsenal we własnym meczu, tutaj dość mocno pompowany był remis.
WYNIK: 0-3
Udinese - Inter, tutaj było mocne wahanie, bo jednak Udinese w świetnej formie, a Inter dość gwałtowny, po meczu w LM i na wyjeździe, raczej nie spotkalibyśmy mimo to w sieci wyniku, który sugerowałby wygraną Udine.
WYNIK 3-1
Osasuna - Getafe (TRWA), sam fakt że grałem gola Getafe wynikał z tego, że bukmacher w to po prostu nie wierzył, kurs na gości ponad 5, a Osasuna podobnie jak Udinese jest rewelacją La Liga.
WYNIK: Aktualnie 0-1 dla Getafe i można zakładać po tym czerwie, że maks remis z perspektywy Osasuny.
Tak więc 4 najbardziej medialne mecze do tej godziny z 4 rezultatami, które mało kto by przewidział, a już na pewno nie razem. Teraz sobie pomyślcie, że większośc kuponów zaczyna się od typów z tych meczów i macie odpowiedź, dlaczego wygrywa w bukmacherce zaledwie mały procent.
2
@Kgorecki2500 przed meczem jakie byś strony ze statystykami czy przewidywaniami nie obejrzał, to było najczęściej 2-2 / 1-1 / 1-2, czyli paradoksalnie jakbyś grał Arsenal na czysto, to robiłbyś to wbrew statystykom i takiej szeroko rozumianej logice, a co za tym idzie - gol Brentfordu miał sens, nie był głupi :P
1
@Bartosz85 i w żaden sposób tego nie neguję, natomiast nie lubię wybiórczej wiary w to co polskie i takiego warunkowego patriotyzmu :P
0
@dziaraka trzeba też podchodzić z odpowiednia wyrozumiałością do wszystkiego, tak jak Polska zawiodla na ostatnich MŚ, tak samo zawodzą nie raz polskie ekipy np. z niszowymi ekipami z małych krajów.
Z drugiej strony jak dochodzi do meczu Raków - Slavia, to nie można cisnąć Rakowa bo odpadł z ekipą, ktora ma dużo większe możliwości finansowe i lepszą kadrę i tutaj awans Rakowa moglby byc rozpatrywany w kategorii sensacji.
W przypadku Lech - Karabach też nie wiem skąd taka pewnośc siebie przed dwumeczem, skoro ten sam Karabach gra dość regularnie w fazach grupowych europejskich rozgrywek :-)
0
@Kgorecki2500 akurat ja nie dostrzegam tutaj wielkie różnicy, bo nawet jak się cofniesz wstecz, to były momenty gdy Polska była wręcz skazywana na pożarcie i tak się też to kończyło, a ta ślepa wiara była i tak często nawet bez większych argumentów.
W rywalizacji Lech Poznań - Austria było to samo - spory hejt, jeszcze parę meczów i do domu, a podstaw do tego, by wierzyć w Lecha z Austrią bylo bardzo dużo, szczegolnie po dobrym meczu z Villarrealem
0
@KrychaFCB Przypomina mi się jak po meczach Barcy i Realu, jedna strona wyśmiewała drugą, żeby potem w meczu swojej drużyny oglądać jeszcze większą klapę xD
Sporo było takich kolejek w poprzednich latach, gdy i Barca i Real się potykały, a godziny meczów np. 16:00 i 18:30
3
Tak jeszcze korzystając z napoczętego wątku "kibicowania Polakom i wszystkiemu co polskie",rozumiem że dla co niektórych takie ekipy jak Lech Poznań, Legia itp nie są polskie, skoro w związku z meczami tych drużyn w kwalifikacjach itp. zazwyczaj już przed meczem jest spora krytyka, wyśmiewanie i wyrokowanie, że na pewno będzie najgorzej.
Polska reprezentacja czy np. Wisła Kraków to w dalszym ciągu jest Polska i coś, co wychodzi z tego samego państwa, tak wiec jak gra Lech np. z Villarrealem, to powinniśmy im kibicować i ślepo wierzyć w ich sukces, tak jak to ma miejsce w przypadku Polski na MŚ, praktyka jest jednak zupelnie inna, bo przed meczem z Villarrealem wyliczaliśmy ile Moreno nam strzeli goli, a w przypadku meczu Polski doszukujemy się jakiś czynnikow i wierzymy np. w zwycięstwo :P
2
@Kondziubarca akurat taka krytyka mnie w żaden sposób nie rusza, bo tak jak można mieć gust muzyczny, tak można mieć też gust w piłce nożnej i nijak ma się to do patriotyzmu, w przeciwnym razie krytyce mogloby podlegać wszystko np.
dlaczego sluchasz jakiegoś zagranicznego popu, skoro powinieneś polskiego; albo dlaczego chodzisz na mecze Szachtara w LM z niepolskimi ekipami, a na tym samym stadionie nie byłes nigdy jak grała Legia i tak w kółko :-)
0
@Cariones który może wpaść nawet w 95 minucie meczu z przypadku (...)
@WilliamTheBloody ja myślę, że w przypadku drużyn z PL oczekuje się tego, że taka Legia będzie wygrywało wszystko i zawsze, a tak naprawdę to nie jest realne. I tak jak potknię się np. takie Juve czy Milan, to w sumie nie rozstrząsa się tego tak, jak np. taka Legia/Raków u szczytu formy przegrywaly 1 na 10 spotkań.
Na dobrą sprawę każda liga jest nieprzewidywalna, tyle że tutaj te niespodziewane wyniki są szerzej komentowane :-)
0
@Majczel97 to akurat takie szukanie dziury w całym, gdyby w miejce tych dwoch panow dać jakikolwiek inny duet, to przy tak dobrze dysponowanym Brentfordzie "nie daloby nic".
Rownie dobrze klub ktory przegrywa każdy mecz po 3-0, móglby totalnie z dupy dokonać jedną zmianę i np. w miejsce randomowego PO dac jakiegoś 17-letniego łebka juniorow i jak nagle wyniki uległyby poprawie, to można byłoby dorabiać ideologię, że 17 latek był kluczowy i to przez tego wczesniejszego :p
2
@masq skończmy z narracją, że jak gra Polska czy polski zespół to trzeba im kibicować bo to Polska, gdyby w finale MŚ była Argentyna i Polska to kibicowałbym drużynie, która mimo wszystko mi się bardziej podoba i lubię z niej większą ilość zawodników - tak, właśnie Argentyna :-)
1
A o tym jak piłka jest nielogiczna i nie tak oczywista jak się wydaje co niektórym to prosty przykład:
Brentford doslownie rozjeżdża Manchester United u siebie, żeby ten sam zespół poradził sobie z Arsenalem, który z kolei mimo wszystko jako jedyny w tym sezonie wybił piłkę Brentfordowi.
Oczywiście można mowić, że każdy mecz jest inny, że forma dnia itp, ale to tylko dowód na to, że w piłce nie ma oczywistych typow i wyników :P
1
Ale mi to Getafe imponuje ostatnio, z Realem Sociedad można było ustrzelić na ich golu kursy 1.60 czy nawet 4 przy dwoch golach, a teraz cyk brameczka z pięknym kursem 1.83
2
@Kgorecki2500 a ja myślę że strzeli w 2. polowie, a będę atakować ich dwa gole od teraz patrzac :P
0
@Krzysztof1987 sęk właśnie w tym, że analizowanie meczów wyłącznie przez pryzmat takiej jednej zmiennej jest bezsensu, bo nie dopuszcza dziesiątki innych zmiennych, które przewijają się w danym meczu i jeszcze dodatkowo pojawiają się nowe np. czerwona kartka, błąd sędziego, kontuzja najlepszego zawodnika itp. itd.
W ostatecznym rozrachunku jaki pojedynczy typ nie wziąłbyś pod uwagę, to zawsze bazowo będzie to 50/50 przez zbyt dużą ilość zmiennych :P
3
@barcelonaLM rzut monetą bardziej przyrównałbym ogólnie do serii podanych przez kogoś typu. Podaje swoje typy od ponad 2 lat z mniejszą lub większa regularnością i silą rzeczy przewijały się takie naprawdę fajne serię, ale też naprawdę słabe, wręcz frustrujące.
Wniosek w zasadzie taki, jak jest seria np. 10 trafionych, to prawdopodobieństwo trafienia typu nr. 11 jest takie samo, jak potencjalne trafienie typu przy serii 10 ostatnich nietrafionych, niby oczywiste, a jednak ludzie często podświadomie ślepo wierzą lub mocno krytykują dany typ z xxx serii.
Z takiego wąskiego myślenia to podałbym za przykład Cracovie (na samym początku), potem Wisłę Płock, a kiedyś jeszcze Górnik Zabrze z Angulo w składzie. Kazda z tych ekip miała jakieś serie na początku sezonu, a ludzie i tak oczami wyobraźni widzieli już te ekipy w przynajmniej TOP3 na koniec ;P