0

@FCB_dimiC bardzo miłe, dziękuje

0

@Danny Gaucho uff, już myślałem że nikt nie zapyta, a miałem taką żyłkę jak z mema "kiedy studiujesz prawo" xd

KOLEJE auu

0

no trochę się nagadałem dzisiaj na LR - grzecznie, bez trollingu, czasem bez owijania w bawełnę, a za godzinkę do roboty każdy wie jakiej i wracam o 00:00 :p

1

@Lucyfffer nic nie zasugerowałem, po prostu alkoholizm to alkoholizm i może mieć różny wymiar i skalę, ale jednak nazwa jest zarezerwowana jedna ta sama, w przeciwnym razie termin by nie miał sensu, bo każdy alkoholik burzyłby się, że w sumie on to pije 5 piw dziennie, ale jest super ojcem i w ogóle dobrym człowiekiem, a jeszcze inny, że i 8 piw jest tok, bo od razu idzie spać potem... :p

0

@Stinger_ @Lucyfffer łatka osoby uzależnionej każdemu ciąży w jakiś sposób i każdy reaguje negatywnie, gdy ktoś go będzie punktował, że jest np. od czegoś uzależniony, bo ma to niefajny wydźwięk, wręcz sugeruje problem, z którym nie potrafimy sobie poradzić, a przecież my sami wiemy "najlepiej", że problemu nie mamy :p

0

@FcPortoFan1999 tak i niestety coraz częściej można poczytać o pobiciach konduktorów/kontrolerów, są nawet często filmiki, a powody są naprawdę błahę, jeden kierownik został opluty w twarz, bo... wydał patusowi zbyt drobne pieniądze.

0

@FcPortoFan1999 spóźnienia na kolei się niezbyt kalkulują, bo spóźnienie pracownika może opóźnić pociąg, a opóźnienie pociągu to ogromne koszta dla Kolei i działa to łańcuchowo, bo jeden pociag potrafi opóźnić... np. 10 innych pociągów, bo np. ten z naprzeciwka, ten co jedzie za nim + te, które będą musiały czekać na danych stacjach w celu skomunikowania.

W przypadku gdy pracownik się spóźnia, to zazwyczaj ciachają mu z premii procent zależny od skali.

0

@Stinger_ pierwsze wątki o kolei cieszyły się tutaj sporym zainteresowaniem, więc od czasu do czasu lubię o tym wspomnieć, gdyby tego nikt nie czytał, to dla samego siebie bym nie pisał coś, co wiem.

Inaczej by to też wyglądało, gdybym miał jakiś profil w mediach społecznościowych "Kolejarz Luca" i nachalnie go promował, a tutaj moją jedyną nie wiem "korzyścią" jest możliwość najzwyklejszego w świecie wygadania się/podzieleniem się doświadczeniem/wiedzą, kończy się dyskusja i tak naprawdę temat zamknięty.

0

@Lucyfffer jeśli ktoś nie widzi dnia poza alkoholem i reaguje złością, gdyby mu się to w jakikolwiek sposób ukróciło to można mówić o alkoholiźmie - po prostu nie normalizuje regularnego spożywania alkoholu do tytułu okazji, bo granica miedzy typowym nawaleniem się, a pozornym 1-2 piwkami tuż po pracy jest bardzo cieniutka.
Inna sprawa, że alkoholikiem jest się całe życie i nawet osoba, która po odwyku nie pije 10 lat - nadal jest alkoholikiem.

0

0

@Stinger_ oczywiście, jeśli ktoś ma wywalone w to co ktoś piszę i napiszę jakąś ripostę, to logiczne jest to, że robi to dla atencji i pociśnięcie beczki - wystarczy sobie przejrzeć losowe dyskusje, gdzie ktoś pociśnie po autorowi dyskusji i np. zgarnia 30 plusów, bo hehe beka!

Mnie plusy nie interesują, ale wiem że innych już mogą i tak jak oni lubią podgryzać mnie w komentarzach, tak jak lubię obnażyć ich pazerność na z pozoru nic nie znaczący znaczek.

1

@Lucyfffer jeśli ktoś skupia się wyłącznie na tym, by zripostować coś bez argumentu - co siłą rzeczy da mu poklask bo "hy hy beka!" to tak - plusy atencyjne to idealne określenie.

Picie piwka w mundurze po pracy, ale w miejscu pracy jest patologiczne i niesmaczne.
Regularne picie piwka 'po pracy' niekoniecznie w mundurze to alkoholizm i to czy jest to złe czy nie - to oceniać może np. rodzina tej osoby, ja nazywam to po imieniu.

1

@maroon No i na tym można zamknąć wątek :p

1

@Stinger_ całe szczęście, że nie przeczytałeś więcej niż jednego zdania, sugerując jakobym woził się na tym, że jestem Kolejarzem, a tymczasem obnażam głupie zachowania, gratulacje - łap plusy atencyjne!

2

No więc rozpaliłem dyskusję odnośnie firmy, która mi rodzinę prześladuję cytując klasyka Stonogę, to teraz nieco pojazd na Kolej, żeby ktoś nie napisał, że idealizuje swoje miejsce pracy, bo bardziej podchodzę do niego jak po prostu do zwykłej pracy, ale bez większego sentymentu, tzn. na siłę nie bronie Kolei, nie czuję jakiejś więzi - jestem kolejarzem wyłącznie w pracy bym powiedział.

1. Alkoholizm
Nie jest stereotypem, że alkoholizm na Kolei jest dość powszechny i tak, NIE WSZYSCY kolejarze to alkoholicy, ale nie będę w każdym punkcie pisać, że NIE WSZYSCY, bo jest to logiczne i oczywiste.
Szczególnie osoby +50 mają tendencje do regularnego picia, w skrajnych przypadkach zdarzało się, że już po skończonej służbie, ale mimo to w mundurze... i na pociągu spożywali alkohol, no karygodne, niesmaczne, wręcz nie przystoi pracownikowi.
Są pociągi robocze, gdzie zawsze jeździ grupka tych samych Kolejarzy i dosłownie ZAWSZE, ale to ZAWSZE piją w pociągu piwo po robocie, nie było w dnia, w którym by tego piwa zabrakło.
Wielu kolejarzy pracuje nadal mimo emerytury, bo uwaga... boją się, że się... zapiją.
Sam alkoholizm w czasie pracy jest już mniej powszechny z racji częstych wykryć i wiadome od razu zwolnienie. Bywały przypadki, że kolejarz przychodził naprany do roboty, ale kończyło się to dość szybko bo np. wyczaił go pasażer albo drugi pracownik i policja potrafiła czekać już przystanek dalej.
Nie wiem jaka jest definicja "okazyjnego picia", ale jeśli dla kogoś x piw dziennie lub minimum czteropak po robocie to normalna rzecz, no to ok, dla mnie już można mówić o alkoholiźmie.

2. Gnojenie młodszych stażowo pracowników / dyskryminacja.
Nie ma tutaj typowej dyskryminacji płci, bo proporcje są prawie 50/50, a może i więcej kobiet pracuje, natomiast najbardziej dyskryminowaną grupą są m. in. młodzi pracownicy po szkole, którzy są gnojeni przez "elytę", która stara się jak może dowartościowywać na wszelkich błędach od młodego, poza tym wszelka dyskusja - nawet jak młody ma racje kończy się punktowaniem, że jest gówniarzem i najczęsciej argumentem "ja mam więcej lat pracy niż ty życia"... jakby to urwa miało jakieś znaczenie xD

Oczywiście młody pracownik na Kolei musi się dopasować do poszczególnego planu gdzie pracuje, bo inaczej będzie obgadywany/wytykany palcem jako służbista lub znowu skrajny leń w zależności od porządku w danym planie.

Tak jest w każdym miejscu pracy? Pewnie tak, na Kolei wygląda to najczęściej tak.

3. Faworyzacja 'elyt'

Elyta to dla mnie pogardliwe okreslenie osób, które maja na kolei staż i czują się po prostu lepsi od innych, czyli dajmy na to taki typowy +50 z 30 lub więcej latami na Kolei, któremu się wszystko należy i nierzadko się zdarza, że jest faktycznie faworyzowany.

W jaki sposób? No np. lepsze grafiki, bo "elyta" ma często dużo luźniejsze zmiany, a teraz także związkowcy wywalczyli, że elyta wyciąga 1000 brutto wiecej do wypłaty nazywając go "Starszym kierownikiem". Czym się różni starszy od normalnego? Zarobkami... i tym, że może "szkolić" konduktora" czyt. traktować go na pociągu jak parobka, który zwolni go z części obowiązków, podczas gdy zakres obejmuje bardziej naukę i pracę pod nadzorem. Elyty też mają fory przy różnych kontrolach, młodego pracownika chętniej udupiają za coś, co inny pracownik łamie praktycznie od zawsze. słabi wobec silnych... czy jakoś tak.

Ogólnie praca na Kolei ma swoje plusy i minusy - jak KAŻDA firma;
Nie brakuje tutaj ludzi faworyzowanych, gnojonych czy po prostu złych - jak WSZĘDZIE;
A i jeszcze nie każdy kolejarz = alkoholik/elyta/co najgorsze, bo też zaraz ktoś wyskoczy, że skrytykowałem Koleje Japońskie xD

0

@mvnBasten nie no, jestem ruskiem czy jakoś tak bo głosowałem za Konfederacją.

@ferdas_rawa skrytykowałem konkretną firmę, bo uważam że jej zachowanie było złe, poniekąd mógłbym odbijać piłeczkę, że normalizujesz takie przeklinanie w bloku, gdzie jest np. z 15 rodzin różnych i słyszą za drzwiami "kur aaaa hy hy hy"

I po raz kolejny zaznaczę, tak jak okreslenie p0lka jest zarezerwowane dla konkretnej grupy płci żeńskiej, tak "Robolowo' jest zarezerwowane dla takich patologicznych firm :-)

0

@ferdas_rawa dowartościować się? w żadnym wypadku. Frustracja? A i owszem i serio nie widzę nic złego by się tym dzielić.

Inna sprawa, że popatrz jak ta dyskusja przebiegła... skrytykowałem KONKRETNĄ firmę, która akurat zajmuje się remotnem w moim bloku i dodałem, że nie mógłbym pracować w miejscu z taką atmosferą i nagle zaczął ktoś pisać, że w sumie to nie wszyscy fizyczni są źli i niekulturalni... no ludzie.


1

@usztafik w pierwszym wpisie odniosłem się w zasadzie do jednej firmy, która akurat remontuje, w kolejnych wątkach zaczęto stwierdzać, że jednak wrzucam do worka wszystkie możliwe firmy remontowe i z tego wywiązały się kolejne wywody, że jednak nie każda firma jest taka sama, co jest oczywiste.

No i to, że krytykuje taką grupę, nie oznacza że idealizuje swoją - nigdy tego nie robiłem, bo nie czuję się jakimś obrońcą Kolei i Kolejarzy, jestem w stanie potwierdzić wiele przypadków potwierdzających regułę, czyli alkoholizm na Kolei, podchodze do tej pracy neutralnie. Gdyby mi przyszło pracować np. na ochronie, to też nie idealizowalbym "bo tam jestem"

0

@FCB_dimiC grunt, że mam po prostu swoje zdanie, ktoś inny ma swoje zdanie, a swoje racje mogą mieć wszyscy.

Lubię poruszać drażliwe wątki, bo przynajmniej można podyskutować, gdyby mi zależało na zgarnianiu wyłącznie pozytywnej atencji i nic nie wartych plusów to pisałbym populistyczne wątki kolejowe

0

@ferdas_rawa remont jest na klatce schodowej i korytarzu, czyli obejmuje wszystko to co poza mieszkaniami wewnątrz, trudno powiedzieć czy idzie im to wolno czy szybko - zakładali kafelki, coś tam ogarniali ze ścianami i kazdego dnia jest w zasadzie to samo, czyli przekleństwa, głupie historie/śmieszki, no i już radio też (xd)

nie wiem jaka jest interpretacja błędu poznawczego, ale jeśli jest to w jakiś sposób wniosek oparty na naszych obserwacjach, to myślę, że własne wnioski poparte jakimś doświadczeniem/obserwacją są dużo bardziej wartościowe niż opinia z internetu bez tego

0

@FCB_dimiC inna sprawa, że przy tego typu dyskusjach osoba stawiająca jakąś tezę/wnioski zawsze będzie podatna na bombardowania, bo każdy znajdzie jakąś kontrę, by w jakiś sposób wybronić poruszoną grupę:

Wspomniałbym o studiach, to byłyby wątki, że zna się kolegę z zawodówki co osiągnął więcej, wspomniałoby się o kasjerkach z Biedronki, to również ktoś napisałby, że nie powinno się dyskryminować tej grupy, to samo ze sprzątaczkami, mechanikami i praktycznie każdym innym zawodem.

Uroki każdej dyskusji - musi być kontra, musi być trolling i musi być uświadamianie, że jednak autor nie ma racji xD

0

@FCB_dimiC
Tak jak pisząc o płci żeńskiej "p0lka" nie ma się na myśli każdej kobiety - tak pisząc "Robolowo" mam na myśli konkretne miejsca, które są przepełnione zachowaniami, które wypisałem.

Myślę, że idąc do pracy fizycznej - częściej spotkałbym się niestety z patologicznymi zachowaniami niż z takimi inteligentnymi rozmowami na poziomie i fajną atmosferą. Jeśli ktoś w swoim życiu trafił na taki idealny zakład - chwała mu, gratuluje! Widocznie sam częściej trafiałem na 'Robolowo' :)

0

@usztafik przy pracy pędzlowej zwracam też uwagę na atmosferę - przed Koleją miałem okazję dorabiać w kilku pracach typu właśnie malowanie, noszenie mebli, koszenie trawników, pakowanie węgla drzewnego i załadunek itp - tam to radio w tle, ciągłe przekleństwa, narzekanie, takie wręcz wujkowe i nieśmieszne

No i ktoś może zaklinać rzeczywistość, pisać że jednak praca na budowie mimo że ciężka, to przebiega w kulturalnej atmosferze, no ale własnych obserwacji czy większości opinii się po prostu nie da zaklinać :)

0

@FCB_dimiC logiczne, że pisząc takie coś nie ma się na mysli, że "100 procent osób na świecie to paskudna patola", ale też nie jest niezbędne każdorazowo wspominać, że "niektórzy/część/grupa" - samo w sobie jest to logiczne, tak samo jak nie każdy kolejarz to alkus, no ale większość xD

@FcPortoFan1999 to poniekąd pokazuje, że ta praca faktycznie nie jest dla każdego - nie tylko ze względu na swój ciężar np. dla kręgosłupa, stawów itp, ale też właśnie środowisko. Jednak przebywając z ludźmi nieco bardziej nazwijmy to elokwentnymi/ambitnymi - rozmowa jest dużo bardziej sensowna i inteligentna, na poziomie niż przy takich typowych januszach

0

@usztafik @Zoker

kierownik pociągu* - w teorii bardziej zobowiązujące niż konduktor, ale nadal ma się to nijak do pracy fizycznej, z takich czynników cięższych to po prostu:

- narażenie na stres
- światło / dźwięk na pociągu
- różne godziny pracy
- można dostać w łeb od jakiejś patoli
- odpowiedzialność


0

@Zoker Na Kolei, gdzie pracy fizycznej nie ma, ale znowu jest typowa praca z podróżnym - psychika bardziej jest narażona na czynniki zewnętrzne, ma też swoje minusy, ale mimo wszystko nie zamieniłbym tego na nawet dużo lepiej płatną pracę fiz

0

@FcPortoFan1999 teraz akurat radio mają OFF, ale czasem się zdarzało, że leciało też w tle - w teorii normalne utwory pop itp, no ale ludzie ta 'kultura' fizoli o której pisze @Luciano99 jest patologiczna

0

@FcPortoFan1999 no ale bez kitu - wyobraź sobie, że wracasz np. po nocce o 7:20 do domu, a o 8:00 ktoś Ci napieprza dla beki w barierkę i woła "obiaaaad" i ten śmiech patusiarski "hy hy hy" :p

0

@Luciano99 no czytając po różnych forach opinie osób, które pracowały np. choćby miesiąc, to z reguły narzekanie na to co wymieniłem ale też taka skrajna patologia, życie od dnia do dnia, alkoholizm, jakieś oklepane tematy o r'chaniu itp
cierpiałbym w takim towarzystwie xd

0

Od 3 miesięcy w naszym bloku robi jakaś ekipa remontowa - głównie kafelki, ale też ściany itp - już pomijam naturalny hałas wynikający np. z wiertarki, ale co 2 słowo to przekleństwo, darcie mordy i jakieś śpiewanie xD

Boże dzięki, że ochroniłeś mnie przed pracą fizyczną w jakimś Robolowie.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?