pawelkolejarz
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
0 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@robsesh
Busi aktualnie na boisku ledwo ogarnia swoje elementarne zadania. Nie rozpędzajmy się, że będzie w stanie przewidzieć gdzie zaraz znajdzie sie piłka albo, że wykona jakikolwiek pożyteczny ruch bez piłki. Dla mnie to największy problem na ten moment, ale zabawy z przesuwaniem De Jonga i wystawianiem Vidala, to też absolutnie nie jest rozwiązanie.
0
@ściah
Jak dla mnie wiele gorzej już się nie da i wiele gorzej pewnie nie będzie. Robi się skrajnie beznadziejnie.
0
Dobrze, że Semedo przypadkiem na spalonego złapał. Busquets jest tak potwornie wolny, że to kryminał, że może znajdować się na boisku. O boiskowej intelignecji Dembele nawet nie mówię.
0
Ciekawe kogo z tego zespołu jeszcze cieszy granie w piłkę.
0
Bardzo wyrafinowany futbol.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@tbas
Przy taki angażowaniu się w pokazywanie na pozycję, takie statystyki absolutnie nie dziwią. Przecież każda próba podania, które jest w stanie nadać akcji sens u nas wiążę się z wciskaniem piłki trochę na siłę.
2
@pax
Moim zdaniem to nie jest tak, że De Jong, Arthur nie grają prostopadłych piłek i tu tak leży problem. Tu absolutnie widać, że kuleje cały system konstruowania akcji. Na ten moment my próbujemy przegrywać tą piłkę z jednej strony na drugą w okolicach 40 metra od bramki i liczymy, że w końcu ktoś się zerwia i jakieś półgórne, finezyjne podanie uda się wcisnać. W rzeczywistości to podania, które w większości kończą się niepowodzeniem. Nie możemy na tym opierać naszej gry. Moim zdaniem problemy leży w tym, że bardzo mało gramy z pierwszej piłki na małych przestrzeniach, nie ma dynamicznej wymiany piłek z bocznymi obrońcami, ani z napastnikami, zmian pozycji. To jest absolutna podstawa, żeby te prostopadłe piłki miały szansę zaistnieć. Przy obecnej ruchliwości i kreatywności nie dwóch pomocników, a załóżmy 6-7 zawodników zaagażowanych w akcję nie ma na to szans. Gdzie chcemy wciskać te podania, jeśli nie potrafimy zakręcić w głowie broniącej się formacji rywali? Oni muszą się trochę pogubić, zirytować, spóżnić do piłki, zle oszacować próbę przerwania podania.
0
Real pewne progresy zaczyna robić w swojej grze. Nie jest to wielki futbol, ale na pewno są bliżej grania swojej piłki niż my. Myślę, że jest ryzyko, że może im to zaskoczyć. Nie wiem, na ile to będzie to dążyło do stabilnej dyspozycji. Zobaczymy.
3
@BarcaInfo
Na podreperowania zdrowia psychicznego kibiców po ostatnich wyczynach... Przyda się.
0
@filipVeB
Nie wiem, może popełniam błąd już na samym początku rozmyślania o tym co się ostatnio dzieje. Ale jakoś patrzenie na futbol z punktu ekonomicznego nigdy mi nie wychodziło. Dla nas kibiców zawsze to było coś więcej. Jakoś ciężko wyobrazić mi sobie Ernesto sprawdzającego swojego konto i myślącego sobie nie mam na to pomysłu, ale póki płacą... Taka już przypadłość kibica.
0
@ForcaMilosz
Ja absolutnie kibicuję FC Barcelonie i jestem ostatnią osobą, która będzie teraz życzyć porażek i uprawiać hejtowanie Ernesto. Ale jak patrzę przez ekran monitora mam wrażenie, że własnie nie ma szansy na wielkie sukcesy w tym sezonie. Oczywiście ja widzę tylko to, co funduje mi telewizja. Jednak gdy oglądam ten zespół, to widzę całkowicie wyssany z energii i wiary projekt. Po prostu.
3
Zastanawia mnie, co siedzi w głowie takiego Ernesto. Absolutnie nie widać, że jest pewny tego co robi. Wygląda wręcz momentami jak wrak trenera. Na dodatek na boisku i wypowiedziach absolutnie nie można się doszukać, że jest jakikolwiek piłkarz, który wskoczyłby za nim w ogień. O wsparciu kibiców też nie można mówić. 99/100 trenerów zrezygnowałoby już dawno. Myślę, że już każdy zdaję sobie sprawę, że zdąża to po raz kolejny do mniejszej lub większej katastrofy. A Valverde jakby się uparł, że ma jaja przyjąć na klatę kolejną katastrofalną porażkę. Kapitan statku zostaje do końca? Syf się musi ciągnąć na wielu płaszczyznach w tym klubie, o których przeciętny kibic nie ma żadego pojęcia. I tak naprawdę Ernesto jest tym, co widzimy i na kogo zwalamy, pewnie sporo winy jest po jego stronie, ale tu nie wystarczy, że teraz wejdzie wizjoner. Musi stanąć za tym cały zarząd, który zaufa temu trenerowi i jego decyzjom. Sam przykład Rakiticia z lata pokazuje, jak ciężko to ułożyć i wnieść swieżość. Musimy sobie wyobrazić, że musi ktoś wejść i powiedzieć, że sadza na ławce/rezygnuje z piłkarzy, którzy zrobili wiele dla tego klubu i, którzy czują się tu dobrze i mają swoje rodziny, są wychowankami. A trzeba się liczyć z tym, że pozytywne zmiany mogą nie nadejść z dnia na dzień. A i co pewnie jeszczcze trudniejsze pozostała, doświadczona część szatni musi przyjąć te decyzje i uwierzyć w projekt. Na ten moment niewykonalne. To pewnie nastąpi, gdy zespół już będzie budowany wokół nowego lidera. Liczę na nowego trenera, ale jeszcze bardziej czekam na nowy, dobry zarząd. Pozostaje dalej kibicować i czekać. Kadra nie jest może idealna, ale naprawdę jest mocna i jeszcze można ruszyć tą szatnią z Trenerem. Trzeba pomysłu i energii, bo to wygląda jakby przyszedł pan maruda niszczyciel dobrej zabawy i pogromca dziecięcych uśmiechów. A ci piłkarzę potrafią się bawić.
0
@Tom0VeB
Suarez, Busquets, Vidal, Rakitic, Roberto, Semedo. Prawa obrona, defensywna pomoc, środek napadu, to zdecydowanie pozycje, na których w końcu trzeba na kogoś postawić i dać mu prawdziwą szansę. Nie mogę już patrzeć na zabawę w uniwersalne pozycje Valverde. To nawet nie jest kwestia tego, że dany zawodnik nie jest sobie w stanie poradzić na danej pozycji, ale to absolutnie nie słuszy automatyzmom w drużynie. Nikt tutaj nie wiem, gdzie i jak grać, a co dopiero wymagać, żeby byli w stanie przewidywać, gdzie zaraz znajdzie się kolega bez wyraznego machania rękami. Trzeba też w końcu podjąć jakaś decyzję odnośnie Umtitiego. Ale do tego trzeb wizjonera.
4
Im dłużej zostaniemy z Valverde i pewnymi zawodnikami tym większa to strata czasu. Nie wiem, po co to odkładać. To tykająca bomba bez ducha futbolu. Ciężko żeby ten zespół nie wygrywał większości meczów, ale nie o to chodzi. Nie chcę mi się wyzywać Valverde ani nikogo z tego klubów od idiotów. Po prostu boli oglądanie tego zespołu. Każde niepowodzenie w trakcie meczu sprawia, że ten zespół znika w sekundę. 1-1 kłopoty --> 3-1. Dzieci we mgle.
0
Męczenie się straszne. Levante nie jest jakiś szczególnym zagrożeniem, ale to w jaki sposób gramy przyprawia o ból brzucha. Nie wiem, skąd się bierze tak duża ilość zawahań przy podaniach. Griezmann kilka razy wychodził ładnie na pozycję, ale musiał do Semedo machnać z dwa razy łapami, żeby go dostrzegł. Potem podanie już albo jest bardzo czytelne albo niemożliwe do wykonania. Nie mówiąc o małej ruchliwości w środku pola. Nawet podręcznikowe "podaj, wystaw się" nie funkcjonuje. Nie mówiąc już o tym, że z pierwszej piłki to gramy dopiero wtedy, gdy wkradają się jakieś niedokładności i trzeba się ratować. Nie jest dziś tragicznie, ale czuć w powietrzu, że ten zespół nie obroni swojej gry w dłużej perspektywie.
0
Wydaję mi się, że jak ktoś był dłużej na forum i często się wypowiadał, to moderatorzy szli na rękę, tymbardziej, że spora część z nich udzielała się w dyskusjach. A i grono forumowiczow nie było duże. Teraz jakby była taka możliwość, to mogłoby się zrobić ogromne zamieszanie, bo zawodnik odszedł, bo coś tam i tych zmian byłoby mnóstwo. Z Neymar, na Dembele itd, więc rozsądny ruch.
0
Kiedyś to były czasy, teraz już nie ma czasów. Plus to było forum. Musiałbym to odkopać jak to było. Choć może to było rozwiązane inaczej. Nie pamiętam, ale wydaję mi się, że tak jak mówię.
0
Nie przeraża mnie to w najmniejszym stopniu. Jeśli coś jest nie tak, choć nie wydaję mi się, to niech banują. Tamte konto z niewiadomych przyczyn wchodzi tylko na forum. Podejrzewam, że to jest to samo, bo tam wcześniej miałem taki sam nick, ale uprzejmy moderator mi zmienił na Dudi na moją prośbę. Zbędna troska panowie, ale jak czytam to u niektórych to reguła. Po co? Nie wiem.
0
Cześć. Wracam do udzielania się w dyskusjach o Barcelonie. W 2010 byłem na forum tej strony pod nickiem Dudi. Może liczba komentarzy nie była jakaś duża, bo w granicach 1500, ale... Czy zachowały się tutaj jakiej znajome twarze z tego okresu, które kojarzą moją obecność? Raczej wątpliwa sprawa, ale jestem ciekawy.
10
Świetnie, bo wyglądało to głupio.
5
To jak jest w końcu z tym "what does mes que un club mean"?
0
misiek112
Z pewnością bardziej poruszające były tłumaczenie wypocin Roncero wyjętych z kosmosu na rm. Tu przynajmniej napisał ktoś z redakcji i z pewnością nie napinając się. Niektórych boli, że ktoś napisze swój punkt widzenia. Wszyscy się nagle święci zrobili. Dajesz im jakiś zarzut, a on ci pierniczy o pokorze i szacunku zamiast odpowiedzieć.IceMan dobrze, że pisze od czasu do czasu właśnie takie luźne wypowiedzi, bo można pogadać. Bez przesady. Trochę luzu.
0
fcb191.
Nigdzie nie powiedziałem czegoś co nie ma miejsca. Podałem fakty. Po prostu napisałem jak to wygląda. Trzeba było postawić jasno co osiągnęliśmy by komuś pokazać miejsce. Jak ktoś słabszy chce się nad Ciebie wywyższyć. Mimo, że on ostatnio nie osiągnął praktycznie nic, a ty masz co pokazać. To nie będziesz chował tego do kieszeni. Tylko nie chamsko, a normalnie udowadniasz, że musi jeszcze trochę upłynąć czasu by mógł się choćby nawet porównywać.
0
Nawet licząc im tą mityczną LM to trzeci. TRZECI. Tyle to Guardiola zgarnął w pierwszym swoim sezonie, a później tego konsekwencją były jeszcze trzy. Liczę, że jak się nie uda nam wygrać LaLigi to przynajmniej wygramy z nimi mecz na CN, bo wtedy ten tytuł w mojej opinii dla nich nie będzie mógł być pełen, będzie taki trochę pokiereszowany. Taki jakby wpadł pod koła autobusu. Jak się tak nie stanie to trudno. To praktycznie NIC NIE ZMIENIA. Kolejne gadanie, które mnie denerwuje to KONIEC ERY. Ciekawe. 3 puchary (do teraz w tym sezonie), wyeliminowanie ich w CdR, 3;1 w lidze itp. Szkoda czasami gadać. Dali się pochłonąć wyszukiwaniu końca PepTeamu, tak jak ja wyszukiwaniu końca zimy. Patrzę śnieg topnieje (radość), idę spać, a rano pada (wkurzenie) i jest śniegu po kolana. Jestem pewien, że nawet jak gablota z pucharami nie powiększy się o ten jeden puchar, to wysyp jeszcze będzie, bo tak naprawdę czy mając taką szkółkę, piłkarzy, trenera, taki styl można w to wątpić? Niektórym się myli koniec cyklu wygrywania co roku LaLigi z erą Barcelony, a dokładniej PepTeamu. Ten zespół ma swoją tożsamość, która nie pozwoli na to by ewentualna strata tego tytułu mogła ich podłamać. Po prostu. Ostatnia już sprawa. Szpaler. Już nie będę mówił o samym gadaniu o nim, ale o pewnym braku konsekwencji. Oni nam nie zrobili, a powinni. Oczekują szacunku, którego sami nie okazali. Oczekują szacunku, na który nie zasługują. Coś ewidentnie w ich zachowaniu jest nie tak.
0
Oczywiste oczywistości, ale cała prawda. Madryt, 10 pkt. Zrobiła się jakaś mieszanka wybuchowa. Napina, gadanie o najlepszych na świecie, szpalerze, jakieś obrazki, poprzerabiane grafiki. Czasami nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Zawsze wydawało mi się, że drużyna, która wychodzi z cienia powinna robić to z klasą. Tym bardziej, że nie będzie to wejście a'la Guardiola. Wygranie (ewentualne) ligi, po na pewno przegranym jednym klasyku i jak dobrze pójdzie to po dwóch, NIE zgarnięciu z pewnością najmniej, ale stanowiącym jakiś tam element układanki trofeum CdR. Trochę się rozpędzili. Zauważyłem też jakiś dziwny odruch w szeregach iście madryckich. CR7 gracz, który nie ma startu do Messiego jeszcze 3 tygodnie temu i z pewnością jest od niego gorszy po strzeleniu 3 goli, które przyczyniły się do zrobienia tej przewagi staje się najlepszy na świecie, a jeszcze niedawno przekonywali, że numer 1 na świecie powinien utrzymywać formę i zapewniać trofea klubowi (i reprezentacji) przez dłuższy okres. Dziwne. Messi przekonywał ich raz, dwa, trzy, kolejny, następny. Dziurawiąc siatkę Ikera, zabierając im kolejne trofea, których za czasów Pepa nazbierało się 13, a Ronaldo wystarczy, że machnie karnego, ładnego gola z dystansu, główkę. I już. Wiadomo, że ta przekonywać się do wielkości swojego piłkarza będą przekonywać się szybciej, ale robić to już tak szybko? Tak naprawdę nie mając do tego powodów. Messi z Barceloną odkąd jest Ronaldo w Realu zgarnął Ligę Mistrzów, 2xLigę, 2xSuperpuchar Hiszpanii, 2xEuropy, 2xKMŚ. Ronaldo CdR i już dodajmy tą ewentualną ligę. To Fabregas w półroku zgarnął więcej w Barcelonie, bo 3. Zgarnęli nam za Mourinho JEDEN puchar, ew. LaLiga to DWA. Skąd ta pewność?
0
@barallo. Może się okazać, ale czy coś to zmienia?
0
Długość kontraktu chyba się nie zmieniła. Początkowo wydawało mi się nawet, że on JUŻ miał kontrakt do 2015, a teraz nagle się zrobiło 2014. Coś mi się widocznie pomyliło.
0
0
Nie wiem, czy nie łamie jakiegoś regulaminu, ale, że nie przypominam sobie nic podobnego, ani nie znalazłem bardziej odpowiedniego tematu. Proszę o "lubię to" przy imieniu i nazwisku Paweł Jamro, 5 post od góry, w tym konkursie. O to link: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=231739170221483&set=a.225701887491878.58957.225500994178634&type=1&theater