0

hmm, chyba nie widać u mnie tego niebieskeigo przycisku...



0

czy ja coś robie źle, czyu coś jest nie teges? Wpisuje login ten co uzywam do logowania na stronie i haslo to samo i pisze ze jedno albo drugie nieprawidlowe.
....

0

to chyba oczywista oczywistość, że się nikt nie przyzna...

0

myśle, że nasi zaczną jak wściekłe psy. Nie ma na co czekać, trzeba pierwszym strzelić gola !! Vamos!

0

bądź co bądź, chyba dużo ludzi już przeżyło przegranie ligi wcześniej i dlatego tak spokojnie dzisiaj co niektórzy to przyjmują w tym ja. No cóż, jak było wiadomo kiedyś musiało to nastąpić. Gratulacje dla Realu. może nie zagrali wybitnego meczu, ale przynajmniej nie było hamstwa i po swojemu wygrali. Wygląda, że się szala przechyla na korzyść Realu. Czy na dobre zobaczymy. Na pewno ten mecz będzie pretekstem do dyskusji na temat słuszności decyzji Guardioli i czy powinien zostać. Wyglądało mi na to, że Pep uzależnił pozostanie od sukcesów. Wydaje mi się że jeśli ma za dużo kombinować jak dzisiaj, to lepiej żeby przyszedł inny Ferguson. Nie widzę logiki w jego pounięciach. Albo oszczędza drużynę na LM, albo nie. Alexis niby kontuzjowany wchodzi. Xavi który ma grać tylko najważniejsze mecze, gra cały mecz z ogórkami, a zostaje sciągnięty w innych ważniejszych. Nie potrafię powiedzieć jakie priorytety ma Guardiola, ale zdaje się jakby się mu zmieniały co mecz. CHciałem zobaczyć Tello od początku, ale już był taki mecz, i pokazał, że nie warto. Więc po co grał dzisiaj większość meczu. Fabregas - jeśli nie gra z anglikami - można powiedzieć że zna angieski styl, to pewnie jest oszczędzany na Real. Ale nei wychodzi na 10 min, No to do k gdzie tu logika? Potrafi ktoś powiedzieć?

Co by nie było jak wygramy LM , szczególnie z Realem w finale to i tak będzie to udany sezon. Ale niektóre decyzje są co najmniej dyskusyjne.

0

eh nie ma co za bardzo liczyć wydaje mi się na 'kelenerow' Atletico. Raczej bedzie jak zawsze. Chyba, że nowy trener na nich jakoś zadziała....

0


A z tym niezadowoleniem po akcji Tello - wydaje mi sie ze mozna bylo wyrazic swoje niezadowolenie rownie dosadnie pod wzgledem tresci, a mniej mniej doraznie pod wzgledem emocji. Byla to pierwsza bodaj spieprzona pilka przez Tello. Ale moze mu nie wyszlo zagranie po prostu, a chcial wrzucac. Po za tym jesli juz mowimy o napastnikach to chyba Tello jako napastnik tez mial prawo posepic i uderzac na bramke jesli to rzeczywiscie bylo jego zamiarem. A po drugie nie pamietam dokladnie , ale wydaje mi sie ze Messi nie byl na 100% czystej sytuacji, wiec dlaczego mielibysmy zakladac ze lepiej bylo podac do Leo ktory, byc moze by tez spieprzyl pilke i co? Mial pilke na nodze to sprobowal uderzyc - czy nie takich odruchow wymaga sie od napastnika - jesli wezmiemy swietego Messiego to odpowiedz jest oczywista tak, a w przypadku mlodziaka Tello wielka mi k. wina.

Nie lubię zachowań tego typu, które nagminnie można zaobserwować u Ronaldo, Van Persiego i rownież choc rzadko u Leo. Jestem zdania ze takie krzyczenie na kolegow nie pomaga a wrecz paralizuje pozniej. Rozumiem jakby to byla 5, 10ta proba uderzania bezmyslnego na hama. Ale o ile dobrze kojarze to byla pierwsza.

Sam tez gralem w pilke i nie znosilem tego typu zachowan. Jak zawalilem pile to spoko - rozumiem ze moge dostac ochrzan - ale bez przesady - jesli to jest jedna z kilkunastu akcji i wcale nie takich klarownych. A nie ze mi potem pozniej ten co mnie opieprzal nie podal w jeszcze lepszej sytuacji. I wcale nie drę ryja - wystarczy ze gosc zauwazy ze zawalil. Raz ja zawale raz ty i spoko. Jakby sie to powtarzalo po 5ciokroć albo wiecej to dosadniejsza reprymenda wskazana

A jak juz jestesmy przy takich sytuacjach. Uderzyl zle. No i dobra, ale przynajmniej nie probowal wejsc do bramki. Jak sie prosi wielokroc o walniecie nawet z 20 metrow, to nie - koniecznie trzeba jeszcze ryć się do samej bramki pomiędzy 6 obroncow....

0

dlatego mowie, ze koniec koncow i ja sie ciesze kiedy nastrzela bramek i jak wyniki sa dobre to malo kto zwraca na to uwage. Ale chodzi mi o to za zdarzaja sie mecze, że bywa to nad wyraz irytujące. Nie wiem od czego to zalezy, od tej wojny na bramki z Ronaldo czy cos. Bywaja mecze, że sam przedrybluje kilku przeciwnikow i potrafi jeszcze na koncu podać, a bywają mecze ze bedzie szedl przez cala obrone w szerz i ani mysli podac. Choc chwala mu za to ze takie mecze zdarzaja sie raczej z ogorkami, a nie np w finale z MU.

Wujek_Albert, sam sobie po czesci odpowiedziales na swoj post.

chocby byl samolubny jak....
nie poda bo nie...
to ma 35 bramek...

no wlasnie, a potem przychodzi wywiad i padaja slowa ze jego gole sie nie licza, tylko dobro druzyny. Tylko dosc czesto bywa tak ze te 5 bramek ktore strzelil i 20 inncyh sytuacji ktore zmarnowal. Moglyby byc zamienione na 15 bramek strzelone przez kolegow. O to mi chodzi. Wiem ze sam duzo akcji wypracowuje co go po czesci usprawiedliwia

0

c.d.


Biorac pod uwage jego umiejetnosci pilkarskie, to na dzien obecny na pewno jest w czolowce, albo samej gorze, ale to opinia stronniczego kibica. Jednak, z drugiej strony nie jest idealny ostatnimi czasy, rozwazajac aspekty ktore wspomnialem, jak tez wymuszanie rzutow wolnych na sedziach kiedy ich nie bylo, czy kopniecie pilki w publicznosc (mecz z Realem). Zapewne jescze pare "grzeszków" by sie znalazlo... Wiem, że przyjdzie nie raz taki moment ze te aspekty nie beda miec najmniejszego znaczenia i bede sie cieszyl jak dziecko przymykajac na nie oko, jednak taka refleksja nasuwa mi sie od dluzszego czasu i ciekaw jestem jakie jest wasze zdanie na ten temat. WASZE, nie uslyszane od kolegi czy komentatora :)

0

to że ktoś się ośmielił w końcu w pewien sposób skrytykować Messiego - patrz Orłowski - wcale nie musi oznaczać, że chłop nie ma racji i się ośmiesza, myślę, że obiektywni przyznają mi rację. Od jakiegoś czasu Messi niestety staje się coraz mniej pokorny i przemawia przez niego co raz wiecej buty i hipokryzji. Pomijając range środowego spotkania, moim zdaniem za ostro Leo zareagował na tą akcję Tello. Mogł łagodniej przekazać swoje niezadowolenie. Nie przypominam sobie, żeby R10 czy Eto swego czasu miewali aż takie pretensje do młodego Messiego kiedy temu się coś nie udało. Wydaje mi się, że się upodabnia coraz bardziej do Ronaldo w tym aspekcie. I czy tego chcemy czy nie, czy sie nam to podoba czy nie, to widać to coraz bardziej, że Leoś czuje się najważniejszy w zespole, i nie zmienią tego jego słowa, typu jak ktoś wspomniał : "Messi:Liczy się dobro zespołu nie moje bramki". Bo wszystko i tak weryfikuje boisko. Ile piłek we wczorajszym meczu stracił argentynczyk? I jaka reakcja? Nic sie nie stalo... O ile w takich meczach przychodziw koncu taki moment ze sie poszczesci strzeli bramke lub dwie to w koncowym rozliczeniu wychodzi ze zagral dobry mecz i wszyscy sa happy. Ale bywają też mecze w ktorych marnuje on mase sytuacji, i nawet jesli ma lepiej ustawionego partnera to koniecznie chce sie przelamac i zakonczyc akcje strzalem. Niestety prawda jest taka, że w niektorych meczach nalezaloby argentynczyka zmienić, widzac wyraznie, ze mu nie idzie, gra nonszalancko i sie mu nie chce nawet biegac bez pilki - wystawiac. Ale widac Pep nie ma jaj pod tym wzgledem, przynajmniej nie udowodnil tego do tej pory. Jesli Leo byl zmieniany to wylacznie ze wzgledu na oszczedzanie go, a nie na jego obecna postawę :/

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?