0

@czarek1988 zabawne, skąd pogląd, że nie rozumiem różnicy pomiędzy państwem, a narodem.
Zarówno jego słowa o fikcyjności narodu jak i pańtwa są putinowską propagandą. Można doskonale rozumieć oba terminy, aby całkowicie niezgadzać się z tym typem.
Wiele osób z tej politycznej strony, nieustannie myśli, że rozmówca nie zna podstawowych pojęć i mechanizmów świata, a wywodzi to tylko z tego, że ktoś ma całkowicie odmienną ocenę tych faktów.Putin ma to samo, wyłącznie jego ogląd świata jest logiczny.

0

@ObiwanKenobi nie chodziło mi, że jest za ostra, a że jest nie trafna, sympatyczna odnosiła się do wielu skojarzeń jakie może nieść onuca, ciepło, bliskość ciału, a przy tym zapewne określony zapach. Ruskość też jest właśnie sympatyczna inaczej.
Dyskomfort - dlaczego tu nie widzisz krytyki tego określenia pozostaje tajemnicą, Skoro czuję dyskomfort to znaczy, że mi nie odpowiada, czyli to krytykuję.
Dobrze, że mi polecasz uczenie się polskiego, sam możesz z tej rady skorzystać.
Po której pigule tak otwiera się oczy czarna czerwona, który matrix opada jak zakopcona firanka :D

0

@Khardan odpowiem juz mega skrótem, bo na serio przeginam:
"Pytanie, czy może istnieć coś takiego jak mit, który staje się normą. Nie sądzisz, że mity w historii są raczej czymś, do czego ludzie dążą, ale osiągają je nieliczni? Czy mit, który byłby non stop osiągany nie straciłby roli mitu? Czy nie zostałby po prostu zwykłym, prostym planem, celem? Główną rolą mitu, jest to, że uderza w pragnienie człowieka do bycia nadzwyczajnym, nie do bycia takim jak każdy."
owszem, ale jest w dorobku ludzkości parę innych wartości poza byciem bogatym. Jednak większość zdobyczy humanizmu, leży na obrzeżach społeczeństw, a najprostsza forma satysfakcji, czyli właśnie ogromne bogactwo jest najwyższą formą egzystencji. Mit o życiu po śmierci też swoje żniwo zbiera, w postaci kompletnej abiwalencji do tego co dzieje się w życiu doczesnym. Ok daje nadzieję cierpiącym, ale w sumie cierpienia masy wyrzadza as well, nie wiem jaki jest bilans, poza bilansem ofiar konfliktow religijnych.


"Jestem za tym, żeby sztuka krzyczała głosem, którego nikt nie chce słyszeć. Jestem przeciwny blokowania tego krzyku."
wiesz potencjalnie putin tez jest za tym i bardzo martwi go uciszanie kulturowe. Podaje ten przyklad, dlatego, ze pod wolnoscia zlowa nie moze sie kryc zwyczajna agresja i kolejna forma przemocy. A tak jest w wielu miejscach ktore mowia o politycznej poprawnosci. Niestety to jest ogromna przestrzen, pułapka i kompletnie ślepy zaułek. Pewnie lata będziemy czekali jak to się wyrówna, jak wiele dyskursów ktore dziś są normalne, a 50 lat temu bulwersowały.


No i, nie widzę sensu w żadnym systemie, który by miał nadejść, który w odmienny sposób miałby odmienić naszą rzeczywistość. Mój pogląd przekłada się wyłącznie na postawę, ona staje się celem dla wielu osób, aby odmienić coś w skali często symbolicznej. NIe mogę kibicować systemowi, który jak sam piszesz, nie daje żadnej szansy na zmianę, a nowy, choćby pozornie lepszy, zapewne nie zdąży się nawet wyklarować, nadchodzące kryzysy, zamienią nas pewnie w świat, żyjący w nieustannym alercie próbując zażegnać coraz gorszą katastrofę. Ciekawe ile pociągniemy :D

0

@ObiwanKenobi przywołalem ten termin, aby się doniego odnieść, gdybym nie użył tych dwóch słów, moja krytyka tego określenia byłaby nieco abstrakcyjna.
Mimo swej jasnośći, widać wciąż jest za mało łopatą podana, tak termin RO jest beznadziejnie żałosny, nie oddaje sensu konfidenctwa konfy, 5 kolumny putina jaką tu organizują od lat. Byc może wpomnieni przez Ciebie twórcy terminu chcieli nieco ocieplic wizerunek tych zdrajców (to cisnę beke), bo sami są w to umoczeni.
Mam nadzieję to STYKA.

0

@ObiwanKenobi termin bez względu na to czyjego autorstwa jest dla mnie nietrafny. jak niemal kazdy mainstreamowy frazes budzi odrazę.
Opis jest negatywny, otwórz wreszcie oczy i czytaj to co jest napisane, a nie to co Ci się wydaje.
Dzięki, pomożesz sobie i mi, jak to mówi cała masa klepiących te same suchary, "sytuacja win win". Kołczerskie lajno.

0

@Khardan a zapomnialem, przez lata legalnie prowadzilem wydawnictwo, na szczescie dzialalnosc gosp juz zamknalem poniewaz nasze przepisy generowaly ogromne koszty, nie stac nas bylo na legalność. Co prawda już powiedziałem sobie, że koniec wlasnych publikacji, tylko po przez zewnętrzne labels, ale nasze "produkty" wciąż są dostępne w wielu krajach, choć to na prawde jest ekstremalna nisza. Prowadziłem też i organizowałem w malenkim zespole duży festiwal miedzynarodowy, ale to bylo w duzej czesci oparte na ngo, ktorego tez byłem czlonkiem, wiec z natury to trochę nie rynkowa działalnośc.
Także wiem, jak się prowadzi działalność gospodarczą w polsce. Podsumowując, kultura to taka przestzeń w której rynek w ogóle sie nie sprawdza, mimo, że obiektywnie istnieje i działa. To tak jak z dzisiejszmy pospolitym ruszeniem wolontariackim, państwo też tam nie isteje, a całośc działa. Tyle, ze kultura funkcjonje caly czas a nie w chwilach wielkich tragedii, blabla .. :D

0

@ObiwanKenobi slaby z Ciebie jedi, zdaje sie napiszalem ZE MAM DYSKOMFORT z tym terminem.
Zastanow się najpierw zanim sie do mnie pofatygujesz bo na prawde po ludzku nie mam czasu na brednie.

0

@Foro ja tez...

0

@Khardan "Bardzo ciekawa tez jest Twoja historia dotycząca występów, która opisałeś i przykro mi, ze możesz stracić możliwość pracy w tym zawodzie. Jeśli dojdzie do najgorszego to w razie czego napisz do mnie, postaram się pomoc"
hej, dziekuje, na szczęscie jestem zabezpieczony, czego nie moge powiedziec o wielu podobnych mi osobach. Generacyjnie to juz powinnismy miec jakies ustabilizoanie, niestety wiele osob 45 dokladnie stacza sie w przepasc. Nie mówię nawet o starszych. Bywa ze to osoby, ktore sobą tworzyły naszą kulturę, może znow nie mainstreamową, ale nigdy nie wiadomo co tak naprawde stanie sie dziedzictwem danych spolecznosci.
Ten wklad jest znow kompletnie niewymierny finansowo, wolny rynek nie przewiduje co w taiej sytuacji. Te osoby na pewno wypracowaly kapital intelektualny, cos czym w sumie za darmo zywia sie pozniej pokolenia. W swoich losach bywa, ze nie maja nic i musza liczyc na pomoc, czy to jest mechanizm?
Watplie, dzis na swiecie kazdy gra zadarmo Chopina - choc to zupelnie nie moja dziedzina ale swietnie pokazuje skrajna wrecz sytuacje. Gosc nigdy nie zminetyzowal swojego talentu i osiagniec, po drodze zarobily na nim tysiace osob, a miliony maily okazje doswiadczac jego muzyki.
To jest skrajny przyklad, ale na prawde pokazuje, ze nasze zycie nie jest materialne jesli chodzi wlasnie o kapital i system kompletnie sie nie sprawdza.

Osobiscie reprezentowalem ten kraj w wielu miejscach na swiecie, bylem tez swiadkiem jak np Polska probowala sie promowac w roznych miejscach wkladajac w to spory hajs, aby np finalnie sprzedawac tam wodke. Moj udzial w jakiejs tam imprezie artystycznej byl przy tym bardzo "tani" jednak udział np ministerstwa kultury okreslal sie jako wsparcie, ale finalnie kto kogo wspiera? uklad jest jednak taki, ze za mna stoi wylacznie wladza symbiliczna, tzn ministerstwo ani ambasada nie jest wstanie np w danym festiwalu wstawic swojego kandydata, ale jak festiwal chce konkretnie pokazac mnie (czy kogolikwiek) to wladza- albo firma w wielu innych przpadkach - nazywa to wsparciem. To w zasadzie jest tema rzeka i chyba jednak nie na to forum, ale ta rozmowa jest tak sympatyczna ze chcialem ten watk nieco oswietlic.
Przy czym zaznaczam, nie chodzi o mnie, ale o pewne mechanizmy.


0

@Khardan
"Nie jestem pewien czy masz rację, co do karmienia się mitem. Sądzę, ze mit jest jednak ważny. Ja wyszedłem z rodziny, w której alkoholizm to była norma, aktualnie jestem dobrz sytuowany, pracowałem bardzo ciezko. Mysle, ze to tylko dzieki temu, ze istniał pewien mit. Nawet jak widniał w oddali. Myśle, ze byłoby bardzo nierozsądne usuwać to.?"
Mam ogromy szacunek do człowieka, pochodzę z rodziny lekarskiej, znam dobrze alkoholizm :D.
Nie postuluje absolutnie pozbawienie nas mitów, ale warto zacząć stawiać na te które mniej fałszują rzeczywistość. Moja negacja tego mitu, raczej sprowadza się do tego aby sprawczosc nabrała realnego kształtu. Tobie się udało - i wspaniale - ale wielu osobom nie (z rodzin alkoholowych ktore znam tak 30% wychodzi obronną ręką, reszta upada).
Nie chcę zaczynać rozmowy o mitach wychodzących z chrześcijaństwa itd, bo nie przestaneimy pisać, a już chciałbym troche zbastować.

"Ale czy uważasz, ze wątpliwości co do sztuki i wolności słowa wychodzą tylko z prawicy? Orwell w przedmowie do folwarku zwierzęcego napisał „darujmy sobie ględzenie o obronie wolności przeciw faszyzmowi, jeśli bowiem wolność ma być z czymś równoznaczna, to przede wszystkim z prawem do głoszenia tego czego inni nie chcieliby usłyszeć”"
Wiesz, mi swego czasu było bliżej do filozofii wywodzącej się z Markiza De Sade, Bataile itd. W sztuce funkcjonuje bardzo duża głębia dyskursu i niemal zawsze może ona podbudować i lewicowca i faszystę. Zależy w którą stronę przejmująca strona chce tym zarządzać. Nietzche - powszechnie uważa się, że w jego filozofii naziści upatrzyli swój mit. A to jest nieprawda, i bardzo duża nadinterpretacja o ile nie grube wypaczenie.
Sztuka w dużej mierze mówi głosem którego nie chce nikt słyszeć. Ten bardziej filozoficzny wzbudza mniejsze kontrowersję, gdyż zwykle jest średnio rozumiany, ale społeczny już tak. Moja dziedzina jest zdecydowanie abstrakcyjna, wiec bardziej filozoficzna, czy egzystencjalna, choć dyskursywna sztuka jest o wiele bardziej żywa dziś, wynik czasu, wojna myślę troche znów do filozofii nas pchnie, tak jak było po Hekatomba holokaustu itd. Trudno powiedziec, na pewno koniec wielkich projektow, byc moze kosztowne produkcje teatralne czy wystawiennicze mocno ucierpia, ale pewnie performance o skromniejszej formie, czy sztuka mniej materialna nie dokona takiego ograniczenia.
Nikt teraz tego nie wie, pandemia bardzo to wszytko zmienila, ten kryzys moze zmienic na zawsze (dla mnie 50 lat :D)


"A co do rynku, największy problem moim zdaniem jest taki, ze weszliśmy już w uliczkę, z której będzie trudno wyjsc. Nie widzę w republikanach w USA chęci do walki z tym, a demokratów korporacje kupiły. Najwięksi patroni partii demokratycznej to największe korporacje. Także, nie jestem optymista.'
O tym pisałem w tym poście powyżej. Później pośrednio rozmawialiśmy cały czas o beznadzieji tego systemu współzależności
Róźni nas chyba to - dość ogólnie ujmując - że Ty widzisz w wolnym rynku jeszcze potencjalne możliwości, jeśli on się niejako oczyści.
Ja już nie, kompletnie w to nie wierzę, że władza jaką teraz ma ogromny kapitał, nagle się rozproszy, albo, że powstanie nagle jakaś skuteczna tendencja do tego rozproszenia i w pewnym sensie uwspólnotowienia ekonomii, ktora jest wspólna wyłącznie przez uczestnictwo i to przymusowe, nie da się żyć poza systemem.


1

@Foro dzieki, ze mnie tak sledzisz, niestety, kompensuje sobie ten nerwowy czas. Nie robie zupy to choc szkodnikow powystawiam.

poza tym, prosze, skąd możesz wiedzieć co robię, aktualnie mam mega opoznienie w swoim warsztacie estetycznym. Chyba ze mi wspolczujesz, ze zamiast pracowac pisze do anonimow na forum pilkarskim
Fakt, beznadzieja. Dzieki za empatie,

0

@Zoker a jakie znaczenie ma to jakie udostepnia wlasnie teks zrodlowy? cos tu jest dopisane?
odwracasz uwage, a wypowiedz brauna jest skandaliczna, a wojna pokazuje jak takie poglady sie koncza. Rosjanie to zaakceptowali, niektorzy to akceptuja i popierają, na szczescie wiele osob uwaza przeciwnie.

1

@BorzyKrzys moj wpis zawiera wszytko co mam do powiedzenia, tradycyjne tu kompletnie idiotyczne rozmowy jak to lewica to czy tamto - sorka, klade laske.
Na dluzsze wywody nie mam czasu,

Nie wiem czy jestes milosnikiem tej formacji, ale wszyscy maja teraz szanse sie powaznie pochyic mad ideami ktore promuje ta partia.
Oczywiscie nie musza, a ja nie musze odpowiadac na kazdy pusty tekst jakich juz kilka powyzej.

0

@GeneralXavi ale, czy to przypadkiem nie jest żart, albo działanie symboliczne? w dodatku kogo obrażaja takie emotki, jesli taki szok mieczysława to wywołuje?
bardziej serio, co mieczysław ma do kogoś kto uważa się za meżczyznę z cialem kobiety i jest w ciązy? To mietek ma być ojcem na rozkaz jakiegos osrodka wladzy?
Kompletnie go to nie dotyczy, a cisnie drame.

Takich osób (po zmianie plci bez ingerencji chirurgicznej) jest trochę na świecie Pan mietek co chce ich zeslac w niebyt i zabrania im miec rodzinę? Kolejny fan putina? wlodek uwaza to samo.

Apple monetyzuje kolejne grupy ludzi, chciałbym wierzyc, ze wklucza, ale to raczej pinkwashing niz kampania spoleczna.
Mimo, wszytko Mieciu, sam sie lecz bo masz sporą nadwrazliwosc na otoczenie i to w twoim przypadku pewnie otoczenie symboliczne. Juz widze tych tatusiów w ciazy u Mieczyslawa na klatce. Żenadnik.

17


Kto ma prawo mówić, że jakieś państwo czy grupa ludzi jest fikcyjna, gdy ona samookreśla się w taki czy inny sposób a, stoi za tym nie tylko przekonanie, ale historia, dziedzictwo kultury itd.
Jak długo politycy, partie i różnego rodzaju organizacje, które jawnie szerzą poglądy putina (często finansowane z kremla) będą wciąż tolerowane w Polsce (i nie tylko)?

Ruska onuca, to bardziej pachnąca niż malownicza metafora. Mam jednak pewien dyskomfort, jest za "sympatyczna".

Dziś "fikcyjne" państwo, jego obywatele stawiają opór tej skutkującej ludobójstwem ideologii. My wciąż pobłażamy osobom, które legitymizują tą wojnę, legimityzują na codzień przemoc w różnej postaci wobec nie tylko suwerennych narodów, ale także całej gamy miniejszości itp itd. (ale walczą o biust królika z kreskówki dla dzieci)




ps.
nie zapraszam do dyskusji, nie mam dziś czasu

0

@Khardan
"Ja się z Tobą zgadzam tutaj. Tzn. Moja teza jest taka, że wolny rynek sam plecie sobie pętlę na własną szyję, a tą pętlą jest wszechwładza korporacji. Myślę, że tutaj możemy się zgodzić, że jest to coś bardzo złego."

To juz dużo, wiele nas łączy. Piszę to serio

Rozumiem co masz na myśli oczywiście, to są pewne podstawy, Uważam jednak, jednostka karmi się tym mitem i dotyczy to historycznie garstki osób. Teraz jednostka nie ma już zadnego znaczenia, jest zbiorem danych, które przerabia algorytm alby możliwie zoptymalizować zysk itd.

Oczywiście, że idziemy w dobrą stronę, ale ileż z wątpliwości uważane jest za odklejenie, podczas gdy te wątpliwości doprowadziły nas do tego, że świat jest lepszym miejscem niż nawet 50 lat temu.
Ale czy to jest wystarczające.

Szczerze mówiąc, to za chwile moja praca pzestanie mieć jakikolwiek sens. Przestanie przynościć mi jakiekolwiek środki i pierwszy raz od 30 lat zostane prawdopodobnie bez żadnego dochodu.
Nie muszę się cofać w czasie, sztukę mógłbym uprawiać wyłącznie dlatego, że moja rodzina posiadała by jakiekolwiek zasoby które by na to pozwalały.
I tak przed 1939 mógłbym to robić (choc nie wyobrażam sobie tego technicznie) gdyż miałbym uprzywilejowaną pozycję. Ale wystarczy, że mieszkałbym 100 metów dalej, w biednej chacie to już oczywiście nie.
To samo dotyczy prawie każdego miejsca na świece.
Demokracja, równość, możliwości choć troche podobne dla każdego, to oczywiście sprawia, że mogę robic to robię. Grałem w prawie 40 krajach świata, poza Wietnamem, wszędzie gospodarka i warynki społeczne są dość pobne mimo ogromnych różnić dziedzictw tych miejsc.
Japonia to najgorsze miejsce w jakim bylem pod względem tych możliwości, pod tym względem lepiej jest nawet w USA, ponieważ mając srednio zaawansowaną pracę możesz prowadzić swoją sztukę i ewentualnie zacząć się z niej utrzymywać.
Mówię wyłącznie o sztuce wspołczesnej i to nie tej z rynków sztuki, gdzie w zasadzie głownie spekuluje się i inwestuje w dzieła lezące w magazynach.
Jeju, rozpisałem się, ledwie zaczałęm ale chyba to troche nie ma sensu.

Reasumując w innych okolicznościach społecznych, historycznych czy technicznych móglbym de facto nie istnieć. Jak pewnie każdy jestem piewcą nauki i rozwoju, ale dotyczącego dobrostanu intelektualnego ludzkości, otwierana horyzontów itd. Brak mi entuzjazmu do podbijania kolejnych ziem po przez eksploatację, produkcję coraz wiekszej ilosci produktów z coraz mniejszą żywotnością. To nie lewica to nakręca, napewno nie ta która dziś prowadzi szereg dyskursów krytcznych.
Jak wspomniałem w innym poście jestem ogólnie ujmując anarchistą w mniejszysm stopniu post marksistą o ile tak w skrócie można nazwać wspomiane akademickie narracje. Z tym, że nie dążę do obalenia państwa, postawa powiedzmy "anarchistyczna" kontestuje bardziej szkodliwe zasady które od zarania rządzą władzą, to, że być może nigdy nie będzie można inaczej nie prowadzi wprost do tego, że systemu nie należy krytykować. Natura ludzka jest jednak bliższa siania spustoszenia, niż budowania wartości które służą.
Historia doskonale nas diagnozuje. Wolność i szacunek do drugiej osoby. Wolny rynek jakoś mi - i na szczęście nie tylko mi - w tym zgrzyta, za dużo ma na sumieniu.
Ludzie powinni i mają wolność gospodarczą i powinni mieć w tym pełną swobodę w ramach prawa (zapomnialem dodać ze z wykształcenia jestem prawnikiem, to jest dopiero beka), ale wolny rynek obecnie i historycznie zawsze był środowiskiem w którym pływały ogromne rekiny. W tym się już zgodziliśmy, potrzebujemy zmiany tego systemu.
Nie na jakiś postotalitarny stalinizm, czy nowe Chiny, ale taki ktorybyśmy wprowadzili, gdyby to był nasz dom w którym nikt nie chce palic w piecu plastikiem bo się podusimy, i wktorym wuje, albo tata nie każe reszcie grac wjego gre bo tylko on umie poslugiwać się narzędziami które są jego (nie wiem czy trafna metafora, ale już dość zjadłęm czasu)

pozdro


0

@arasz1819 herbuje z zasady, kto pojechał? dopiero wstałem
ps juz wiem :D

0

@Khardan Dlaczego miałbym nie rozumieć? Ekspransja zachodu była wsparta postępem technicznym, ktory w dużej mierze rozwija się w sektorze militarnym.
Indywidualizm też jest krytykowany, gdy ufundowany w rzeczywistości opartej na przemocy.
Nie zrozum mnie źle, reprezentuje sztukę, jestem twórcą którego praca ma sens wyłącznie dlatego, ze oparta jest o moje indywidualne przymioty.
Domyślam, się, że nie chodzi Ci wprost o tego rodzaju indywidualizm, a ten na ktorym również opiera się cywilizacja.
Ta nie ustanna promocja siebie i wywalczenie dla siebie możlwie dużej nadwyżki jest ogromnym problemem, a onegdaj okupione potężnymi ofiarami.
To od tego nie możemy sie odżegnać, bo przecież wg konsumenckiej narraci nabiera się sprawczości jedząc jogurt, nie mówiąc już jaka wolność daje batonik
Ta ideologia calkiem pustej sprawczosci napedza nasz swiat, przy tym sprawczosc maja tylko bardzo potężne podmioty.
W jakim wiec celu utzymywać ten mit? Wolny rynek te to utożsamia.
Wolny indywidualista pod pachą z arystotelesem popłyna zaraz za pierwszymi bandytami, aby w nowym świecie cywilizacje budować.
Wszytko to się konczylo masową smiercią. Każda armia niesie cywilizacje, teraz nawet ta putina. Kapitalizm tradycyjnie pielęgnował ten mit, dlugo przed innymi totalitaryzmami.

"Niemcy po drugiej wojnie były dotowane przez zachód, ale czy jesteś pewien, ze chcesz postawić tezę, ze to dotacje były głównym powodem, a nie polityka Erharda?"
Nie stawiam tej tezy, napisalem, ze wolny rynek nie był tam samodzielny, to byl chyba Twoj argument.

Nie chciałem sugerować, że Twoje poglądy są zamknięte itp, raczej to, że masz wyraźne i ukierunkowane opinie, mam nadzieję, że każdy z nas gotowy jest na zmiany i wnioskowanie. Moje nieustannie podlegają rożnym ruchom, polityczny stałem się w latach 80, świat sie trochę zmienił, a także recepcja przeszłości. Warto słuchać.

0

@alek1192 dziękuję i pozdrawiam

0

@Khardan a ja znam ja wlasnie z kręgów akademickich, owszem lewicowych. Napisalem, ze nie jest w mainstreamie.
"Owszem, co do USA, to prawda, że to jest państwo zbudowane na niewolnictwie i podboju, ale tak samo jak Sumeria, Rzym, Kalifat Arabski, Chiny, Indie."
Nie wyraziłem aprecjacji dla tych miejsc.

Wlasnie dlatego, ze swiat jest na tym ufundowany, a z drugiej strony nieustannie opowiada o swojej przewadze cywilizacyjnej powoduje, ze jest poddawany krytyce. Przytaczanie tego faktu w tego rodzaju rozmowach ma automatycznie legimityzowac terazniejszosc.

Czy Niemcy po drugiej wojnie nie zostały dotowane pzez blok zachodni? cos mi chyba umknelo.

"Pisanie, że szkoda mojego czasu uznaje za protekcjonalne, niepasujące do dyskusji stwierdzenie."
Masz racje, nie chciałem być nie miły. Nie jestem też pewien, czy mam czas i entuzjazm do prowadzenia takiej rozmowy. Udzielam się na tym forum wyłącznie dlatego, że przeważa tu konserwatyzm, różne wykluczeniowe "izmy", bezkrytyczna miłość do wolnego rynku.
Myślę, że masz silnie określone poglądy, więc tak jak lewicowy akademik, nie przekona prawicowego, tak Ty nie zmienisz moich poglądów, a ja Twoich,
Mamy jednak pokolonialny świat, a sam kolonializm odbywa się zupełnie na innym poziomie niż drzewiej bywało. To samo dotyczy współczesnego niewolnictwa, nieco bardziej subtelnie ukrytego w naszej codzienności.

0

@Khardan nie jest to teoria mocno watpliwa, a teoria calkowicie powszechna we spolczesnym dyskursie, Moze nie w liberalnej narracji. ale mainstream sprzedaje ten mit wszem i wobec. W powstaniu poteg bral udzial poprzedzajacy kapitalizm system, jeszcze bardziej idealny, bo poparty przemoca, nie tylko wlasnosci prywatnej, ale rowniez panstwa.
Jenda z najwiekszych gospodarek swiata USA, wzor dla milosnikow kapitalizmu zbudowana jest ponad to na niewolnictwie, caly ten kraj nie dosc ze zostal zabrany przemocą rdzennej ludnosci, to jeszcze sprowadzil ludzi do darmowej pracy. Dzis opowiesci o tym jak to John swoimi rekoma zbudowal ten kraj sa powszechne, ten calkowicie ahostoryczny poglad juz Ci sie nie wydaje absurdalny.
Portugalia i Hiszp tez byly potegami przez cale lata, Rzym tez upadl, ale w momencie jak era niewolnictwa w europie sie konczyla. Czy to znaczy ze nie byl opaty na lupieniu?
Szkoda Twojego czasu. Mam inne poglady ktore wywodze raczej z rozwijajacej sie stale teorii post kolonialnej, czy krytyki kapitalizmu i anonimowa rozmowa na LR nie wplynie na moje postrzeganie, krore ksztaltuje mi sie od kilu dziesiecioleci.

0

@alek1192 bardzo zmienily sie okoliczbosci, sam wzrost przestal byc juz pwoszechnie rozumiany jako dogmat. Wspolczesna ekonomia i jej produkcyjne absurdy szkodza swiatu, czuli nam coraz bardziej into w sposob ktoryjest tak obciazony chaosem i inercja ze byc moze jest to mieodwracalne. Rynek zyja wylacznie teraz i nie ma wsrps swych parametrow zadnych spolecznych czynnikow. Ile jeste aut, pralek, telefonow i innnych rzeczy zostanie wyrzufonych na smieci wylacznie po to aby sprzedac nowy model.
Ciekaee ktorej galezi produkcyjnej gospodarki to nie dotyczy.
To niebjest w zadnej mierze dobry system, o kolonizacji ktorego dokonuke kapital juz nie wspomne. Le nawet alt prawica w usa zauwazyla ze firmy jednak kradna woda calym regionom itd ito.
Proponuje zakonczyc dyskusje, ani ja Ciebie nie orzekonam ani ty mnie.

0

@Czajka90 a to co innego!

0

@DaPidejpi celowo tak napisałem, przekąs

0

@Vebrol chyba lepszy niz Memphis, ktory odchodzi, może różnica sprzedaż / kupno będzie do zniesienia.

0

@alek1192 Tak więc skoro nie komunizm, nie socjalizm, nie interwencjonizm to zostaje wolny rynek.
wszytkie te 3 propozycje nie zdaly egzaminu, jesli socializm utozsamiaz z centralka centralnie sterowaną.
Wolny rynek istnieje od dziesięcioleci, jest spadkobiercą feudalizmu i kolonializmu. Bogate kraje zachodu nie zrobiły swych fortun na działaniu wolnego rynku a na złupieniu kolonii, które trwały wieki.
A ten interwencjonizm sam wolny rynek wykreowal po przez tych, ktorzy kontrolowali kapital, co w USA wiąże się od powstania tego kraju z fundamentem politycznym, w tym w pełni zgadzam się z Zinnem, efekty wciąż są całkowicie oczywiste.
Wolny rynek nigdy nie istniał bez tego zaplecza także, ja osobiscie dziękuję i czego jestem pewien jeszcze bardziej
nie doczekamy się nigdy już systemy na miarę wymagań naszych czasów.
My kraje wschodu wprowadzamy wolny rynek, mimo, że nikt nie może w żadnej mierze niczego ani ufudnować ani wziąć odpowiedzialnosći. Państwo albo to udaje, albo ledwie to działa, Pis jeszcze bardziej to rozwala.
Nie tak zorganizowane państwo może być instytucja publiczną, co nie znaczy wcale, że wolny rynek jest rozwiązaniem. Państwo jest beznadziejnie zorganizowane i prowadzone, społeczeństwa przez przedstawicieli wciąż nie potrafią nim odpowiednio zarządzać, gdyż politcy działają jak przedsiębiorstwa chcą tylko głosów (zysków) i wykończyć przeciwników (konkurencje). To już nie działa, zysk trafia wyłacznie gigantów, a Ci pod spodem dalej wierzą w przedsiębiorczość i rynek, podczas gdy nie maja na nic wpływu. Nie ma co ludzi oszukiwać, nie mniej narracja caly czas sprzedaje sprawczość w każdym najmniejszym akcie konsumenckim. To są mity i religia, a nie ekonomia

1

niemożliwe nie istnieje, piewcy rozbrojenia, anulowania rodziny i światowego komunizmu piszą poradnik ochotnika:

https://oko.press/walczyc-za-ukraine-jak-uzbroic-polskiego-ochotnika/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1646978127

0

@alek1192 no nic efekty tego systemu to rzeczywiscie samo dobro
jeszcze wiecej wolnosci dla korpo ktore w zasadzie moze wszystko i to przez opowiesc o johnie ktory z niczego stal sie milionerem.
Karta wolnosci USa tez byla wylacznie aktem biznesowym, czasem warto poczttac no Zinna.
Korporacje i dirmy sa w kryzysach zawsze ratowane przez panstwo, ale juz za prowadzenie panstwa nie chca brac odpowiedzialnosci.
Biznes zawsze zreszta kontroluje panstwo i wyznacza takie idee i sciezki jakie w danym momencie odpowiadama jch interesom.
To dotyczy wszystkiego, a jednostkowe i szczegolowe dzialanie tych czy innych przepisow to tylko wynik tego zwiazku. Usa to wybitny orzyklad udawania demokracji ktora zarzadzaja ogromne kapitaly, politycy bez za plecza finansowego tam nie istnieja. Ludzie glosuja na wybrane produkty czysto biznesowe. To tak w wielkim skr.

Caly system gospodarczy nalezaloby dawno temu przedefiniowac i przeorganizowac, nie tlko dlatego zeby byl sprawiedliwszy, ale rowniez dlatego ze w duzej mierze opiera sie na micie, o zapracowanym czlowieku ktory moze niby dojsv do czegos.
To skrajna nieorawda bez wzgledu na to kiedy jakie konferencje co uznaja.
Dobra natury tez od setek lal sa lupione, kazdy normalny czlowiek niechce wyniszcenia wlasnego domu i zrujnowania jego zasobow naturalnych, ale dzieje sie to
“i nic nie mozna zrobic”

0

@Borneo przeciz on ma te poglady od lat 90, juz wtedy sie dziwilem co on wygaduje, nie byl wtedy starcem

0

@Czajka90 przyjaciele, rzeczywiście fun taki, ze można się zatracić... Przyznaje, ten poziom atrakcyjności i rozrywki mnie przerasta. Może dlatego korwinowe idiotyzmy bardziej mnie interesują niż ekipa z friends.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?