shinthps
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
19 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
dziękuję polskim mediom, że tak się nakręciłem na ten mecz :P
0
@draxidox często początek by być na bieżąco z życiem strony, a potem odpuszczam, bo g burza
0
@paweldunajecfcb dzień dobry. Pytanie kto pierwszy.
2
@robsesh baaaaa. Na coś muszę ponarzekać jak innych zmartwień nie uznaję :P
2
@Bobo25 nie oszczędzam na piwie :) zakupy trzydniowe. Nie cierpię chodzić do sklepów :P ludzie tam przyłażą jak do muzeum, zamiast wejść z konkretnym planem i kupić co potrzeba
1
na wózki sklepowe powinni wydawać prawo jazdy i karać mandatami za złe parkowanie i kręcenie się w kółko. W życiu tylko zakupy mnie wyprowadzają z równowagi :P
1
@Zoker pewnie wygrany kupon :P
7
@insp1re owszem. Tylko kibiców brakuje do pełni szczęścia
0
@dominik127pl zapraszam do mnie do biedronki. Tu nie ma ochroniarza
0
@dv7wisnia zakupy to wszystko w jednym. Walka o miejsce w kolejce czy o produkt. Można nabawić się nerwicy, a w tych czasach i korony. O rosnących cenach nie muszę mówić :P bida
6
ja nie wiem co chcę jeść danego dnia, a tu trzeba zrobić zakupy na 3 dni. Ciężkie to życie
0
@l0Messini ale tu nie ma co mówić o puszczeniu hamulca w internecie. To jest totalnie inny świat rządzący się swoimi prawami. Ja bym tego kompletnie nie porównywał, a już na pewno nie wyrabiał sobie opinii o kimś przez pryzmat tego co pisze.
Moim zdaniem internet jest formą pewnego uzależnienia ludzi, w którym zapominają bardzo często o swoim "ja" z dnia codziennego. Nigdy nie powiem, że internet pokazuje kim jesteśmy naprawdę. To właśnie życie pokazuje kim jesteśmy, a internet jest często "odpoczynkiem" od tego.
Internet jest właśnie formą takiej rozrywki, w której puszczamy bardziej wodze wyobraźni poprzez pisanie, wyrażanie myśli w rozmowach, których nigdy byśmy nie przeprowadzali na żywo. To, że ktoś uniesie się w pisanej rozmowie wcale nie świadczy o jego złym charakterze, a często po prostu o zapominaniu się, bo nie wyrobił sobie odpowiedniej formy konwersacji poprzez pisownię. Bardzo często ludzie inaczej wyrażą swoje myśli pisząc, a inaczej mówiąc coś na głos w cztery oczy.
Jak ktoś sobie wyrabia opinię o kimś przez jego działania w internecie to w sumie nawet nie wiem jak to skomentować. Jasne, są pewne elementy poprzez które można mieć jakiś pogląd o kimś i się będzie zgadzało z tym co prawdziwe. Jak choćby mniej lub bardziej bogate słownictwo, konstrukcja zdań, jakaś forma argumentów, ale jakie to ma odniesienie do naszego życia? myślisz, że mi się nie zdarzyło kogoś wyzwać w internecie? zdarzyło. Robię to na co dzień? Nie. Jestem w świecie realnym w sumie miłym, spokojnym gościem. Czy moje zachowanie w internecie, które czasami odbiega od tego jaki jestem w realnym świecie sprawia, że pokazałem prawdziwego siebie? ba, prawdziwego siebie to ciężko nawet w świecie realnym pokazać, bo często ukrywamy w sobie to co czujemy. To nie jest wszystko takie proste.
Ja bym świata internetu z realnym kompletnie ze sobą nie porównywał. To, że czasami dajemy upust emocjom w internecie kompletnie nie świadczy o nas jako ludziach. W internecie można być chamem, a na żywo przemiłym gościem. Która postawa jest prawdziwa, a która fałszywa? po sobie wiem, że to skomplikowane i nie jest zero jedynkowe.
jeszcze dodam, że z kobietą kłócę się tylko przez internet i smsy, a na żywo w ogóle. Dlaczego tak się dzieje? głównie przez błędne zrozumienie drugiej osoby na odległość albo zwyczajne próby bycia na siłę uszczypliwym w stosunku do drugiej strony. Na żywo przemili, kochający się ludzi, którzy skoczyliby za sobą w ogień.
1
@Bykunn w internecie, do różnych społeczności należę praktycznie 20 lat. I mimo wszystko nadal internet dla mnie to internet, a świat realny to świat realny. Nie mówię, że internet to fikcja i wszystko co tutaj robimy nie ma związku z rzeczywistością. Bo oczywiście ma. Niemniej to w internecie często gramy, przekraczamy granice, których często nie przekroczylibyśmy w świecie realnym. Oznacza to, że przez nasze zachowanie w internecie mamy być oceniani bardziej w negatywnym świetle, bo dopiero wówczas pokazaliśmy prawdziwego siebie? jak dla mnie zbyt duże uproszczenie. Internet to niejako większa wolność w naszych zachowaniach. Niemniej te zachowania często ograniczają się do pisania bzdur na forach. Nie oceniajmy po tym ludzi, bo pisanie w internecie, a rozmowa na żywo to jednak inna bajka.
0
@l0Messini zupełnie się nie zgadzam. To jest tylko cząstka myśli, cząstka człowieka, który wylewa znaki w internecie. Jest to po prostu inna osobowość dostosowana do internetowego świata.
5
@Transu96 nie wiem o co chodzi, ale tak naprawdę nie znamy LS prywatnie. Równie dobrze w prawdziwym świecie może prezentować się zdecydowanie lepiej niż na forum. Jak pewnie większość z nas. Ankieta z dupy, że tak powiem
3
@NeroTFP widzę dzisiaj ładnie grzeje u Ciebie :)
0
@SeeleyBooth byłem w takim szoku, że nie dałem rady nic powiedzieć
1
nie chcę tu Ronaldo. Myślę, że moja opinia zablokowała ten głupi pomysł na dobre.
11
@KSSniper chyba pomyliłeś efektowny z efektywnym. To w United był efektowny, a w Realu efektywny
9
liga mistrzów.. ostatni raz 4 mecze w tygodniu obejrzałem na mś 2018 :P
2
@AnnaMarianna nic specjalnego ta córka. Gdyby nie to, że ma znaną i piękna matkę to uważana by była za zwykłą, przeciętną dziewczynę.
0
@Shroud zd:nc
8
@Azi myślę, że gdy obecna lm zakończy się sukcesem to nikt o zdrowych zmysłach nawet przez moment nie pomyśli, że to zasługa Bartka i jego ludzi. Drugi raz to nie przejdzie
2
@fart ja nie używam cukru :) nic nie słodzę :P jeżeli coś ma mi smakować to bez dodatków
ps. i wiem, że to cytat z Ślepnąc od Świateł
2
@IronSanHybrid tyle metrów do kuchni.. Jutro zakwasy
0
zrobi mi ktoś kawę
0
@cosinus90 no właśnie. W sumie o to się rozchodzi dyskusja. Jeśli ktoś nie wierzy w siebie, olewa sprawę czy jest zwyczajnie leniem to nie najlepiej o nim świadczy. Rozumiem, że można mieć problemy z danem przedmiotem, wątpić w siebie, swoje umiejętności, no ale kurde. To jest 30%. Wiesz, że matura na ciebie czeka. W wieku 19 lat już chyba człowiek jest na tyle świadomy, że powinien się na ten czas ogarnąć.
Rozumiem brak predyspozycji do danego przedmiotu, niepowodzenia, porażki, kłody pod nogami, ale matury obecnie są banalnie proste w stosunku do tych, które zdawali nasi rodzice. Skoro nie potrafisz w tym ostatnim roku nadrobić tego by zmierzyć się z tym co czeka cię w maju to dla mnie oznacza jedynie, że pretensje można mieć głównie do siebie. Gdyż człowiek mając wówczas te 19 lat jest zwyczajnie niedojrzały i ma mniejsze bądź większe braki w swojej głowie. I też trzeba zauważyć, że ten próg do zdania matury jest bardzo niski. 30% to chyba w sumie taka dwójka z danego przedmiotu. Poważnie nie da rady pomimo wielu przeciwności napisać tego by zdać? ja wiem, że są skrajne przypadki jak jakiś niemiłosierny stres, choroba, patologiczna rodzina i nie zawsze się da. Jednak z pewnością spora część uczniów nie zdaje, bo nadal jest niedojrzała by sobie poradzić z czymś ciut większym niż zwyczajny sprawdzian w szkole.
2
@pawello10 no tu już nie ma reguły. Są ludzie z natury chamscy, ale w cholerę inteligentni, a są osoby przesympatyczne, które inteligencją nie grzeszą. Czasami właśnie bycie mądrym, inteligentnym sprawia, że stajemy się burakami, bo patrzymy na wszystkich z góry. Też bywa tak, że ktoś niezbyt mądry jest również i chamem, bo w życiu mu nie wyszło. Niemniej charakter, kultura człowieka trochę dalej sięga niż sama kwestia inteligencji czy wyników matur.
0
@cosinus90 ja wszystko rozumiem. Wiadomo wiek tych 18-19 lat to nie jest jakiś dojrzały wiek. Nadal człowiek w tym wieku to w sumie dziecko, które musi decydować o swojej przyszłości. Niemniej dziecko na tyle dojrzałe, że chyba jest świadome swoich braków. Jeśli czułbym, że mam braki, mam problemy w danym przedmiocie, który będę miał na maturze to bym się do tego przyłożył, żeby to nadrobić. I nikt mi nie powie, że w parę miesięcy jest to niemożliwe. Poprosić kolegów, koleżanki z klasy, rodziców, kogokolwiek. Braki w szkole nie zwalniają Cię od myślenia. Skoro nie jesteś w stanie się nauczyć na te 30% to nie zwalałbym winy tylko na system nauczania czy nauczyciela. To już taki wiek, który wymaga od nas choć odrobinę samodzielności. I tą samodzielnością powinno być przygotowanie do matury na poziomie jej zdawalności. Ja jak miałem problemy z chemią, bo byłem uczniem jedynkowym z tego przedmiotu to robiłem wszystko żeby zdać do następnej klasy. I nie miałem wtedy 19 lat, a byłem jeszcze w gimnazjum. I się udawało. Bo chciałem żeby się udało.
1
@pawello10 ja zdałem maturę przeciętnie, ale zdałem. Zdałem, bo myślałem. Tyle wystarczy. Pozdrawiam