Jeden z najbogatszych ludzi w świecie sportu robi sobie tatuaż, który wygląda jak twór podrzędnego tatuatora (w dodatku będącego na kacu). Na całe szczęście - tatuaże nie grają.
Nie rozumiem hurra-optymizmu co poniektórych użytkowników co do rzekomego sposobu na autobus pod bramką rywala. Oczywiście, widać światełko w tunelu (strzały z daleka, biegający Messi), ale uważam, że dopiero za kilka kolejek okaże się, czy LE coś na to wymyślił.
Elche to Elche - klub walczący raczej o utrzymanie niż o miejsce w pucharach, więc prawdziwy sprawdzian nowego projektu "Barca Enrique" dopiero za tydzień z Villarrealem.
Cieszy gra Mathieu, Rakiticia, Iniesty, Munira i Messiego. Widać, że nowi zawodnicy potrzebują jeszcze trochę czasu na ogarnięcie filozofii gry Blaugrany, ale jestem dobrej myśli. Mam tylko nadzieję, że Luis Enrique i piłkarze nie zapomną o tych słowach: "U mnie nie ma zawodników podstawowego składu i zmienników. Potrzebujemy ciągłej walki, która jest zdrowa dla zespołu" ... a wtedy wszystko będzie w porządku i wrócimy na tron.
Myślę, że wielu z was nie podoba się to, co teraz napiszę, ale w sumie - co mi tam.
Moim zdaniem, totalnie nie zasługujemy na wygraną w tegorocznej lidze. Dobra gra z 'mocnymi' przeplatała się żałosnymi wpadkami z zespołami z dołu tabeli, a wielu remontad dokonaliśmy nie dzięki świetnej grze, a dzięki szczęściu i chwilowym przebłyskom któregoś z piłkarzy.
Mam nadzieję, że tegoroczną La Liga jak i Ligę Mistrzów wygra Atletico. Przemawiają za tym:
- wybitna, godna podziwu gra zespołu na przestrzeni całego sezonu (brak porażki w LM jako jedyny zespół w tej edycji);
- znaczna poprawa sytuacji finansowej, a co za tym idzie - wiele wzmocnień i pozostanie na pozycji równego z Barcą i Realem (ciekawsza, bardziej konkurencyjna La Liga);
- w przypadku zwycięstwa BBVA przez Barcę geniusz pokroju (tfu) Zubiego mógłby stwierdzić, że sezon 13/14 można zaliczyć do udanych ---> mniej zmian personalnych, prawdopodobny brak zmiany stylu gry.
Podsumowując: oby Atleti wygrało to, co ma do wygrania w tym sezonie, a od przyszłego mam nadzieję na wielką Barcę, której gra nie razi po oczach, tak, jak obecnie. Vamos Barca!
Błagam, niech cule się jakoś zorganizują i jak najszybciej obalą rząd tych pajaców (za bardziej adekwatne sformułowanie dostałbym bana), którzy od trzech sezonów niszczą wielką Barcelonę.
Dodatkowo w obecnym stylu gry trzeba zmienić niemal wszystko, zaczynając od rychłego pożegnania takiej parodii jaką od dłuższego czasu jest Alves. Chłop nie zrobił dzisiaj nic poza bezproduktywnymi wrzutkami. Trzeba też obudzić Messiego i innych gwiazdorów i przypomnieć im, dla jakiego klubu grają i jaki herb noszą na klacie.
Jeden z najbogatszych ludzi w świecie sportu robi sobie tatuaż, który wygląda jak twór podrzędnego tatuatora (w dodatku będącego na kacu). Na całe szczęście - tatuaże nie grają.
Myślę, że wielu z was nie podoba się to, co teraz napiszę, ale w sumie - co mi tam.
Moim zdaniem, totalnie nie zasługujemy na wygraną w tegorocznej lidze. Dobra gra z 'mocnymi' przeplatała się żałosnymi wpadkami z zespołami z dołu tabeli, a wielu remontad dokonaliśmy nie dzięki świetnej grze, a dzięki szczęściu i chwilowym przebłyskom któregoś z piłkarzy.
Mam nadzieję, że tegoroczną La Liga jak i Ligę Mistrzów wygra Atletico. Przemawiają za tym:
- wybitna, godna podziwu gra zespołu na przestrzeni całego sezonu (brak porażki w LM jako jedyny zespół w tej edycji);
- znaczna poprawa sytuacji finansowej, a co za tym idzie - wiele wzmocnień i pozostanie na pozycji równego z Barcą i Realem (ciekawsza, bardziej konkurencyjna La Liga);
- w przypadku zwycięstwa BBVA przez Barcę geniusz pokroju (tfu) Zubiego mógłby stwierdzić, że sezon 13/14 można zaliczyć do udanych ---> mniej zmian personalnych, prawdopodobny brak zmiany stylu gry.
Podsumowując: oby Atleti wygrało to, co ma do wygrania w tym sezonie, a od przyszłego mam nadzieję na wielką Barcę, której gra nie razi po oczach, tak, jak obecnie. Vamos Barca!
Błagam, niech cule się jakoś zorganizują i jak najszybciej obalą rząd tych pajaców (za bardziej adekwatne sformułowanie dostałbym bana), którzy od trzech sezonów niszczą wielką Barcelonę.
Dodatkowo w obecnym stylu gry trzeba zmienić niemal wszystko, zaczynając od rychłego pożegnania takiej parodii jaką od dłuższego czasu jest Alves. Chłop nie zrobił dzisiaj nic poza bezproduktywnymi wrzutkami. Trzeba też obudzić Messiego i innych gwiazdorów i przypomnieć im, dla jakiego klubu grają i jaki herb noszą na klacie.
Ech... nie przesadzajcie. Był faul, była żółta kartka i tyle, bo Messi nie wychodził na czystą pozycję strzelecką. Nie było też dyskusji z arbitrem czy większej agresji, więc o co się tu spierać...?
Komentarze
18
Jeden z najbogatszych ludzi w świecie sportu robi sobie tatuaż, który wygląda jak twór podrzędnego tatuatora (w dodatku będącego na kacu). Na całe szczęście - tatuaże nie grają.
0
"Bramka kolejki" bez trafienia Messiego z główki po tej wspaniałej akcji? Naprawdę?
0
Nie rozumiem hurra-optymizmu co poniektórych użytkowników co do rzekomego sposobu na autobus pod bramką rywala. Oczywiście, widać światełko w tunelu (strzały z daleka, biegający Messi), ale uważam, że dopiero za kilka kolejek okaże się, czy LE coś na to wymyślił.
Elche to Elche - klub walczący raczej o utrzymanie niż o miejsce w pucharach, więc prawdziwy sprawdzian nowego projektu "Barca Enrique" dopiero za tydzień z Villarrealem.
Cieszy gra Mathieu, Rakiticia, Iniesty, Munira i Messiego. Widać, że nowi zawodnicy potrzebują jeszcze trochę czasu na ogarnięcie filozofii gry Blaugrany, ale jestem dobrej myśli. Mam tylko nadzieję, że Luis Enrique i piłkarze nie zapomną o tych słowach: "U mnie nie ma zawodników podstawowego składu i zmienników. Potrzebujemy ciągłej walki, która jest zdrowa dla zespołu" ... a wtedy wszystko będzie w porządku i wrócimy na tron.
4
Myślę, że wielu z was nie podoba się to, co teraz napiszę, ale w sumie - co mi tam.
Moim zdaniem, totalnie nie zasługujemy na wygraną w tegorocznej lidze. Dobra gra z 'mocnymi' przeplatała się żałosnymi wpadkami z zespołami z dołu tabeli, a wielu remontad dokonaliśmy nie dzięki świetnej grze, a dzięki szczęściu i chwilowym przebłyskom któregoś z piłkarzy.
Mam nadzieję, że tegoroczną La Liga jak i Ligę Mistrzów wygra Atletico. Przemawiają za tym:
- wybitna, godna podziwu gra zespołu na przestrzeni całego sezonu (brak porażki w LM jako jedyny zespół w tej edycji);
- znaczna poprawa sytuacji finansowej, a co za tym idzie - wiele wzmocnień i pozostanie na pozycji równego z Barcą i Realem (ciekawsza, bardziej konkurencyjna La Liga);
- w przypadku zwycięstwa BBVA przez Barcę geniusz pokroju (tfu) Zubiego mógłby stwierdzić, że sezon 13/14 można zaliczyć do udanych ---> mniej zmian personalnych, prawdopodobny brak zmiany stylu gry.
Podsumowując: oby Atleti wygrało to, co ma do wygrania w tym sezonie, a od przyszłego mam nadzieję na wielką Barcę, której gra nie razi po oczach, tak, jak obecnie. Vamos Barca!
2
Błagam, niech cule się jakoś zorganizują i jak najszybciej obalą rząd tych pajaców (za bardziej adekwatne sformułowanie dostałbym bana), którzy od trzech sezonów niszczą wielką Barcelonę.
Dodatkowo w obecnym stylu gry trzeba zmienić niemal wszystko, zaczynając od rychłego pożegnania takiej parodii jaką od dłuższego czasu jest Alves. Chłop nie zrobił dzisiaj nic poza bezproduktywnymi wrzutkami. Trzeba też obudzić Messiego i innych gwiazdorów i przypomnieć im, dla jakiego klubu grają i jaki herb noszą na klacie.
Vamos Revolució, Vamos Barça!!
18
Jeden z najbogatszych ludzi w świecie sportu robi sobie tatuaż, który wygląda jak twór podrzędnego tatuatora (w dodatku będącego na kacu). Na całe szczęście - tatuaże nie grają.
4
Myślę, że wielu z was nie podoba się to, co teraz napiszę, ale w sumie - co mi tam.
Moim zdaniem, totalnie nie zasługujemy na wygraną w tegorocznej lidze. Dobra gra z 'mocnymi' przeplatała się żałosnymi wpadkami z zespołami z dołu tabeli, a wielu remontad dokonaliśmy nie dzięki świetnej grze, a dzięki szczęściu i chwilowym przebłyskom któregoś z piłkarzy.
Mam nadzieję, że tegoroczną La Liga jak i Ligę Mistrzów wygra Atletico. Przemawiają za tym:
- wybitna, godna podziwu gra zespołu na przestrzeni całego sezonu (brak porażki w LM jako jedyny zespół w tej edycji);
- znaczna poprawa sytuacji finansowej, a co za tym idzie - wiele wzmocnień i pozostanie na pozycji równego z Barcą i Realem (ciekawsza, bardziej konkurencyjna La Liga);
- w przypadku zwycięstwa BBVA przez Barcę geniusz pokroju (tfu) Zubiego mógłby stwierdzić, że sezon 13/14 można zaliczyć do udanych ---> mniej zmian personalnych, prawdopodobny brak zmiany stylu gry.
Podsumowując: oby Atleti wygrało to, co ma do wygrania w tym sezonie, a od przyszłego mam nadzieję na wielką Barcę, której gra nie razi po oczach, tak, jak obecnie. Vamos Barca!
2
Błagam, niech cule się jakoś zorganizują i jak najszybciej obalą rząd tych pajaców (za bardziej adekwatne sformułowanie dostałbym bana), którzy od trzech sezonów niszczą wielką Barcelonę.
Dodatkowo w obecnym stylu gry trzeba zmienić niemal wszystko, zaczynając od rychłego pożegnania takiej parodii jaką od dłuższego czasu jest Alves. Chłop nie zrobił dzisiaj nic poza bezproduktywnymi wrzutkami. Trzeba też obudzić Messiego i innych gwiazdorów i przypomnieć im, dla jakiego klubu grają i jaki herb noszą na klacie.
Vamos Revolució, Vamos Barça!!
0
Pedro lepiej niż Pique? No bez jaj, panowie...
0
Ech... nie przesadzajcie. Był faul, była żółta kartka i tyle, bo Messi nie wychodził na czystą pozycję strzelecką. Nie było też dyskusji z arbitrem czy większej agresji, więc o co się tu spierać...?