0

Czuję się jakby to był rm.pl a nie fcbarca.com Wiecie że z kartą kibica innego klubu nie wejdziecie na stadion innego? Albo nie przejdziecie sie w szaliku Polonii po Pradze wieczorem? Więc co wy tu robicie? Nikogo nie interesuje wasz kupiony klubik który nic nie wygrywa. Nie wyobrażam sobie mieć konto na rm.pl To dla mnie hańba jako kibica Barcelony. Poligamia jeśli chodzi o takie sprawy to priorytet. Wiecie jak nazywa sie kobietę która jest dla każdego? To teraz ślicznie sie wyloguj i nie wracaj jeden z drugim.

0

ZA 5 lat to my będziemy mieli nadal połowe wychowanków w składzie a Real kupi drugiego Bale za 150 mln sprzeda Isco za 50 na wyspy, a la decima bedzie powtarzana przez Pereza do śmierci. Amen.

0

Ktoś napisał: "NIe rozumiem tylko dlaczego tak wielki (...) klub ma tak marne, (...) przebicie i poszanowanie na rynku transferowym."
Odpowiedź jest prosta.
1. Jesteśmy najlepsi, a najlepszych sie nie wzmacnia tylko oslabia. Jeśli już sprzedadzą nam kogoś to przynajmniej z nas wydoją i w ten sposób chociaż nas osłabią.
2. Mamy bardzo dobrą szkółkę, dlatego nie sięgamy jak np Porto po noname'ów którzy są potem warci krocie. Raz że jest duża konkurencja, a dwa w/w szkółka na wysokim poziomie, gdzie szansa wychowania piłkarza jest zawsze większa niż znalezienie odpowiedniego, wytrenowanego gdzie indziej.
3. Łącząc 1 i 2 nie kupujemy średniaków, tyko TOP. Trudno też z tego TOPu wybrać tego, który by pasował do nas. Dlatego grono jest zazwyczaj ścisłe, wyselekcjonowane przez siatkę skautów i samego Zubiego na koniec. A skoro jest ich tak niewielu, to potencjalni sprzedawcy mają same argumenty do podwyżki ceny za zawodnika. Dodajmy, że cały czas rozmawiamy o TOPie, światowej czołówce, a nie bohaterów z YT lub jednego sezonu.
4. Obecność bogatych klubów wiąże sie z wysokimi cenami i zarobkami poszczególnych piłkarzy z czołówki. Nasz klub jest w apogeum finansowym i Rosell bardzo dobrze wie, że musi to wykorzystać aby zmniejszyć dług. Po to kiedyś go zaciągneliśmy, żeby przyszły czasy, w których się spłaci.

0

Tak. Gadasz o kocopołach właśnie.
Dyskusja o transferach: Real kupił Isco. Isco to taki i taki, zagrał tak i tak itp.
Zła dyskusja o transferach: Ja bym kupił sretybzdety i tego i tego a sprzedał tego tego a wogole to Zubi jest do bani bo ja bym kupił każdego ( gume turbo za kieszonkowe chyba).
Dyskusja o składzie na mecz: No skład taki, ciekawy wariant powinniśmy zobaczyć wspołprace pana X i Y z Z.
Zła dyskusja: Bo ja to bym wystawił tego tamtego bo ten to gra piach i inne śmieszne rzeczy.
V-A-P-P-A-S-I-F-A-M-N - taki skłąd ma najwięcej plusów statystycznie
a jak dopiszesz Tello wchodzi w drugiej połowie to masz powyzej 10 plusów bankowo. A tak naprawdę to nikogo to nie obchodzi.

0

Gadajmy o polityce, o przyszłości Polski, o piłce nożnej, o transferach, o dupach i o innych rzeczach, ale nie kocopolcie pierdół. Spójrz mecz z Valencia, a połowa w pierwszym składzie chce Songa, Roberto i Tello. o.O Bo co rotacje? Nawet nie chce mówić o hejtach na Xaviego Pedro Pique Alexisa itp. To jest dyskusja? Jest ci znane to pojęcie? Mi sie zdaje ze to hejting a nie dyskusja. Najwiecej plusów masz jak napsizesz coś na zarząd bo to jest trendy. To jest dyskusja?

0

O tak! Rękami i nogami sie podpisuje.

0

Też mnie to boli, ale to on jedyny nie okazał się idiotą.

0

Raul w نادي السد الرياضي

0

Stoperan sobie kupcie na tych stoperów bo już rozwolnienia dostajecie.

0

Powiem ci tak: Kupujesz samochód. Drogi. Jeździ, żeby wygrywać. Kupujesz do niego multum gadzetów, ulepszeń, dokładasz koni a on nic. Zawsze drugi. Sprzedajesz te części, drożej czy taniej i kupujesz nowe. A on nic. Do ćwierćfinału i stoi. Bilans wydatków na części możesz wsadzić do kosza, skoro do mety pierwszy nie dojechałeś, to zawsze będziesz stratny, bo twoim celem była wygrana. Dlatego mogliście kupić np Bala za 100 i sprzedać za 150. Co to zmienia skoro i tak wygrywają goście którzy samochód sobie złożyli we własnym garażu, a dokupują tylko części, które po zużyciu nawet mogą iść na śmietnik, skoro przyczyniły się do złota.
Pozdrawiam.

0

Wydaje się że to osoba na L przez osobę na G.

0

Za wiele od nich wymagasz :) Przyczyn jest wiele i bystre oko dostrzeże, ale przeciętny oglądacz Barcelony nie bardzo. I potem: Xavi Pique Pedro na ustach hejterów. Gdyby nie to że istnieje promocja i reklama to większość z was by nie wiedziala nawet który piłkarz jest dobry. No chyba że strzela bramki i robi kiwki ( najlepiej te z machaniem nogami bezcelowo ).

0

Najlepiej to "w ogóle" a nie bardziej.

0

84 to waga czy rocznik?

0

Tylko Ty.

0

Da skrót, bo oglądam każdy mecz, ale 0:7 nie pamiętam. Chyba że dla nas ;)

0

Super jesteś. Na pewno masz dużo plusów. Wow, imponujące.

0

50 milionów dla jego Ojca? Marca wyliczyła ostatnio z powietrza 40? To ktoś musiał jeszcze raz to powietrze zważyć i dosypać trochę.

0

Momentami był w cieniu Bojana.

0

Po 1 to nie rm.pl
Po 2 Powiedz mi, co tak cię razi w tym tekście?
Po 3 Szczycicie się tymi koszulkami, ile to ich nie sprzedaliście, ale zapominacie że robicie na alfonsa zwanego Adidas. A adidas nie dzieli się zyskami ze sprzedaży swoich koszulek w miejscach innych niż sklepy klubowe. Rekordowe poniekąd sprzedawanie koszulek Ronaldo, jak donosi Adidas, wcale nie przyniosło takich zysków, tak jak się tym tak wszyscy chwalili.

0

Masz rację, wtedy tytuł powinien wyglądać: Real wydaje i sprzedaje, Barcelona wygrywa.

0

Dokładnie. Tylko kwestie prowadzenia klubu.

0

Ilu tu kibiców w prześcieradłach. Error 404 na waszym purpularnym forum?

0

Co wchodzi w cenę koszulki?

Łączne koszty produkcji, transportu i sprzedaży to niespełna 15 euro. 4,5 euro to z kolei pieniądze, które producenci muszą zapłacić za prawa do użycia nazwy klubu. To mniej więcej 15 proc. ceny gotowego produktu. 10 euro to marża, jaką nakłada na koszulkę dostawca. W sumie cena hurtowa to około 30 euro. Na tym jednak nie koniec.

Klub, który sprzedaje koszulki piłkarskie wlicza w ich cenę koszty zatrudnienia personelu, marketingu oraz sprzedaży (na przykład drukowania katalogów). To w sumie 21,5 euro. Marża, którą bierze klub wynosi najczęściej około 8 euro na koszulce. Kolejne 11 euro to podatki. W sumie klient płaci !!! w sklepiku na stadionie !!! prawie 70 euro. Klub zarabia na tym 12,5 euro.

Tak, jak w przypadku klubów, także wówczas, gdy chodzi o dostawców, dominuje kilka marek. Adidas i Nike to najwięksi potentaci. Obsługują odpowiednio po 31 i 32 największe kluby (co stanowi prawie 35 proc. ogółu). W dalszej kolejności plasują się Puma, Umbro i Lotto.

Ale uwaga: koszulki piłkarskie produkowane przez Nike’a i Adidasa odpowiadają łącznie za 83 proc. łącznego wolumenu sprzedaży. Co dość dobrze pokazuje, że w futbolowym biznesie liczą się jedynie najwięksi, a reszta zbiera resztki z pańskiego stołu.

Źródło: Newsweek.

0

Dokładnie busel004. 100 % racji. Czasem lepiej nic nie napisać, niż klepać głupoty. A ten artykuł powinien być obowiązkowy do przeczytania przed każdym założeniem nowego konta z opcją wyboru: "akceptujesz warunki umowy" i mały teścik kontrolny żeby nie było oszustw.

0

Być może to nie Barcelona mu płaciła, tylko taki hiszpański ZUS, któremu płaciła Barcelona.

0

Trudno, żeby sprowadzili piłkarza a ten by nie grał. Po to bierze pieniądze. Na warunki w Monaco jest zdrowy, a na nasze nie. Czy to trudne do zrozumienia?

0

Kto mu dał minusa, ten powinien zamknąć okno i zapomnieć adres tej strony i dostać bana dożywotniego, żeby nawet jego wnuki nie mogły się tu logować.

0

Który to ten nowy mocny sprawdzony obronca?

0

Od 2011 siedzi w Portugalii, chyba w sportingu, ale w młodzieżówce raczej. Nie wiem czy go gdzieś nie wypożyczyli.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?