0

Bez sensu te klauzule wysokości 180 baniek. Wiadomo, że nikt tyle nie wpłaci, więc czemu nie wpisać mu w kontrakt klauzuli miliard euro?

0

może bał się dzielenia szatni z Aleixem Vidalem, któremu mało nogi nie urwał....

1

tylko że te fakty nijak mają się do Barcy. Może lepiej podyskutować o tym co zrobić z Gomesem albo w jaki sposób któryś z obrońców Barcelony mógłby uzyskać taki galaktyczny poziom jak Ramos.

13

...a Messi na 9,5. Chyba trochę zbyt emocjonalna ta ocena.

0

Szkoda, że forma Ardy jest niewiadomą, bo czuje grę z Neymarem, strzela bramki i widziałbym go zamiast Alby.

0

Przenikliwość Twojej wypowiedzi i blask z niej bijący powinien przynieść Ci wieczną chwałę!

0

Dobra koncepcja. Osobiście widziałbym Ardę zamiast Denisa, a nawet Denisa za Vidala (bo jakoś ten Aleix w pomocy mi dziwnie wygląda) ale na papierze niegłupio wygląda to ustawienie. Osobiście zaryzykowałbym nawet coś takiego: Roberto, Pique, Umtiti - Rakitić, Masche -Denis, Arda, MSN. W grze defensywnej Masche mógłby schodzić do obrony na czwartego. Atakując Ivan mógłby podchodzić wyżej, a Arda mógłby trochę jako wolny elektron: wymieniać się pozycjami z Messim i Neymarem, lub jako mediapunta pomagać El Pistolero. Poza tym wydaje mi się, że Arda dobrze rozumie się z Neymarem i podoba mi sie ich wspólna gra na skrzydle.

0

To prawda. Staram się regularnie oglądać występy Atletico, Sevilli, Realu i innych konkurentów Barcelony. Przyznaję się bez bicia, że nie wiem czemu Simeone stawia na Gimeneza; moim okiem laika Savić prezentuje się dużo pewniej i jest dużo bardziej zdecydowany w destrukcji. Jako kibica Barcy martwi mnie fakt, że w obronie będzie (prawdopodobnie) właśnie Savić.

2

w sumie bez różnicy czy w finale czy w półfinale; jak chce się zdobyć trofeum, to trzeba pokonać wszystkich. Może o tyle lepiej, że jak jeden mecz nie wyjdzie, to można odrabiać straty w drugim meczu.

2

Śmiesznie tak, prowadzić tak poważną ceremonię do pustej sali :) A te kobitki przy stole to są chyba z Komisji Kontroli Gier i Zakładów.

0

no jasne, niech gra za darmo, przecież jest już wystarczająco bogaty!

0

Strasznie jestem ciekaw czy zagra Vidal.

0

chyba poprzez aplikację. Wejdz na stronę eleven i poczytaj

0

Prawdą jest to co napisałeś, choć o tyle mnie to nie przekują, że:
1. Rozmowy z Lucho były prowadzone przed Martino, tylko nie doszły do skutku, więc tak naprawdę po Martino tylko dograno pewne szczegóły i umowa była gotowa.
2. W RM wybór nowego trenera wpisał się w to co napisałem wcześniej, czyli w swego rodzaju oczywistość, bo pierwszym trenerem został trener rezerw.
Generalnie chyba każdy z nas pozostanie przy swoim, choć przyznaję, że nad paroma Twoimi argumentami będę jeszcze myślał :)

1

Guardiola wywalił paru wielkich zawodników, którzy dawali sporo na boisku, ale działali destabilizująco na zespół. I czapki z głów za to co zrobił. Ale popatrzmy obiektywnie na niego jako trenera i rozwińmy Twoją myśl. Po opuszczeniu Barcy potrzebował roku na zebranie myśli. Wziął Bayern i szło mu dobrze, ale już nie tak spektakularnie jak w Barcy. Teraz bierze się za błękitny Manchester. Zobaczymy jak będzie, ale jeśli znowu nie otrze się choćby o taki sukces jak w Barcy, to trzeba będzie zweryfikować opinię o nim jako trenerze. Bo może się okazać, że jako trener miał trochę farta, że trafił z formą i jakością zawodników i to bardziej piłkarze tamtego okresu pomogli jemu, niż on nim.
Co do Fergusona to Twoje słowa tylko potwierdzają moją teorię, że stabilizacja jest czasem ważniejsza, niż wyniki zespołu.
I tak, bardzo mnie boli, że Lucho nie stawia na wychowanków. Naprawdę szeroką kadrę to mają dopiero od tego sezonu, ale w zeszłym roku były sytuację, że nie wiadomo było kogo wystawić przez dziury w obronie czy pomocy. I bywało, że zamiast dać szanse jakiemuś chłopakowi z Barcy B, to stawiał na tego śmiesznego Douglasa (choćby przez powołanie na mecz).
Spójrz pod jakim tematem dyskutujemy. Jest listopad a zarząd myśli nad planem B w sprawie trenera. I będzie myśleć do maja, zajmując się sprawą Lucho, zamiast wzmocnień zespołu lub kolejnych, naprawdę dobrych kontraktów sponsorskich. I w marcu-kwietniu dowiemy się czy półroczna praca nad planem B idzie do kosza, czy nie. Ta praca nad planem B jest o tyle ułomna, że żadnemu kandydatowi nie można nic konkretnego zaproponować ani obiecać, więc będą to kandydacie oczywiści (Unzue) albo trzeciego sortu. I w marcu-kwietniu Lucho stwierdzi, że przedłuża kontrakt o rok. Super! Półroczne robota nad planem B do kosza. Od kwietnia do listopada spoko, ale od listopada zarząd znowu będzie myślał nad planem B "co zrobić jak nie przedłuży kontraktu". I znowu kombinowanie, zawieszenie, niewiadome. To bardzo nieprofesjonalne.

1

Sądząc po ilości wykrzykników strasznie się poirytowałeś. Lucho nie jest jeszcze trenerską legendą Barcy, choć jest na dobrej drodze. A skoro nie jest, to nie, nie może odejść kiedy chce. Instytucjonalna stabilność w każdym przedsiębiorstwie jest bardzo ważna. Twoje przykłady są dobre, więc pójdę Twoim tropem: Alex Ferguson - żywa legenda Manchesteru. On zasłużył sobie na wybranie momentu odejścia, pomimo, że wyniki nie zawsze za nim przemawiały. Jednak mimo wielu wpadek nie stracił posady. Bo oprócz tego co się dzieje na boisku, ważne jest trzymanie w ryzach drużyny, zarówno piłkarzy jak i choćby sztabu medycznego. W tym również - a może przede wszystkim - poza boiskiem. Nazywa się to autorytet. Sir Alex wiedział jak utrzymać drużynę w ryzach - miał autorytet i posłuch u wszystkich, bez wyjątku. I właściciele Manchesteru widzieli, że on wie i dlatego go nigdy nie zwolnili. I myślę, że dlatego Wenger wciąż jest w Arsenalu. Zobacz co się dzieje z Manchesterem po odejściu Fergusona: same wielkie nazwiska, miliony funtów na transfery, co sezon wymiana połowy składu. A trofea? W tej żenującej puli ochłapów brakuje im chyba Pucharu Polsatu, bo od odejścia Sir Alexa nie zdobyli żadnego znaczącego tytułu. Takim samym autorytetem cieszył się Guardiola. Miał do tego jaja żeby "wywalić" Deco, Ronalinho i Eto'o. Dla dobra i stabilności drużyny. A Lucho swoim niezdecydowaniem podważa stabilizację w drużynie i daje zły przykład. Swoją drogą, Barca wciąż jest mega przewidywalną drużyną, na składy przed już nie czekam bo doskonale wiem kto wyjdzie w pierwszej jedenastce dobę przed meczem. System gry też jest oczywisty. Siła Barcy tkwi jednak w tym, że mało kto potrafi nadążyć za tym robią, pomimo, że każdy wie co robią. A kunszt Lucho generalnie sprowadza się do tego, że z potrafi z zawodników wykrzesać ich najlepsze wersje (choć też nie z każdego). Z drugiej strony jeśli po 2-3 sezonach mają skończyć mu się pomysły na grę Barcy (która dzięki budżetowi [możliwości ściągnięcia praktycznie dowolnego zawodnika] oraz jakości dzisiaj posiadanych zawodników ma praktycznie nieograniczony wachlarz możliwości na boisku), to to nie najlepiej świadczy o jego umiejętnościach trenerskich ;)
Poza tym gdyby podpisywanie kontraktów na rok byłoby dobre, to cały piłkarski świat by tak robił. A jaka jest rzeczywistość. Dokładnie odwrotna. Kontrakt krótszy niż 3 lata jest rzadkością, z zawodnikami po 30. podpisuje się czasem kontrakty na 2 lata. Ale zasadą są kontrakty pięcioletnie. Przedłużanie umów też następuje często na 2-3 lata przed końcem kontraktu. Pomyśl, dlaczego tak jest (podpowiedź: stabilizacja).

0

To jeżeli jest tak jak mówisz, to tym bardziej jestem rozczarowany brakiem profesjonalizmu. Nie podoba mi się podejście "jak idzie dobrze, to zostaję, jak idzie źle, to uciekam". Moim zdaniem powinien zostać z drużyną (w pewnym sensie) na dobre i na złe. Lucho udowodnił już, że ma pomysł na drużynę. I to pomysł, który działa. Jeżeli na koniec sezonu wyniki drużyny będą niezadowalające to swoją prawdziwą trenerską wielkość mógłby udowodnić podnosząc w kolejnym sezonie drużynę. A jeśli odejdzie.... cóż, w moich oczach podda się bez walki, bez próby naprawienia swojej porażki. Nie będzie mi się podobać taka postawa.

0

Drażni mnie swoją postawą Lucho. O ile jako trener zasługuje na mój szacunek, o tyle jego postawa w tym zakresie jest wyjątkowo nieprofesjonalna. Barca to firma obracająca setkami milionów euro, a trener jest jednym z filarów projektu sportowego. Nie można (a raczej nie powinno się) trzymać takiego giganta z ambicjami najlepszego klubu sportowego świata w takim szachu. Gramy przecież w jednej drużynie, a pozycja trenera wydaje się być kluczową z punktu widzenia drużyny piłkarskiej. Brak decyzji "zostaje - odchodzę" wprowadza w stan zawieszenia określenie kierunku rozwoju całej drużyny. Jest to dla mnie absurdalne i niezrozumiałe. Ba! Uważam, że dobro klubu trzeba postawić na pierwszym miejscu i że klub powinien postawić sprawę na ostrzu noża: decyduj do końca grudnia, albo my nie przedłużamy z tobą umowy, zaczynamy szukać nowego trenera, który jasno określi oczekiwania kadrowe i transfery (kto ma przyjść, kto ma odejść) i kierunek rozwoju drużyny. A nie, tak jak teraz, będziemy czekać do maja aż jaśnie wielmożny Luis się namyśli (albo i nie) i kiedy na rynku transferowym zostaną ochłapy do wzięcia albo "promocje" w stylu Andre Gomes (co do którego nic nie mam, poza tym, że Barca ostro za niego przepłaciła).

0

w sumie dobrze, że bez tych japońskich krzaczków. Nie lubię chodzić w koszulce co do której nie mam pewności, co na niej jest napisane ;)

4

to co zrobił zaraz po otrzymaniu kartki: zejść za linię boczną i przywdziać nową parę kamaszy ;)

1

jedna rzecz mnie tylko ciekawi: dlaczego zamiast obcinać rękawy z długiej koszulki nie użył po prostu tej z krótkim :|

0

....a po roku "transfer" za frajer ;|

1

A czemu nie sięgnąć po Lucasa Pereza?

0

Mariano-Italiano w Barcy? Jeżeli będzie to wymiana za Douglasa to czemu nie. Problemu prawej strony obrony się rozwiąże, przynajmniej do pierwszej kontuzji.

1

A ja bym go puścił. Cały sezon jest pod formą. Moim zdaniem nie daje wymaganej jakości ani stabilności. Jego oczywistym atutem jest szybkość, technika oraz wiek. Jest piłkarzem bardzo perspektywicznym. Wszystko racja. Ale mając 200 baniek można spokojnie ściągnąć Grizmanna (który też jest w stanie dać 26 goli na sezon), kogoś na zmianę dla Busqestsa, obrońcę i jeszcze zostanie na rozbudowę stadionu ;) Inna rzecz jest taka, że do Realu bym go nie puścił.... albo podniósłbym cenę o 100%, ale nie uważam Neya z nieodłączny element zespołu. Ba! Moim zdaniem on nawet nie bardzo wpisuje się w ducha klubu. Stylu gry mu nie brakuje, ale ducha klubu moim zdaniem już tak. Dużo bardziej szkoda mi było Fabregasa czy Pedro (bo byli wychowankami), niżby mi było odejścia Neya

0

Wg transfermarket Masche wyceniany jest na 15mln euro; kwota odstępnego w kontrakcie: 20 mln euro. To kasa, którą Juventus spokojnie będzie mógł wyłożyć, bo w sumie dla tak wielkiego klubu niewielkie pieniądze za doświadczonego i będącego w dobrej dyspozycji zawodnika. A mając 20 baniek do dyspozycji to na obronę Barca spokojnie kogoś znajdzie (bo nie wyobrażam sobie, żeby klub chciał go puścić, a zatem aby w grę wchodziła kwota mniejsza, niż kwota odstępnego)

1

Gdy odchodził Deco, wydawało się, że drugiego takiego nie będzie. Błąd. Był Xavi. Gdy odszedł Xavi, wydawało się, że Barca zostanie bez środka pola. Błąd: został Iniesta. Gdy Odchodził Ronalinhio wydawało się, że drugiego takiego boiskowego magika nie będzie. Błąd: odejście Ronaldinho splotło się z eksplozją talentu Messiego. Gdy odchodził Eto'o pytano, kto będzie strzelał tyle bramek. Przyszedł (po czasie) Suarez i strzela na zawołanie. Co będzie jak odejdzie Messi? Pewnie przyjdzie ktoś na jego miejsce i odkryje futbol na nowo. Może nie od razu, ale na pewno tak będzie! Nie martwię się emeryturą Messiego. Ba! Ja się wprost nie mogę doczekać jego następcy, oczarowania jakimś 18-latkiem, który w stylu Maradonna-Messi strzela bramkę Realowi, który również uczci pamięć Cruyffa strzelając karnego jak Messi-Suarez Celcie Vigo, który rzuci wezwanie całej drużynie przeciwnej i strzeli bramkę startując z piłką na środku boiska. Po prostu nie mogę się tego doczekać!

0

Odstępne to "jedyne" 190mln euro

5

Niech idzie, niech robi miejsce dla naszej Bułki ;)

0

Ci co odeszli opublikują pewnie swój list ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?