Barcelona - Sevilla: Bramki z meczu
11 sierpnia 2015, 20:36
- Przejdź do artykułuBarça triumfuje w Superpucharze Europy!!!
Pojedynek triumfatorów Ligi Mistrzów i Ligi Europy dostarczył wielu wrażeń kibicom na całym świecie. Padło aż dziewięć goli i do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Bramkę na wagę triumfu w Superpucharze Europy, podobnie jak sześć lat temu, zdobył Pedro Rodríguez!
Czytaj więcej-
-
Konto usunięteCzasem się zastanawia czy to nie Messi zmienił styl gry Barcy. Jak patrzę na LE to drugi raz zlekceważył Sevillę. Także stosował tiki takę do stycznia, a potem konflikt gdzie Messi wygarnął Luisowi wszystko.
-
-
Konto usunięteDla postronnego kibica, mecz niesamowity.
Dla kibiców tych drużyn istny horror z happyendowym dla jednym.
To pokazuje po prostu, że Barce jest nadal łatwo przycisnąć, miałem dziwne przeczucie w przerwie, że po zmianie stron to Sevilla przejmie inicjatywę, wątpię czy nawet gdybyśmy wygrywali 5:1, oni by nie wyrównali. Świetnie, że kolejny hiszpański klub nie ma swoich chwil tylko przez sezon, jak ATH czy RSSS.
-
- Midast 12 sierpnia 2015, 08:01 · DyskusjaPolecają
1
Skąd te zachwyty nad poziomem meczu? Moim zdaniem są one nieuzasadnione. Mecz co prawda był emocjonujący z uwagi na ilość strzelonych bramek oraz na zmiany nastrojów kibiców obu drużyn. Ale czy był "wielkim" meczem? Myślę, że nie. Był to mecz wielu fauli (zwłaszcza ze strony piłkarzy Sevilli), wielu żółtych akcji. Był to mecz walki ale czy "wielki" mecz obu drużyn? Czy było w nim wiele nadzwyczajnych akcji. Nie licząc trzech perfekcyjnie wykonanych rzutów wolnych ( a nawet czterech doliczając jeszcze jeden , minimalnie mijający bramkę wolny Messiego).
Poza tym obie drużyny nie stworzyli ani jednej jakiejś akcji, która by się pamiętało. Było zatem wiele błędów w grze obu zespołów. Była tragiczna gra Mathieu oraz błąd trenera Barcy przy zastąpieniu Inesty przez Sergio Roberto. Nie wiemy czy ta zmiana była podyktowana urazem Inesty czy też jego zmęczeniem lecz wprowadzenie SR w tak ważnym meczu było błędem LE, gdyż piłkarz ten od zawsze kiedy on gra w pierwszym zespole nigdy nie był kreatorem gry. Wczoraj znowu było widać, że ten zawodnik boi się podejmować kreatywne decyzje, a jego gra sprowadza się do podawania do najbliższego partnera.
Reasumując Pedro nie wygrał nam superpucharu, chyba że przyjąc takie stwierdzenie za skrót myślowy. Ponadto Barca koniecznie potrzebuje wzmocnienia na lewej obronie. Wczorajsza gra defensywna Mathieu to całkowita pomyłka. Zawodnik nie czytał gry, spóźniał się za akcją. Był rozkojarzony co mogło się tragicznie skończyć dla Barcy
-
-
Konto usunięteOgromnie mnie cieszy to, że Rafinha nieźle zagrał i strzelił gola. O Messim to już nie mówię...
-
-
Konto usunięteNiech no Lucho zastąpi bezproduktywnego S.Roberto, S.Samperem.
-
-
Konto usuniętePedro, Pedrito, Pedro ! Wiedziałem, że wczoraj trafi do bramki !
-
- Hubert102 12 sierpnia 2015, 07:48 · DyskusjaPolecają
2
Jeszcze nie opadły emocje po wczorajszym spotkaniu, a już za 2 dni gramy pierwszy mecz o SP Hiszpanii. Piłkarze nie mają za wiele czasu do świętowania, a w szczególności nasi obrońcy. To, co wczoraj działo się w obronie zahacza o kryminał. Te 2 sytuacje z końcówki dogrywki.. Kompletny brak krycia. Dobrze, że Sevilla zatraciła swoją skuteczność w końcówce ;) Trochę się martwię jak to będzie wyglądało w piątek. Mam nadzieję, że Lucho przeanalizuje z obrońcami wszystkie sytuacje bramkowe do piątku.
-
-
Konto usunięteNo takiego meczyku Barcy to się nie spodziewałem, ale były emocje :)
-
- Vernon_Roche 12 sierpnia 2015, 07:24 · DyskusjaPolecają
2
Mecz meczem.. Był poprostu wspaniały, ale to co robili sędziowie to jest poprostu nie pojęte, mam nadzieję że już nigdy nie poprowadzą spotkania takiego kalibru.
-
-
Konto usunięteAle trzeba przyznać Konoplyanka wszedł i namieszał, gościu jeszcze więcej się nauczy w la liga, i będą sie o niego biły największe kluby.
-
-
Konto usunięteMeczu niestety nie oglądałem bo musialem siedzieć w pracy i strasznie mnie to boli bo przegapilem chyba najlepszy mecz dekady, ale ogladnalem skróty. Co do meczu. Myślę, ze Bartra i Roberto udowodnili tym meczem, ze nie są na poziomie Barcelony i nigdy tego poziomu nie osiągnął. Bartra ciągle popełnia błędy w meczach o stawkę (sic! ) a Roberto jest po prostu bezproduktywny. Nie wkem cl się dzieje, ale nasza obrona to jest piłkarska pornografia. W zeszłym sezonie goście w defensywie czyscili wszystko a teraz każde wrzutki w pole karne Barcy kończą sie u mnie zawałem i wylewem jednocześnie, nie wiem co się dzieje i Lucho musi szybko temu zaradzić jak chce mieć sexstet. MATS na razie wszystko puszcza, niby nie można gl winić za stracone gole, ale od bramkarza Barcy można wymagać tego żeby wybijal się ponad przeciętność. Najważniejsze, ze ten horror skończył się dla nas pokerem i jesteśmy bliżej sexstetu :).
-
- Barcelona_10_Barcelona 12 sierpnia 2015, 04:34 · Dyskusja
0
Dziś najwięcej nerwów chyba kosztował Bartra. Gubil krycie non stop. Z cudem przez niego nie straciliśmy więcej bramek.
Według mnie to głównie zawinił Enrique, ponieważ już w presezonie było widać, że Bartra jest bez formy. A i tak się go wpuszcza w tak ważnym meczu.
-
- Sawik_10 12 sierpnia 2015, 03:24 · DyskusjaPolecają
1
Sergio Roberto - komentatorzy na siłę starali się zrobić z niego dwunastego zawodnika Barcelony, ale brakuje mi u niego pewności siebie. Błędów zbyt wielu nie popełniał, ale podania statyczne, brak dryblingu, czy nawet nie próbował uderzyć na bramkę przeciwnika. Wydaje mi się, że jego podejście "przezorny - zawsze ubezpieczony" spowodowało, że nie rozwinął się należycie.
Marc Bartra - w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami potrafi grać znakomicie, ale po raz kolejny w meczu o stawkę po jego błędzie padła bramkę. Nie dość, że zgubił krycie, to na dodatek popełnił straszny kiks. Poza tym kolejne interwencje były dobre, ale ten błąd będzie siedział w głowie wielu osób. Musi zyskać pewność siebie i pozostać bardziej skoncentrowany.
Pedro Rodriguez - zrobił to do czego wszystkich przyzwyczaił, czyli do zdobywania bramek w kluczowych momentach. Taki nasz trochę Filippo Inzaghi, które już spakował walizki. Szkoda, że odchodzi do Manchesteru United, ale trzeba się rozwijać, a na poziom MSN raczej nigdy nie wskoczy.
-
- Sawik_10 12 sierpnia 2015, 03:18 · Dyskusja
0
Lionel Messi - pierwsza połowa znakomita, w drugiej części trochę przygasł, aby momentami robić różnicę. Dwa fantastyczne trafienie z rzutów wolnych zrobiły swoje. Jego udział w dwóch z trzech bramek był nieoceniony. To co rzuciło się negatywnie w oczy, że trudne warunki klimatyczne dały mu się znacznie we znaki.
Rafinha - czasami popełniał błędy, ale było widać chęci u Brazylijczyka. Nie był statystą, tylko brał na siebie ciężar gry, wdawał się w dryblingi, nie starał się tylko podawać do najbliższego partnera. Oczywiście można wymagać od niego znaczenia więcej, bo ma spory potencjał. Bramka oczywiście na plus.
Luis Suarez - Urugwajczyk w mojej ocenie nie rozegrał wielkiego spotkania, to znaczy nie było go pełno na boisku, jak zwykle, ale jego wkład jest ogromny. To po jednym z fauli na jego osobie, Messi zdobył gola. Zanotował asystę przy trafieniu Rafinhi, aby samemu wpisać się na listę strzelców.
-
- Sawik_10 12 sierpnia 2015, 03:12 · Dyskusja
0
Sergio Busquets - niezłe zawody w wykonaniu hiszpańskiego pomocnika, który kilkukrotnie musiał asekurować defensywę i niejednokrotnie pełnił formę trzeciego stopera, przez co środek pomocy wyraźnie stracił na jakości i ta strefa nie była odpowiednio zdominowana. Na plus asysta.
Ivan Rakitić - bardzo dobra pierwsza połowa w wykonaniu chorwackiego pomocnika, ale w drugiej części meczu nie było tak kolorowo. Wyraźnie stracił na siłach, a dominacja Barcy w środku pola nie była na najwyższym poziomie. Momentami brakowało jakości, a przede wszystkim żelaznych płuc. Xavim nie jest.
Andres Iniesta - dobry występ w wykonaniu "Bladej Twarzy". Można powiedzieć, że dopóki znajdował się na boisku, to gra Barcelony wyglądała co najmniej dobrze, a na pewno radziła sobie znacznie lepiej w środku pola. Były przebłyski formy, ktora miejmy nadzieję się ustabilizuje.
-
- Sawik_10
0
Moje takie uwagi po tym spotkaniu do poszczególnych zawodników.
MATS - Bez fajerwerków. Przy rzucie Evera Banegi mógł się chociaż rzucić. Przy pozostałych bramkach był raczej bez szans, co nie oznacza, że mógł wyciągnąć chociażby trafienie Reyesa.
Dani Alves - Pierwsza połowa świetna w wykonaniu Brazylijczyka i zapędy ofensywne, ale w drugiej połowie to jego stroną Sevilla dwukrotnie stworzyła sytuacje bramkowe, a na dodatek nie pokrył odpowiednio Konoplyanki przy czwartej bramce. W ofensywie na plus, ale w obronie musi się znacznie poprawić
Gerard Pique - Moim zdaniem najpewniejszy punkt defensywy w tym spotkaniu. Nie popełniał niewymuszonych błędów i chyba jedyny obrońca, po którego błędach nie padły bramki. Co nie zmienia faktu, że potrafi grać znacznie lepiej.
Javier Mascherano - to, że nie jest wieżowcem dobrze wiemy, ale musiał się asekurować na początku meczu faulem, po którym straciliśmy bramkę. Stracił pewność siebie i brakowało jego przerzutów na skrzydła. Nie notował aż tylu przechwytów, do ilu nas przyzwyczaił.
Jeremy Mathieu - w ofensywie na duży plus, ale nie jest Jordim Albą i nie potrafi łączyć dobrych zapędów ofensywnych ze świetną grą w defensywie. Przy drugiej bramce nie pokrył Reyesa, a przy trzecim trafieniu sprokurował rzut karny. Przy czwartym trafieniu zgubił krycie. W pewnym momencie był bezczynny.

Sortowanie