Ronald Koeman podczas konferencji prasowej przed meczem z Eibarem wyznał, że nie czuje zaufania ze strony klubu. Holender podkreślił, że musi porozmawiać z Joanem Laportą na temat swojej przyszłości. Skrytykował też brak szacunku wobec piłkarzy oraz przecieki z klubu do mediów.
[Marc Brau, Barça TV] Drużyna nie ma już żadnych szans na mistrzostwo. Jaki macie przed sobą cel w tym ostatnim meczu sezonu?
Jak w przypadku każdego spotkania staramy się dobrze przygotować, aby wygrać pojedynek, mieć odpowiednią intensywność. Mimo że nie możemy wygrać nic więcej tym meczem, jest to ostatni pojedynek i chciałbym zakończyć ten sezon zwycięstwem.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Mówiłeś ostatnio, że chcesz zostać, warunkując to całkowitym zaufaniem ze strony klubu. W tym tygodniu wiele mówiło się o twoim potencjalnym następcy. Myślisz, że zostaniesz na następny sezon?
Nie wiem. Nie rozmawiałem z prezydentem. Spotkaliśmy się na lunchu 2-3 tygodnie temu i umówiliśmy się na rozmowę po tym sezonie. Z pewnością porozmawiamy po jutrzejszym meczu i zobaczymy. Tak jak mówiłem, chcę zostać i wypełnić swój kontrakt. Jest kilka kwestii do zmiany, niektóre zrobiliśmy już w pierwszym sezonie i nadal chcemy to robić. Ostatnie słowo należy jednak do prezydenta. Porozmawiamy i zobaczymy.
[Marca Ramon, RAC1] Uważasz, że klub dobrze zarządza twoją przyszłością? Jak się czujesz, słysząc listę nazwisk trenerów, o których się mówi?
Uważam, że ostatnio, a mam na myśli ostatni miesiąc, powinno być więcej szacunku do swojego trenera i naszych piłkarzy, ponieważ wiem, że zawodnicy czują się dotknięci tym, co pojawia się w prasie w ostatnich dniach. Gracze nie zasługują na takie traktowanie, zasługują na więcej szacunku. Jest wiele rzeczy, które musimy robić inaczej.
[Santi Ovalle, Cadena SER] Mówisz o szacunku do ciebie i zawodników. Nie wiem, czy chodzi o prasę czy klub. Czujesz zaufanie ze strony klubu?
W ostatniej części sezonu nie, ponieważ nie rozmawialiśmy o przyszłości. Rozumiem, że są wątpliwości ze względu na ostatnie wyniki. Musimy porozmawiać. Doskonale wiem, gdzie jestem i że w takim klubie jak Barcelona, mimo zmian, jakie zrobiliśmy i planujemy zrobić na następny sezon, trzeba wygrywać. Przez cały sezon zawsze reprezentowałem klub na wszystkich konferencjach. Wydawało się przez długi czas rozgrywek, że byłem jedynym rzecznikiem klubu, trzeba to przyznać. Ostatecznie nie wygrywamy i zastanawiamy się, czy potrzebujemy innego trenera, czy innych piłkarzy, ok, ale trzeba to przekazać.
[Helena Condis, COPE] Czy jeśli zostaniesz zwolniony, będziesz domagał się od klubu pieniędzy za ostatni rok kontraktu?
Uważam, że nie muszę odpowiadać z wyprzedzeniem. Bardzo kochamy ten klub, ale ostatecznie to prezydent wyznacza kierunek pod każdym względem. Dopóki nie będę wiedział, co dokładnie może się wydarzyć, nie mogę nic odpowiedzieć na temat kontraktu. Porozmawiam z prezydentem. Dobrze mnie znacie, jestem osobą, która bardzo kocha klub. Jeśli Barça uważa, że nie jestem odpowiednią osobą do poprowadzenia drużyny w następnym sezonie, porozmawiamy o tym. Dopóki nie porozmawiam z prezydentem na ten temat nie mogę odpowiadać na tego typu pytania.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jesteś dumny ze swojego pierwszego sezonu? Spełniłeś oczekiwania, z którymi przychodziłeś do klubu?
Mówiąc ogólnie, uważam, że w sierpniu podpisalibyśmy się pod takim sezonem. Zdobyliśmy trofeum, walczyliśmy o mistrzostwo jeszcze 2-3 mecze temu. Problem był jednak taki, że w trakcie 2021 roku zmniejszenie straty punktowej, wizerunek zespołu i sposób, w jak zdobyliśmy Puchar, zwiększyły oczekiwania na zdobycie mistrzostwa. Jesteśmy smutni, ponieważ były mecze, w których nie byliśmy na odpowiednim poziomie, w których mogliśmy zrobić coś więcej, ale generalnie, przy wszystkich naszych problemach, nie będę ich teraz wymieniał jeden po drugim, ten sezon nie jest zły. Nie jest też bardzo dobry, ale moim zdaniem to dobre rozgrywki, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, które działały na naszą niekorzyść. Taka jest moja opinia.
[German García, Radio Nacional] Na liście powołanych na jutrzejszy mecz nie ma Pedriego czy Messiego. Czy był jakiś szczególny powód, że udali się wcześniej na wakacje? Uzgadnialiście to?
Jest 3-4 graczy, którzy włożyli w ten sezon ogromny wysiłek pod każdym względem. Nie chcę powiedzieć, że pozostali nie, ale piłkarzami, którzy rozegrali najwięcej meczów i minut, są Messi, Pedri i Frenkie de Jong. Frenkie był zawieszony w poprzednim tygodniu. Pedri odpocznie ze względu na wiek i sezon, który rozegrał. Mam też nadzieję, że pojedzie na EURO. Udział w tak dużym turnieju jest dla niego bardzo ważny, także w kontekście jego doświadczenia. Messi ma też Copa América. Jeżeli mówimy o stanie fizycznym, muszę chronić tych piłkarzy. Po rozmowie z tymi zawodnikami doszliśmy do porozumienia, żeby Pedri i Messi odpoczęli. Frenkie będzie jutro dostępny.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Denerwuje cię ta niepewność w kontekście przyszłości? Dalej bierzesz udział w planowaniu następnego sezonu?
Zasadniczo robię to, co muszę jako trener w zakresie planowania presezonu, rozmawiania o wzmocnieniach i osłabieniach czy próbach poprawiania zespołu. Od początku, gdy przyszło nam rozmawiać o następnym sezonie, robimy to. Do teraz rozmawiam z Planesem i Alemanym na temat kwestii związanych z kolejnymi rozgrywkami. To moja praca do samego końca. Dopóki tu jestem, muszę to robić, i chciałbym to robić dalej. Gdybym tego nie robił, nie wiem, czy byłoby to dobre dla klubu. Robię to z miłości do klubu i do mojej pracy.
[Sergi Capdevila, Sport] Myślisz, że gdyby Messi zdecydował się na odejście, Barcelona byłaby w stanie zmontować drużynę, która może aspirować do wszystkich trofeów?
Mam nadzieję, że Messi zostanie tu na wiele lat. W tym sezonie znów udowodnił, że jest wyjątkowy, strzelił 30 goli. Grał fantastycznie. Jako osobę i piłkarza oceniam go na 10. Jeśli nie zostanie, trzeba szkolić innych piłkarzy i szukać skuteczności w zespole, ponieważ brakowałoby nam 30 goli. Barça z Messim ma dużo większą przyszłość niż bez niego.
[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Chciałbym zapytać o trudności, jakie sportowcy z elity mają, żeby pożegnać się w odpowiednim momencie. Jak pamiętasz to z twojej kariery piłkarskiej?
Piłkarze nie są głupi. Każdy doskonale wie, co może dać klubowi, kiedy mniej więcej nadejdą ich ostatnie lata czy miesiące ze względu na wiek, który w tym sporcie nie wybacza. Zasługują jednak na traktowanie ich z szacunkiem. Doskonale wiedzą, że nie będą w tym klubie przez osiem lat. Pewnego dnia nadchodzi koniec dla każdego zawodnika. To wszystko.
[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Barcelona przegrała w tym sezonie 11 meczów, jedno na pięć rozegranych spotkań. Masz jakieś zarzuty wobec swojej pracy, jesteś trochę samokrytyczny?
Tak, ponieważ jestem odpowiedzialny za zmiany, jakie zrobiliśmy, za młodych graczy, którym daliśmy szanse, za momenty, w których nie byliśmy na odpowiednim poziomie. Samokrytyka jest oczywista, bolą mnie konkretne chwile w ostatnich tygodniach sezonu. Trzeba jednak brać pod uwagę okoliczności, mieliśmy wszystko przeciwko sobie w tym sezonie. Trzeba przeanalizować wszystko, co zrobiliśmy. Nie jest tak, że uważam, że jestem najlepszym trenerem dla tego klubu. Nie, są lepsi szkoleniowcy, co zależy też od zaufania, piłkarzy, drużyny. Oczywiście uważam jednak, że jestem bardzo kompetentny, żeby prowadzić ten klub w roli trenera.
[Xavi Lemus, TV3] Jeśli zostaniesz na stanowisku trenera, czy twoim zdaniem trzeba będzie zrobić wiele zmian, aby drużyna mogła wygrywać Primera División i Ligę Mistrzów?
Od początku mówiliśmy, że chcemy dokonać zmian. Nie można tego zrobić tylko w jeden rok. Moim zdaniem potrzebujemy więcej czasu na zrobienie zmian w drużynie, znalezienie graczy, którzy dadzą nam większą efektywność, na stworzenie silniejszej drużyny. Mówiąc ogólnie. Jeśli porównasz z nami drużynę Atlético, jest to w każdym znaczeniu gotowy zespół. Moim zdaniem nasz nie jest. Rozmawiamy z Planesem i Alemanym, co musimy poprawić. Mamy koncepcję, chcielibyśmy ją kontynuować i wprowadzać zmiany, co do których uważamy, że są najlepsze, by mieć drużynę gotową na walkę o wygranie wszystkich wielkich trofeów
[Albert Hernández, TVE] Ze względu na wszystkie problemy czy ten brak szacunku, o którym mówiłeś, żałujesz przybycia do Barcelony?
Nie, nigdy. Do dziś jestem bardzo zadowolony że tu jestem, że jestem trenerem tego wielkiego klubu. Od zawsze moim marzeniem było trenowanie Barcelony. Jako trener wiem, że presja jest duża, akceptuję to. Czasem myślę, że w tym kraju większą wagę przykładacie do kwestii związanych ze szkoleniowcem niż w innych krajach. Uważam, że w pewnym sensie nie szanuje się trenerów. Jako obcokrajowiec nie mogę tego zmienić. Akceptuję to, chociaż mam swoje wątpliwości w tym zakresie. Jestem zachwycony, że tu jestem, przybyłem tu dla klubu w trudnym momencie. Chcę zostać, ale musimy o tym porozmawiać.
[Alex Pintanel, Gol] Ustaliłeś jakąś datę końcową, żeby wiedzieć, czy będziesz trenerem, czy nie?
Oczywiście najważniejsze dla klubu po jutrzejszym meczu będzie to, żeby porozmawiać. To temat ważny dla klubu i dla mnie, aby móc zacząć pracę nad posiadaniem konkurencyjnego zespołu na następny sezon.
[Jordi Blanco, ESPN] Czy w rozmowie z Planesem i Alemanym rozmawialiście o możliwym odejściu ważnych w ostatnich latach piłkarzy?
To, o czym rozmawiamy, zostaje w środku. Z tego klubu wychodzi zbyt wiele rzeczy, które nie powinny. Jeśli myślimy o zmianach, ze względu na moją pracę i z szacunku do zawodników, w pierwszej kolejności muszę rozmawiać z nimi i z ich agentami, zawsze z szacunkiem. To mój sposób bycia i chcę, żeby tak pozostało.
[Jamie Easton, beIN Sports] Jaka jest atmosfera w drużynie po słowach Laporty o końcu cyklu? Czujesz, że piłkarze mają najtrudniejszy tydzień w sezonie ze względu na kolejne rozczarowanie?
Dla piłkarzy to oczywiście trudny tydzień ze względu na krytykę, ale tu nie chodzi o krytykowanie, tylko o szacunek do zawodników. Oczywiście atmosfera nie jest obecnie najlepsza, ale to normalne. Zrobimy wszystko, żeby jutro wygrać, ale oczywiście dla niektórych graczy to naprawdę bolesne, co się działo w ostatnich dniach. To normalne, zrobili wiele rzeczy dla tego klubu, a klub dużo zrobił dla nich. Trzeba porozmawiać o nowej sytuacji, o przyszłości. Tak jest zawsze na końcu sezonu. Nie powiedziałbym, żeby to był koniec dla tych piłkarzy, ponieważ wciąż wiele wnieśli do zespołu w tym sezonie.
Komentarze (107)