Po zwycięstwie Argentyny w Copa América głos zabrał również César Luis Menotti. Argentyński mistrz świata z 1978 roku pochwalił odnowioną przez Lionela Scaloniego kadrę Albicelestes i nie ukrywał ekscytacji kolejnymi zmaganiami reprezentacji.
Leo Messi, który czeka na potwierdzenie odnowienia kontraktu z FC Barceloną, był najlepszym strzelcem, najlepszym asystentem oraz najlepszym zawodnikiem turnieju. Dla Menottiego w dużej mierze była to zasługa pracy Lionela Scaloniego, który uporządkował zespół i sprawił, że kapitan zespołu miał tym razem odpowiednie wsparcie – Messi rozwinął się jako lider. W zespole panowała ciągłość. Scaloni zbudował drużynę, której dyrygentem był Messi. Bardzo mnie to ucieszyło. Wiele razy był blisko sukcesu, lecz dopiero teraz mógł triumfować. Może się to teraz wydawać łatwe, lecz w rzeczywistości zwycięstwo z Brazylią w finale na jej stadionie to bardzo trudna rzecz do zrobienia. Argentyna wygrała po odważnej grze, bez wycofywania się. Mecz był wyrównany, lecz to Albicelestes byli lepsi – skomentował aktualny dyrektor reprezentacji Argentyny.
Według El Flaco dobry duch zespołu był korzystny zarówno dla kadry, jak i dla samego Messiego – Ci zawodnicy się kochają, a trener zrobił to, co cały czas powtarzam, czyli zbudował zespół, a to wzmocniło relacje między piłkarzami – dodał Menotti.
- Przeciwko Brazylii widać było wysiłek drużyny i podjęte ryzyko. Zasłużyli na to. Wygrali uczciwie. Argentyna rozegrała świetny mecz na terenie rywala. Sama myśl o grze przeciwko Brazylii na Maracanie budzi strach, ale zawodnicy byli pewni swego. Byli jak dobrze dostrojona orkiestra – powiedział były trener FC Barcelony.
Menotti myśli już o Mundialu 2022 w Katarze i o eliminacjach – Cieszę się, że drużyna się spaja. Teraz trzeba zakwalifikować się do mistrzostw świata. Eliminacje są trudne, a awans jest obowiązkiem. Jednak dzięki ekipie Scaloniego jestem szczęśliwy. Selekcjoner i cały sztab służą pomocą zawodnikom, którzy są dobrymi ludźmi, którzy towarzyszą trenerowi i wzmacniają zespół swoją obecnością – zakończył César Luis Menotti, przyznając, że jest teraz bardziej podekscytowany niż wtedy, gdy zdobywał z reprezentacją Argentyny puchar świata.
Komentarze (5)