Przed dzisiejszym meczem z Barceloną obrona Athleticu ma prawo obawiać się Antoine'a Griezmanna. Francuz strzelił bowiem Lwom z Bilbao już 12 goli i trafiał do siatki w każdym z ostatnich trzech spotkań przeciwko Los Leónes, w tym w pamiętnym finale Pucharu Króla.
Antoine Griezmann nie zdobył bramki w pierwszym meczu ligowym tego sezonu przeciwko Realowi Sociedad, swojemu pierwszemu klubowi w hiszpańskiej piłce, ale dziś zmierzy się ze swoim pierwszym wielkim rywalem i tym, który najlepiej pasował mu w całej jego zawodowej karierze.
Francuz pokonywał bramkarzy Los Leónes 12 razy w 25 spotkaniach, w których jego bilans to 15 zwycięstw, trzy remisy i siedem porażek. Strzelił Athleticowi trzy gole w barwach Realu Sociedad, pięć jako zawodnik Atlético i cztery już jako gracz Barcelony. W LaLidze zaliczył również sześć asyst w meczach przeciwko Los Leónes. Brał więc udział w 18 bramkach strzelonych Athleticowi. To jego ulubiona ofiara. Na drugim miejscu znajduje się Sevilla, w meczach z którą Griezmann strzelił osiem goli i zanotował siedem asyst.
Warto jednak podkreślić, że Antoine Griezmann nie strzelił jeszcze gola na San Mamés w koszulce Barçy, mimo że jako zawodnik Blaugrany występował na tym stadionie już trzykrotnie. W barwach Realu Sociedad zdobył w świątyni Athleticu trzy bramki w ośmiu meczach, natomiast jako piłkarz Atlético Madryt trafił do siatki pięć razy w dziesięciu spotkaniach.
Po przejściu do Barcelony Antoine Griezmann nie strzelił gola w pierwszych czterech meczach przeciwko Athleticowi, ale zrobił to w ostatnich trzech konfrontacjach, w tym w pamiętnym finale Copa del Rey (4:0) na stadionie La Cartuja w Sewilli w kwietniu tego roku, kiedy to otworzył worek z bramkami dla Barçy.
Komentarze (3)