Na Camp Nou rodzi się nowy idol

Dariusz Maruszczak

30 sierpnia 2021, 09:30

Mundo Deportivo

51 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Memphis Depay jest jednym z pozytywów początku sezonu w Barcelonie
  • Holender we wczorajszym meczu z Getafe strzelił ładnego gola na wagę zwycięstwa Blaugrany, a kibice podchodzą entuzjastycznie do jego gry
  • Przy dość przeciętnych występach Dumy Katalonii i krytyce kilku graczy fani mogą zyskać nowego ulubieńca

Depay udanie rozpoczął swoją karierę na Camp Nou, a już pierwszy gol dla Barcelony w nowych rozgrywkach autorstwa Gerarda Piqué padł właśnie po jego podaniu. W drugiej kolejce atomowe uderzenie Holendra w krótki róg dało Blaugranie wyrównanie i ostatecznie jeden punkt w rywalizacji z Athletikiem. Teraz udało mu się odpowiedzieć na trafienie Sandro Ramíreza, znów wykazując się sporymi umiejętnościami. Depay czuje się w Barcelonie jak ryba w wodzie od samego przybycia do klubu, a kibice potrafili to docenić, skandując jego imię podczas wczorajszej konfrontacji. 27-latek przyznał po zakończeniu spotkania, że w najśmielszych snach nie spodziewałby się takiego uznania ze strony fanów.

Występ Depaya nie przeszedł bez echa, a rozgłośnia RAC1 wybrała go na najlepszego piłkarza meczu. Jak podaje Opta, Memphis jest pierwszym zawodnikiem Barcelony od 2011 roku, który miał udział przy golach w każdym z pierwszych trzech spotkań ligowych w katalońskim klubie. Ostatnim razem takiej sztuki dokonał Cesc Fàbregas, mający aż trzy gole i cztery asysty na początku swojej przygody na Camp Nou. Ponadto wczoraj Depayowi asystował Frenkie de Jong i było to pierwsze takie holenderskie połączenie w Primera División od 2009 roku, kiedy bramkę przyniosła współpraca Huntelaara i Robbena. W Barcelonie do ostatniego takiego gola trzeba cofnąć się do stycznia 2004 roku i asysty Giovanniego van Bronckhorsta do Patricka Kluiverta. Depay mimo ochoczego udziału w pojedynkach musi jednak wystrzegać się strat, ponieważ w pojedynku z Getafe zanotował ich aż 24 - najwięcej w drużynie.

Sam Depay po spotkaniu też nie był z siebie w pełni zadowolony i uważał, że stać go na jeszcze więcej, podkreślając pewne dolegliwości fizyczne. W istocie Holender mógł być efektywniejszy w poszczególnych fragmentach meczu, ale rzecz w tym, że przy swoich kolegach z ataku i tak był najgroźniejszy, a i postawa drużyny nie sprzyjała dobrej grze w ofensywie. Kluczowy gol świadczy o jego kunszcie, a zagrożenie, jakie wywoływał, gdy tylko dostawał piłkę, o rosnącym znaczeniu w drużynie. Trzeba będzie poczekać na kolejne występy Depaya, ale początek jego przygody na Camp Nou jest bardzo obiecujący i jeśli napastnik utrzyma poziom, może na stałe zagościć w sercach kibiców Blaugrany, szukających nowego punktu odniesienia po odejściu Leo Messiego. 27-latek nie jest piłkarzem o skali talentu Argentyńczyka, ale może zostać jednym z liderów nowego projektu i stanowić pozytyw na przyszłość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (51)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze