Ronald Koeman udzielił kolejnej szczerej wypowiedzi dla mediów, która ponoć nie spodobała się Joanowi Laporcie. Trener rozmawiał z holenderską telewizją NOS i wyraził swoje niezadowolenie z działań prezydenta.
- Moje relacje z Laportą poprawiły się, ale w poprzednim tygodniu wypuścił coś, co moim zdaniem… jest nie w porządku. Sugerował, że trener nie ma pełni władzy. Powiedział za dużo. Takie rzeczy można robić prywatnie. Lubię, gdy prezydent jest zaangażowany i zadaje pytania, ale nie przy prasie. Na tym polegał problem.
- Poczynając od prezydenta, czuję, że wszyscy mnie wspierają. Piłkarze, pracownicy i członkowie zarządu.
- Myślę, że zawsze trzeba stawiać wszystko jasno. Po poprzednim sezonie klub pozwolił, by coś się działo, i nie był pewny przyszłości trenera, więc pojawiły się spekulacje. Dla szkoleniowca nie było to przyjemne.
- Jestem otwarty na możliwość pozostania, dobrze się tu czuję. Dzięki mnie ten klub ma przyszłość.
- Jeśli wszyscy piłkarze będą dostępni, naprawdę będziemy walczyć o mistrzostwo.
- Brakuje nam dwóch lat, byśmy mogli walczyć z takimi drużynami jak City i Chelsea. Trzeba zaakceptować, że nie możemy robić rzeczy tak, jak powinniśmy. To czas młodych. Trzeba się skupić i dać im szansę. Sportowo ten klub zawsze będzie dobry. Pytanie brzmi jednak, czy może wrócić na poziom potrzebny do wygrywania Ligi Mistrzów i bycia najlepszym w Hiszpanii przez wiele lat z rzędu. Teraz tak nie jest.
Komentarze (133)