Xavi Hernández przed wylotem do Barcelony udzielił pierwszego wywiadu jako trener Barçy. Szkoleniowiec stawia przed sobą ambitne cele.
Oczekiwania: Będziemy pracować na maksymalnych obrotach. W końcu jesteśmy Barceloną, najlepszym klubem na świecie, który musi wygrywać, a remisy i porażki są rozczarowaniem. Dlatego mamy największe wymagania. Chcemy, by piłkarze byli zadowoleni i szczęśliwi. Praca będzie ciężka, a oczekiwania jasno określone. Jestem optymistą i wierzę, że praca doprowadzi nas do sukcesów.
Powrót do Barcelony: Jestem bardzo szczęśliwy. To największe wyzwanie w mojej karierze, wracam do domu i jestem bardzo zadowolony. Jestem wdzięczny za zaufanie ze strony klubu. Przedstawiciele Barçy przylecieli do Dohy i negocjowali rozwiązanie kontraktu. Jestem optymistą i wierzę, że wszystko będzie dobrze. Dziękuje Barcelonie.
Negocjacje: Nie były zbyt proste, ponieważ trzeba było rozwiązać kontrakt mój oraz członków sztabu szkoleniowego, a następnie wynegocjować nowe umowy z Barçą. Ale Rafa Yuste i Mateu Alemany wykonali dobrą pracę, żeby wszystko zakończyło się sukcesem.
Najbliższe plany: Na początku chcę porozmawiać z zawodnikami. Ja też miałem w swojej karierze trudne momenty, teraz sytuacja klubu nie jest najlepsza, dlatego chcę przedstawić im mój pomysł na zmiany. A potem zabieramy się do pracy, do tworzenia drużyny. Mam duże nadzieje. Ale pierwszą rzeczą będzie zobaczenie, w jakim stanie są piłkarze. Jestem wdzięczny Sergiemu Barjuanowi za jego pracę, która również jest bardzo ważna.
Zespół: Znam bardzo dobrze pięciu zawodników, którzy byli w klubie wraz ze mną kilka lat temu. Według mnie jest to korzystne, ponieważ wiem, w jaki sposób pracują, dodatkowo są kapitanami drużyny.
Komentarze (39)