W ostatnich dniach bardzo dużo mówi się o potencjalnym sprowadzeniu Raheema Sterlinga przez Barcelonę. Dziś katalońskie dzienniki są stosunkowo optymistycznie nastawione do przeprowadzenia tej operacji, ale w formie wypożyczenia.
Mundo Deportivo informuje, że Xavi pozytywnie ocenia tę możliwość wzmocnienia zespołu, a sam napastnik chciałby zmienić klub. Relacje Pepa Guardioli i Joana Laporty są dobre, a latem doszło już do pierwszej próby wypożyczenia Sterlinga. Mateu Alemany poleciał wtedy do Manchesteru, ale ostatecznie do niczego nie doszło. Raheem przyznał jakiś czas temu, że wobec braku minut rozważał przenosiny za granicę, a Guardiola szybko mu odpowiedział: - Sterling jest bardzo ważnym graczem, ale zobaczymy, co się wydarzy. Nie mogę zagwarantować mu minut. Zawodnicy muszą przemawiać na boisku. Chcę zadowolonych graczy. Jeśli nie są zadowoleni, trzeba będzie podjąć decyzję.
Na razie napastnik nie zamierza przedłużać umowy z City, a Barça skontaktowała się już z Anglikami i wie, że cena Sterlinga to około 50 mln euro. Katalończyków nie stać na taki zakup, więc jedyną opcją jest dla nich wypożyczenie z obowiązkiem późniejszego wykupu lub płatność na raty. Mimo dobrych relacji między oboma klubami Manchester nie będzie przesadnie wszystkiego ułatwiał. Nieco odmiennego zdania jest Sport, który stawia na wypożyczenie bez możliwości kupna Sterlinga.
Równocześnie w mediach pojawia się dziś także Karim Adeyemi. Gracz Red Bulla Salzburg miał znaleźć się na celowniku Barcelony zdaniem Gerarda Romero. Katalończycy kontrolują otoczenie zawodnika i wielokrotnie się z nim spotkali. Adeyemi jest gotowy zmienić klub, a zainteresowanych nie brakuje. W towarzyskim spotkaniu z Barçą minionego lata zagrał na lewym skrzydle i asystował przy golu na 1:0. Warto jednak zaznaczyć, że może występować na każdej z trzech pozycji w ataku, jest wszechstronny, szybki i potrafi głęboko zagrywać. W Red Bullu rozegrał 72 mecze od sezonu 2019/20. W sumie zdobył aż 40 bramek.
Komentarze (55)