Barcelona poinformowała dziś o rozstaniu z Ramonem Planesem, który kończy trzyletnią pracę w dyrekcji sportowej klubu. 54-latek pożegnał się z Blaugraną długim i emocjonalnym listem, który przedstawiamy poniżej.
Dziś kończę pewien etap w mojej zawodowej karierze, o którym nigdy nie myślałem, że go przeżyję, kiedy stawiałem swoje pierwsze kroki jako trener Lleidy w moim rodzinnym mieście, szkoląc młodych zawodników, którzy później mieli okazję grać w Primera i Segunda División. Dziś jest smutny dzień, ponieważ rozstaję się z Barceloną, jednym z najlepszych klubów na świecie i wzorcową organizacją, w której rozwijałem się jako zawodowiec i nauczyłem się wielkich oraz znaczących rzeczy.
Jednocześnie jest to jednak dzień pełen dumy i emocji, ponieważ uważam, że z pokorą, radością i poświęceniem przyczyniłem się do dalszego budowania Barcelony przyszłości. Zespół złożony z ludzi, profesjonalistów i piłkarzy, który bez względu na obecny kontekst, z pewnością odzyska międzynarodowe przywództwo dzięki zasileniu nowymi talentami sprowadzonymi przez te lata i zawodnikami skonsolidowanych w obecnej kadrze.
Chcę przekazać dogłębną i najszczerszą wdzięczność Barcelonie, wszystkim jej pracownikom i różnym przywódcom klubu, którzy wierzyli we mnie i pozwolili mi być jego częścią przez ostatnie cztery sezony. To lata, w których zawsze służyłem klubowi, w czasie i w miejscu, w którym tego ode mnie wymagano, ponieważ taki jest mój sposób pracy: w ciszy i z całkowitym poświęceniem dla projektu, drużyny i kibiców takich jak ci z Barcelony.
Trudno wyróżnić coś z tych czterech sezonów, ale jeśli jest coś, co uważam za godne odnotowania w trakcie tych lat (i ponadto stanowi część mojej wizji futbolu), to jest to mocne postawienie na canterę i młode talenty, które na dziś należą do pierwszego zespołu. Osobiście ich udział jest dla mnie powodem do dumy, a jednocześnie są oni głównym aktywem klubu i przyszłością tej Barcelony. Jestem przekonany, że wkrótce dadzą wielką radość i trofea.
Te sukcesy wynikną też z dobrego osądu, wiedzy i pracy. Jestem przekonany, że wniosą to Xavi i jego sztab szkoleniowy. Życzę im jak najlepszych wyników i długiej kariery pełnej zwycięstw i radości na czele pierwszej drużyny Barcelony.
A na koniec, ale równie ważne lub ważniejsze niż reszta, zostaje ze mną szczególne i troskliwe uczucie do pracowników, którzy sprawiają, że dziś Barça może być więcej niż klubem. Etapy w futbolu, podobnie jak w życiu, naznaczone są przez ludzi. W Barcelonie poznałem wspaniałych profesjonalistów piłkarskich, ale przede wszystkim zabiorę ze sobą wspaniałych przyjaciół.
Komentarze (1)