Dembélé, którego obecna umowa kończy się w lecie, nie jest zadowolony z wynagrodzenia oferowanego przez Barçę i w ostatnich tygodniach otrzymał ciekawe oferty z Anglii z premią za podpisanie kontraktu. Osoby z jego otoczenia sugerują mu, że w Barcelonie jego wizerunek jest zły, a w angielskiej piłce będzie mógł lepiej wykorzystać swoje piłkarskie umiejętności.
Wydaje się, że zespołem, który najbardziej chce sięgnąć po Dembélé, jest Newcastle Bin Salmana. Klub z północno-zachodniej Anglii potrzebuje wielkich graczy, aby rozpocząć nowy projekt. Niektórzy twierdzą, że Newcastle zaoferowało Dembélé pensję w wysokości 15 milionów euro, do której miałby zostać dodany bonus za podpisanie kontraktu w wysokości kolejnych 15 milionów euro. Dziennikarz katalońskiego Sportu Josep Maria Casanovas wspomina nawet o premii w wysokości 20 milionów euro za podpis na umowie z jednym z zagranicznych klubów. Pisze on, że Dembélé chce pójść w ślady Kyliana Mbappe i po prostu zarobić największą możliwą ilość pieniędzy.
Oferta z Newcastle podoba się Ousmane'owi Dembélé, który mimo to obawia się o możliwy spadek drużyny, ponieważ nikt nie może mu teraz zagwarantować, że klub utrzyma się w Premier League. Tak naprawdę jest to główny problem Newcastle, jeśli chodzi o finalizowanie pierwszych kontraktów. Żaden z zawodników nie jest w 100 procentach przekonany do projektu, który może de facto rozpocząć się niespodziewanym spadkiem z ligi.
I tu właśnie pojawia się PSG. Nasser Al-Khelaïfi podobno już zaczyna spisywać na straty Kyliana Mbappé, który nadal odmawia przyjęcia ofert przedłużenia umowy. Prezes PSG ma Ousmane'a Dembélé na swoim celowniku, ponieważ możliwość podpisania kontraktu z francuskim graczem o takiej jakości bez konieczności płacenia za transfer jest niezwykle korzystną perspektywą. Dembélé mógłby grać u boku Messiego i Neymara, więcej zarabiać, a także wrócić do ojczyzny. Barcelonie może być więc coraz trudniej zatrzymać francuskiego skrzydłowego lub przynajmniej uzyskać za niego jakiekolwiek pieniądze w ramach transferu.
Przypomnijmy, że zdaniem wielu mediów sama Barcelona intensywnie pracuje już nad sprowadzeniem Ferrana Torresa z Manchesteru City w styczniu lub najpóźniej latem 2022 roku. Z kolei dziennik Ara donosi, że podczas pobytu w Manchesterze Mateu Alemany sprawdzał także możliwość pozyskania Anthony'ego Martiala z United. W ostatnich tygodniach w kontekście Barçy mówiło się również o Edinsonie Cavanim, ale nie pasuje on tak dobrze do planów Xaviego, choć w związku z problemami Barcelony w ataku niczego nie można wykluczyć.
Komentarze (193)