Joan Laporta odpowiedział na pytania dziennikarzy przed decydującym meczem Barcelony z Bayernem Monachium. Prezydent Barçy zapewnił, że w drużynie nie ma strachu, a jest za to wielka motywacja.
Barça gra dzisiaj w Monachium o życie. Podopieczni Xaviego Hernándeza muszą zaprezentować swoją najlepszą wersję, aby wygrać i awansować do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Prezydent FC Barcelony Joan Laporta odpowiedział na pytania dziennikarzy przed posiłkiem władz obu klubów, przyznając, że mocno wierzy w awans. Prezydentowi towarzyszyli wiceprezydenci Rafa Yuste i Juli Guiu, dyrektor Miquel Camps, dyrektor generalny Ferran Reverter i dyrektor ds. piłki nożnej Mateu Alemany, którzy w restauracji Käfer odbyli serdeczną rozmowę z przedstawicielami Bayernu, na czele z dyrektorem generalnym Oliverem Kahnem i honorowym prezesem Uli Hönessem.
Znaczenie awansu: Barça to klub z tradycją i historią, więc chcemy awansować. To właśnie w takich meczach odzyskuje się dumę. Trzeba pokazać, kim jesteśmy. Zawodnicy pokażą swoją dumę. Mocno wierzę w to, że awansujemy.
Pogoda w Monachium: Pogoda nie sprzyja, ale to nie może być wymówka. Wierzę, że Barça odzyska dumę z godnością.
Nastawienie: Nie mamy strachu. Gramy o wszystko i to dodaje szacunku, ale nie strachu. Widzę koncentrację na twarzach zawodników. Są zmotywowani. Chcemy, żeby mecz już się rozpoczął. Proszę kibiców o to, aby byli dumni z tego, że są za Barçą. Mamy przed sobą etap obfitujący w sukcesy. Musimy wiedzieć, że to wymaga czasu, lecz w żadnym momencie nie zamierzamy się poddać. Chcemy uszczęśliwić wszystkich kibiców Barçy.
Przed kolacją Laporta i część delegacji z Barcelony zwiedzili katedrę w Monachium, co wywołało pytanie od jednego z dziennikarzy, czy zapalono świeczki w intencji awansu. - Jestem przyzwyczajony do chodzenia do kościołów. To bardzo piękna pochodząca z XV wieku katedra. Zrobiłem to, co zwykle robi się, gdy odwiedza się kościół - odpowiedział prezydent.
Komentarze (9)