Dynamo Kijów może być ostatnią deską ratunku dla Barcelony

Dariusz Maruszczak

8 grudnia 2021, 17:45

AS

8 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona liczy na siebie w walce o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale jeśli nie uda się jej pokonać Bayernu, ostatnią deską ratunku pozostanie wynik drugiego spotkania
  • Benfica zmierzy się na własnym stadionie z Dynamem Kijów i też musi wygrać, aby zachować szanse na wyjście z grupy
  • Portugalczycy są faworytami, ale w pierwszym starciu nie udało im się pokonać mistrzów Ukrainy

Szanse na korzystne dla Blaugrany rozstrzygnięcie są niewielkie. Dynamo nie bez powodu zajmuje ostatnie miejsce w grupie z zaledwie jednym punktem na koncie. Co więcej, Ukraińcy w Lidze Mistrzów strzelili tylko jednego gola, co razem z Malmö czyni ich najgorszym zespołem rozgrywek w tym zakresie. Przede wszystkim Benficę i Dynamo może jednak dzielić nastawienie mentalne. Portugalczycy w przypadku wygranej mogą być blisko sensacyjnego i historycznego wyeliminowania Barcelony, a drużyna z Kijowa nie gra już o nic, ponieważ nie ma szans nawet na udział w Lidze Europy.

Dynamo może mieć problemy z motywacją i atakiem, ale warto zwrócić uwagę, że poza meczem wyjazdowym z Bayernem straciło tylko cztery gole w czterech starciach. Podopieczni Mircei Lucescu nieznacznie przegrali nie tylko z Barceloną (dwukrotnie 0:1), ale nawet z Bayernem u siebie (1:2). Stanowi to dowód, że mimo kiepskiej skuteczności ekipa rumuńskiego szkoleniowca potrafiła nawiązać walkę z potencjalnie silniejszym rywalem. A najlepszy ku temu dowód Dynamo przedstawiło w pierwszej kolejce, gdy zremisowało z Benficą 0:0.

Mistrzowie Ukrainy tym razem zagrają jednak na wyjeździe, gdzie trudno będzie im o choćby punkt, który dla Barcelony byłby błogosławieństwem. Benfica co prawda uzyskała gorszy od Dynama wynik dwumeczu z Bayernem (0:4 i 2:5), ale w pozostałych trzech spotkaniach, w tym dwóch z Blaugraną, nie straciła gola. Ponadto była jedynym zespołem zdolnym w ciągu ostatnich dwóch lat strzelić dwa gole Bawarczykom na jego stadionie w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Benfica kilka dni temu otrzymała jednak wielki cios - przegrane derby Lizbony ze Sportingiem 1:3 ograniczają szanse drużyny na mistrzostwo Portugalii. Ponadto w zespole zabraknie kluczowego obrońcy Lucasa Verissimo, choć na Camp Nou nie doprowadziło to do poważniejszych konsekwencji. Posiadając takich graczy jak Darwin Núñez, Rafa Silva i Roman Jaremczuk Benfica ma też kim straszyć Dynamo podczas swoich ataków. Z kolei Dynamo (i Barcelona) może liczyć na weterana Lucescu, któremu doświadczenia w Lidze Mistrzów nie można odmówić. W historii fazy grupowej tych rozgrywek tylko pięciu szkoleniowców wzięło udział w większej liczbie meczów od Rumuna.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze