Piłkarze Barcelony najbliższe dni będą mieli wolne, mogąc cieszyć się świętami w gronie najbliższych. Klub poinformował, że przygotowania do wznowienia rozgrywek rozpoczną się 28 grudnia. AS dodaje, że gracze z Ameryki Południowej mogą wrócić do klubu dzień późiej. Zawodnicy muszą naładować akumulatory, ponieważ początek nowego roku nie będzie łatwy.
Seria meczów wyjazdowych
Już 2 stycznia Barça zmierzy się z Mallorcą na Son Moix. Trzy dni później Katalończycy wybiorą się do Linares na spotkanie w Pucharze Króla, a po kolejnych trzech dniach Blaugrana zmierzy się z Granadą na Nuevo Los Cármenes. Na tym nie koniec podróży, ponieważ w środku następnego tygodnia (12 stycznia) Duma Katalonii zagra z Realem Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Jeśli awansuje do finału, będzie miała na koncie pięć kolejnych starć na wyjazdach. W LaLidze Barcelonę czekają jeszcze pojedynki z Rayo u siebie (18, 19 lub 20 stycznia) i Alavés na wyjeździe (22 lub 23 stycznia). Pierwsza z tych konfrontacji może zostać przełożona, jeśli Barça zagra w finale Superpucharu Hiszpanii i awansuje do kolejnej rundy Pucharu Króla, która też odbędzie się jeszcze w tym miesiącu.
Powrót gwiazd
Być może rozegranie potencjalnych ośmiu spotkań w styczniu nie będzie tak odczuwalne, jeśli do gry wrócą kontuzjowani piłkarze. Zgodnie z doniesieniami mediów po przerwie świątecznej Memphis Depay, Pedri i Ansu Fati powinni wzmocnić zespół. Do pracy ma też wrócić Martín Braithwaite po wielomiesięcznej absencji. Siła ognia w ataku może więc zostać znacząco zwiększona. Zdaniem mediów nieco opóźni się rejestracja Daniego Alvesa. Brazylijczyk nie zagra jeszcze w pojedynku z Mallorcą (podobnie jak zawieszeni za kartki Gavi i Busquets), ale może wziąć udział w spotkaniu z Linares. Według Mundo Deportivo dotyczy to wszystkich piłkarzy pozyskanych w zimie, ponieważ okres rejestracji rozpoczyna się 3 stycznia. Odpoczynek dobrze zrobi też mającemu problemy z plecami i mięśniami przywodziciela Sergiño Destowi, ale jego przyszłość na Camp Nou nie jest pewna.
Transfery
Barcelona będzie pracowała nad wzmocnieniem składu poprzez rynek transferowy. Głównymi celami klubu są zdaniem mediów Edinson Cavani i Ferran Torres. W prasie pojawiają się też inni kandydaci na wzmocnienie ataku, jak Pierre-Emerick Aubameyang, Dusan Vlahović czy Alexis Sánchez. Pozyskanie zawodników nie będzie łatwe ze względu na Finansowe Fair Play. Władze Barcelony zdają sobie sprawę, że w tym celu konieczne jest zaoszczędzenie na odejściu zawodników obecnej kadry. Nawet jeśli uda się korzystnie oddać kilku graczy, wzmocnienia mogą zostać opóźnione do połowy lub końcówki stycznia.
Dużo mówi się w tym kontekście o sprzedaży Philippe Coutinho, który we wczorajszym meczu z Sevillą w ogóle nie pojawił się na murawie. Jak podaje AS, Barça mogłaby zaoszczędzić 22 miliony euro na najlepiej zarabiającym piłkarzu w zespole, na którego Xavi raczej nie liczy. Katalończycy planują skrócić wypożyczenia Yusufa Demira i Luuka de Jonga, a także chcą znaleźć nowy klub Samuelowi Umtitiemu. Ostatnie doniesienia wskazywały na zainteresowanie Lengletem ze strony Tottenhamu, a Desta obserwuje Bayern. Już w zimie może dojść do wielu zmian w kadrze zespołu.
Rosnący optymizm
Remis w meczu z Sevillą sprawił, że Barcelona nie zdołała zbyt wiele odrobić do czołówki LaLigi, ale postawa drużyny w ostatnich spotkaniach dała pewien optymizm przed kolejnymi wyzwaniami w nowym roku. Można było już dostrzec kilka pozytywów w grze zespołu Xaviego, który w kolejnych tygodniach będzie nadal pracował nad rozwojem swoich podopiecznych.
Komentarze (34)