Xaviego czeka bardzo trudne wyzwanie w jego pierwszym Klasyku. Barcelona znajduje się w procesie przebudowy, a Real ma gotowy projekt, co odzwierciedla tabela LaLigi. Dodatkowo Barça przegrała ostatnie cztery starcia z Los Blancos. 41-latek odzyskał niedawno kilku ważnych piłkarzy, którzy do tej pory nie byli do jego dyspozycji, ale z pewnością będzie im brakowało rytmu meczowego, więc sytuacja kadrowa dopiero zaczyna się poprawiać.
Tymczasem rywal Xaviego Carlo Ancelotti niewątpliwie góruje nad Katalończykiem obyciem na ławce trenerskiej. Włoch trzy razy wygrał Ligę Mistrzów i zdobywał także inne trofea w różnych europejskich ligach. Zaskoczenie 62-latka, który niejedno już widział z perspektywy ławki, będzie stanowiło wielkie wyzwanie dla Xaviego.
Trzeci w historii Klasyków
Atutem szkoleniowca Blaugrany jest za to jego doświadczenie z boiska. Były pomocnik zawsze wiedział, jak stawić czoła meczom na takim poziomie jak El Clásico i można liczyć, że będzie potrafił odpowiednio nastawić swoich zawodników przed tą rywalizacją. Ponadto zna z murawy takich graczy jak Toni Kroos, Luka Modrić czy Karim Benzema, więc jego przygotowanie do pojedynku z Realem może mieć dodatkowy wymiar. Xavi podczas kariery piłkarskiej rywalizował z Realem 42 razy. Z żadnym zespołem nie mierzył się równie często. Tylko Leo Messi i Sergio Ramos brali udział w większej liczbie Klasyków (45).
Bilans Xaviego w tych spotkaniach to 17 zwycięstw, 12 remisów i 13 porażek. Wiele z tych pojedynków było wybitnych, ale Katalończyk najlepiej może wspominać wygraną 5:0 z 2010 roku, gdy strzelił gola, a także pokonanie Realu 6:2 z 2009 roku, gdy zanotował 4 asysty. Łącznie pomocnik zdobył 5 bramek i zaliczył 8 podań przy trafieniach kolegów w konfrontacjach z Los Blancos. Rywalizacja Xaviego z Realem rozpoczęła się w 2000 roku, a od jej ostatniej odsłony minęło sześć lat.
Kolejna gra o Superpuchar
Xavi wie też, jak zdobywać Superpuchary Hiszpanii. W trakcie kariery piłkarskiej zdobył ich sześć, w tym jeden po starciu z Realem. Xavi zadebiutował zresztą w barwach Barcelony właśnie w tych rozgrywkach, gdy Katalończycy rywalizowali z Mallorcą w 1998 roku. Pomocnik trafił nawet do siatki po ładnym uderzeniu, choć to drużyna z Balearów ostatecznie sięgnęła po tytuł. Co ciekawe, Xavi mógł wrócić do Blaugrany w roli trenera właśnie już po Superpucharze Hiszpanii 2020. Zwolniony wówczas został Ernesto Valverde, a ówczesny szkoleniowiec Al-Sadd był głównym kandydatem do objęcia sterów Barcelony. Xavi uważał jednak, że jest jeszcze dla niego zbyt wcześnie na poprowadzenie Dumy Katalonii.
Teraz 41-latek musi udowadniać, że nadszedł odpowiedni czas. Xavi często przystępował do Klasyków w faworyzowanym zespole, ale tym razem to Realowi przyznaje się większe szanse. Wokół byłego pomocnika panuje na razie atmosfera zrozumienia, ale rywalizacja z Los Blancos zawsze ma duże znaczenie dla kibiców Barcelony, którzy chcą zobaczyć, że ich drużyna zmierza w dobrym kierunku. Rola trenerów w zbliżającym się El Clásico może być tym większa, że tylko jedno starcie zdecyduje o dalszej grze lub odpadnięciu z rozgrywek. Decyzje podejmowane przez szkoleniowców przed pojedynkiem i w jego trakcie nabierają tym większego znaczenia. Pozostaje liczyć, że Xaviemu będą dopisywały szczęście i dobra intuicja, jak podczas kariery piłkarskiej, w jego jednym z pierwszych wielkich testów na ławce trenerskiej.
Komentarze (1)