Rey Manaj udzielił wywiadu dziennikowi Mundo Deportivo, w którym opowiedział m.in. o okolicznościach swojego odejścia z Barcelony po tym, jak był najlepszym strzelcem drużyny w presezonie. Albańczyk był pytany, czy nie żałuje odejścia z drużyny, w której być może dostałby szanse, a także o swoją sytuację na wypożyczeniu w Spezii.
Mundo Deportivo: Jak się czujesz po powrocie do Włoch?
Manaj: Jestem bardzo zadowolony. Drużyna ma się dobrze, a ja również przeżywam bardzo dobry czas. Właśnie wygraliśmy trzy mecze z rzędu na wyjeździe, ale musimy mieć świadomość, że jeden zły wynik może to wszystko zepsuć. Musimy iść dalej z pokorą, ale nikogo się nie bać.
To znacznie inny styl niż ten Barcelony?
Granie w Barcelonie różni się od tego, co trzeba robić, aby walczyć o utrzymanie. W Barcelonie myślałem tylko o finalizacji akcji, a tutaj musiałem dostosować się do innego sposobu gry.
Serie A i LaLiga mają niewiele wspólnego?
W Hiszpanii futbol jest dużo bardziej techniczny, tutaj jest bardzo taktyczny, bardziej troszczą się o obronę. W LaLidze bardziej myśli się o atakowaniu, a tu ważne jest to, żeby nie strzelili ci gola. Mistrzostwo zdobywają drużyny, które tracą najmniej goli.
A Spezia szuka tam swojego miejsca.
W poprzednim sezonie spisała się dobrze, są nowi gracze. Zobaczymy, czy uda nam się pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jest to klub z najniższą średnią wieku w pięciu największych ligach europejskich. To projekt i zarazem wyzwanie.
To bardzo młoda drużyna. Mam tu fajny projekt, z trenerem, który lubi grę w futbol. Nie mamy dużego doświadczenia, ale jesteśmy wszyscy razem, starając się osiągnąć cel pozostania w Serie A.
Z Thiago Mottą, byłym piłkarzem Barcelony, na ławce.
Był jednym z najlepszych pomocników na świecie. Jako trener również to pokazuje. Bardzo dobrze się rozumiemy, jest zaangażowany w klubie.
Jest tak defensywny, jak ofensywny…
Lubi mieć piłkę, ale kryje się za tym również dużo wysiłku fizycznego. Lubi, gdy zespół jest intensywny.
Masz wyznaczony cel bramkowy?
Nie strzelam wielu goli, ale moja wydajność jest dobra. Prezentuję dobry poziom gry. Brakuje mi małego kroku do przodu, aby poprawić liczbę goli. Teraz ważne jest, żeby myśleć bardziej o drużynie niż o bramkach.
Jesteś wypożyczony z opcją wykupu za 2,7 miliona. Istnieje szansa na powrót?
W tym zimowym okienku miałem oferty z ligi hiszpańskiej, ale teraz myślę tylko o Spezii, aby spisywać się dobrze. W lecie spotkam się z moimi agentami i wraz z dwoma klubami rozważymy możliwe rozwiązania oraz podejmiemy decyzję.
Jak wyglądało twoje odejście z Barcelony w presezonie?
Drużyna miała wielu napastników, a klub powiedział, że nie muszę odchodzić. Rozmawiałem z Koemanem, powiedział mi, że zasłużyłem sobie na miejsce, że wierzy we mnie, ale jest też duża rywalizacja i z pewnością będę miał niewiele minut.
Więc to przemyślałeś.
Tak, miałbym niewiele minut. Griezmann był w tym czasie w drużynie, a gdy odszedł, sprowadzili kogoś innego. Dla mnie też było ważne, żeby grać, być w podstawowym składzie, aby móc występować w reprezentacji Albanii.
Koeman cię chciał?
Liczył na mnie. Rozegrałem bardzo dobry presezon i dlatego myślał o moim awansie do pierwszego zespołu, ale zdecydowałem się na odejście, ponieważ chciałem mieć minuty.
Dał ci zagrać w meczu z Nàstikiem i co to był za debiut…
Strzelenie hat-tricka w debiucie może przydarzyć ci się raz w życiu, ale są ludzie, którym nigdy się to nie przydarza. Byłem bardzo dumny i radosny. Pisali do mnie ludzie z całego świata. To był jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.
Podjąłeś decyzję, zanim dowiedziałeś się o odejściu Griezmanna do Atlético?
Gdybym został, być może miałbym szanse na grę, a może nie. Nie lubię myśleć o rzeczach, które już się wydarzyły. Teraz myślę tylko o strzelaniu goli dla Spezii.
Barcelona do ciebie dzwoniła? Szuka napastnika.
Skontaktowała się z moimi agentami i przyjechała zobaczyć mnie na żywo, ale nic mi nie powiedziała.
Zaskoczyło cię zwolnienie Koemana i przybycie Xaviego?
Nie do mnie należy wyrażanie opinii na ten temat, ale to dwaj świetni trenerzy. Xavi jest legendą, to musi być zaszczyt trenować z nim i życzę mu, aby skończył sezon na bardzo dobrej pozycji.
Oglądasz grę Barcelony?
Bardzo się poprawiła. Wszystkie rzeczy, które się dzieją, mają swój sens. Teraz Barça ma tożsamość.
Byłeś w drużynie Barcelony. Jest w niej wiele jakości, aby aspirować o ważne cele…
Oczywiście, w tym składzie jest wiele jakości. To znacząca drużyna. Musi odnaleźć pewność siebie. Złapie ją wraz z wynikami, a jestem przekonany, że wkrótce się one pojawią.
Jaka jest ta szatnia?
To bardzo dobra drużyna, niezwykle profesjonalna, świetni ludzie.
Widać wydajność, którą dają młodzi.
To bardzo dobrzy zawodnicy. Byłem z Nico i Gavim, kiedy od czasu do czasu awansował. Ma dużo jakości i osobowości.
W futbolu jest nowa generacja młodych piłkarzy.
Wcześniej myślało się o umocnieniu w Segunda B, potem o Segunda A, a potem wykonaniu kroku do Primera. Dziś jest inaczej.
Komentarze (4)