Weterani wciąż mogą liczyć na pewne miejsce u Xaviego

Dariusz Maruszczak

25 stycznia 2022, 13:00

Sport, AS

30 komentarzy

Fot. Getty Images

  • W mediach pojawiła się ostatnio krytyka względem najbardziej doświadczonych piłkarzy Barcelony
  • Xavi wciąż stoi jednak murem za Gerardem Piqué, Jordim Albą i Sergio Busquetsem
  • Defensor obronił się w ostatnim meczu z Alavés, ale pozostali dwaj weterani wzbudzają wątpliwości

W mediach pojawiają się spekulacje, czy Busquets powinien za każdym razem pojawiać się na boisku w wyjściowym składzie. Do debaty włączył się nawet Ronald de Boer, który uważa, że jako defensywny pomocnik powinien występować Frenkie de Jong. Xavi jednak bezwzględnie stawia na wychowanka, podobnie jak zresztą poprzedni trenerzy. W tym sezonie Busquets tylko w pojedynku z Mallorcą nie wybiegł na murawę od pierwszej minuty, ale był wówczas zawieszony. Fatalny błąd w El Clásico też nie wpłynął na choćby zmniejszenie roli weterana.

Pewne miejsce ma też Jordi Alba, choć ciągła gra i brak zmiennika mogą wpłynąć w jego przypadku na zmęczenie materiału. Najmocniej dało się to odczuć w starciu z Athletikiem, w którym lewy defensor odpowiadał co najmniej za dwa stracone gole. Xavi obawia się jednak wystawiania młodego Alejandro Balde na lewej stronie, a prawonożny Sergiño Dest od początku nie cieszy się zaufaniem trenera. Być może sprowadzenie Nicolasa Tagliafico zmieni tę sytuację. Mimo że wątpliwości wobec Busquetsa i Alby nie zmniejszyły się w konfrontacji z Alavés, to właśnie ich zagrania okazały się kluczowe, gdy pomocnik odebrał piłkę rywalom, a obrońca otworzył pole Ferranowi Torresowi, który zaliczył asystę przy golu także krytykowanego Frenkiego de Jonga.

W ostatnim spotkaniu całkowicie obronił się Gerard Piqué, który był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Stoperowi zdarzają się błędy, ale nie można mu odmówić zaangażowania, a w starciu z Alavés był prawdziwym liderem drużyny. Piqué zanotował 72 krótkie podania (80% skuteczności) i sześć długich zagrań, wygrał 10 pojedynków powietrznych, 7 razy wybijał piłkę rywalom i nie popełnił żadnego faulu. Ambicję wykazywał też pod bramką rywala, oddając dwa strzały. Piqué nie tylko dobrze pilnował najgroźniejszych graczy rywali i blokował ich przy stałych fragmentach gry, będących główną bronią gospodarzy, ale też świetnie asekurował bardzo niepewnego Sergiño Desta.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze