Frenkie de Jong jest w tym sezonie mocno krytykowany. Jego forma wyraźnie spadła, a on o tym wie. Mimo wszystko to jednak jego gol dał Barcelonie trzy punkty w meczu z Deportivo Alavés. To z pewnością pozwoli mu na chwilę odetchnąć.
- Skoro strzeliłem gola, ludzie mogą powiedzieć, że zagrałem dobrze, ale tak nie jest. Kibice nie patrzą na spotkania odpowiednio. Mogę się mocno poprawić, ale moja gra nie jest też katastrofalna – powiedział pomocnik po spotkaniu. Frenkie pokonał już problemy zdrowotne, które na jakiś czas wykluczyły go z gry, i stara się wrócić do formy, by pomóc drużynie. De Jong nie zadowala się samą poprawą gry Barçy, oczekuje też wyników: - po El Clásico powiedziano, że powinniśmy być dumni. Przykro mi coś takiego mówić. Jesteśmy Barçą i nie możemy być dumni po porażce.
Xavi wciąż wierzy w De Jonga i daje mu minuty na boisku. Na konferencji prasowej przed starciem z Alavés powiedział, że Holender musi być ważnym piłkarzem i nim będzie. Już następnego dnia pomocnik odwdzięczył mu się, zdobywając zwycięską bramkę. Mundo Deportivo zauważa, że piłkarz strzelił do tej pory w Barcelonie 11 goli, a drużyna wygrała 10 z tych meczów i jeden zremisowała. Remis przytrafił się jednak w półfinale Superpucharu Hiszpanii 2021 z Realem Sociedad, w którym Barça ostatecznie triumfowała po karnych.
W swoim pierwszym sezonie w LaLidze Frenkie wpisywał się na listę strzelców w ligowych pojedynkach z Valencią i Realem Betis. W kolejnej kampanii pokonywał bramkarzy Realu Sociedad, Hueski i Elche. Dołożył też trzy bramki w Pucharze Króla przeciwko Rayo, Granadzie i Athleticowi. Z kolei w trwającym sezonie otworzył wynik spotkania z Villarrealem, a drugiego gola dołożył w miniony weekend z Alavés. Wszystkie te mecze kończyły się wygranymi Katalończyków.
Komentarze (11)