Za nami 18. dzień letniego okienka transferowego. O kim rozpisywali się wczoraj dziennikarze?
Julian Álvarez
Joan Laporta: Szanuję opinię wszystkich. Jedyne co mogę powiedzieć, to że złożyliśmy ofertę i jest ona wciąż na stole. W określonym momencie przestanie być aktualna i będzie to pod koniec lipca – to pewne.
Leo Paradizo (ESPN): Otoczenie Juliána Álvareza jest bardzo niezadowolone z postawy Atlético Madryt i uważa, że relacje między stronami są obecnie niemal nie do naprawienia. Szczególnie źle odebrano wypowiedź Miguela Ángela Gila Marína opublikowaną na około 48 godzin przed finałem mundialu, uznając jej moment za celowe działanie wymierzone w piłkarza. Álvarez może nawet nie stawić się na treningach Atlético, jeśli sytuacja się nie zmieni.
Luis F. Rojo (Marca): Barcelona wyznaczyła termin graniczny na 31 lipca. Jeśli do tego dnia nie pojawią się realne szanse na porozumienie, klub wycofa ofertę i uruchomi plan B. Priorytetowym rozwiązaniem pozostaje sprowadzenie innego środkowego napastnika z najwyższej półki. Alternatywą jest pozostanie przy obecnej kadrze i częstsze korzystanie z fałszywej dziewiątki. W tej roli mogą występować Dani Olmo oraz Ferran Torres, o ile ten drugi pozostanie w klubie. Rozważane jest także przesunięcie Lamine'a Yamala bliżej środka. Hiszpan mógłby stopniowo przechodzić ewolucję podobną do Leo Messiego i coraz rzadziej grać przy samej linii bocznej.
Jota Jordi, który do tej pory był dobrze zorientowany ws. Juliana Álvareza (przewidział m.in. że przemówi po meczu Argentyny z Austrią), napisał na portalu X: "Ach, wtorek...". Wygląda zatem na to, że to właśnie we wtorek ma wydarzyć się coś ważnego dla potencjalnego transferu Juliana Álvareza.
Karim Adeyemi
Roger Torelló (Mundo Deportivo): Piłkarz pomyślnie przeszedł badania medyczne i choć klub początkowo planował oficjalnie ogłosić nowy transfer przed weekendem, aby Adeyemi mógł dołączyć do zespołu Flicka, jego prezentacja i konferencja prasowa zostały przełożone do czasu powrotu Joana Laporty i Deco ze Stanów Zjednoczonych.
João Pedro
Fabrizio Romano: Temat João Pedro i Barcelony przewija się od maja, przez czerwiec, aż do lipca. Dlaczego jego nazwisko ciągle się pojawia? Bo Deco chciał go już wtedy, gdy grał jeszcze w Brighton. W klubie byli jego wielkimi fanami. Rzeczywistość jest taka, że João Pedro nigdzie się nie wybiera. Dla Chelsea João Pedro jest nietykalny. Jeśli więc zobaczycie jakieś powiązania czy plotki, mogę wam zagwarantować, że Chelsea uważa João Pedro za zawodnika po prostu nie na sprzedaż. Za żadną cenę. To niemożliwe.
Marc Casadó
Fernando Polo (Mundo Deportivo): Sytuacja Frenkiego de Jonga, który wrócił z mistrzostw świata z urazem prawego kolana i prawdopodobnie będzie pauzował około czterech miesięcy, nie wpłynęła na plany władz Barcelony co do przyszłości Marca Casadó. Decyzja o jego sprzedaży pozostaje niezmienna. W klubie panuje przekonanie, że niemiecki szkoleniowiec dysponuje wystarczająco szeroką kadrą, by poradzić sobie z nieobecnością reprezentanta Holandii.
Inne:
- Oficjalnie: Trincão przeszedł ze Sportingu do Al-Ahli za 45 mln euro
- Pervis Estupiñán o krok od przejścia do Aston Villi
- Morgan Rogers przechodzi z Aston Villi do Chelsea za niemal 140 milionów euro
- Pierwsza oferta Romy za Summerville'a w wysokości 40 mln euro odrzucona przez West Ham
Komentarze (2)