Sergio Agüero szczerze o swoich problemach z sercem

Łukasz Lewtak

8 lutego 2022, 12:15

Twitch, Mundo Deportivo

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Niemal dwa miesiące po tym, jak Sergio Agüero ogłosił zakończenie kariery piłkarskiej z powodu problemów z sercem, Argentyńczyk postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami i odczuciami z ostatniego okresu na swoim kanale na Twitchu.

- Miałem bardzo złe pierwsze 15 dni. Kiedy w sobotę dopadła mnie arytmia, trafiłem do szpitala. Serce mi trochę przyspieszyło i pomyślałem, że to tylko głupota i że to minie. Kiedy umieszczają cię w dziwnej, prywatnej sali z monitorami, zdajesz sobie sprawę, że nie dzieje się dobrze, ale mówili mi, że jest w porządku. Nie mogli przyjść do mnie, a ja powiedziałem, że to dziwne.

- Następnego dnia obudziłem się cały i zdrowy, godziny mijały, ale nic mi nie mówili. Nie przekazali, że mogę już iść do domu. Wtedy przyszedł lekarz i powiedział mi, że muszę zostać jeszcze jedną noc. Nie wiedziałem, co się dzieje. Zacząłem się denerwować, bo chciałem iść do domu. W poniedziałek obudziłem się, a pielęgniarka przyszła i powiedziała mi, że muszą mnie zabrać do prywatnej kliniki na dokładniejsze badania. Widziałem, że to nadchodzi.

- Wkładają ci mały wąż do pachwiny. Powiedzieli mi, że zamierzają wywołać moje ataki arytmii, aby zobaczyć, który z nich jest najbardziej podobny do tego, który mi się przytrafił. Lekarz powiedział do mnie: "wywołamy trzy ataki arytmii, żeby pan mi powiedział, który z nich to był". Położyli mi płyty na klatce piersiowej, a ja sobie pomyślałem: "co ja tu robię, oni chcą zatrzymać mi serce".

- Najpierw był pierwszy atak, potem drugi. Ja mniej więcej zasygnalizowałem podobieństwa, a lekarz wywołał trzeci atak i wtedy powiedziałem mu, żeby przestał, bo to był dokładnie taki atak. Poszedłem do swojego pokoju i nagle zaczęło mi się kręcić w głowie, a moje serce znowu zaczęło bić i próbowałem się zrelaksować, żeby mi przeszło. Potem lekarz powiedział mi, że to normalne.

- Włożyli mi chip do serca. W nocy strzelam kolorowymi światłami, jestem Iron Manem. Mam chip, który informuje lekarza, gdy moje serce przyspieszy. Przyszedł czwartek, położyłem się na noszach, a lekarz przygotował igłę i nakłuł mnie w klatkę piersiową. Po chwili widzę, że wyjmuje ostrze jak brzytwę i mówi do mnie: "boli?". Ścisnął mnie i powiedział: "to nie tnie dobrze". I zmienił ostrze, jak wtedy, gdy chcesz zamienić zwykły nóż na ząbkowany, który lepiej tnie mięso. To nie bolało. Następnie zaczął wkładać chip. Jeśli coś czuję, rejestruję objawy, a lekarz mówi mi, co mam robić.

- Tydzień czy 10 dni wcześniej powiedziano mi, że prawdopodobnie będę musiał przejść na piłkarską emeryturę, ale nie przyjąłem tego do wiadomości i przygotowywałem się na ten moment. Kiedy powiedzieli mi, że to koniec mojej kariery, że muszę to powiedzieć, pojechałem do Abu Zabi, żeby się trochę od tego zdystansować i w dniu pożegnania byłem spokojny. Miałam zamiar powiedzieć, co mi się przydarzyło i jak się czułem. Kiedy na Camp Nou zobaczyłem schody i moje krzesło, załamałem się i zacząłem płakać. Uściskałem Laportę. Musiałem odejść, a nie chciałem tego robić, bo to dla mnie trudne. Nie chciałem, aby widziano mnie płaczącego, ale Laporta powiedział mi, że muszę wyjść i porozmawiać. Zacząłem myśleć, że muszę być zrelaksowany, i udało mi się odprężyć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze