Emerson Royal nie spędził w Barcelonie zbyt wiele czasu. Po dwóch latach w Betisie zgodnie z umową trafił na Camp Nou, ale wtedy zgłosił się po niego Tottenham, który zapłacił 30 mln euro. Klub nie zastanawiał się długo i przystał na tę propozycję. Teraz okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę.
Finansowo operacja nie powodowała żadnych wątpliwości. Barcelona nie była też pewna, czy Emerson był gotowy na grę w klubie, być może nawet przed Destem i Sergim Roberto. Odpowiedź na to pytanie mieliśmy poznać po pewnym czasie. Tego jednak zabrakło, ponieważ obrońca bardzo szybko odszedł do Premier League. Kibice z uwagą przyglądali się jego dokonaniom i wydawało się, że nie będzie potrzebował wiele czasu na adaptację, ponieważ mowa o silnym graczu. Krótko po dotarciu do Londynu zaczął grać w pierwszej jedenastce.
Po zatrudnieniu Antonio Conte Emerson stracił na znaczeniu, a jego forma również znacznie spadła. Wczoraj zawodnik popełnił duży błąd przy golu Middlesbrough, co doprowadziło do odpadnięcia jego drużyny z FA Cup. Fani byli wściekli, ponieważ zespołowi uciekła jedna z niewielu szans na zdobycie trofeum w tym sezonie. AS opisuje, że kibice określali występ Emersona jako „absolutną tragedię”. Cytowane są nawet wypowiedzi o „najgorszym piłkarzu, jakiego widziano” oraz o dyrektorach Barçy śmiejących się z 30 milionów zapłaconych przez Tottenham. Są to z pewnością przesadzone reakcje, ale prawdą jest, że gracz nie radzi sobie najlepiej, a Anglicy raczej za niego przepłacili. Tymczasem na Camp Nou wciąż poszukiwany jest klasowy prawy obrońca, choć chwilowo z pomocą przyszedł Dani Alves, a Sergiño Dest poprawił swoją formę.
Komentarze (31)