Dziennik AS po raz kolejny wziął na tapet Marca-André ter Stegena. Bramkarz nadal nie imponuje formą i popełnia sporo błędów. Choć sam 29-latek twierdzi, że on najlepiej wie, co robi dobrze, a co źle, to wg statystyk Niemiec rozgrywa swój najgorszy sezon, odkąd trafił na Camp Nou.
Marc-André ter Stegen zarzucił dziennikarzom przed rewanżowym spotkaniem z Napoli, że lubią dolewać oliwy do ognia, szczególnie jeśli chodzi o jego formę. Liczby mówią jednak same za siebie i potwierdzają, że 29-latek rozgrywa właśnie swój najgorszy sezon, odkąd trafił do Barcelony w 2014 roku. Obecnie Ter Stegen notuje ok. 63% skutecznych parad, co odbiega znacznie od 76,51% z sezonu 2017/18. Od przybycia na Camp Nou do kampanii 2018/19 Niemiec w każdym sezonie oprócz 2015/16 bronił co najmniej 70% strzałów na bramkę, lecz od sezonu 2019/20 (68,94%) notuje tendencję spadkową. W kampanii 2020/21 procent spadł do 67,74%, a w obecnym sezonie jest to już tylko 63,03%.
Sytuacja Ter Stegena wygląda jeszcze gorzej, gdy porównuje się go do pozostałych bramkarzy LaLigi. Niemiec obecnie zajmuje ostatnie miejsce w rankingu golkiperów. Najlepszy w tym zestawieniu bramkarz Sevilli Bounou notuje aż 80% obronionych strzałów, a np. Courtois - 76,14%. Ok. 72% udanych parad zaliczają też Unai Simon i Gerónimo Rulli.
W Barcelonie od miesięcy toczy się debata na temat postawy Ter Stegena oraz faktu, że jeśli Niemiec jest zdrowy, gra w każdym spotkaniu. Wysoka ranga 29-latka w szatni nie pozwalała ostatnim trenerom podważyć jego formy. Drugi bramkarz Neto, który zastępował Niemca, gdy ten był kontuzjowany, nie prezentował odpowiedniej jakości, a Iñaki Peña nie otrzymał nawet szansy debiutu. Co więcej, podróże z pierwszą drużyną pozbawiały 23-latka możliwości gry dla drużyny rezerw. W czwartkowy wieczór w spotkaniu przeciwko Galatasarayowi młody bramkarz pokazał, że był gotowy na to wyzwanie. Peña świetnie bronił m.in. strzały Memphisa Depaya oraz umiejętnie rozgrywał piłkę spod własnej bramki.
- W ostatnich tygodniach niektórzy pisali pewne rzeczy, aby dolać oliwy do ognia. Tacy jesteście, rozumiem to, ale to ja widzę wszystko. Wy tego nie widzicie. Jestem zadowolony z tego, jak gram. Wiele rzeczy wykonuję dobrze – stwierdził Ter Stegen podczas konferencji prasowej przed rewanżowym spotkaniem z Napoli, w którym sprowokował jednak rzut karny. Mimo wszystko Niemiec pokazał kilka razy w tym sezonie, że potrafi bronić, lecz trudno podważyć statystyki. Niedawno sam Joan Laporta przyznał, że konieczne będzie sprowadzenie drugiego bramkarza, który wywarłby presję na Ter Stegenie. Potwierdził to też Xavi. – Rywalizacja jest dobra dla wszystkich – przyznał trener, sugerując, że klub planuje pewne zmiany, jeśli chodzi o pozycję bramkarza.
Komentarze (13)