Sport zwraca uwagę na fakt, że w pojedynkach Barçy i Realu Madryt coraz większą rolę odgrywają młodzi piłkarze. Jutro swoje umiejętności pokażą m.in. Pedri, Gavi, Vinicius czy Eduardo Camavinga.
Barcelona pod wodzą Xaviego przechodzi zmianę pokoleniową. W ostatnich tygodniach świetne opinie otrzymują przede wszystkim 17-letni Gavi i 19-letni Pedri. Nie można zapominać także o wchodzącym często z ławki Nico Gonzálezie czy Éricu Garcíi, który również zbiera pozytywne komentarze. Młodzi piłkarze coraz częściej stanowią o sile Barcelony, wspierając weteranów Piqué, Busquetsa czy Albę. Cała czwórka miała już okazję mierzyć się z Realem w lidze czy Superpucharze Hiszpanii i nie czuje strachu przed liderem LaLigi, choć decydująca faza sezonu powoduje, że jutrzejsze starcie będzie miało większą wagę.
Pedri po znakomitym sezonie 2020/2021 część obecnej kampanii stracił z powodu kontuzji, ale obecnie jest jednym z najważniejszych zawodników w kadrze Barcelony. Pomimo tego, że ma dopiero 19 lat, nikt nie wyobraża sobie podstawowej jedenastki bez gracza z Wysp Kanaryjskich. Z kolei Gavi wygląda na piłkarza, który nie boi się żadnego przeciwnika i do każdego podchodzi z takim samym nastawieniem. Sport twierdzi, że 17-latek ma szanse wybiec jutro w pierwszym składzie. Trzeba także przypomnieć, że gdyby nie kontuzja, pewniakiem do występu byłby także inny nastolatek - Ansu Fati.
Z kolei w Realu Madryt na nową gwiazdę kreowany jest Vinicius Junior, który w tym sezonie wykonał zauważalny krok do przodu. Brazylijczyk poprawił znacznie wykończenie, do goli często dorzuca także asysty m.in. do Karima Benzemy. Królewscy mają w kadrze bardzo utalentowanego nastolatka Eduardo Camavingę, ale Francuz ma jeszcze problemy z przebiciem się do pierwszej jedenastki. Cały czas podstawowymi pomocnikami Carlo Ancelottiego są Casemiro, Luka Modrić i Toni Kroos.
Komentarze (1)