Michael Laudrup był gościem RAC1, gdzie wypowiedział się na temat dzisiejszego Klasyku. Duńczyk uważa, że Real Madryt jest faworytem m.in. dzięki grze na własnym stadionie.
Sympatie: Zawsze pytają mnie o to, czy w Klasyku jestem za Barçą, czy za Realem, i nigdy nie wiem, jak mam odpowiedzieć. Jestem Duńczykiem, czemu jestem zobligowany do kibicowania jednej ze stron? Nie rozumiem tego pytania. Dla mnie najważniejsi są ludzie, którzy tworzą te kluby. Kiedy jestem na Camp Nou lub Santiago Bernabéu, szukam moich znajomych, z którymi mogę porozmawiać. To mnie najbardziej interesuje.
Faworyt: Dwa miesiące temu w Klasyku zagrały dwie drużyny bez formy, a dziś sytuacja jest inna. To będzie dobry mecz. Real Madryt ma przewagę, ponieważ gra u siebie, dodatkowo Barça męczyła się ostatnio w Turcji.
Najlepszy Klasyk w wykonaniu Laudrupa: Nie jest to 5:0 z sezonu 1990/1991, tylko 2:1. Strzeliłem pięknego pierwszego gola, potem Real wyrównał, ale na koniec Spasić strzelił samobója. Następnego dnia wszyscy mówili o tej decydującej bramce, a nie o moim trafieniu.
Andreas Christensen: Jest bardzo dobry technicznie i potrafi grać w lidze z najszybszym tempem na świecie. W swoim zespole jest otoczony zawodnikami nastawionymi głównie defensywnie, a Barça gra z bardziej wysuniętą linią obrony. Ale na pewno zaadaptowałby się bardzo dobrze mając u boku Gerarda Piqué, który by mu pomagał.
Pedri: Robi wszystko bardzo dobrze, jest dojrzały i potrafi zachować się odpowiednio w konkretnej sytuacji, tak jak przy golu przeciwko Galatasarayowi. Ma duże umiejętności i potencjał. Jeśli teraz osiągnął już tak wysoki poziom, to jest to świetnym prognostykiem na przyszłość.
Erling Håland: To silny gracz, który potrzebuje większej przestrzeni na boisku, ponieważ nie uczestniczy w tak kombinacyjnej grze. Norweg potrzebuje drużyny, która dogrywa mu piłki, wtedy będzie strzelał bardzo dużo goli. Mam jednak wątpliwości, czy na pewno dobrze odnalazłby się w Barcelonie.
Komentarze (8)