Sevilla ma za sobą kilka bardzo dobrych sezonów, szczególnie w Lidze Europy, którą wygrywała czterokrotnie w trakcie dziesięciu lat. W lidze w obecnej kampanii również idzie jej bardzo dobrze, ale na Camp Nou drużyna prowadzona obecnie przez Julena Lopeteguiego nie wygrała niemal od 20 lat.
Po raz ostatni Andaluzyjczycy mogli cieszyć się z wyjazdowej wygranej nad Barçą w sezonie 2002/03, kiedy to triumfowali 3:0 po golach Casquero i Toedtliego (2). Kibice na stadionie domagali się dymisji prezydenta Joana Gasparta. Od tamtej pory Sevilla tylko trzykrotnie zremisowała na Camp Nou. Ostatni taki remis miał miejsce w październiku 2020 roku, a gola dla gości strzelił nie kto inny jak wypożyczony obecnie do Barcelony Luuk de Jong. Holenderski napastnik zmierzył się za to ze swoją była ekipą w pierwszej rundzie obecnego sezonu. Pojawił się na boisku na pięć minut, a mecz zakończył się remisem 1:1.
Media zauważają, że biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki Sevilla nie była w stanie pokonać Barçy na Camp Nou w 18 spotkaniach z rzędu, notując zaledwie dwa remisy. Ostatni triumf znajdziemy w 1/8 finału Pucharu Króla w sezonie 2009/10. Zwycięstwo 2:1 dało awans do ćwierćfinału.
Świetnie niedzielnego rywala zna Xavi, który aż 33 razy mierzył się z nim jako piłkarz, notując 20 wygranych, siedem remisów i sześć porażek. Co ciekawe, dzisiejszy trener zagrał od pierwszej minuty we wspomnianym starciu z 2002 roku, kiedy to Andaluzyjczycy po raz ostatni wygrali na Camp Nou w LaLidze. Całkowity bilans Sevilli na Camp Nou to 76 porażek, 14 remisów i zaledwie siedem zwycięstw w 97 wizytach. Obecna forma podopiecznych Lopeteguiego jest dość niepewna, ponieważ w ostatnich pięciu kolejkach zanotowali aż cztery remisy.
Komentarze (6)