Xavi Hernández jasno powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej, że w meczu z Cádizem piłkarzom zabrakło wiary, co nie może się powtórzyć przeciwko Realowi Sociedad. Trener skomentował też aferę związaną z Piqué i Rubialesem.
[Marc Brau, Barça TV] W ostatnich meczach wasi rywale cofali się, dawali wam mieć piłkę, a Real Sociedad gra inaczej, bardziej podobnie do was. Czy może to wam pomóc pokazać wasze zalety i odzyskać dobre odczucia?
Tak, zgadzam się, to inny przeciwnik niż Cádiz czy Eintracht. Levante było odważne i często nas naciskało. Real Sociedad jest świetną drużyną, a Imanol świetnym trenerem. Udowodnił to. Jego pomysł na grę jest podobny do tego, czego chcemy my. Drużyna od wielu lat dobrze pracuje, jest dla nas wzorem. Real w końcu zdobył tytuł, Puchar Króla, i na pewno będzie trudnym rywalem. Być może będzie naciskać wysoko, my też mamy swoje zalety. Musimy mieć rozwiązania i naciskać. Spotkanie powinno być atrakcyjne dla kibiców. Postaramy się podejść do niego jak najlepiej i znów robić wszystko dobrze. To kolejny finał z bezpośrednim rywalem walczącym o Ligę Mistrzów. Wszyscy grają o wysoką stawkę, są nerwy. Trudno będzie osiągnąć cel, ale zależymy od siebie.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Wiem, że to zależy od wielu czynników, ale z czego twoim zdaniem wynika wasz spadek formy?
Od meczu. Z Levante graliśmy dość dobrze, przeciwnicy naciskali i nie było łatwo, ale zagraliśmy tak, żeby wygrać. Dwumecz z Eintrachtem nie był dobry, gra nie była płynna ani na wyjeździe, ani u siebie. Model gry przeciwników z kontrami, których nie umieliśmy powstrzymać, zaszkodził nam. To temat piłkarski, a w meczu z Cádizem moim zdaniem chodziło raczej o mentalność. Nie byliśmy efektywni, powinniśmy byli to wygrać. Powód nie jest jeden. Tym razem przyczyny są i piłkarskie, i mentalne. Musimy zmierzyć się z rzeczywistością i awansować do Ligi Mistrzów. Mistrzostwo jest praktycznie niemożliwe. Drugie miejsce też jest ważne, bo da nam występ w Superpucharze.
[Marta Ramon, RAC1] Piqué wrócił na listę powołanych, jak się czuje? Czy jest skoncentrowany wobec całej pozasportowej polemiki, która go teraz otacza?
On już taki jest, jest ekstrawertykiem i lubi być na ustach ludzi. Pod tym względem się różnimy, ja wolę być ostrożniejszy, bardziej dyplomatyczny. On taki nie jest, więc o nim mówią. Znam go, gdyby brakowałoby mu koncentracji, sam by mi to powiedział. To go jeszcze napędza. Adrenalina jest jak narkotyk, w dobrym tego słowa znaczeniu. Gerard jest bardzo zaangażowany i świetnie grał w ostatnim czasie. Brakowało nam go. Fizycznie czuje się dobrze.
[Adria Albets, Cadena SER] Jak wyglądała rozmowa z piłkarzami po meczu z Cádizem? Byłeś zły, opieprzyłeś ich?
Nie, ale jasno powiedziałem, że brakowało nam wiary i lepszej rywalizacji. Pokazałem im też wideo, bo czasem ja mam jakąś opinię, a oni mogą się z nią nie zgodzić. Cádiz rywalizował lepiej od nas, to jasne. Nie graliśmy źle, mieliśmy wiele okazji, ale musimy je wykorzystywać. Musimy mieć więcej wiary i chęci. Taki mecz powinniśmy byli wygrać. To nasz błąd. Taka sytuacja nie może się powtórzyć. Piłkarsko możemy przegrać, jak z Eintrachtem, ale w kwestii wiary i chęci rywale nie mogą wygrywać.
[Josep Capel, Radio Nacional] Jak w końcówce sezonu możecie dać radość kibicom? Fani już ją czuli, ale jak możesz im ją przywrócić po dwóch ostatnich porażkach?
Musimy dać z siebie wszystko, dobrze grać i wygrywać. Trzeba starać się zająć drugie miejsce, normalnie nie byłby to nasz cel, ale w tym sezonie jest. Nie jesteśmy w najlepszej sytuacji, taka jest rzeczywistość i trzeba się z nią zmierzyć. Nie możemy się załamywać. Trzeba ponownie zyskać radość. Już nam się to udawało, rozgrywaliśmy bardzo dobre mecze przeciwko wielkim rywalom. Musimy się podnieść i do tego wrócić. Pora na reset i rozpoczęcie od nowa. Musimy jak najlepiej zakończyć sezon i odzyskać to, co mieliśmy 2-3 spotkania temu.
[Helena Condis, Cadena COPE] Przeszkadzały ci tweety Piqué wkrótce po porażce Barcelony w lidze? Śledziłeś jego Twitcha?
Nie, skąd. Przeszkadza mi, gdy piłkarze nie są skupieni na pracy, nie są zaangażowani, nie dają z siebie wszystkiego na treningach. To byłby problem. Znam Gerarda od lat i wiem, jak nim zarządzać. Jest bardzo inteligentny i ma duże zdolności. Potrzebuje takich impulsów, żeby grać lepiej. Nie mam z nim żadnego problemu.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Martwi cię potencjalne faworyzowanie Barcelony w kontekście interesów Rubialesa i Piqué? Czy sędziowie mogą traktować was ostrzej w końcówce sezonu, by uspokoić opinię publiczną?
Wierzę w uczciwość sędziów, chcą pracować jak najlepiej. Oni też cierpią, czują presję. Nie martwi mnie to, o czym mówisz. Ani nie zyskamy, ani nie stracimy. Czasem czujesz się tak, czasem tak, ale niemal zawsze bilans się wyrównuje.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Miesiąc temu pokonaliście Real, mieliśmy serię 15 meczów bez porażki. Jaka jest teraz rzeczywistość? W jakiej formie tak naprawdę jesteście?
Przed nami kolejny finał z Realem Sociedad. Taka jest rzeczywistość. 2-3 tygodnie temu cieszyliśmy się na myśl o potencjalnej rywalizacji o mistrzostwo, która teraz jest bardzo daleko. Teraz celem jest drugie miejsce, które wciąż zajmujemy. W listopadzie sytuacja była trudniejsza, teraz nie jest aż tak źle. Straciliśmy szansę na trofea i musimy się poprawić. Trzeba jednak myśleć o teraźniejszości, nie o przyszłości. Jutro mecz o sześć punktów z bezpośrednim rywalem. To nasz główny cel, nie zmieniam dyskursu. Od listopada naszym głównym celem jest awans do Ligi Mistrzów. Trzeba poprawić wszystko.
[Alex Pintanel, Gol] Martwi cię, że spadek formy przyszedł w takim momencie, że pozbawił was szans na trofeum?
Martwi mnie awans do Ligi Mistrzów, nie ma innego wyjścia. Z Sevillą graliśmy świetnie, z Levante dobrze, przeciwko Cádizowi mieliśmy okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Dwumecz z Eintrachtem był zły. To dla nas rozczarowanie. Jutro postaramy się pokazać naszą najlepszą wersję, w tym celu pracujemy i trenujemy. Za siedem meczów zobaczymy, jak wygląda nasza rzeczywistość.
[Xavi Lemus, TV3] Jak piłkarze odpowiedzieli na ten spadek formy w rozmowie z tobą? Gracze tacy jak Ferran Torres czy Frenkie de Jong wcześniej błyszczeli, a teraz nie spisywali się tak dobrze.
Przyznali mi rację, po to jest dialog. Nie jestem dyktatorem. Uzgadniamy i poprawiamy wszystko razem, szukając tego, co najlepsze dla drużyny. Zawodnicy widzieli, że musimy rywalizować lepiej.
Powiedziałeś, że ostatnio drużynie zabrakło nieco wiary. Czy piłkarze zdają sobie sprawę, że każde spotkanie do końca sezonu jest finałem?
Tak, musimy grać lepiej i mieć więcej wiary. Nie będzie łatwo, bo nie gramy o tytuł. Ci piłkarze wiele wygrali w trakcie swoich karier, więc muszą się dostosować. Potrzeba pokory i myśleć, że celem jest drugie miejsce. To rozczarowujące, trudno o radość, ale taka jest rzeczywistość.
[David Bernabéu, Mediaset] Jaka jest twoja opinia na temat afery z Piqué? Wiele osób nie rozumie, jak zawodnik grający w ramach federacji współpracuje z nią, by utworzyć rozgrywki, w których weźmie udział. W przypadku Rubialesa jest tak samo. Widzisz tu konflikt interesów?
To bardzo trudne. Moja opinia niczego nie zmieni. Dwie osoby są w to zaangażowane, Rubiales zorganizował konferencję prasową, pytania powinny być kierowane do nich. Dobrze znam prezesa RFEF, to uczciwy facet, któremu zależy na dobru wszystkich. Widziałem to jako piłkarz. Był też w AFE i pomagał zawodnikom. Wierzę w jego uczciwość, choć oczywiście musi udzielić wyjaśnień. Myślę, że obaj mają na uwadze dobro większości. W przeciwnym razie by tego nie zrobili. Chcę w to wierzyć. Czy to etyczne? Opinie są różne.
[Josep Soldado, La Sexta] Jesteś sfrustrowany brakiem trofeum? Mówisz optymistycznie, ale jak tak naprawdę się czujesz?
Lubię wygrywać i zdobywać trofea, ale taka jest rzeczywistość. Wiedziałem, że sytuacja jest trudna, kiedy przychodziłem. Nawet będąc największym optymistą muszę się z tym zmierzyć. Nie zmienimy nic z tego, w co wierzymy. Rozgrywaliśmy też świetne mecze przeciwko wielkim rywalom. Tak trzeba rywalizować. W lidze mieliśmy dużą stratę, ale zanotowaliśmy bardzo dobrą passę aż do spotkania z Cádizem. Jestem uparty i pozostaję optymistą. Oczywiście pojawiają się trudne momenty, ale to część futbolu. Trzeba dalej się starać, naciskać i pracować.
[Gabriel Sans, Mundo Deportivo] Alves nie zagrał z Cádizem, ma jakieś dolegliwości? Czy fakt, że Dest może latem odejść, ma wpływ na jego formę?
Dest zagrał świetnie z Cádizem. Dani nie zagrał, bo miał pewne dolegliwości. Był na liście na wszelki wypadek, gdybyśmy go potrzebowali. Sergiño też miał dolegliwości i bardzo się wysilił. Oddanie piłkarzy jest bardzo duże. Wszyscy chcą grać, nawet gdy nie czują się całkiem dobrze.
[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Nie po raz pierwszy wpuściłeś na boisko wielu napastników, ostatnio pod koniec było ich pięciu. Trenujecie to?
To nie była desperacja. Zmieniliśmy ustawienie na 3-4-3, Ferran nie był napastnikiem, tylko mediapuntą. Trenowaliśmy to, zmienialiśmy taktykę, szukaliśmy rozwiązań. Atakujemy czasem z Jordim na skrzydle i trójką obrońców, co jest ryzykowne. Nie zmieniamy ustawienia na takie, którego nie ćwiczyliśmy. Ryzyko było potrzebne, żeby zmienić wynik.
[Sport] Barça wygrała 89% meczów z Pedrim na boisku, a bez niego to tylko 49%. Co sądzisz o tej statystyce? Jak możecie poradzić sobie w końcówce sezonu bez niego?
Wielokrotnie mówiłem już, że Pedri jest bardzo ważny dla nas i dla naszego stylu. To jeden z pomocników, którzy najlepiej rozumieją naszą filozofię. Ma 19 lat i to dla nas ważna strata. Tak samo z Ansu, Ronaldem czy Gerardem.
[Culemania] Boisz się, że w przypadku przedłużenia umowy z Dembélé lub pozyskania nowych piłkarzy, nie będzie ich można później zarejestrować?
Klub pracuje nad przyszłością, ale teraźniejszość tak nas zajmuje, że nie myślę o tym. Mamy nadzieję, że sytuacja z zeszłego roku się nie powtórzy. Mamy nadzieję, że możliwe będzie zarejestrowanie każdego.
[Jijantes] Czy to prawda, że próbowałeś Érica na pozycji piwota?
Nie, nie robiłem tego. Miałem taki pomysł, ale nie trenowaliśmy tego.
[„10 del Barca”] Dlaczego piłkarzom brakowało wiary i jak można ją odzyskać?
Być może uważaliśmy ten mecz za łatwy i nie przywiązywaliśmy do niego dużej wagi. Cádiz wiedział, że będzie miał 2-3 okazje, i pokazał wiarę. Brakowało nam chęci i wiary, nie gry. Wyjście na prowadzenie przeciwko takim drużynom wszystko zmienia. Trzeba zawsze próbować.
Komentarze (5)