Kataloński Sport zwraca dziś uwagę, że statystyki Realu Sociedad, dzisiejszego rywala FC Barcelony, są naprawdę ciekawe, lecz nie do końca korespondują z tym, co widzimy w kolejnych meczach baskijskiej drużyny na boisku.
Real Sociedad to żywiołowa, odważna, ofensywna drużyna, która lubi przejmować inicjatywę, grać na połowie przeciwnika, dobrze operować piłką i bardziej patrzeć na bramkę przeciwnika niż na swoją. Jednak w 32 meczach Baskowie zdobyli tylko 32 gole. To bardzo słaby wynik, gorsze są tylko Cádiz, Alavés, Getafe i Mallorca. Z drugiej strony Real Sociedad stracił tylko 30 goli, co stanowi trzeci najlepszy wynik w LaLidze, za Sevillą i Realem Madryt.
Statystyki sugerowałyby więc, że Real Sociedad jest drużyną bardzo silną w defensywie, że częściej spogląda na własną bramkę niż w kierunku bramki przeciwnika i że gra bardziej na własnej połowie, nie chcąc przejmować inicjatywy.
Liczbą, która szczególnie interesuje Barçę, jest liczba bramek zdobytych przez Real Sociedad u siebie, na Reale Arena w San Sebastián. Otóż Baskowie w 16 meczach ligowych na własnym obiekcie strzelili... sześć goli. To najgorszy wynik w LaLidze. Na wyjeździe Real Sociedad więcej strzela (26 bramek), ale też zdecydowanie więcej traci (24).
Imanol Alguacil zmienia ustawienie
Wydaje się, że w ostatnich meczach Imanol zdecydował się na zmianę formacji, w której z różnych powodów zniknęli szeroko ustawieni gracze - Januzaj, Portu, Barrenetxea i Oyarzabal. Trener wprowadził drugiego napastnika, Sorlotha, który będzie towarzyszył zwykle grającemu w pierwszym składzie Isakowi. Z 4-2-3-1 lub 4-3-3 szkoleniowiec przeszedł na 4-4-2, z Zubimendim przed obroną, Merino i Rafinhą jako bocznymi pomocnikami oraz Davidem Silvą w środku pola. Jego nieobecność z powodu kartek może sprawić, że do drużyny powróci Januzaj i nie będzie zaskoczeniem, jeśli Real zagra w elastycznym ustawieniu 4-4-2, ponieważ dotychczasowe wystawianie Isaka na skrzydle, z Sorlothem na szpicy, nie przynosiło zbyt dobrych rezultatów.
Niezależnie od ustawienia jasne jest, że Imanol Alguacil wyśle swoich piłkarzy do wysokiego pressingu, aby sprawić, że Barça będzie czuła się niekomfortowo. Xavi będzie miał zapewne przygotowane alternatywne rozwiązania, aby wychodzić spod tego pressingu. Gospodarze będą również starali się walczyć z Barçą o posiadanie piłki, przejmować inicjatywę i grać z dala od własnej bramki.
Niewątpliwie dużym problemem dla Realu Sociedad jest zbyt mała liczba strzelonych goli. Oyarzabal, który z dziewięcioma bramkami był najlepszym strzelcem zespołu, jest kontuzjowany, a Isak nie spełnia oczekiwań - ma na koncie tylko pięć trafień. Jeśli dodamy do tego, że kolejnym najlepszym strzelcem drużyny jest jej środkowy obrońca Elustondo (4), który w ostatnich meczach był zmiennikiem, łatwo zrozumieć, jak wielkie trudności ma ekipa Imanola Alguacila ze zdobywaniem bramek.
Być może styl gry Realu Sociedad będzie bardzo pasował drużynie Xaviego. Goście mogą znaleźć dużo miejsca za Le Normandem i Zubeldią, a tempo Dembélé i Adamy oraz wypady Ferrana mogą okazać się skuteczniejsze niż w meczu z drużyną, która się głęboko cofa, jak to miało miejsce w przypadku Cádizu. Real musi wygrać, aby myśleć o awansie do Ligi Mistrzów, ale Barça nie może przegrać trzech spotkań z rzędu.
Komentarze (2)