Dziennik ABC publikuje dziś bardzo krytyczny artykuł na temat Gerarda Piqué. Ujawnione w tym tygodniu nagrania rozmów zawodnika z prezesem federacji Luisem Rubialesem mają świadczyć o tym, że zawodnikowi nie można ufać i nie ma on skrupułów, ponieważ „sprzedaje” swoich kolegów, myśląc jedynie o własnych zyskach.
ABC opisuje nieznaną do tej pory sytuację, która miała mieć miejsce dwa lata temu. Po wybuchu pandemii Josep Maria Bartomeu poprosił piłkarzy o obniżenie pensji o połowę, co początkowo nie spotkało się z pozytywną odpowiedzią. Piqué rozpoczął wtedy indywidualne negocjacje z prezydentem, prosząc o podwyżkę w zamian za podział płatności na raty wygodniejsze dla klubu. Według dziennika Katalończyk miał się dzięki temu stać „najlepiej opłacanym obrońcą świata” ze stałą pensją wynoszącą 41 milionów euro, do czego dochodziły jeszcze zmienne. Światło dzienne ujrzały jedynie pozytywne szczegóły tego porozumienia nazywanego przez klub obniżką wynagrodzenia. Dzięki temu Bartomeu mógł wywrzeć presję na pozostałych graczach, a ci ustąpili i zgodzili się na mniej korzystne warunki niż Piqué. Po tych wydarzeniach pewnego dnia stoper miał przyjść do szatni i znaleźć tam napis „Zdrajca” na tablicy używanej przez trenera.
Takie postrzeganie Gerarda przez kolegów miało nie być nowe. ABC zauważa też, że został on kapitanem dopiero, kiedy nie było już innej możliwości, czyli kiedy został jednym z graczy z najdłuższym stażem w klubie. Wcześniej nikt na niego nie głosował, ponieważ koledzy mu nie ufali. Relacje Piqué z Messim również miały ulec znacznemu pogorszeniu, a teraz obaj ze sobą nie rozmawiają. Obrońca miał nawet udać się latem do Joana Laporty w celu przekonania go, by pozbył się z drużyny Argentyńczyka, ponieważ dzięki temu sam mógłby zarobić jeszcze więcej.
Piqué miał oprócz tego z łatwością porzucić Bartomeu na rzecz Laporty, na czym ucierpiał poprzedni prezydent. ABC podaje, że przyszłość piłkarza w Barcelonie jest raczej pewna. W podobnej sytuacji mają być tylko Ferran, Nico, Gavi, Ter Stegen i Pedri.
Trudno spodziewać się, by wszystko, co napisało ABC, było prawdą, ale widać, że afera z taśmami Piqué i Rubialesa przynosi już pierwsze skutki. Wizerunek obrońcy pogorszył się, a dzienniki coraz częściej będą go krytykować. A wy jak uważacie? Czy ABC ma rację w tak ostrej ocenie obrońcy?
Komentarze (52)