Barcelona i Dani Alves wciąż nie ogłosili, czy będą kontynuować współpracę, ale do tej pory wszystkie doniesienia medialne zapewniały, że Brazylijczyk pozostanie w klubie przynajmniej na pół sezonu. Teraz nie jest to już takie pewne.
Według Sportu obrońca czeka na decyzję Barçy i wciąż nie odbył ostatecznej rozmowy z Xavim. Chce zostać na Camp Nou i przygotowywać się tam do mundialu w Katarze, więc poczeka z podjęciem decyzji tyle, ile będzie trzeba. Teraz nie zwraca uwagi na plotki, ale wie, że Katalończycy planują pozyskać Azpilicuetę, który również grałby z prawej strony defensywy. Szansą jest więc dla niego potencjalna sprzedaż Sergiño Desta. Jeśli do tego nie dojdzie, Alves może mieć problem z otrzymywaniem minut na boisku. Dani poświęcił się zimą, akceptując bardzo niską pensję, i teraz też na pewno będzie chciał w miarę możliwości pomóc klubowi.
AS jest zdania, że już niedługo cała sytuacja powinna się wyjaśnić. Piłkarz może podjąć decyzję nawet w ten weekend i przewiduje się, że może być nią odejście z klubu. Opcja pozostania na sezon lub pół miała zostać odrzucona. Po przedłużeniu umowy z Sergim Roberto oraz wobec braku sprzedaży Desta i potencjalnego sprowadzenia Azpilicuety Barça nie potrzebuje już więcej prawych obrońców. Jeszcze niedawno wydawało się, że Dani pozostanie na Camp Nou, a klub umieścił go nawet w kampanii promującej koszulki. Oprócz gry na boisku Brazylijczyk odgrywał ważną rolę w szatni, gdzie wprowadzał dobrą atmosferę i był wzorem dla młodych. Xavi stanął jednak wobec wyboru między nim a Destem i według ASa postawił na młodszego Amerykanina.
Komentarze (13)